Irena Sendler, Kościół, uczennice z Kansas, Bikont i dziewczyna Kasmana.

Może Ci się również spodoba

16 komentarzy

  1. ebns24 napisał(a):

    Wspaniała notka, Pantero.
    Dzięki za te informacje. Nie znałam ich. I pomyśleć, że dzięki amerykańskim dziewczynkom i ich nauczycielowi Pani Irena ujrzała światło dzienne.
    Ale odwdzięczyła się tym dzieciom i uratowała również je. Wyszły przecież „na ludzi” a mogło tak nie być.

    Ludzie pokroju Tomasza Grossa i Anny Bikont to funkcjonariusze systemu, który chciałby nas sprowadzić do roli kłamców, morderców, małodusznych Polaczków, żeby tylko nie pokazać wielkości i bohaterstwa tak wielu.
    Świetnie, że to odsłaniasz.

    Pozdrawiam

  2. pink panther napisał(a):

    Dzięki za miłe słowa. Przyglądałam się przez jakiś czas temu projektowi w internecie i temu, w jaki sposób wiedza o Irenie Sendler rozprzestrzenia się po świecie a przy okazji jakaś wiedza o okupacji niemieckiej w Polsce.
    To prawda, że dzieci , obecnie już dorosłe osoby – dały bardzo wiele Irenie Sendler – jakąś pociechę pod koniec życia, za co im zresztą podziękowała w jednym z ostatnich listów ale one od niej też dostały coś zupełnie unikalnego : uznanie ich wartości i tego, że są naprawdę wspaniałe. Nie w tym obłudnym sensie czasów obecnych ale tak, jak może to rozumieć osoba stojąca nad grobem.

  3. Tadeusz_K napisał(a):

    @pink panther

    #Ciekawe, że Władzio…[…]#

    Nie dziwi nic skoro władzio (jak sam twierdził) bardziej obawiał się Polaków niźli Gestapo/SS, gdy przemykał się między ulicami W-wy.
    Nie dziwi nic..
    Człowieczek organicznie i organoleptycznie nienawidzący Polski, Polaków i wszystkiego co polskie.

  4. cisza1 napisał(a):

    @pink panther

    Przewrotność „inteligentów” z GW i „artystów” piszących książki i kręcących filmy…. liczą uratowanych Żydów zaniżając ich liczbę a ilość ofiar zamordowanych przez Niemców (przypisywanych Polakom) zawyżając!
    Oby się wreszcie zapętlili w swoich kombinacjach!

    Pani Sendlerowa, jak wielu z PPS nie była ortodoksyjną katoliczką. Większość dziennikarzy – Judeiczyków, ateistów i lewaków przewrotnie to wykorzystuje i zakłamuje przypisując jej ateizm.

    Fragment ze strony „Stowarzyszenie Dzieci Holokaustu w Polsce” wiarygodnie potwierdzający to, co pisałaś (z Dz.Bałtyckiego) o „ateizmie” Sendlerowej:

    „Czy on mnie słyszy?
    – Irena ratowała dzieci, a z trojga własnych dwoje straciła – mówi Małgorzata Palester. W 1949 r. ciężarną Irenę przesłuchiwano na UB. Jej synek rodzi się za wcześnie. Umiera po kilku tygodniach.
    W 1963 r. dwunastoletni Adam przechodzi zakażenie krwi i śmierć kliniczną. – Mama w czasie wojny stwierdziła, że Bóg się odwrócił od ludzi – opowiada córka Janka Zgrzembska. – Potem nie była religijna.
    Ale gdy umierał Adam, zaczęła się modlić. I Adam wrócił z tamtego świata.
    Jednak zakażenie uszkodziło mu zastawki. Badania w Szwecji opłacili przyjaciele Ireny, Żydzi. Potrzebna była operacja, lecz Adam nie mógł się na nią zdecydować. Umarł nagle we wrześniu 1999 r. Miał czterdzieści osiem lat, był absolwentem bibliotekoznawstwa. Irena powiedziała, że ma chyba serce z kamienia, skoro przeżyła jego śmierć. Przy jej łóżku stoi duża fotografia Adama. Napisała w liście do Agaty z Otwocka: „Czy on mnie słyszy, ja tego nie wiem”.”

    http://www.dzieciholocaustu.org.pl/szab8.php?s=sendlerowa014_01.php

  5. Tadeusz_K napisał(a):

    Irena Sendler
    .

    .

    .

  6. Trzmielka napisał(a):

    @pink panther, @cisza1

    Pantero, bardzo, bardzo dziękuję za ten świetny, jakże potrzebny i ważny tekst o Irenie Sendler! Nie wiedziałam, że to dopiero od akcji tych amerykańskich dziewczynek stało się głośno o Irenie Sendler. To wielki wstyd dla polskiego państwa i wielu jego instytucji, że wcześniej nie było wiadomo nic o niej – a także o wielu innych cichych bohaterach z czasów okupacji.

    „Gazeta Wyborcza” wolała pisać o zmyślonych morderstwach na Żydach w Warszawie dokonanych przez AK (niesławny artykuł Michała Cichego)… Czy napisała chociaż o jednym nieznanym Polaku ratującym Żydów?

    Dziękuję, Ciszo, za to uzupełnienie dotyczące ateizmu Ireny Sendlerowej – po przeczytaniu tekstu Pantery ten właśnie problem był dla mnie wciąż niejasny.

  7. cisza1 napisał(a):

    @pink panther
    A ja zapomniałam podziękować Panterze za wspaniały (jak zwykle) tekst. Dzięki…

    @Trzmielka
    Zarzucają jej bezczelnie to, co sami kochają.
    Problem „ateizmu” pani Sendlerowej w notce i komentarzu – pokazany tak samo ale ze strony „dzieci Holokaustu” – potwierdzający.
    Co pisze GW? Wiadomo…

    Zobacz, jak przewrotnie przedstawiają owi miłośnicy kościoła i prawdy inną kobietę, obrzydliwą morderczynię, krwawą Lunę Brystygierową w jakimś filmie – w Laskach, całkiem nawróconą. niemal pokutnicę!
    Obłuda i biznes!

  8. nagor napisał(a):

    @pink panter
    Świetna dokumentacja i nauka , pewnie już powołali gminę w Kansas . To z ich punktu widzenia nie miało się prawa wydarzyć .Cisza1 na temat znaku krzyża ,porusza sprawy ważne , ale my tu i w europie mamy gminy czuwające tak nad krzyżem jak i nad kasą .Podłoże waszych tekstów mimo odległości jest takie samo.

  9. pink panther napisał(a):

    @Tadeusz_K, Sorry, że dopiero teraz, ale wczoraj wędrowałam na cmentarz „leśny” w Zbędowicach, gdzie Niemcy 22 listopada 1942 r. zorganizowali obławę i egzekucję całej Kolonii Zbędowice czyli wystrzelali ponad 100 osób, w tym większość młodzieży i dzieci. Sołtys organizuje tam co roku Mszę św. za Rozstrzelanych. Trochę mnie wiatr potarmosił:)))
    Co do „Władzia”, to on został na bardzo wczesnym etapie „wyselekcjonowany” do pełnienia kilku ról jednocześnie: „głównego ratownika Żydów z Getta”, „głównego Powstańca Warszawskiego”, „Głównego Konspiratora”, „Głównego Więźnia KL Auschwitz” i „Głównego Solidarnościowca starszego pokolenia”.
    Zastanawiające, jak bardzo ukochali go Niemcy i jak go wylansowali u siebie na „profesora”. Z perspektywy czasu i z perspektywy stałej nagonki na Polaków rozpoczętej filmem Claude Lanzmanna „Shoah” w czasie stanu wojennego i za zgodą Jaruzela – widać, że to była szerzej zakrojona i długofalowa akcja. I nie chodzi jedynie o jakieś 55 mld USD ale o „grillowanie katolików” i o przykrycie kilku nieprzyjemnych spraw z okresu okupacji a dotyczących działalności Judenratów i policji żydowskiej w gettach. Okazuje się, że on się do tego bardzo nadawał.

  10. pink panther napisał(a):

    @Cisza1, Rzeczywiście cała ta nagonka na Polaków rozpoczęta w 2000 r. kłamstwami na temat mordu w Jedwabnem w wykonaniu Grossa coraz bardziej rozłazi się w szwach. Zawziętość nie popłaca i kiedy stalinięta zablokowały możliwość postawienia pomnika poświęconego Polakom ratującym Żydów w II WW – koło budynku Muzeum Historii Żydów Polskich (nazwywanego już tylko „Polin”), Ojciec Dyrektor „wyciął im numer” i powołał zespół naukowy do zrobienia bazy danych o WSZYSTKICH Polakach ratujących Żydów, urządził piękną Kaplicę jako pomnik a opracowanie na temat Polaków ratujących Żydów , że się tak nieelegancko wyrażę „wepchnął do gardła ” pewnej ambasador pewnego państwa.
    W dodatku muzeum „Polin”, na które Prezydent Warszawy śp. Lech Kaczyński wyasygnował grubo ponad 200 mln zł – świeci pustkami i ogólnie po świecie poszła plotka, że ono jest niezbyt atrakcyjne.
    W tymczasem prezydent USA opowiada o jakichś „barykadach na Jeruzalem Avenue”:))) I cała Hameryka tego słucha oraz ogląda pomnik Powstańców Warszawskich.
    No i ta Irena Sendler i organizacja Żegota.
    Czyli sypie się cała antypolska propaganda pichcona przez potomków politruków Armii Czerwonej do spółki z potomkami członków Judenratów. Coś trzeba robić. Na razie „padło” na Irenę Sendler, co to „nie uratowała 2500 Żydów”.

  11. pink panther napisał(a):

    @Tadeusz_K, Dzięki za piękną kolekcję zdjęć. Z pewnością fakt, że Irena Sendler była piękną kobietą i sympatyczną staruszką – bardzo pomógł w popularyzowaniu jej historii. Kogoś to bardzo boli.

  12. pink panther napisał(a):

    @Trzmielka, Dzięki za miłe słowa. Stalinięta nigdy nie napisały jednego dobrego słowa na temat Polaków ratujących Żydów, czy generalnie – Polaków bohaterów II WW. One się wyspecjalizowały w zohydzaniu AK, polskich chłopów ratujących Żydów, polskiego Kościoła Katolickiego etc. Na ile było to zadaniowane a na ile same stalinięta wyrażały swoją prywatną nienawiść do Polski i Polaków i do KK, to temat na osobną notkę.
    Irena Sendler była przedstawicielką tzw. lewicującej inteligencji warszawskiej, której było daleko do Kościoła Katolickiego, ale która nie była ateistką. Co najwyżej wyrażała pretensje do Pana Boga, że dopuścił do takiej strasznej tragedii. Ona była jedną z nielicznych osób spoza Getta, która na własne oczy widziała to, co się tam wyprawiało.
    A po osobistych błędach i tragediach jakoś tam na swój sposób z Panem Bogiem się pogodziła. Kim ja jestem, aby oceniać „poziom katolicyzmu” Ireny Sendler. A tym bardziej, kim jest Anna Bikont autorka kłamliwego „My z Jedwabnego” aby przypisywać Irenie Sendler ateizm.

  13. pink panther napisał(a):

    @Nagor, Rzeczywiście, z ich punktu widzenia TO nie miało prawa się wydarzyć:))) I teraz próbują „ograniczać straty” pichcąc obraźliwy i kłamliwy paszkwil na Kobietę, która ryzykowała tysiące razy własne życie dla ratowania innych Ludzi, była torturowana, skazana na śmierć, przez UB straciła dziecko – a teraz Jej imię ma być poniewierane, bo jeszcze by się trochę lepsza opinia o Polakach – na świecie – utrwaliła. To jest książka przeciwko NAM. Odzieranie z glorii Ireny Sendler jest tylko narzędziem do tego.
    Dzięki za miłe słowa i pozdrawiam

  14. cisza1 napisał(a):

    @pink panther
    Jeszcze raz dzięki za wspaniałe notki:)

    „Czyli sypie się cała antypolska propaganda pichcona przez potomków politruków Armii Czerwonej do spółki z potomkami członków Judenratów”

    Tak się dzieje. gdy na światło dzienne wychodzi prawda. Bł. ks. Jerzy Popiełuszko tak mówił:

    „Prawda jest niezmienna. Prawdy nie da się zniszczyć taką czy inną decyzją, taką czy inną ustawą…
    Tylko słów kłamstwa musi być dużo, bo kłamstwo jest detaliczne i sklepikarskie, zmienia się jak to-war na półkach, musi być ciągle nowe, musi mieć wiele sług, którzy wedle programu nauczą się go na dziś, na jutro, na miesiąc”.

    Pokazujesz prawdę. dzięki

  15. Tadeusz_K napisał(a):

    @pink panther
    6 listopada 2017 o 13:39

    #Kogoś to bardzo boli.#

    Oj! Boli, boli….taka rana nie do zagojenia jak widać.
    I ta kaplica pamięci o. T. Rydzyka także boli….oj! jak boli.
    Jak on śmiał>>>>
    Wg mnie z tytułu tego, że narzędzie zwane antysemityzmem rdzewieje w magazynie.
    Od czasu do czasu wypolerować go trzeba.
    Krzywą lufę karabinu pod kątem 90 stopni także wyciorem potraktować trzeba.
    Dzięki za artykuł.
    Pozdrowienie.

  16. ebns24 napisał(a):

    @Pink Panther

    Poczytałam trochę o Zbędowicach i niemieckim mordzie na Polakach. Przewija się tam postać partyzanta „Kmicica”. Czy możesz coś bliżej powiedzieć na jego temat? Czy rzeczywiście to jego działania miały wpływ na to co się stało?

    Podobno mieszkańcy Kolonii Zbędowice zostali rozstrzelani przez Niemców wskutek donosów swych sąsiadów, hitlerowskich szpiegów, których potomkowie nadal żyją w okolicy i bardzo im się nie podobają patriotyczne uroczystości partyzanckie, które próbują zakłócać.

    Sorry, że trochę obok głównego tematu, ale ta sprawa mnie zaciekawiła.

Dodaj komentarz

Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili- E. Burke.
Przejdź do paska narzędzi