Pan Marek, Roch

Może Ci się również spodoba

5 komentarzy

  1. cisza1 napisał(a):

    @ R.I.P.

    dzięki wspaniałej @SaoPaulo, współczuję.

    Siostra Feliksa Nowowiejskiego blisko Was (Mazury?) a cała rodzina Feliksa (syn zmarł w zeszłym roku) mieszka blisko mnie.
    Pięknie zachowali pamiątki po kompozytorze Roty.
    Niedawno u nas w operze dali „Quo vadis” oratorium Nowowiejskiego; byłam zszokowana potęgą tego dzieła.
    Wspaniała rodzina, wybrała Poznań za swoje gniazdo.

    Pozdrawiam serdecznie

  2. scipio2017 napisał(a):

    Dziękuję Cisza, szkoda że masoński Mazurek Dąbrowskiego został naszym HYMNEM a nie Rota. Poruszająca SERCA i UMYSŁY. „DAŁ NAM PRZYKŁAD BONAPARTE JAK ZWYCIĘŻAĆ MAMY” ???!!!

  3. scipio2017 napisał(a):

    Nowowiejska – Jackowska Maria

    Urodziła się 30 marca 1875 r. w Wartemborku czyli dzisiejszym Barczewie. Była starszą siostrą wybitnego kompozytora Feliksa Nowowiejskiego, w rodzinnym domu nazywano ją Marychną. W 1900 r. wraz z rodzeństwem zamieszkała w Berlinie gdzie prawdopodobnie studiowała śpiew. W 1920 r. w okresie plebiscytowym silnie udzielała się podczas koncertów agitujących. Przed wybuchem II wojny światowej wyszła za mąż za Warmiaka Josefa Jatzkowskiego i osiadła w Patrykach. Zmarła 21 stycznia 1948r. w dość dramatycznych okoliczościach; dostała zawału serca podczas konfiskaty jej ulubionego fortepianu przez komornika. Na jej nagrobku widnieje mylna data jej śmierci (1949)

  4. Sao Paulo napisał(a):

    @Cisza, @Albatros
    Dziękuję bardzo za słowa pamięci o Rochu, który mieszkał u nas i pomagał w różnych codziennych pracach od 2000r

    Nie myślałam, że tego zbuntowanego Marka (Rochem nazwali go już tutaj miejscowi ), tego człowieka, który nas czasami wkurzał i denerwował będzie tak szkoda…

    Dopiero gdy Go zabrakło wiem z iloma czynnościami muszę borykać się sama…
    Inna sprawa, że posypała się lawina różnych problemów i plag egipskich między innymi szwankujący hydrofor , bobry, które postanowiły połączyć jeden stawek z jednej strony drogi z drugim z drugiej i w tym celu przekopały rów w drodze dojazdowej, spiętrzyły wodę

    Ten kotek Boni, o którym Scipio napisałeś , a którego nie lubił i nie chciał , a potem naprawdę pokochał… Śpi tam u Rocha na tych jego ciuchach na łóżku. Tak mi chodziło po głowie żeby zrobić zdjęcie Boniego jaki jest ładny, wypasiony, karmiony żeby Roch nabrał optymizmu….i…nie zdążyłam 🙁 ;(

    Dobrze, że udało się Go pochować koło „Brodacza” –sąsiada i Jego przyjaciela, który zmarł w zeszłym roku i myślę, że tam na górze cieszą się, że ich doczesne szczątki spoczęły tak blisko siebie i może będą sobie dalej dyskutować o polityce i „starych karabinach”…

    Jutro napiszę więcej i postaram się wkleić kilka zdjęć

    Dzękuję Wam jeszcze raz i pozdrawiam

  5. Sao Paulo napisał(a):

    http://slideplayer.pl/slide/807212/

    NASZ KOMPOZYTOR NARODOWY

Dodaj komentarz

Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili- E. Burke.
Przejdź do paska narzędzi