Watahy ekologiczne…T_K

Może Ci się również spodoba

27 komentarzy

  1. Tadeusz_K napisał(a):

    Był to czas, gdy jeszcze nie królowała telefonia komórkowa.
    Dzień w przeddzień zapowiadał się piękny i gorący.
    Wybrałem się w podróż ubrany na biało.
    Godzina 3-3,3o.
    Las,…… a w nim przejazd kolejowy niestrzeżony.
    Zatrzymałem się.
    Przede mną z przeciwka tir załadowany samochodami osobowymi.
    Zakołysał się nagle podejrzanie.
    Przejechał tory i ja także.
    Ale… w świetle reflektorów (półmrok świtu) zauważyłem ruch na poboczu.
    Zatrzymałem się. .wysiadłem.
    Na poboczu zobaczyłem sarnę potrąconą przez tira z niedowładem kończyn, przetrącony kręgosłup.
    I ten jej błyszczący wzrok przepełniony strachem, bólem i niewypowiedzianą prośbą.
    Co robić?
    Gdy zbliżyć się do niej to widzę jej ból niemożliwej ucieczki.
    Te błyszcące, żywe oczy….Widzę to do dzisiaj.
    -Nie pomogłem jej….
    Czy mogę być uwolniony z tych myśli?

  2. nagor napisał(a):

    @Tadeusz_K
    Witaj
    Ekologiczne watahy , dobre określenie na tych natchnionych i tych zwiedzonych ekologów oddanych ideii równości w środowisku .
    Prawdą jest , że w środowisku nie ma równości i nigdy jej nie było , ale istotna jest równowaga w której następuje współistnienie materii ożywionej i tzw materii martwej i ich wzajemne powiązania . Prawdą jest też wniosek , że człowiek z posiadanym potencjałem technicznym jest zdolny do zaburzenia tej równowagi . Jednak jest elementem tego ekosystemu i działać powinien świadomie nie naruszając tego co jemu jest zbyteczne . Generalnie to człowiek nie zagraża środowisku jako jednostka , istota żywa nawet uzbrjony w narzędzia jemu dostępne .Całe zagrożenia kumulują się w potencjale technicznym ,zakładach, produktach ich zastosowaniu , dostosowanym do reguł ekonomii w pierwszej kolejności .Proces napędzany konkurencją i rozwojem cywilizacji nawet jak uwzglednia uwarunkowania srodowiskowe jest grożny ekologicznie. Takie czasy kiedy luksus wygody zagraża luksusowi bezpieczeństwa .
    Smieszy mnie obrona jakiejś muszki , slimaka czy ptaszka , kiedy jest jedynym elementem wniesienia sprzeciwu społecznego, tak jak dyrektywa odpadowa unii o odpadach biodegradowalnych (organicznych) jako największym zagrożeniu w grupie odpadów komunalnych .
    Liść odadły w lesie jest naturalnym cyklem ekologicznym a ten co odadł na podwórku zagrożeniem dla ocieplenia klimatu.
    Tam też są watahy ekologiczne równie mądre jak ci co protestują pod puszczą.

  3. nagor napisał(a):

    @Tadeusz_K
    Ścieki – szamba
    Po ostatnich zmianach , a przed następnymi jest w każdym województwie uchwalony Wojewódzki plan gospodarki odpadami , a gmina winna posiadać Gminny regulamin utrzymania czystości …. W powyższych dokumentach szukaj jak rozwiązane lokalnie winny być problemy odbioru nieczystości płynnych i jakim warunkom winny odpowiadać urządzenia do ich gromadzenia.
    W poprzedniej puli środków unijnych było krajowe zobowiązanie do rozwiazania gospodarki wodnościekowej na terenach wiejskich chyba do 2014 roku ,i każda gmina taki plan musi posiadać oraz harmonogram realizacji .W zaopatrzeniu w wodę chyba zrealizowany pełniej a odbiór scieków w małym zakresie jak w wielu miejscach . Na ten cel były dotacje .

  4. nagor napisał(a):

    @Tadeusz_K 14:27

    Mnie uczono , nie dotykaj dzikich padłych i potrąconych zwierząt bez zabezpieczenia osobistego (rękawice, kombinezon) bo ryzykujesz własnym życiem . Zwierzę w dobrej kondycji -zdrowe w większości nie ulega takim wypadkom . Tak jak w normalnej sytuacji stroni od człowieka trzymając bezpieczny dystans .Z saren to młody koziołek jest ciekawski i rycerski w obronie swojego terytorium do pewnej odległości i zmiata , reszta jest na dystans .
    Tylko osobniki chore na wściekliznę tracą ten naturalny odruch w naturalnym srodowisku i zbliżają się do człowieka .!!!!!
    Dobrze zrobiłeś pozostawiając bez narażania się na ryzyko .

  5. Tadeusz_K napisał(a):

    @nagor
    Witaj Nagor.
    !. 19-02
    Od zmian ostatnich do realizacji minie chyba 50 lat, gdy radykalne uwarunkowania techniczne zaczną być zrozumiałe-np. szczelność szamb.
    #i każda gmina taki plan musi posiadać#
    -jasne, że posiada i na nim siada. 🙂
    Każdy watażka lokalny kombinujete plany w aspekcie następnych wyborów.
    A z zebrań sołeckich widzę, że nie tak szybko zmieni się sytuacja.
    Gdy na jednym z nich zaproponowałem założenie liczników poboru wody dla sieci prywatnych (studzień) i rozliczenia ścieków to myślałem, że mnie ukrzyżują. (zasada: ile pobrałeś, tyle zrzuciłeś. Okazuje się, że nie jest to jasne).
    2. 18-46
    -z aprobatą.

    Pozdrawiam.

  6. Tadeusz_K napisał(a):

    @nagor
    19-22
    -Dzięki.

  7. nagor napisał(a):

    @Tadeusz_K 19:30
    Rozdziel swoje rozumowanie na dwa przypadki , gospodarstwo rolne i mieszkanie na terenach wiejskich .
    W obydwu przypadkach zasilanie w wodę poza własnym ujęciem to dwa odrebne rozchody na cele bytowe i gospodarcze i wejście nie musi być równe wyjściu . Woda z własnego ujęcia bez dostepu do kanalizacji to tylko ścieki bytowe i pewnie nie takie jak normatyw miejski.
    W obu przypadkach , a znam wersje połączone śieć -studnia istotne jest aby szambo nie posiadało przelewu do pobliskiego cieku wodnego .Tych na studni prościej zdyscyplinować fundując gmninne badania wody w studni na zanieczyszczenia biologiczne i w przypadku przekroczenia przesłanie im wyników i ostrzeżenia/ obawy o ich stan zdrowia . Skuteczniejsze od mandatów a rozmowa jest rzeczowa . Przydomowa oczyszczalnia z rozsączaniem wymagająca raz na dwa lata usuniecia osadu i brak stałej opłaty za ścieki .Skutkuje .

  8. Tadeusz_K napisał(a):

    @nagor
    #W obydwu przypadkach zasilanie w wodę poza własnym ujęciem to dwa odrebne rozchody na cele bytowe i gospodarcze i wejście nie musi być równe wyjściu . #
    Zgadza się.
    Niegdyś miałem dwa zarejestrowane liczniki-jeden nie zliczał zrzutu bo takowego nie było..
    Jak się chce i jest wola wszystko można uporządkować nie czekając na odgórne dyrektywy..

  9. nagor napisał(a):

    @
    Tadeusz Twoje wątpliwości do salonki . Ważne jest kto i kiedy , ale istotne jest zrobienie miejsca generałom przy prezydencie . To był zamiar złamania bezpieczeństwa zaplanowany i za wiedzą osób kancelarii Prezydenta . Jest jeszcze jeden trop , że w przeddzień wylotu Tu był w Smoleńsku , ośiadczenie rodziny chyba stewardessy . Cel , czas, sam fakt i co bor i 26pułk ma za papiery .
    Po ekshumacjach wiadomo będzie ile zwłok nie było rozczłonkowanych , czyli przypiętych do foteli albo w luku bagażowym pojazdu .
    Trudna rola tej komisji bo kołdra jest wiele za krótka .

  10. Tadeusz_K napisał(a):

    @nagor

    Dziwi mnie fakt, że nikt nie pyta o:
    -szybkość działań,
    -cel przebudowy samolotu,
    -projektanta i dokumentacji (aby nie zachwiać aerodynamiki),
    -dozorującego z imienia i nazwiska,
    -zatwierdzającgo prawidłowy stan techniczny przebudowy-z imienia i nazwiska,
    – co takiego ciężkiego tam wsadzono (czyżby hektolitry szampana i koniaku?),
    -kto te ruchy kntrolował? etc..czy zostały zarejestrowane,.
    Z tego wynikają wg mnie dalsze następstwa.
    Sądzę, że nie byłoby wielkich trudności pociągnąć za kalesony w/w.

    A ogólnie to Wszystko przeczy mechanice sir Newtona.
    W myśl jego teorii nijak tego nie idzie zrozumieć.
    Chyba, że zastosujemy STW i OTW Einsteina koniecznie razem i z osobna. 🙂

  11. cisza1 napisał(a):

    @Tadeusz_K @nagor

    Jest „dokument” przebudowy, znaczy lipny papier (w rubryce księgi technicznej czy coś podobnego) z dopisanym ręcznie zdaniem o przebudowie. gdy znajdę dam link.
    @piko wie więcej, tak myślę.

    cel przebudowy samolotu,
    Cel oczywisty tej lipy – pokazanie ludowi, że wszyscy zmieścili się w jednym samolocie!
    Pozdrawiam

  12. nagor napisał(a):

    @cisza1
    Witaj , oczywista oczywistość dać ludowi niech połknie .Tylko zasady bezpieczeństwa najważniejszych osób w Państwie zostały złamane .
    To udział wszystkich tych co byli w środku a nie powinni być razem , na czele z Prezydentem oraz tych co przygotowywali przesłanki do możliwości takiego złamania procedur organizując adaptacje samolotu .W moim pojęciu są sprawcami wprowadzenia zagrożenia i ponoszą ciężar skutków .
    Przedkładana wersja wybuchu wewnątrz samolotu to pieczęć pod takim wyrokiem na jednych i drugich .

  13. cisza1 napisał(a):

    c.d.
    U @Martynki jest bardzo dużo o przekręcie z salonką.

    „W dniu 06.04.2010 r. na polecenie Szefa Techniki Lotniczej 36 splt nakazano zmianę konfiguracji wnętrza samolotu z 90 na 100 miejsc dla pasażerów (rys. 1). Zmiana ta dotyczyła trzeciego salonu”.

    Na dowód dokonanej zmiany, zamieszczono skan jednej strony z „Książki obsługi statku powietrznego Tu 154 M nr 101 (90A837)”gdzie widnieje niewyraźny opis wydarzenia, które miało mieć miejsce 06.04.2010 roku. Z tekstu raportu można się też dowiedzieć, iż była to zmiana nielegalna, nieuzgadniania z producentem, po której nie dokonano wyważenia samolotu

    https://www.salon24.pl/u/martynka78/329332,tajemnica-salonki-nr-3

    https://www.salon24.pl/u/martynka78/417479,nielegalna-salonka-a-hipoteza-szuladzinskiego
    https://www.salon24.pl/u/martynka78/467912,tajemnice-okecia-salonka-nr-3

    @nagor
    To udział wszystkich tych co byli w środku a nie powinni być razem

    Skąd pewność, że byli razem? Brak dowodu…

  14. ebns24 napisał(a):

    @Cisza1

    Przypomniałaś atmosferę tamtych dni i rozmów na salonie.

    Wkleję więc jeden z komentarzy pod notką Martynki:

    spiderman

    @MartynkaLudzie kochane, wy naprawdę wierzycie w przebudowe salonki zrobioną na łapu-capu w kilka godzin?
    Przecież to jest wielka ściema by na siłę umieścić generałów w tupolewie, a oni najprawdopodoniej lecieli samolotem Jak-40.
    Jak podawano na samym początku po katastrofie (m.in. na TVN) to rozbił się, tyle że prezydecki samolot Jak-40.
    Idealnym kandydatem do pilotowania tego samolotu był generał Błasik, proszę chociażby przeczytać te fragmenty stenogramu:
    8:03:27;2 N- …Dowódca mówił…
    8:03:29;2 – Najprawdopodobneij, no…
    8:03:30;8 D- Tak?
    8:03:31;4 2P- No aż za wielką wodę na czterogwiazdkowego generała.
    8:03:40;5 2P-…Skoro zapierdala, to oznacza, że szybko musi wylatać (czterdzieści) godzin…
    8:03:45;1 2P- Wiesz… Ale z tego co tu wiesz, tak jakby czekał na tę szansę…
    8:03:57;0 N- (Ale powiedziałeś(?)), że to jest etat, ciepła posadka i trza było lecieć
    8:04:03;5 2P- Na koniec kariery pewnie…

    Piloci Tu-154 przy obecności gen. Błasika i otwartych drzwiach kokpitu nie rozmawialiby tak swobodnie o swoim dowódcy. Mówią prawdopodobnie o tym że ich dowódca gen. Błasik pilotuje w tym czasie jakiś samolot bo musi wylatać godziny by dostać czwartą gwiazdkę.Zresztą rozdzielenie delegacji na więcej samolotów było wskazane ze względów bezpieczeństwa.

    Poza tym także w polsat news była informacja, że generał Błasik mógł pilotować JAK-40 (rozmowa w COP):
    -DOWÓDCA JAKIEM WYLĄDOWAŁ?
    -DOWÓDCA?
    -TAK, JAKIEM WYLĄDOWAŁ?
    -TAK, WYLĄDOWAŁ, ALE NIE WIEM, KTO TAM PROWADZIŁ TEGO JAKA.
    -ROZUMIEM, ALE PRAWDOPODOBNE DOWÓDCA BYŁ W JAK-U. NIE JESTEM TEGO PEWIEN.
    – ALE DOWÓDCA NASZ, DOWÓDCA SIŁ POWIETRZNYCH ?
    -TAK.
    -AHA.
    -DOWÓDCA SIŁ WYBIERAŁ SIĘ W DELEGACJĘ.
    – A, TO,TO…
    – TYLKO NE WIEM JAKIE BYŁO ROZŁOŻENIE NA SAMOLOTY (niezr.).
    – A WCZEŚNIEJ BYŁO, ŻE DOWÓDCY BĘDĄ LECIEĆ JAKIEM.
    -DOBRZE, ZARAZ, ZARAZ, SPRAWDZAM, PANIE GENERALE, ZARAZ SPRAWDZAM TO WSZYSTKO.
    15.05.2012 23:07

    notka: https://www.salon24.pl/u/martynka78/417479,nielegalna-salonka-a-hipoteza-szuladzinskiego

    Tadeusz

    Tak to wtedy ocenialiśmy, całą tę hecę z salonką. Ukryto drugi samolot i do dzisiaj nikt się na ten temat nie zająknie, bo wtedy trzeba by było powiedzieć prawdę, a na to jest za wcześnie.
    To jest strasznie cyniczne co teraz powiem. Ale ze Smoleńskiem jest tak jak z rozpracowywanym agentem. Jeśli się go ujawni staje się bezużyteczny.
    Smoleńskiem się gra, ujawni jak będzie taka potrzeba. Sorry, ale tak to widzę.

  15. nagor napisał(a):

    @cisza1
    ===Skąd pewność, że byli razem? Brak dowodu…===
    Ja niczego nie przesądzam a odnoszę się do aktualnej narracji Antkowo komisyjnej o 96 ofiarach z jednego samolotu TU w Smoleńsku .
    Do takiej wersji pisałem koment wyżej i stwierdziłem , że kołderka nie zakrywa wszystkiego , bo jak załatwia jedno to odkrywa drugie .
    W żadnym oficjalnym komentarzu nikt z nowych badaczy nie sugerował aby ofiary pochodziły z różnych samolotów więc moje założenie pomieszczenia w jednym wszystkich łamie procedury bezpieczeństwa . Ale to ich problem czym pokryją odsłonięte fakty i jakie dadzą dowody.

  16. cisza1 napisał(a):

    @nagor

    Nikt z nas nie może powiedzieć, jak było. Ale w wielu aspektach można i trzeba mówić, jak nie było.
    O bajaniu laskowych nie warto.. ale o tym, co na przestrzeni czasu ( i miejsca w rządzie) serwuje A.M. warto się zastanawiać.
    Ciekawe, jak on się wywinie z tych swoich licznych „kluczowych dowodów”?
    Chyba anonimowy wybuch anonimowego ładunku na zmiennej wysokości…..
    ps.
    Podam link do zestawień o różnych obrażeniach ( i ich braku ) poszczególnych ofiar – one dużo mówią.

  17. nagor napisał(a):

    @cisza1
    Dzięki za link i jestem ciekaw jak to zestawienie będzie wyglądać porównawczo do protokołów ekshumacji .Wypada przyjąć , że ekshumacja będzie dowodem a opowiadania uzupełnieniem i ile rozbieżności będzie stwierdzonych między zapismi .
    Jest jeszcze coś bardzo znamienne w sprawie wyjaśnień smolenskich . Pracują niby niezależnie dwa ośrodki Komisja i prokuratura .Faktem jest , że zadania postawione są odrębne i powinny działać dwa tory sledztw które w jakiś polach uzyskują konsensus co do faktów bo badają ten sam przypadek . Odnoszę takie wrażenie , że wzajemnie jedno ciało czeka na efekt pracy drugiego , przypomina to MAK i komisję milera .Tak pracują aby nie wkopać ustaleń ważniejszego od Smoleńska i milczenie na tym etapie jest złotem . Chyba coś nie zgrywa się razem co powinno brzmieć jednakowo i szuka się kompromisu , dlatego te kluczowe dowody bywają różne..

  18. cisza1 napisał(a):

    @nagor
    Okaże się, co stwierdzą i co opublikują; to dwie różne rzeczy. Przypominam Fotygę: Polacy nie dorośli do prawdy czy jakoś tak.

    Podobnie p.Wasserman – bez emocji:
    „w czasie posiedzenia ZP w dniu 22 grudnia 2011 roku Malgorzata Wassermann, odnoszac sie do wyników ekshumacji swojego ojca, powiedziala niezwykle wazne zdanie: ‚Nigdy sie prawdopodobnie nie dowiecie czy oni przezyli te katastrofe i ile minut lub godzin zyli po tej katastrofie i czy w zwiazku z tym byla im udzielana jakakolwiek pomoc”

    Generał Anatol Czaban – szef szkolenia, bronił pilotów, sam odszedł z wojska:

    „Ludzie pytają, jak się czuję. Odpowiadam: fatalnie – tak jakbym został w ciemnym przejściu podziemnym wrzucony do szczeliny, zasypany kamieniami i jedynym moim pragnieniem jest, aby krew wypłynęła na powierzchnię i wskazała miejsce zbrodni.”
    On wie…

    Czas działa na korzyść gmatwania sprawy. Wielu znika z tego świata – zobacz
    https://www.salon24.pl/u/liberta/427699,seryjny-samobojca-miroslawiec-smolensk

    @liberta też zniknęła 🙁

  19. jaskiniowiec napisał(a):

    Liberto, gdziekolwiek jesteś, odezwij się chociaż słowem.
    Czy ktoś wie cokolwiek o @Libercie?
    Jeżeli ktoś ma z nią kontakt, niech zaprosi Ją do nas aby dała znak życia.

  20. ebns24 napisał(a):

    @jaskiniowiec

    Liberta zamilkła z dnia na dzień. Rok później pojawiła się na Neonie, komentując jakiś wpis. Potem już nie trafiłam na jej ślad. Nawet nie wiem skąd pisała.
    Musiała dotknąć jakiegoś wrażliwego tematu i niekoniecznie był to Smoleńsk.
    Tak przypuszczam, trafiła przy okazji śledztwa smoleńskiego na inną aferę.
    Wspominała, że ma dziwne telefony i że mają ją na oku jacyś ludzie.

    Było wielu takich, którzy milkli z dnia na dzień. Śledztwo smoleńskie wcale bezpiecznym nie było. Blogerzy krążyli wokół prawdy i pisali wbrew oficjalnym stanowiskom z różnych stron. Wiele się działo.
    Piko ma zamiar ten czas podsumować. Pewnie wspomni i o Libercie.

    Zaczęła swój blog prowadzić 6 lat temu, 2 listopada 2011 roku do lipca 2012.
    Ten blog jeszcze jest na salonie. To jej pierwsza notka:

    https://www.salon24.pl/u/liberta/359713,kamienie-wolac-beda

    Pozdrawiam

  21. anoX napisał(a):

    @Tadeusz_K
    moje obawy sie sprawdzily.
    Chyba jeszcze tego samego dnia wpadl tam „Szyszko” i wycial te wczesniejsze (gora), podobnie stalo sie z pozniejszymi (Twoim pytaniem i moja odpowiedzia)
    .
    .
    @ebns24

    „Liberta”
    potwierdzam .. ja tez ja po zniknieciu z s24 widzialem na Neonie. Jeden komentarz i do dzis cisza.
    To byly reperkusje „czarnego czerwca 2012”

  22. anoX napisał(a):

    To jedyny dowod, jaki pokazali millerowcy na zmiane w salonce 3

  23. cisza1 napisał(a):

    @anoX
    Tego szukałam w Zestawieniach. Dzięki:)
    Gryzmoły ponoć z 06.04.2010 ałatwiły sprawę.
    A po solidnych fotelach starszych i tych nowiutkich na polanie w Smoleńsku ani śladu!

    Po czasie pozbierali gdzieś jakiś szmelc.

  24. ebns24 napisał(a):

    @anoX

    Pisałeś kiedyś u Fyma?

  25. anoX napisał(a):

    @ebns24 17:01 .. nie
    ale jak wiekszosc czytalem

  26. ebns24 napisał(a):

    @anoX

    Pisało u Fyma wielu blogerów, ,którzy mieli dużą wiedzę w różnych dziedzinach. Czytało też bardzo wielu. Ja też więcej czytałam niż pisałam.

    To do czego dochodzili blogerzy stało się w pewnym momencie groźne i trzeba było to przerwać. Uciszono generała Petelickiego, rozgromiono blogerów.
    Ale przecież pamiętamy…….

Dodaj komentarz

Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili- E. Burke.
Przejdź do paska narzędzi