Credo ( prywatnie)

CREDO

 

Wierzę, że mnie nie zawiedziesz

już nigdy.

Rzekł krzepko trzymając balustradę

przydrożnego mostu,

nim wyskoczył  w ciemność,

opanowany

post-udarową schizą

schyłku końcowych wydarzeń.

 


 

Marginalia                                                                    ………………..

            Leczono wierszopisa przypadek ze wskazaniem konkretnego czegoś, ignorując rozpoznanie kliniczne. Ponad rok z hakiem niepotrzebnych starań. Czas leciał.

       Od 2015 roku do teraz zrealizowałem sobie cztery książki, napisałem pięć , z czego ostatnia pojawi się najpewniej w połowie 2018 roku.

     Nazywam się Adam Kadmon –  w „smudze cienia”  i chyba pora spasować.  Nigdy nie sądziłem, że dożyję chwili, w której sam sobie będę się… mocno dziwił. 

         Egzystencjalna czkawka, od  której można mieć dość.     

You may also like...

2 komentarze

  1. Tadeusz_K napisał(a):

    -Smutne to.
    Pozdrawiam.

  2. Adam Kadmon napisał(a):

    Może być tylko gorzej, Tadeuszu_ K. Zdrowotności.

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi