Niesmaczny temat

Miałem plan.. autentyczny. Rzuciłem (po raz kolejny) palenie, obostrzyłem bytność w okolicach gdzie dobrze gotują i hajda, regime dietetique, itd.. Nagle siadł mi niespodziewanie żołądek, po nim wątroba zaczęła pikać, a na koniec, żeby było kompletnie, pewien idiota „obkichał” pół wagonu i złapałem jakiś złośliwy szczep wirusa bronchitu chyba (sam już nie wiem, bo te […]

via Niesmaczny temat — w bezkresach ponad czasem czasami tu

You may also like...

9 komentarzy

  1. nagor napisał(a):

    @robertzjamajki
    Współczuję , to istne plagi egipskie .Jak wynika z tego co piszesz to sprawca tego komfortu dalej obcy .
    Jak już dopadnie Ciebie desperacja odwiedź sklep monopolowy , poszukaj śliwowicy pahalnej 78% . Walnij 100 g (może 50 g w Twoim przypadku) na pusty żołądek, jak utrzymasz pół godziny popraw klinem . Danie główne po zabiegu , jogurt naturalny , 50g soku z kiszonej kapusty lub ogórków .
    Zbudujesz od nowa florę żołądkową .
    Powodzenia i zdrówka

  2. Tadeusz_K napisał(a):

    @robertzjamajki
    #bo te multi-kulti rozciąga się na choroby również#
    *

    Byłoby ewenementem, gdyby było inaczej.
    Np. Szwedzi wyhodowali sobie nieuleczalnego (na dzień dzisiejszy) multi_pulti_kulti Super Trypra.
    -Ot afrykańskie wynalazki (spuścizna po kozach).
    Coraz mniej będzie do śmiechu tym, którzy wyśmiewali się z J.Kaczyńskiego, gdy podnosił ten problem (mutacji chorób) w kontekście nachodźców..
    *

    *
    vide: Super_Tryper.
    *
    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

  3. robertzjamajki napisał(a):

    @nagor
    logiczne to, co mi proponujesz > spalić „guffno” spirytem, a potem spokojnie mleczkiem i jogurtem odbudować potrzebne bakterie.
    Problem w tym, ze moja lekarka zezwoliła na powiedzmy produkty typu jogurt, lecz żadnego „Ogniem i mieczem” nie da zrobić, także alkohol odpada. Poczekam, dam się poleczyć.

    Dzięki za radę

    pzdr

  4. robertzjamajki napisał(a):

    @Tadeusz_K
    Nie strasz mnie Tadeuszu, bo nic tylko szukać tego sqrviela i.. dać jako pacjenta „0” na testy, aż do całkowitego zużycia próbki 0..

    Dzięki za życzenia zdrowia, O!

    pzdr

  5. nagor napisał(a):

    @robertzjamajki
    Jak masz jakąś fałszywą florę żołądkową zatruwającą resztę organów swoimi produktami przemiany , jesz to dajesz im pożywkę do namnażania. Jak ziółka hamują ich rozwój to znaczy są wrażliwe na łaskotanie i mogą ulec po Ogniem i mieczem i w cztery dni masz to co powinno tam być, a skurczybyki po jednej kuracji powinny się zawinąć .
    Wiesz konia od jedzenia też można odzwyczić , tylko zawsze zabraknie tego jednego dnia .

  6. Tadeusz_K napisał(a):

    @robertzjamajki
    #Nie strasz mnie #
    /
    Nie straszę.
    Na pewno będzie dobrze u Ciebie, będzie dobrze.
    **
    Ale kiedyś będzie to społeczny problem co przedstawia syndrom szwedzkiego trypra.
    Mój kolega zmarł na chorobę przywiezioną z Syrii.
    Szwagier dwa lata leczył się na chorobę złapaną w Indiach.
    Z czasów inwazji Hiszpanów na Indian są opisy jak to Indianie umierali na chorobę białych, która dla białych była tylko kichnięciem.
    Sytuacja jest/będzie rozwojowa pod tym względem.
    W takim np. budownictwie trzeba ok. 50 lat, aby sprawdzić nową technologię, a co dopiero, gdy technologia tyczy konstrukcji człowieka.

    #lekarka zezwoliła na powiedzmy produkty typu jogurt, **lecz żadnego „Ogniem i mieczem” nie da zrobić**#
    -bo taka jej rola.

  7. ProvoCatio napisał(a):

    @ @robertzjamajki

    słodki Jezu! ale się porobiło 🙂

  8. piko napisał(a):

    A może spróbuj odkazić się węglem medycznym. Jesz aż kupka zrobi się czarna. Potem trzeba zasiedlić kichy dobrymi bakteriami pijąc na przykład prawdziwe zsiadłe mleko. Kapusta kiszona i ogóry kiszone własnej roboty też wskazane.

    Jakieś analizy powinieneś zrobić (posiew, wymaz itp.)

  9. Tadeusz_K napisał(a):

    @ProvoCatio
    ale się porobiło #
    /
    -No…
    Był taki czas (a może nadal jest), że chcąc wjechać do pewnego państwa z pieskiem należało wykazać się dokumentami stwierdzajacymi zdrowotność psa.
    A teraz obserwujemy niekontrolowany import „ciekawej” odmiany trypra.
    🙂

    Super_Tryper.

Dodaj komentarz

Przejdź do paska narzędzi