Iskierka z Polski ?

Może Ci się również spodoba

40 komentarzy

  1. nagor napisał(a):

    @cisza1

    Witaj w tym co piszesz jest duch świadomości . To coś na wzór ks śp Popiełuszki budującego świadomość słowami i postawą . Albo grzybka A , którego widoczne i namacalne skutki są ograniczone a te niewidoczne są rozległe i ujawniają się po czasie. Księdza Jerzego można było uciszyć (za cichą aprobatą Swoich) jednak słów i postawy ducha świadomości już nie .
    Patrząc z takiej perspektywy można zrozumieć ataki na Polskę jako źródło propagacji tego ducha świadomości na inne narody , uznawane za największe zagrożenie wizji Europy laickiej . Oceny tego co u nas się dzieje od rządu , różańca do granic po Masz Niepodległości to taki sam zabieg jak uciszenie Ks Jerzego w innej skali prowadzonej . Mam nadzieję , iskierka podziała szybciej niż realizacja planu naszej eliminacji ( jak zwykle przy pomocy niektórych Swoich.)

  2. Lisek2 napisał(a):

    Zaczęło się, droga Ciszo. To już Iskra, a może niezupełnie jeszcze, ale ileś tam iskierek, jakby się rozpalał zimny ogień. Wiadomo, że jak się rozpali, patrzą wszyscy na niego, albo gaszą to, co zapalił. U nas jak na razie jest to drugie. Wszyscy zagrożeni leją steki plujek, żeby zagasić zimny ogień. Ale zimny ogień nawet jak gaśnie, potrafi wywołać pożar, więc choć plują, nie tak łatwo go zgasić. Można kogoś uciszyć fizycznie, ale to jest tak jak z tym już niby zgaszonym zimnym ogniem. Nie uciszyli ks. Jerzego. działanie zza grobu może się odwlekać w czasie na zasadzie powolnego mielenia przez Boże Młyny, ale są dokładne. Może to być też czas odsiewania plew od ziarna. Powoli odskakują. Zobaczcie. W różny sposób, niektórzy w naturalny, niektórzy w inny. Niedługo już pewnie. Wspomagajmy Irlandię w niedzielę. Popatrzmy, ilu naszych przyjęli i warunki do pracy dają.

  3. cisza1 napisał(a):

    @nagor

    Przed napisaniem tej notki przejrzałam wiele stronek (anglojęzycznych) na temat naszego Różańca do Granic; mieszanina suchych informacji i ujadania.
    Masz rację, powodów ataków na Polskę jest bardzo wiele.Głośno w mediach wypowiadane są preteksty i polityczne ćwierkania. Ideolodzy lewactwa dobrze wiedzą, co jest dla nich najgrozniejsze – odradzający się duch, świadomość (czyli Duch Św.)
    Wściekłość ataków jest oznaką słabości,; oni wiedzą, że coś się kończy. Oby tylko nie wywołali wojny!
    Oby „iskierka” działała.
    Zatem: Sursum Corda!

  4. cisza1 napisał(a):

    @Lisek2

    Witam serdecznie. W niedzielę się okaże, jak Irlandia się zachowa. Jeszcze tego nie wiemy. Oby nie było przeszkód (Irlandia Płn!).
    Irlandia jest już niemalże duchową pustynią.
    Cudem jest to, że znalazła się piątka odważnych świeckich, którzy podjęli się zorganizowania Różańca do Wybrzeży.
    W multi-kulti i gender przoduje też Malta, kraik niedawno arcykatolicki :((

    Czy czytałaś końcówkę notki o modlitwach we Włoszech? Proszę przeczytaj…nie jest dobrze.
    Tam, w sercu KK de facto NIE było nic ( ciche modlitwy ) i zostało skutecznie uciszone (cytat z „Niedzieli”)
    Jednak tego, co się zaczęło od Polski już nie zahamują.
    Czas pokaże.
    Każda szczera modlitwa, a modlitwa różańcowa szczególnie ma ogromną moc – św. o. Pio mawiał, gdy się modlił „idę strzelać do szatana”.
    Pozdrawiam

  5. Tadeusz_K napisał(a):

    #„Redaktor naczelny „Famiglia Cristiana” Alberto Bobbio w wydaniu internetowym pisma zastanawia się, dlaczego na temat „Różańca do granic” nie znalazła się żadna informacja ani w mediach watykańskich, ani w dzienniku oficjalnym Stolicy Apostolskiej #
    -Dlaczego, dlaczego?
    Dlatego, że jeśli o czymś dzisiaj się nie pisze, ani mówi to po prostu nie istnieje.
    _Syndrom strusia-tak ten typ dzisiejszego człowieka ma..
    /

    Nieśmiało nazwałam tę inicjatywę „ISKIERKĄ”.

    Słusznie, że nieśmiało i jeszcze słuszniej, że to podnosisz.
    Rozwieczyło to pachołków sorosa, oj rozwieczyło jak wieprza w chlewie..
    Ale jeszcze bardziej rozwieczył sorosowych MN 11.11- jego rozmach i wymiar.
    (soros wyasygnował jedno, czy też dwa zaplanowane hasła, a mimo to aj_waj na Świat cały pooszło!)
    -Tavistock nie zawiódł:

    I tu należałoby zadać sobie pytanie dlaczego bardziej i z jeszcze większą wściekłością, i brudną pianą na ustach.?
    Tu soros zaangażował wszelkie agentury ( w Polsce i na zewnątrz) płatnych pachołków nim jeszcze ten MN zaistniał.
    Pozdrowienie.

  6. cisza1 napisał(a):

    @Tadeusz_K
    Pytasz: dlaczego? Strusie a może cuś innego?
    Wolę pomilczeć ….

    Tavistock i okolice zapowietrzone…może już wiedzą, że kontrola umysłów nie idzie wg. planu i że są takie obszary nad którymi władzę ma tylko Bóg i ci, którzy mu ufają?

    http://3obieg.pl/instytut-tavistock-cia-i-kontrola-umyslu
    http://3obieg.pl/klub-rzymski-instytut-tavistock-i-zbigniew-brzezinski-czyli-mieszanka-wybuchowa

  7. ebns24 napisał(a):

    @Cisza1

    Irlandia coraz bardziej szła w stronę sekularyzacji życia, ale chce się zatrzymać.
    Coś rzeczywiście dzieje się dobrego w Europie, bo w Rosjo zebrano milion podpisów w obronie życia i w sprawie zakazu aborcji.

    „Wolontariusze ogólnorosyjskiego ruchu społecznego „Za życiem” przynieśli wczoraj do administracji prezydenta Federacji Rosyjskiej sto pudełek kartonowych, w których znajdowało się ponad milion podpisów zebranych pod obywatelską petycją w sprawie zakazu aborcji w Rosji.
    Adresatem petycji był prezydent Putin.

    Wszystkie pudełka były pięknie ozdobione rysunkami dzieci oraz opatrzone informacjami, z jakiego regionu Rosji pochodzą znajdujące się tam podpisy.
    Akcję prowadzono także w Internecie, gdzie wiele znanych postaci, m.in. sportowcy, aktorzy, działacze społeczni, lekarze, prezentowało swoje zdjęcia, trzymając w ręku plakietkę z napisem: „Milion, jestem jednym z nich za ochroną życia”.
    Tekst petycji został uzgodniony z cerkiewną komisją ds. rodzin, macierzyństwa i ochrony dzieci.
    Zapisane w niej postulaty sprowadzają się do trzech zasadniczych punktów: pełnej prawnej ochrony każdego życia od momentu poczęcia dziecka, zakazu aborcji oraz dofinansowania z budżetu państwa kobiet brzemiennych, samotnych matek oraz rodzin wychowujących dzieci w trudnych warunkach materialnych.

    Akcja zbierania podpisów trwała od wielu miesięcy i objęła wszystkie 85 jednostek administracyjnych Federacji Rosyjskiej. Można więc powiedzieć, że była to największa akcja obywatelska ostatnich lat, a być może nawet od rozpadu Związku Sowieckiego. ”

    http://info.wiara.pl/doc/4332308.Takiej-akcji-Rosja-jeszcze-nie-widziala

    No, muszę powiedzieć, że mnie Rosjanie zadziwili.

    Ale te wszystkie akcje mają swój początek w Polsce. A więc jednak iskierka z Polski….

  8. nagor napisał(a):

    @ cisza1
    Witaj , milczenie zostaw innym , bo iskierka własnie polega na nie milczeniu. Problemem jest zrozumienie i na to nie ma gotowej recepty tylko mówienie .
    w temacie:
    Dobre są wszystkie oznaki działań ludzi pobudzonych otaczającym ich zanikiem naturalnych watrości , aby o nich przypominać .Zastanawia natomiast brak synchronizacji tych działań w instytucjach do propagowania i utwierdzania słuszności tych wartości . One chyba też uległy w jakiejś części erozji tak jak społeczeństwa zachodu i chyba za taką samą przyczyną życia doczesnego . To jest ten mój niepokój , czy w sytuacjach wyjątkowych staną po właściwej stronie używając swojego autorytetu . Patrz nasz prezydent i zamieszanie brakiem jednoznacznej postawy .

  9. cisza1 napisał(a):

    @ebns24
    No, muszę powiedzieć, że mnie Rosjanie zadziwili.

    Tak! Komuna spowodowała tam takie dno, że aby przetrwać muszą się ocknąć.Tym bardziej, że aborcję traktowano tam niemal jak manicure. Może się choć częściowo spełni orędzie fatimskie ( poświecenie Rosji też niepełne )?
    Oby się Rosjanom udało!

    Zobacz tu /aktualne/:
    Najwięcej aborcji wykonano w Rosji – prawie 930 tys. (nie licząc tych, które wykonano w prywatnych klinikach, nieobjętych w Rosji statystyką). Na Ukrainie legalnie zabito 116 tys. dzieci, w Niemczech 99,7 tys., w Rumunii 78,4 tys., na Węgrzech 32,6 tys., w Czechach 21,8 tys., w Portugalii 16,5 tys., na Słowacji 10,5 tys.
    Liczby te w rzeczywistości są jednak znacznie wyższe, bo m.in. Francja, Hiszpania, Wielka Brytania i Włochy nie przekazały swoich danych, a w poprzednich latach w krajach tych przeprowadzano łącznie do 700 tys. aborcji rocznie (Wielka Brytania – 197,6 tys. w 2012 r., Francja – 225,7 tys. w 2007 r., Hiszpania 108,7 tys. w 2012 r., Włochy 103,2 tys. w 2012 r.).

    http://gosc.pl/doc/3699327.Ile-dzieci-zabija-Europa

    Ukraina podobnie jak Rosja! Węgry szokują ale podobno liczba aborcji zmniejsza się (ok.20%). O krajach zachodnich…szkoda gadać. Kto zliczy ella one?

  10. ebns24 napisał(a):

    @Cisza1

    No, niestety. Prawdziwa cywilizacja śmierci. Tę liberalizacje prawa wprowadzono po wojnie. Tak ukształtowano świadomość ludzi. To prawdziwie szatański sposób na zdegenerowanie ludzi. Nawet nie zdawano sobie sprawy czym tak naprawdę jest aborcja. Dopiero teraz dociera to do świadomości ludzi. U nas chyba najszybciej, ale i tak wciąż trwa walka o ochronę życia.
    Politycy są tak bardzo niejednoznaczni, można powiedzieć, że dwulicowi. Wciąż się czegoś boją.
    Może Rosja nas wyprzedzi? To by dopiero było :).

    W świecie trwa walka między siłami zła i dobrym Duchem tego świata. I coraz więcej ludzi będzie stawać po dobrej stronie. I to jest optymistyczne i cieszy, że bierzemy w tym znaczący udział.

  11. nagor napisał(a):

    @ebns24
    Trudny to temat ,cywilizacja śmierci . Zmiana prawa to tylko forma represji za czyny i nie musi wcale kształtować świadomości . Bo całe zło ma swoją przyczynę w świadomości i bez jej zmiany prawo staje się tylko narzędziem .W Chinach prawo do jednego potomka z uwagi na przeludnienie , w europie prawo do aborcji bo dziecko to obowiązek , na czarnych marszach aborcyjna dowolność i karanie za pozbycie się szczeniaka psa (dla równowagi spokoju sumienia) . Wymuszenie , czy wybór ? Świadomość czynu , etyka czy konsumpcja(wygoda) .Czy samo istnienie prawnego zakazu zmieni w kimś przekonanie czynienia zła i zmiany postawy etycznej jego przekonań ? Mam wątpliwości i nie dziwię się naszym politykom wstrzemięźliwości w dalszym zaostrzaniu przepisów, bo one przed niczym zdecydowanych nie uchronią.

  12. cisza1 napisał(a):

    @nagor
    Mój komentarz dot.”erozji” w Watykanie byłby może zbyt ostry, bo skoro nasz różaniec z 07.10 okrzyknięto tam „modlitwą przeciwko imigrantom” a papież pisał, że trzeba: „kochać Jezusa Chrystusa, czcić Go i kochać zwłaszcza w ludziach najuboższych i opuszczonych; do nich należą niewątpliwie migranci i uchodźcy”, to wolałam milczeć.
    „Mądremu dość” 🙁
    A w sytuacjach trudnych Polacy bronili Ojczyzny i swojej wiary (np.Włodkowic na soborze w Konstancji vs popierany zakon krzyżacki).
    Zawsze jest nadzieja.
    Dziś przy braku jednoznaczności i chwiejności zachowań wielu autorytetów mamy wielu świeckich, którzy odważnie i mądrze wraz z kapłanami niezłomnymi staną po właściwej stronie.

    „Chrześcijanie potrzebują dziś ducha Wandei, aby sprzeciwić się ateizmowi i walczyć dla Boga – powiedział kard. Robert Sarah….nadszedł czas na nowe powstanie wandejskie. Musi się ono dokonać w sercu każdej rodziny, każdego chrześcijanina i każdego człowieka dobrej woli.
    http://gosc.pl/doc/4106459.Kard-Sarah-Nadszedl-czas-na-nowe-powstanie-wandejskie
    Niedawno był w Polsce.
    „Polska ma wielkie zadanie i wielką misję, aby bronić wartości ewangelicznych, które dziś są zagrożone”- mówił
    http://warszawa.gosc.pl/doc/4057101.Kard-Robert-Sarah-Polska-ma-wielka-misje

  13. ebns24 napisał(a):

    @nagor

    Zmiana prawa nie jest formą represji za czyny. Jakiej represji? Kogo się karze?

    Zezwolenie na aborcję wprowadzono w Polsce w 1956 roku. Z pewnością wcześniej też były dokonywane poza prawem, ale to były ilości znikome.
    Sami lekarze proponowali pacjentkom takie rozwiązanie, jako pozbycie się kłopotu i trudności. Wcale nie musiały tego robić. Ile dzieci by się w Polsce urodziło? Byłoby nas około 60 milionów. Wielki naród.

    Taka liberalizacja dawała też przyzwolenie na lekkie obyczajowo życie, no bo zawsze jest wyjście z kłopotliwej sytuacji. To deprawowało ludzi. Było przyzwolenie, więc korzystali, nie zdając sobie sprawy, co tak naprawdę robią.

    Zakaz aborcji wymusza większą odpowiedzialność za własne wybory. Wymusza życie bardziej moralne obyczajowo. Ludzie są słabi, jeśli mogą to będą postępować niewłaściwie.
    To jest trochę jak z dziećmi. Jak pozwolisz na wszystko, to zrobią największą głupotę.
    Dlatego prawo nie może być nieetyczne, bo prowokuje ludzi do nieetycznych zachowań. I za to biorą odpowiedzialność ci, którzy prawo stanowią.

    Poszczególne wybory są już wyborami własnymi, ale obciążone będą świadomością zła.
    Kształtowanie właściwej świadomości to długi proces. Biorą w nim udział i Kościół i państwo i całą społeczność. Ale kształtowania świadomości nie można prowadzić z wadliwym, sprzecznym z tym co chcemy osiągnąć, prawem.

  14. cisza1 napisał(a):

    @ebns24
    Piszesz:
    ‚Zezwolenie na aborcję wprowadzono w Polsce w 1956 roku. Z pewnością wcześniej też były dokonywane poza prawem, ale to były ilości znikome.’

    Mylisz się droga EB i to bardzo :(( Nie znikome ale OGROMNE.

    W przedwojennej Polsce prawo do legalnej aborcji było jednym z najbardziej liberalnych ustawodawstw aborcyjnych w Europie! / pomijam ZSRR /
    Były takie wskazania:
    – z powodu ścisłych wskazań medycznych ( szeroko rozumiane )
    – gdy ciąża zaistniała w wyniku zgwałcenia, kazirodztwa bądź współżycia z nieletnią poniżej lat 15.

    Wtedy nasz kraj był w czołówce libertyńskiego podejścia do legalizacji aborcji.
    W przedwojennej Polsce zabito od 2. 000. 000 do 2. 600. 000. nienarodzonych dzieci. Warszawa nazywana była drugim Paryżem (burdele, aborcje).

    Św. Faustyna i sł.Rozalia Celakówna zapisywały słowa Pana Jezusa dot. aborcji.
    Wg.św. Faustyny stolica miała zostać z Bożego wyroku „zniszczona niczym Sodoma i Gomora” a Rozalia: „Warszawa to miasto gorsze niż Sodoma”.
    Niebo ‚widziało’ wszystkie, nie tylko te legalne.
    zob:
    http://www.fronda.pl/blogi/miroslaw-salwowski/czy-zniszczenie-warszawy-bylo-kara-boza-za-jej-liczne-grzechy,40822.html

    Niemcy wprowadzili nieograniczoną aborcję i zalecali ją Polkom a komuniści po II WŚ w latach 50-tych dodali do przedwojennych wskazań dodatkowo tę ze względu na trudne warunki życiowe kobiety. To był worek bez dna…

    Tak to niestety było.
    Wez też proszę pod uwagę, że świadomość zła aborcji wzrosła ogromnie wtedy, gdy pojawił się obraz dziecka dzięki USG oraz gdy KK głośno podjął ten temat.
    Poziom świadomości i wrażliwość moralna są najważniejsze.
    Prawo oczywiście też ale….to też polityka.
    Pozdrawiam
    ps.
    W Irlandii też są ograniczenia ale w większości ludzie tam zatracili wiarę i poczucie zła. Wybrali liberalizm i wygodne życie

  15. nagor napisał(a):

    @ebns24 00:48
    Zastępujesz świadomość i etykę ,odpowiedzialnością przed prawem . Zmianę własnego wyboru pod wpływem ewentualnej represji prawa . To tylko zmienia zachowania a nie samego człowieka . Efekt nawet jak będzie to jest osiągnięciem pozornym .
    1956 – reprodukcja prosta jako efekt systemu politycznego , wzrost populacji to wzrost obciążeń państwa (bo taka była zasada dystrybucji) i zagrożenie efektu poprawy bytu (nie skuteczności wybranej drogi ekonomicznej) . Z perspektywy czasu to nie był tylko nasz problem ale całego zachodu .Otwierając rynek pracy świadomie łatał własne braki ludzkich zasobów , gotowcem , do poziomu zabezpieczenia aktualnej koniunktury .
    Zdajesz sobie sprawę jak wielkie musiałoby być zaangażownie inwestycyjne w stworzenie warunków życia dla populacji 60mln obywateli ? Ile zasobów musiałoby być przeznaczonych na trwanie a nie rozkradanie cz\y wyrównywanie stopy życiowej RWPG? Ilość posiadanych niewolników ma swoje ekonomiczne uzasadnione granice powyżej której stają się obciążeniem .Takim zasobem byliśmy i chyba dalej jesteśmy tak traktowani jako zasób a nie mocarstwo .
    Ja rozumiem dylemat obecnej władzy w stanowieniu tego prawa bo on ma racjonalne podstawy.

  16. Tadeusz_K napisał(a):

    All
    Podpiszcie petycję:
    /
    http://niezalezna.pl/209483-bronmy-naszej-armii-podpisz-petycje-wspierajaca-dzialania-mon-i-szefa-resortu-obrony
    lub:
    http://niezalezna.pl/petycja/6-podglad
    /
    Reforma armii ma ten sam dokładnie ciężar gatunkowy co i reforma sądownictwa.
    To dwa najważniejsze filary polskiego bezpieczeństwa , na widok których targowica dostaje ataku wścieklizny..(uwaga: targowica jak na razie nie jest szczepiona przeciw wściekliźnie-naMeter z Górnej Wołgi nie zamówiła szczepionki. 🙂).

  17. cisza1 napisał(a):

    @Tadeusz_K

    Jestem dziś troszkę zamulona (znowu szpital) ale do kogo ta petycja?

    Takie coś tam jest:
    „Jest to inicjatywa „środowiska krakowskich intelektualistów i ludzi kultury”.
    Nie znam krakowskich „intelektualistów”:((
    Wiesz coś więcej?
    A do KOGO ta petycja? Każdy podpis ma przecież swoją cenę…

  18. Tadeusz_K napisał(a):

    Inicjatorzy:
    http://niezalezna.pl/podpisy/6-lista-podpisow

    Podpisy zbierane do: 30.11.2017
    Do kogo?
    Zapewne do:JK, PAD, BSz.

  19. cisza1 napisał(a):

    @Tadeusz_K

    Dzięki.
    Zobacz, jak Irlandczycy na swojej stronie pokazują mapę Różańca do Wybrzeży – wzięli wzór z polskiej mapki. Pięknie:)
    Link:
    https://www.coastalrosaryireland.ie/

    trzeba zjechać w dół. Oby nikt im nie bruzdził!

    ps. widzę, że wielu wróciło na żółty. Czy Provo też się „obraził”?

  20. Tadeusz_K napisał(a):

    @Cisza1
    #Zobacz, jak Irlandczycy na swojej stronie pokazują mapę Różańca do Wybrzeży – wzięli wzór z polskiej mapki. Pięknie:)#

    Pewnie, że pięknie-tak o tym napisano dawno w wielu, wielu miejscach.
    Ale ta iskra musi wskrzesić snop iskier, bo nie każda iskra generuje zapłon.
    Mam tu na uwadze to, że iskra musi nieść przesłanie dla wszystkich-tak wierzących jak i niewierzących.

    Lewaków neomarksistowskich na smyczy Illuminatów wykluczam-dla nich nie ma już żadnego ratunku.
    Oni są opętani, czyli nie kierują się rozumem własnym jak i madrością wieków.
    Ich działania to najwyższy stopień irracjonalizmu, który nazywają racjonalizmem.
    Studiują pisma i proroctwa, aby być o krok przed ich spełnieniem.
    Jak to mam nazwać?-paranoja?

    /
    „ps. widzę, że wielu wróciło na żółty. Czy Provo też się „obraził”?”

    Provo nie ma żadnych podstaw do obrazy.

    „wróciło”

    PT jest dla tych, którzy potrzebują potwierdzenia swoich poglądów, że nie są z nimi sami.
    Na żółtym zaś trwa „naparzanka”.
    Kto lubi naparzankę to jest jego sprawa.
    Ale musi wiedzieć, że powoduje ona destrukcję umysłu tego, który ją lubi.
    Gdy to zrozumiałem, to zaprzestałem tam bywać.
    Należy pamietać o tym, że rzeczywistość kreuje umysł , a jego obraz to determiminizm z koniecznosci jako efekt..

    Pozdrawiam
    T_K.

  21. ebns24 napisał(a):

    @Cisza, Tadeusz

    „PT jest dla tych, którzy potrzebują potwierdzenia swoich poglądów, że nie są z nimi sami.”

    Masz rację, Tadeusz. Nasze poglądy są wyraziste, pro polskie i normalne, co w dzisiejszym zwariowanym świecie jest nie tak częste.
    Potrzebujemy potwierdzenia tego, że nie jesteśmy z tym sami. Szkoda, że mało ludzie teraz piszą, ale to są zapewne indywidualne powody, niekoniecznie dlatego, że nie lubią PT. Blogowanie wymaga czasu i zaangażowania, a każdy z nas ma swój real :).

    Zaglądam na S24 i coraz bardziej utwierdzam się w tym, że dobrze zrobiłam, że się z nim pożegnałam. Może od czasu do czasu zajrzałabym do kogoś, bo jest tam trochę znajomych a także sensownych blogerów, ale trzeba podpisać nowy regulamin, który pozwala zrobić adminom wszystko z naszymi wpisami. A ja już mam dość rządzenia mną.

    Zbliża się koniec roku i trzeba postanowić co dalej. PT ma już swój charakter, który się ukształtował w różnych burzach przez ten rok, ale potrzebuje dodatkowego impulsu jeśli ma się rozwinąć i trwać.
    Ludzie na S24 narzekają na panujące tam zwyczaje, ale wciąż tam trwają. Nawalanka idzie w najlepsze. Ja czytam właściwie tylko niektóre wpisy i co sensowniejsze komentarze, na resztę szkoda mi czasu. W bojach pod notkami biorą udział ci sami i wiadomo co kto napisze. Nie wiem jaką przyjemność można czerpać z takich rozmów.

    Tadeusz, czy wiesz jakie Nohood ma plany?

  22. Tadeusz_K napisał(a):

    @ebns24
    -niestety, nie wiem. 🙁

    Przy okazji wymienię jego nicka to może się odezwie:
    @Nohood
    @Nohood
    @Nohood
    @Nohood

    Pozdrawiam wszystkie osoby o w/w nickach.
    🙂

  23. ebns24 napisał(a):

    Tadeusz

    Przyłączam się 🙂

  24. cisza1 napisał(a):

    @ebns24

    W komentarzu z 23 listopada 2017 o 09:24 pisałam do Ciebie. Może przeoczyłaś? Zależy mi byś go przeczytała, bo odnosił się do Twojego wpisu o „znikomej” liczbie aborcji przed 1956 rokiem.
    Pozdrawiam serdecznie

  25. cisza1 napisał(a):

    @ ALL
    Nasz Nohood pewnie czasem coś tu czyta. Pozdrawiamy go serdecznie:))

  26. ebns24 napisał(a):

    Cisza

    Tak, przeczytałam. Dzięki. Nie przypuszczałam, że było tak źle. Warszawa strasznie za to zapłaciła. No, ale Paryż niespecjalnie :). Dlaczego właśnie my? Dlaczego my musimy płacić za winy swoje i nie swoje?
    W Warszawie było wielu ludzi – bohaterów, narażających własne życie dla ratowania innych. Ale jak widać to nie wystarczyło. A może jest jakiś inny plan wobec nas?

    Pozdrawiam i zdrowia życzę

  27. cisza1 napisał(a):

    @ebns24
    A może jest jakiś inny plan wobec nas?
    Dzięki Ci za życzenia.

    Jako przeciętna czytelniczka Dzienniczka i pism Rozalii przypuszczam, że nie tylko inny ale „jeżeli Polska wierna Mi będzie…” wspaniały 🙂
    Pozdrawiam
    ps. czeka mnie „powtórka z rozrywki”, niestety.

  28. ebns24 napisał(a):

    Cisza

    „czeka mnie „powtórka z rozrywki”, niestety.”

    Łomatko!! Cierpliwości i wytrwałości Ci życzę. Ale odzywaj się, jak tylko będziesz mogła.
    I oby było w końcu dobrze.

    Pozdrawiam Cię

    PS

    O tej wspaniałej przyszłości wszyscy mówią i piszą. Ale czy się doczekamy?

    Wygląda na to, że w końcu ustawy o KRS i SN przejdą. Opozycja już ledwo dyszy i jest coraz bardziej śmieszna, ale nie lekceważyłabym sytuacji.

  29. nagor napisał(a):

    @cisza1
    Witaj i powodzenia , bo żadna to rozrywka ,przykro mi , że musisz .
    W temacie i nie tylko , nadzieja i wiara , to tylko odporność na przeciwności , czy czas wspaniały jest możliwy bez własnego zaangażowania w czyn ?
    Myślę , że kolejność , czyn , wiara i nadzieja są dopiero podstawą dokonania zmian na lepsze i pozwalają nimi sterować aby omijać przeciwności .

  30. nagor napisał(a):

    @ebns24
    Hej, jakieś szaleństwo w totalnej nie dziwi , oby nie udzielało się tym od kocich atlasów , bo zbytnia pewność siebie też może być szalona w samej jej demonstracji . Oglądając prawicowe dwa portale Sakiewicza i Karnowskich ostatnio można dojść do przekonania , że najważniejszymi osobami w polsce to szczerba , rychu ,jego dwór razem i każdy z osobna , grześ z trzaskowskim i wsparciem , lewandowski co skopał powszechną i akolici z tego miejsca .Szczęsiem atlas kotów przerwał tą narrację , a pozostali to piskorze co się wiją w domysłach i chęciach z kim antek się ułoży .
    Ważne oświadczenie , co zajmuje umysły sterników to futerka lisów itp Lobbyści jednak górą mają dojście . Sobota dzisiaj …. a zimy nie ma , kiedy przyjdzie ile nowych ślizgawek stworzy sama natura.

  31. ebns24 napisał(a):

    @nagor

    JK „Atlasem kotów” posumował sytuację. Już jest wszystko dogadane i karawana jedzie dalej.
    Szum widocznie był do czegoś potrzebny. Za zasłoną załatwiono to co trzeba.
    Opozycja ma zajęcie, ludzie uciechę, a przy okazji różni publicyści mogli się wypowiedzieć.
    Jak na razie jest dobrze.

  32. ebns24 napisał(a):

    Podsumował, oczywiście :).

  33. ebns24 napisał(a):

    W Irlandii „Różaniec do Wybrzeży”, a w tymczasem w Belgii:

    „W mediach pojawiły się informacji o nowej, szokującej instalacji artystycznej w jednym z belgijskich kościołów. W Kościele św. Jana Chrzciciela w Kuttekoven w Belgii na krzyżu Jezusa Chrystusa zastąpiła krowa.
    Autorem tego „dzieła” jest Tom Herck, belgijski artysta. Praca ma nazwę „Święta Krowa”. Pod kościołem miał miejsce protest wiernych, jednak został on zignorowany również przez lokalną diecezję.
    Kaplica wcześniej została zamknięta, jednak wciąż jest świątynią i należy do diecezji Hasselt. Miejsce zostało tymczasowo wynajęte, żeby funkcjonowało jako galeria sztuki. Sam „artysta” twierdzi, że jego instalacja ma wszcząć debatę i prowokować do refleksji w sprawie odpadów żywności.”

    http://telewizjarepublika.pl/bluznierczy-skandal-w-belgii-miejsce-ukrzyzowanego-chrystusa-zajela-krowa,57109.html

  34. cisza1 napisał(a):

    @ALL
    Internauci z Irlandii zaznaczają, że była to największa akcja modlitewna w Irlandii w przeciągu wielu lat. Jedna z użytkowniczek Twitter’a zauważa, że media publiczne nie wspomniały o tej inicjatywie. „Gdyby tylko była to akcja kilku aktywistów pro-choice (proaborcyjnych), temat byłby pierwszym newsem w telewizji oraz na stronach internetowych”.
    https://dorzeczy.pl/swiat/48589/Rozaniec-na-wybrzezu-Irlandia-wziela-przyklad-z-Polski.html

  35. ebns24 napisał(a):

    Cisza

    W RM był wywiad z panią, która to organizowała praktycznie z 4 osobami. Stopniowo przyłączali się inni, również z KK.
    Mówiła o stanie religijności w Irlandii, która od 50 lat była poddawana ateizacji. Młodzież nie miała nauczania religii, w kościołach też zaniedbywano prowadzenia właściwej katechezy i są teraz tego skutki. Ale chcą powrócić do swoich korzeni, do Irlandii św.Patryka. Zainspirowali ich Polacy.
    Irlandia była pierwszym krajem, który oddał się pod opiekę Chrystusa Króla, stąd wybrany termin. Modlono się w 280 miejscach.

    Pozdrawiam Cię

  36. nagor napisał(a):

    @cisza1
    Witaj
    Widzisz teraz jak daleko jesteśmy w tyle za oświeconymi ? Było już tak blisko aby się z nimi zrównać . A nasz różaniec też byłby tylko w internecie .
    Mówi się wolne media to obraz zachodniej cywilizacji . Dają przykład ich wolności wybiórczo pojętej ale równo brzmiącej w powszechnym przekazie .
    Prawie jak za czasów „Breżniew skazał ” i koniec pytań bo na każde jedna odpowiedź -skazał.
    Nie dziwi więc niepokój tych wszystjich macherów od szklenia jak jakaś Polska robi inaczej jak powinna i ciągle szybkę tłucze .
    Po prawdzie jednak my ich nie obudzimy z letargu bo aplikują im dzień po dniu te psychotropy .Ruszyć muszą sami jak zacznie ich boleć ich rzeczywistość w której są .
    Pilnujmy dobrze tego co mamy i ograniczmy nasze oczekiwania do realnie możliwych a dotrwamy do czasu jak oni się będą ruszać własną świadomością aby mieli skalę porównawczą .

  37. cisza1 napisał(a):

    @ Wszyscy:)) Alleluja!

    Amerykańscy katolicy organizują swój własny „Różaniec do granic”
    We wtorek 12 grudnia, w dniu święta Matki Bożej z Guadalupe, odbędzie się na terenie całych Stanów Zjednoczonych akcja modlitewna inspirowana „Różańcem do granic”, a zainicjowana – podobnie jak w naszym kraju – przez świeckich katolików.

    – Nieustannie podziwiam Polskę – powiedziała w rozmowie z portalem Life Site News Patricia Lemmon, współorganizatorka przedsięwzięcia. Chwali ona nasz naród za „poczucie rzeczywistości” – między innymi przepisy dotyczące życia prywatnego, inicjatywy zachęcające rodziny do posiadania dzieci, wspieranie rodzin spodziewających się narodzin dziecka z zespołem Downa, powstrzymywanie islamskich imigrantów.
    Intencją akcji jest skierowanie prośby do Matki Bożej o uratowanie Stanów Zjednoczonych przed islamskim dżihadem, o powstrzymanie odrzucenia wiary chrześcijańskiej i o położenie kresu zbrodni zabijania dzieci poczętych.
    Organizatorzy nie liczą na dosłowne otoczenie granic potężnego kraju modlitewnym łańcuchem. Chcą natomiast zaangażować przynajmniej po jednej osobie lub grupie z każdego spośród 50 stanów, a także Puerto Rico, wysp Guam i innych terytoriów należących do Stanów Zjednoczonych. – Do 12 grudnia będzie nas wszystkich 53, reprezentujących całe USA wobec Matki Bożej z Guadalupe – deklarują.
    Święto Matki Bożej z Guadalupe wybrane zostało na datę akcji z kilku powodów. Po pierwsze, ze względu na miejsce jedynego uznanego przez Kościół objawienia maryjnego w Nowym Świecie. Ponadto, z uwagi na fakt, że papież Pius XII w 1946 roku uznał Matkę Bożą z Guadalupe za Patronkę Ameryk. Wreszcie, obraz Matki Bożej z Guadalupe był obecny w trakcie bitwy pod Lepanto, kiedy to wojska chrześcijańskie powstrzymały agresję Imperium Osmańskiego na Europę.
    „Różaniec na wybrzeżach i granicach” ma już przedstawicieli w 30 stanach i Puerto Rico. Organizatorzy wciąż poszukują reprezentantów w Alabamie, Arkansas, Delaware, Hawajach, Illinois, Indianie, Iowa, Kansas, Luizjanie, Maine, Marylandzie, Montanie, Nowym Meksyku, Północnej Dakocie, Oregonie, Rhode Island, Południowej Karolinie, Tennessee, Vermont, Zachodniej Wirginii, Dystrykcie Kolumbia i protektoratach.

    http://www.pch24.pl/amerykanscy-katolicy-organizuja-swoj-wlasny-rozaniec-do-granic,56568,i.html#ixzz507qQSBW7

    Niech nas naśladują:))Bogu dzięki.

  38. ebns24 napisał(a):

    Cisza

    A więc jednak iskierka z Polski 🙂
    Mam nadzieję, że takich inicjatyw będzie więcej. To się robi efekt kuli śnieżnej.

  39. Trzmielka napisał(a):

    To jak w 1979 w Polsce, kiedy zobaczyliśmy, że jest nas bardzo wielu i że jesteśmy wielką siłą. Zamiast być spychani do kruchty, katolicy wychodzą z różańcem do wszystkich ludzi.

Dodaj komentarz

Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili- E. Burke.
Przejdź do paska narzędzi