Świat RNA

W poprzednim „ewolucyjnym” tekście zapowiadałem, że coś napiszę o „świecie RNA”. Dla tych co nie czytali lub już nie pamiętają, krótko przypominam i wyjaśniam o co chodzi.

Ewolucjoniści darwinowscy i neodarwinowscy przyjęli już do wiadomości, że samoistne, przypadkowe powstanie DNA nie jest możliwe (czym jest DNA, jak działa przedstawiłem pokrótce w tej notce). Nawet Francis Crick, laureat nagrody Nobla za odkrycie struktury DNA, zagorzały ateista i ewolucjonista, sam poddawał w wątpliwość możliwość przypadkowego powstania chociażby jednej prostej proteiny na drodze chaotycznego łączenia się aminokwasów.

Dlaczego DNA nie mogło samo się zrobić? Wynika to z odkrycia jak funkcjonuje w komórce mechanizm syntezy białek. Dla przypomnienia jeszcze raz zamieszczam dwa filmy pokazujące dwuetapowość tego procesu, czyli transkrypcję – tworzenie cząstki mRNA (informacyjne RNA) oraz translację – na podstawie mRNA składanie białka z aminokwasów przez rybosom.

 

 

 

Poznanie szczegółów tego procesu ujawniło, że na etapie zarówno translacji jak i transkrypcji niezbędne są pewne funkcjonalne białka o bardzo specyficznej i złożonej budowie, np. polimerazy RNA (enzym, katalizator), czy inne białka katalizujące proces tworzenia białek w rybosomie.

Mechanizm syntezy białka przez DNA wymaga już wcześniej istnienia białka – katalizatora. To stoi w sprzeczności z postulowanym stopniowym procesem wykształcania się mechanizmów zachodzących w komórce.

„Każdy, kto próbuje rozwiązać tę zagadkę, natychmiast natrafia na paradoks. Współczesne kwasy nukleinowe są syntetyzowane wyłącznie z pomocą białek, a białka powstają tylko wówczas, kiedy istnieje odpowiadająca im matryca w postaci właściwej sekwencji nukleotydów. Jest zupełnie nieprawdopodobne, by tak skomplikowane struktury, jak białka i kwasy nukleinowe, powstały w tym samym miejscu i w tym samym czasie spontanicznie. Z drugiej strony, jedne nie mogą funkcjonować bez drugich”. (biochemicy Leslie Orgel i James Shapiro)

Niemożliwe jest jednoczesne przypadkowe powstanie takiego mechanizmu. Mamy typowy nierozwiązywalny problem, co było pierwsze – jajko czy kura. Ten mechanizm jest przykładem złożoności nieredukowalnej.

I tu pojawia się tytułowy „świat RNA” jako możliwość obejścia tego problemu. Na początek obrazek czym jest RNA i ukazujący różnicę względem DNA.

 

Jak widać jest kopią połówki DNA z podmienioną Tyminą na Uracyl. Wyszczególnia się kilka rodzajów RNA z uwagi na miejsce występowania, funkcję i stabilność życia.

 

Nowy scenariusz ewolucji komórkowej zakładał, że biosynteza białek przebiegała w sposób pośredni począwszy od cząstek RNA. Pomysł polegał na tym, że RNA miałaby pełnić jednocześnie funkcję nośnika informacji genetycznej – jak dzisiejsze DNA i katalizatora reakcji chemicznych – jak dzisiejsze białka. Takie dwa w jednym.

Co na ten temat mówił wcześniej cytowany biochemik Leslie Orgel:

„Postawiliśmy hipotezę, że jako pierwszy mógł pojawić się RNA i stworzyć to, co dziś nazywamy światem RNA, w którym wszystkie reakcje niezbędne, by prekursor ostatniego wspólnego przodka mógł przetrwać i replikować się, były katalizowane przez RNA. Zakładaliśmy również, że RNA mógł następnie rozwinąć zdolność do kierowania łączeniem się aminokwasów w łańcuchy białkowe. Sądziliśmy, że taki scenariusz mógł być zrealizowany, jeśli prebiotyczny RNA w odróżnieniu od dzisiejszego miał dwie nieznane obecnie cechy: zdolność do replikacji bez udziału białek i zdolność do katalizowania każdego etapu ich syntezy. […] Łatwo było również pokazać, w jaki sposób RNA mógł ewoluować do DNA, który będąc bardziej stabilnym, wyparł RNA z funkcji strażnika informacji genetycznej”.

Nie pozostało nic innego niż zacząć eksperymentować i weryfikować postawioną hipotezę. W latach 80. odkryto, że faktycznie istnieją cząsteczki RNA mające zdolność katalizowania niektórych reakcji chemicznych.

Nazwano je rybozymami  – coś jak enzym tylko niebiałkowy.

Obecnie takim rybozymem, szczególnie ważnym dla zwolenników świata RNA, jest rybosomowy RNA (rRNA). Proszę spojrzeć do filmu pokazującego transkrypcję w rybosomie. Katalizuje on reakcję łączenia aminokwasów w łańcuchy polipeptydowe, czyli białka. Wielu naukowców uważa, że ten rybozym jest taką molekularną „skamieniałością” dowodzącą pierwszeństwa powstania RNA.

Fakt że niektóre cząsteczki RNA mogą pełnić funkcje katalityczne jest za słaby, aby stwierdzić słuszność teorii. Należało wykazać, że kataliza mogła zdarzyć się samoistnie w warunkach prebiotycznych oraz co równie ważne, że zachodziła samoistna replikacja, czyli że rybozymy tworzyły własne kopie. Bez dziedziczenia nie powstałyby struktury potomne, które mogłyby przekazać osiągnięte funkcje dalej, co jest podstawą ewolucji.

No i po pierwsze, najważniejsze do udowodnienia, że jest możliwa prebiotyczna, nieenzymatyczna, samoistna synteza cząstek RNA (rybozymów) z rybonukleotydów, z których ten kwas jest zbudowany.

Nukleotyd – podstawowa cegiełka budowy DNA i RNA (rybonukleotyd)

Nie ma sensu żebym cytował opisy skomplikowanych doświadczeń i przepisywał analizy i szczegółowe wyniki. Dla zainteresowanych takie informacje są dostępne w sieci z tym, że oczywiście nie są tak eksponowane jak „teoria” ewolucji Darwina. Na końcu podam kilka źródeł. Teraz przedstawię tylko wnioski jakie wynikły z serii doświadczeń.

Wcześniej parę uwag o samych doświadczeniach. Temat jest niebanalny, skomplikowany i obarczony dużą niepewnością. Zasadniczy problem – jak współcześnie ustalić i z jaką wiarygodnością, jak było 500 mln, czy 3 mld lat temu? Trzeba by znać zestaw dostępnych substratów, ich ilość, warunki dla reakcji (temperaturę, ciśnienie, skład chemiczny środowiska, pH, …),  wpływ promieniowania (w całym widmie), zjawiska elektromagnetyczne i Bóg wie co jeszcze.

Z grubsza założono, że substratami wejściowymi były proste związki organiczne, które można otrzymać powodując wyładowanie elektryczne w mieszaninie gazów, jaka miałaby być w pierwotnej atmosferze.

Mając na uwadze niepewność danych wejściowych zobaczmy co wyszło z eksperymentów.

Nieenzymatyczna synteza rybonukleotydów

Dzisiaj komórki do wytworzenia nukleotydów angażują ponad 20 różnych enzymów (białkowych) tworzonych na bieżąco z dostępnych związków chemicznych. Wyjątkowo je wymienię, żeby uzmysłowić jak złożone są procesy komórkowe:

Enzymy biorące udział w biosyntezie rybonukleotydów purynowych (adenina i guanina) to:
syntaza PRPP, amidotransferaza glutanylo-PRPP, syntetaza GAR, transformylaza GAR, syntetaza FGAM, syntetaza AIR, karboksylaza AIR, syntetaza SAICAR, liaza adenylobursztynianowa, transformylaza AICAR, cyklohydrolaza IMP oraz odpowiednio syntetaza adenylobursztynianowa i adenylobursztynaza dla szlaku prowadzącego do AMP lub dehydrogenaza IMP i syntetaza GMP dla szlaku prowadzącego do GMP (synteza z wolnych zasad purynowych wymaga udziału fosforybozylotransferazy adeninowej i fosforybozylotransferazy hipoksantynowo-guaninowej).
W syntezie rybonukleotydów pirymidynowych (cytozyna, uracyl i tymina) biorą udział:
syntetaza karbamoilofosforanowa, karbamoilotransferaza asparaginianowa, dihydroorotaza, dehydrogenaza dihydroorotanowa, fosforybozylotransferaza orotanowa, dekarboksylaza orotydyno-5’-fosforanowa, kinaza NMP, kinazy nukleozydomonofosforanowe i kinazy nukleozydodifosforanowe (Jancso, Sculaccio, Thiemann 2001: 252, Murray, Granner, Rodwell 2008: 364-368).”

Natomiast w przeprowadzonych doświadczeniach składniki RNA miały powstać z „prebiotycznej zupy” bez udziału tych enzymów.

Jakie wnioski wynikają z eksperymentów?

1.       Niska dostępność substratów.
By uzyskać jakiś związek do dalszej syntezy monomeru trzeba było zapewnić wysokie stężenia substratów, co było niemożliwe dla pierwotnej atmosfery czy mórz.

2.       Niska wydajność reakcji.
Otrzymuje się mieszaniny z niewielką ilością pożądanych produktów do dalszej syntezy.

3.       Ograniczona stabilność produktów do dalszej syntezy.
Na przykład ryboza jest nietrwała w środowisku zasadowym w jakim zachodzi jej synteza. Adenina ulega łatwo degradacji, jest reaktywna z formaldehydem a z rybozą reaguje w znikomym stopniu. Cytozyna jest niestabilna chemicznie.
W żywych komórkach występują specjalne enzymy naprawcze, które reperują DNA w miejscu deaminacji cytozyny (zmienia się w uracyl).  Glikozylaza uracylowa usuwa uracyl z DNA a inne enzymy (np. ligaza DNA) odtwarzają cytozynę. Przyznacie, że inżynieria na wysokim poziomie. A może przypadek?

4.       Problem z konfiguracją przestrzenną związków.
W reakcjach powstaje mieszanina związków organicznych o tym samym składzie chemicznym ale różnej konfiguracji przestrzennej (lewo i prawoskrętne). Wszystkie organizmy żywe składają się wyłącznie ze związków lewoskrętnych, bo takie wytwarzają. Poza organizmami żywymi nie znamy mechanizmów, które pozwalałyby selektywnie uzyskiwać właściwe izomery optyczne nukleotydów. Przykładowo aminokwas alanina w dwu odmianach:

5.       Niezgodność warunków dla powstania rybonukleotydów (monomerów RNA).
Ryboza (cukier) i zasady azotowe (CGAU) nie mogą powstać w tym samym roztworze.

6.       Nieprawdopodobny scenariusz syntez.
Można powiedzieć, że spontaniczne powstanie poszczególnych cegiełek RNA nie wymaga złamania żadnych praw fizyki, ale prawdopodobieństwo jego zajścia a zwłaszcza powstanie samo powielającego się i katalizującego RNA jest praktycznie żadne.

Samoistna replikacja – rybozymy tworzą własne kopie

Nie zaobserwowano. W zasadzie można by nie analizować tej tezy, bo brak eksperymentalnego potwierdzenia stworzenia rybozymu z „pierwotnego bulionu” zwalnia od rozważań nad jego zdolnością do replikacji. Gdyby jednak taki rybozym się pojawił, to mamy kolejny problem. Powodem jest odejście od prebiotycznego oceanu na rzecz bajorek stanowiących bardziej realne środowisko dla reakcji syntezy. Niestety im mniejsze zbiorniki tym mniejsze prawdopodobieństwo tworzenia różnych sekwencji rybonukleotydów a zatem jeszcze mniejsze prawdopodobieństwo, że któraś z reakcji wytworzy RNA, które będzie zdolne do samo replikacji.

Wnioski końcowe

Badania wykazały, że w laboratorium można z pierwotnych związków organicznych przeprowadzić poszczególne reakcje składające się na nieenzymatyczną syntezę specyficznych nukleotydów. Jednak te reakcje przeprowadzane są oddzielnie w warunkach odpowiednich dla każdego z nich. Być może kiedyś zostaną stworzone takie warunki eksperymentalne, że z prostych związków powstaną jednocześnie różne nukleotydy.

Przed naukowcami dużo ambitnych zadań, jak nieenzymatyczna polimeryzacja rybonukleotydów, stworzonych z podstawowych związków chemicznych, prowadząca do powstania cząstki RNA o możliwości samo powielania i posiadającą właściwości katalityczne.

 

https://www.the-scientist.com/?articles.view/articleNo/39252/title/RNA-World-2-0/
Shapiro R. (2007), Prostsze początki życia, „Świat Nauki”
Allison L. A. (2009), Podstawy biologii molekularnej, Warszawa: Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego.
Sagan D. (2008), Spór o nieredukowalną złożoność układów biochemicznych, Warszawa: Megas.

You may also like...

17 komentarzy

  1. piko napisał(a):

    W kolejnym tekście biologicznym będzie mniej konkretu a więcej „filozofowania” na temat ewolucji oraz metod badawczych jakimi posługują się naukowcy.

  2. nagor napisał(a):

    @piko
    Witaj , kawał dobrej roboty . Życie w aspekcie atomów i ich związków .
    Nawiązując do poprzedniej notki w tym temacie .Gwiazdy drugiej generacji ,skład chemiczny ,planety i chemia . Nie wykluczasz , że istnieje teoretyczna możliwość prowadzenia podobnych badań na innych miejscach kosmosu w podobnym środowisku ?

  3. Kormoran321 napisał(a):

    @piko
    Bardzo ciekawe, ale nie mam kompetencji aby merytorycznie się odnieść.

    Pozdrawiam 🙂

  4. piko napisał(a):

    @nagor
    A co ja mały żuczek mogę wiedzieć w temacie o który pytasz?

    Jak ktoś ma dobrą wyobraźnię to teoretycznie może sobie wszystko wyobrazić. Ja mam dobrą wyobraźnię ale nie aż tak.

  5. piko napisał(a):

    @kormoran321
    Mam nadzieję, że tekst jest zrozumiały. Jeżeli nie to proszę uwagi. Zależy mi by pisać możliwie prosto i jasno o dosyć skomplikowanych sprawach.

    Dziękuję i pozdrawiam.

  6. Trzmielka napisał(a):

    @piko

    Notka jest jasna i rzeczowa, ale chyba za dużo nowych informacji naraz. Może lepiej byłoby poprzestać na razie na pierwszej części, a tę drugą, z hipotezami i doświadczeniami, umieścić w następnej notce? Przyznam, że zgubiłam się w tym gąszczu faktów. Ale filmy rewelacyjne!

    W każdym razie tyle zrozumiałam, że problem jest poważny i na obecnym etapie wiedzy nierozwiązywalny. A obecna wiedza jest imponująca… I rzeczywiście uprawnia do stwierdzenia, że metoda przypadkowych zmian jest tu absolutnie niemożliwa.

    Szkoda, że nie ma już tutaj @żółwia… Pewnie by coś ciekawego napisał.

  7. piko napisał(a):

    @trzmielka
    W tekście wymieniam dużo określeń fachowych. Faktycznie to może lekko zniechęcać do czytania, ale nie musi.

    W pierwszej części napisałem dlaczego pojawiła się koncepcja powstania z materii nieożywionej rybozymu (to struktura jak współczesne RNA), który byłby zaczątkiem życia, to znaczy potrafił się samo powielać i katalizować reakcje syntezy związków organicznych.

    W drugiej części podałem wyniki eksperymentów biochemicznych w których sprawdzano taką możliwość. (ze skutkiem negatywnym). Rozdzielenie tych części na dwa odrębne teksty chyba by nie ułatwiło zrozumienia.

    Myślę że jak ktoś się trochę zainteresuje tematem to po kilkukrotnym przeczytaniu będzie z grubsza wiedział o co chodzi.

    Robiłem co mogłem aby tekst był przystępny ale cóż – nie zawsze się udaje 🙂

    Jak masz jakieś uwagi i pytania to bardzo proszę zadać. Jak się siedzi w temacie to pewne sprawy są oczywiste a dla inny już tak nie jest.

  8. Tadeusz_K napisał(a):

    @piko
    #Mam nadzieję, że tekst jest zrozumiały.#
    /
    Jasne!.
    Prościutkie po cholerze. 🙂
    Głęboko tkwisz w tych zagadnieniach, a dla mnie to czarna magia była, jest i będzie.
    -Podziwiam tylko tekst.

    Ale skoro tak jesteś w tym głęboko (i znasz przyrodę) to może napiszesz coś o tajemnicy życia?
    -Co to jest życie.
    Bo to co opisujesz Ty, medycy, biolodzy, fizjololodzy to tylko opis skomplikowanej fabryki chemicznej i niczego mnie nie wyjaśnia. Ale jak każda fabryka na wejściu musi posiadać energię-bez niej nie można realizować żadnych procesów.
    I tu jest moje pytanie o Życie, pierwiastek Życia, jego istotę.
    Wiem, biolodzy, fizjolodzy nie chcą tego wyjaśnić.
    Poszukiwałem rozważań filozoficznych w tej kwestii i nie znajduję.
    Może Ty pokusisz się o notkę na temat tego pytania.
    Jesteś blisko tych zagadnień przecież.
    I jeszcze coś w tej samej kwestii:
    „Do tanga trzeba dwojga”. Ale w tym tangu jest ktoś prowadzący/dominujący. Jestem przekonany, że wiesz co zawarłem w tej przenośni.

    Taka to moja prośba do Ciebie.
    Jeśli filozofowie nie potrafią odpowiedzieć co to jest Zycie to może poeta odpowie?
    Pozdrawiam.

  9. piko napisał(a):

    Co to jest życie?

    Przez życie rozumiem stronę biologiczną, która jest badana, jak i to COŚ co nosimy w sobie w formie niematerialnej.

    Wyszczególnia się ileś tam cech jakie musi spełniać obiekt aby go nazwać żywym. To może każdy sobie sam znaleźć. Definicji encyklopedycznych życia jest sporo i chyba nie o tym tu mówimy.

    Dzięki za miłe słowa, choć raczej będzie mi trudno spełnić Twoje oczekiwania. Za „cienki” jestem wobec takich wyzwań. 🙂 Życie jest dla mnie tajemnicą, czasami nawet wydaje się cudem. Czy możemy tę tajemnicę poznać? Uważam, że nie. Możemy się co najwyżej do niej zbliżyć.

    Według mocnej zasady antropicznej wszelkie znane cechy wszechświata sprawiły, że mogło powstać życie na Ziemi. I mógł pojawić się człowiek, który zadaje takie pytania, który jest zdolny do badania wszechświata w którym się pojawił. Uważam, że jesteśmy wyjątkowi, że dostępny naszym obserwacją kosmos wcale nie „kipi życiem”.

    W pierwszym komentarzu napisałem że w kolejnym tekście będzie więcej „filozofowania” na temat ewolucji oraz metod badawczych jakimi posługują się naukowcy. Może włączę do tej notki kilka przemyśleń o które pytasz.

  10. Tadeusz_K napisał(a):

    @piko
    #jak i to COŚ co nosimy w sobie w formie niematerialnej.#
    O to to to – o to mnie chodzi. O to COŚ,
    Wiem, że nie wyjaśnimy, ale warto podyskutować.

    #Może włączę do tej notki kilka przemyśleń o które pytasz.#
    Będę pilnie śledził.

  11. lordJim napisał(a):

    @piko
    Żeś się napracował 🙂 Jestem pełen podziwu 🙂 ale nutką tego nie ogarnę 🙂
    Good job!

  12. piko napisał(a):

    @lordJim

    Nutki są same z siebie ok, harmonia dźwięków jest zaszyta w naturze. A Ty potrafisz te dźwięki „obsługiwać”. Też good job 🙂

  13. Trzmielka napisał(a):

    @piko

    Miałam na myśli, że pierwsza notka mogłaby najpierw obejmować same informacje wstępne, dla wprowadzenia do tematu, a następna dopiero byłaby właściwą notką o „świecie RNA” – od zdania: I tu pojawia się tytułowy „świat RNA”.

    Przeczytałam notkę po raz trzeci teraz już zdecydowanie lepiej orientuję się w całości.

    Moja pierwsza refleksja jest taka, że życie jest genialnie zaprogramowane. To prawdziwe arcydzieło, co widać już po tych wizualizacjach na filmach. Nie wyobrażam sobie, jak można twierdzić, że coś podobnego mogło powstać przypadkiem? Przecież tu jest widoczny niezwykle skomplikowany, a jednocześnie bezbłędnie celowy algorytm.

  14. nagor napisał(a):

    @piko
    Poczytałem kilka razy i nie wiem czy zrozumiałem dobrze . Nazwałeś to dobrze świat RNA , bo to funkcjonująca struktura identyczna co do zasady we wszystkich organizmach i tak samo funkcjonująca . Bo to DNA określa czy to będzie skrzyp , komar ,mysz,człowiek zamknięte w sejfie jądra komórkowego . Zapisana informacja jest sekwencją identycznych /powielanych związków chemicznych 5-6 generalnie w każdym przypadku organizmu . Powodzenie takiej akcji tak w jądrze jak i na zewnątrz jest dostepność tych elementów /budulca do stworzenia kopi jak uzupełnienia wzoru. w otaczającym środowisku we wnetrzu komórki . Taka nano tasma produkcyjna z robotami , które coś steruje do wykonania zapisanych funkcji .
    To jak dobrze zrozumiałem ,jest w każdej komórce organizmu proces niezależny od pozostałych organów składowych i przylegających komórek . Takie życie komórkowe – lub jedna z wielu innych funkcji/procesów tego życia .Powszechne, na jednym schemacie,z tych samych klocków .

  15. piko napisał(a):

    @trzmielka

    Poczytałem sporo o tym jak działa transkrypcja (kopiowanie informacji z DNA na RNA). To co się tam „wyrabia” to się w głowie nie mieści! Wielki szacunek dla naukowców za odkrycie i opisanie tych zjawisk.

    Na animacji w notce pokazany jest uproszczony przebieg procesu, który w naturze jest bardzo skomplikowany, przemyślny, wielowątkowy i przy udziale ponad 100 białek enzymatycznych.
    Wszystkie te działania mają CEL i nie jest tak, że cokolwiek tam dzieje się przypadkiem. Celem jest produkcja konkretnego białka. A to jest tylko jedna z wielu funkcji jakie realizuje komórka.

    Jak jest produkcja to musi być zamówienie, jak zamówienie to system informacyjny do przesłania takiego zamówienia, musi być magazyn surowców i półproduktów, muszą być kooperanci, transport części, no i system który tym wszystkim steruje żeby produkcja szła prawidłowo, na czas i była dostarczona w odpowiednie miejsce. Do tego konieczny jest dział kontroli, serwis naprawczy, trzeba coś robić z odpadami no i muszą być wartownicy do ochrony produkcji przed wrogiem. Całość musi być podłączona do zasilania lub mieć własną elektrownię.

    Taka maszyneria jaką jest komórka ze swoimi procesami i regułami działania nie mogła powstać przypadkiem. Twierdzenie, że zrobienie się czegoś takiego to tylko kwestia czasu i ilości prób jest niedorzeczne. Tam są zbyt wyrafinowane reguły żeby mogły powstać „ot tak sobie”.

    Człowiek złożony jest z ok 100 trylionów komórek których jest ok 200 typów. Podobno w ciągu jednej sekundy ginie ok. 50 mln i tyle samo się pojawia.
    Sumaryczna długość wszystkich nici DNA w jednej komórce 2 – 2,4 metra, najdłuższa nić 8cm. Wielkość komórki średnio 10-100 µm. Czyli w kulce o średnicy mniejszej niż grubość włosa trzeba by upakować dwumetrowy „sznurek” i parę innych elementów.

    Komórki tworzą tkanki i to wszystko razem musi ze sobą w miarę sensownie współdziałać przez tyle lat …

  16. piko napisał(a):

    @nagor

    Nazwa „świat RNA” dotyczy okresu w życiu Ziemi kiedy miało pojawiać się życie z materii nieożywionej. Z opisanych względów życie (samopowielenie się, produkcja złożonych związków organicznych, ulepszanie się) nie mogło zacząć się od powstania DNA.

    Generalnie kwasy nukleinowe to jak piszesz kilka związków. Tylko myk polega na tym że muszą połączyć się w odpowiedni sposób w odpowiedniej ilości żeby zacząć działać. Pomijam sprawę wymyślenia kodu i sterowania. W kontrolowanych warunkach laboratoryjnych nie udało się wytworzyć pełnej stabilnej sekwencji nukleotydów a co dopiero mówić o połączeniu ich w łańcuch RNA.

    „… jest w każdej komórce organizmu proces niezależny od pozostałych organów składowych i przylegających komórek”

    No nie do końca. Komórki nie istnieją same dla siebie. Są w pewnym stopniu autonomiczne, ale współdziałają, wpływają na siebie. Produkują białka (budulcowe, enzymy, hormony) które wpływają na działanie innych komórek, tkanek, organów, komórki pełnią różne funkcje.
    Proces produkcji białek jest we wszystkich oparty na tej samej zasadzie. Jak napisałeś nano fabryki. Są klocki ale jest też skomplikowany algorytm który tym steruje.

    Opiszę za jakiś czas jak komórka broni się przed wirusem i jak tuż przed swoja śmiercią ostrzega sąsiednie o zagrożeniu.

  17. nagor napisał(a):

    @piko
    Dzięki , właśnie o ten proces produkcji białek chodziło , ze wszedzie jest ten sam .

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Przejdź do paska narzędzi