Jesień (1)

 

Przyszła jesień bez pukania,

Weszła do ogrodu i już.

Wprowadziła swe porządki.

Pokolorowała liście,

Niektóre zdmuchnęła z drzew.

Pojawiły się soczyste kiście,

Zapach grzybów i deszcz.

 

 

Azalia zamiast czerwonych kwiatów ma czerwone liście, tyż piknie.

 

Klon jesionolistny dla towarzystwa też zczerwieniał.

 

Obok rośnie ładny krzew niestety zapomniałem jak się nazywa (nie czeremcha ani kalina) ma nasiona podobne do lipowych. Może Tadeusz powie co on za jeden. Nagor był szybszy – to klon ginnala.

Dąb od góry zaczął żółknąć a w planach ma jeszcze zczerwienieć i zabrązowić się. Liście trzymają się go dobrze, jeszcze pod koniec listopada będą wisieć. Mają tę nieprzyjemną cechę, że są jak pergamin – nie chcą się rozłożyć, zgnić, bardzo śmiecą.

A tu mamy krzyżówkę winogrona z kasztanowcem. Jak widać kasztan już wyłysiał.

Sumaki pięknie bordowieją. Młodsze osobniki są jeszcze zielone.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tylko kaprifolium i bukszkany zostaną zielone przez całą zimę. Pomijam oczywiście iglaki w postaci świerków srebrzystych, sosen, jałowców oraz tuj i cyprysika groszkowego.

Co się jeszcze zmieni w kolorach. Jak mówiłem dąb zczerwienieje i zbrązowieje, robinie staną się złote, brzozy żółte a trawy pampasowe srebrne.

 

Na koniec świeży wiersz jesienny.

Jesienią się wszystko jesieni i błoci,
I chmury plamą z nieba na płask spadają,
I marszcząc brudne czoło – mokre od wilgoci
Z kałuży na siebie w górę spoglądają.

Wiatr liście zrywa jak ogrodnik strąki
Kolorowe, brązowe, czerwone i złote
I unosi jak łódki na morzu rozłąki
Ku liściowym rajom – pokrętnym lotem.

Więc cóż w te dni smętne nam pozostaje,
W czas niespokojny wichur i burzy?
Wierzyć – tak jak te liście złotawoszare
W celowość naszej doczesnej podróży.

You may also like...

51 komentarzy

  1. piko pisze:

    Sorki za jakość zdjęć, robiłem telefonem z lekko obitym obiektywem.

  2. E.B pisze:

    Piko

    Co Ty chcesz od tych zdjęć? Są bardzo dobre i opis też niczego :))

    A wiersz jest jak jesienna nostalgia…….. że też tak potrafisz wyciągnąć z rękawa :)).

    Czekamy na Nohooda? Pułapka zadziała?

  3. piko pisze:

    Mam nadzieję, że @nohood się pojawi.

    Jak się podoba to fajnie. A wiersze nie bardzo wiem skąd się biorą. Chyba mam coś z głową nie tego 🙂

  4. E.B pisze:

    W takim razie, czy każdy poeta ma coś z głową?

  5. piko pisze:

    Nie wiem jak jest u innych, być może właśnie tak. Mi się coś uruchomiło parę lat temu po mocno nieprzyjemnych zdarzeniach. Do tego czasu pisałem jedynie analizy, oferty, jakieś techniczne opracowania (bo jestem politechniczny).

  6. E.B pisze:

    Drgnęła struna. Tak bywa.
    Popatrz na innych, tych wielkich. Wylewają na papier coś co ich przepełnia i musi znaleźć ujście. I zazwyczaj to nie są przyjemne wydarzenia.
    No i ujawnia się talent, który był czasem ukryty. A talenty mamy różne i nie zawsze je od razu rozpoznamy.

    A wracając do Kapitana. Zaczynam się niepokoić o Sławka. Może coś się dzieje niedobrego. Niedługo koniec roku i trzeba coś postanowić.

  7. nagor pisze:

    @piko
    Jeśień to fajna pora na kolory kiedy słota odpuści w tym czasie jak one wiszą . Te czerwone zwane jesionem , napewno nim nie jest .Jesion pierwszy zwala liście zielone i ostatni dostaje je wiosną . Ma liscie złożone z kilku blaszek na długim ogonku .
    Po barwie i liściach ,to raczej zdjęcie klonu ginnala w jesienych barwach(nie jest dużym drzewem).
    Ogród jest fajny kiedy ktoś dostrzega zmienność roślin .

  8. piko pisze:

    Krzew/drzewko którego nazwy zapomniałem to faktycznie klon ginnala – dzięki.

    To co nazwałem jesionem zupełnie inaczej wygląda od tego klonu (pokrój i liście).

  9. Tadeusz_K pisze:

    @piko
    -Witam.
    Pięknie.
    /
    Fot.2). Jesion dla towarzystwa też zczerwieniał.#
    To nie jest @piko jesion. Jesiony nie czerwienieją i mają całkowicie inne liście.
    Może to klon czerwony, ale ze zdjęcia trudno wywnioskować co to jest (nie da się go powiększyć).
    .
    Fot. 3). Obok rośnie ładny krzew niestety zapomniałem jak się nazywa#
    Jakość (brak powiększenia) zdjęcia również nie zezwala określić co to zacz..
    Podobne to jest do klonu tatarskiego.
    Mam takowe.
    -Ładne.
    .
    Fot. 4). Dąb od góry zaczął żółknąć#
    Ja mam dwa rodzaje dębów: szypułkowy (polski) i czerwony (obcy).
    Liście pierwszego rozkładają się łatwo. Natomiast czerwony, chociaż bardzo piękny teraz, jest zakałą -zabronione sadzenie w lasach. Liście nie rozkładają się.
    .
    Fot.5).. Wino masz piękne.
    Kompot palce lizać.
    U mnie ani jagódki-wymarzło w pierwsze dekadzie maja.
    Ogólnie mój ogród tegoż roku nie ma żadnych owoców- zerwałem tylko jedną śliwkę węgierkę i jedną koksę (tę starodawną)-ot cały majątek.
    .
    Fot.6). Sumaki pięknie bordowieją.#
    -Noo…pięknie.
    Ale jest to niesamowicie żywotny „chwast”. Mam z nim b. dużo pracy.
    .

    -Pięknie i ciekawie-można i należy zazdrościć..
    Te brzozy w głębi stanowią chyba w naturze ciekawy klimat- co nie?

  10. piko pisze:

    @tadeusz_k

    Na pewno to nie klon. Jesteś kolejną osobą która mówi że nie jesion. Jutro zrobię śledztwo co on za jeden.

    Fot 3 to klon ginnala jak napisał nagor

    Faktycznie sumaki są niesamowite jeśli idzie o penetrowanie ogrodu. Bez siekiery nie podchodź.

    Winogrona wspaniałe w smaku – dwie odmiany burgund i malaga. Wszystkie zażarłem na surowo.

    Jak ci koksy obrodzą to się zapisuję 🙂 Jabłka mojego dzieciństwa, winne, soczyste, wspaniałe. Muszą pestki grzechotać. Odmiana niepopularna i chyba mało kto ją jeszcze ma.

    Brzozy niestety wypadają jedna po drugiej. Za to robinie się rozrastają.

    Pamiętasz tę moją różę dwukolorową? Wygląda że są dwie karpy tylko poprzerastały się i stanowią jakby jedną bryłę korzeniową.

  11. cisza1 pisze:

    @ Przyznam, że zazdroszczę Wam ogrodów i podziwiam Waszą wiedzę 🙂
    @piko
    Jesień piękna, wiersz jesienny nostalgiczny.
    Nohooda nie widać 🙁

    A ja jestem tuż (parę metrów) od cudnego, ogromnego Parku Solankowego.
    „Wśród starodrzewu parkowego znajdują się m.in.: klony, jesiony, kasztanowce, lipy, jawory, dęby, platany, sosny, wierzby. Są wśród nich liczne pomniki przyrody: dęby szypułkowe (10 szt.), topole białe i czarne (6 szt.), platany klonolistne, lipy drobnolistne, robinie akacjowe, żywotniki wschodnie”
    Są tabliczki…
    Jest tężnia i słone klimaty. Jest obrazek?

  12. Tadeusz_K pisze:

    Fot 3 to klon ginnala jak napisał nagor#
    Tak. To jest druga nazwa klonu tatarskiego.
    /
    Na pewno to nie klon. #
    No i na pewno, że nie jesion. 🙂
    Zrób parę zdjęć z bliska to zidentyfikujemy.

    Tu jest tylko jedna gałązka.
    Jeszcze raz patrzę i mówię, że klon/rodzina (jest ich kilka odmian, wysoko miododajne).
    /
    Jak ci koksy obrodzą to się zapisuję #
    Są mało wydajne i niewielu choduje.
    -Dobrze, zapamiętam-przynajmniej spróbuję.
    Masz rację-rarytas.
    Można zjeść wiadro i nadal można jeść następne wiadro.
    A ze sklepu najwyżej dwa owocki i dość.
    Moje to koksa pomarańczowa.
    .
    Pamiętasz tę moją różę dwukolorową?#
    Pamiętam.
    Miałeś wyjaśnić.
    A jednak dwa różne karpy.
    .
    Bardzo cenię tych, którzy zajmują się tym co Ty.
    @nagora też pozdrawiam.
    Dobry jest w te klocki (nawet lącinę zna).
    Chyba poproszę go o karcze floksów niskopiennych.

  13. cisza1 pisze:

    @piko
    Tysiące kolorów, dywany liści…. prześliczne jesiennie odziane wiewiórki podchodzą i biorą orzeszki z wprost ręki do łapek i pyszczków. Bawią się, ganiają i nagle nikną wśród drzew.
    Zauważyłam, że wszystkie mają na imię Basia 🙂
    Reagują też na Kasia ale słabiej.
    Jesiennie pozdrawiam

  14. nagor pisze:

    @piko
    Robinie to bardzo natrętne drzewo w odrostach .Trudne do opanowania i strasznie kłująca te odrosty .Boso w tej częsi ogrodu nie pochodzisz . Redukuj kiedy jeszcze można .

  15. Tadeusz_K pisze:

    @Cisza1
    Jeśli masz słońce to istotnie zazdraszczam’.

  16. Tadeusz_K pisze:

    @nagor
    14 października 2017 o 19:32

    Dobra rada.
    „Chwast” typu sumak.
    Nie do zabicia ( ja też przestrzegałem kiedyś).
    Utniesz toto u samej ziemi to wyrośnie rozłożysty krzak.

  17. piko pisze:

    @cisza1
    Dla Ciebie wiosenny widok brzóz. Ciepły i leczący.

  18. piko pisze:

    @nagor @tadeusz_k

    Chyba wiem co to jest – klon jesionolistny. Więc wszyscy mieliśmy trochę racji 🙂

  19. nagor pisze:

    @Tadeusz_K
    Jak dojrzejesz do floksów dasz znać i ruszymy temat przed mrozami lub wiosną , Twój wybór pory ja się dostosuję .

  20. Tadeusz_K pisze:

    Liśćie jesionu:

    /
    /

    Liście klonu czerwonego:

  21. cisza1 pisze:

    Słońca brak…ale dziękuję Bogu, gdy nie wieje i nie leje.
    Jestem jak trzcina, chwieje mną i muszę się podpierać.
    Teraz wyglądam jak tenisistka – oklejona kolorowymi plastrami. Pomagają….
    Ale jest nadzieja.

    @piko
    Piękne brzozy i światło-cienie.
    Znaczy nie wszystkie połamałeś eksperymentalnie….wróć, zobaczyłam datę fotki.
    Dzięki za słoneczko:)

  22. Tadeusz_K pisze:

    @nagor
    -dzięki.
    Chyba na wiosnę.
    Teraz zdrowie mi szwankuje.

  23. nagor pisze:

    @Tadeusz_K
    Mam też sumaka w odmianie strzępiastej , Ma pokrój japońskiego bonsai pokręcony i pokładający się a liście ma podwójnie wcinane .Też odrasta , ale koszę trawę i odrosty też . Dla walorów pokroju krzewu warto , szkoda tylko że tu gdzie jestem teraz nie ma pełnego przebarwienia jesiennego . ale sarny go nie niszczą .

  24. Tadeusz_K pisze:

    @piko
    Tak.
    To może być.
    Jest b. duża ilość odmian- od czerwonego do białego.

    Tu przed czerwienią:

  25. Tadeusz_K pisze:

    @nagor
    sarny go nie niszczą .#
    Mówią, że sok jest trujący (o czym sarny wiedzą) , a przynajmniej szkodliwy.

    #Dla walorów pokroju krzewu warto#
    No, niby tak.
    Dlatego nie traktuję odrosty randapem tylko co roku się z nimi męczę.

  26. Tadeusz_K pisze:

    @piko
    14 października 2017 o 19:42

    Przecudowny zakątek, przecudny.
    Mówisz (powiedziałes kiedyś) , że ci giną bo mokro.
    Ratuj jakoś- melioracją może?
    Na mój gust to trochę zbyt zagęszczone- może to powodem?
    Ratuj to.
    Z foto wygląda mi to na czarną brzozę.
    Jej pokrój przypomina pokrój wierzby płaczącej.
    Drzewo to jest pod ochroną.

  27. Trzmielka pisze:

    @piko

    Piękny wiersz, taki trochę młodopolski w rytmie. Z mądrą puentą.

    Jesień ma swój smętny urok. Moja glediczja naprzeciwko już stoi goła, dobrze widzę teraz, czy siedzi na niej moja sierpówka i czeka na swoją porcję słonecznika. Ale częściej widzę na niej sroki.

    Za to w chłodne dni i noce rozszalały się begonie na balkonie – kwitną oszałamiająco. Jutro zrobię zdjęcie i spróbuję wrzucić.

  28. piko pisze:

    @tadeusz_k

    Jakieś 8 lat temu przenocowaliśmy leśnika, który jechał ze Szczecina do Rzeszowa na jakąś konferencję. Oszacował, że ten lasek może mieć ok 70 lat i to znaczy, że niedługo się skończy. Brzoza to nietrwałe drzewo ale ładne, miłe dla oka i przyjemne w dotyku. Wiersz o moich brzozach napisałem:

    Brzozy

    Stały brzozy strzeliste, stały brzozy świetliste
    Biało srebrzyste damy w ciepłej zieleni skąpane.

    Stały piękne, smukłe, nic od nikogo nie chciały.
    Czasami cienistą melodią lekko w słońcu szumiały.

    Porankiem śpiewały ptakami, których widać nie było
    Wieczorem czerwoną poświatą słońce je lekko pieściło.

    Patrzyły w niebo niebieskie, patrzyły w chmury wysoko
    Zmieniając gustownie suknie, ciesząc niejedno oko.

    Gdy dziś patrzę na was, to nie wiem co się stało,
    Że sen zimowy trwa ciągle, co was tak zabolało?

    Stoicie blade, nagie, patrząc smutnie w niebo
    Ciche, bez życia, bez liści i bez szumu miłego.

    Dzięcioł pstry tylko ciekawie zagląda do was od spodu
    Szukając pod korą życia, tak jak niedźwiedź miodu.

    Cóż – stało się, los taki. A i tak celem waszym niebo.
    Traficie tam wśród iskier, płomieni i dymu śpiewnego.

  29. piko pisze:

    @trzmielka

    Dzięki za ocenę. 🙂

    Młodopolski okres to mój ulubiony, zarówno w architekturze (secesja), malarstwie i literaturze. Faktycznie wierszyk taki jest.

    Nie mam już kwiatków ale mam grzybki na pieńku

    To nie są huby – mają nóżki.

  30. Tadeusz_K pisze:

    @piko
    Czasami cienistą melodią lekko w słońcu szumiały.
    Porankiem śpiewały ptakami, których widać nie było
    Wieczorem czerwoną poświatą słońce je lekko pieściło.

    ________
    Dokładnie tak….dokładnie….

    Brzoza to drzewo jednego/półtora pokolenia.
    Ale …. piękne i przyjazne człowiekowi- tak jak w powyższym utworze.

    #Traficie tam wśród iskier, płomieni i dymu śpiewnego.#
    Dym/zapach spalanej brzozy istotnie jest tajemniczy i śpiewny.

  31. Tadeusz_K pisze:

    Jesień u mnie:
    .
    .

    Czerwone dęby.

    2.Klon tatarski (ginala)-sadzonka.

    4.Berberysy.

    5.Winobluszcz.

    6.Michałki jesienne..

    7.Miłorząb-dinozaur pośród drzew.

    8.Pęcherznice i sumaki.

    9.Pecherznice Diabolo.

    10. Czarna brzoza (samosiejka) przed progiem domu.

  32. Adam Kadmon pisze:

    Zacne fotki, nie ma do czego się przyczepić, Twoja Autorska Mość. Wiersz ma solidne umocowanie w narracji…

  33. E.B pisze:

    Piękna polska jesień, chyba nie ma drugiej takiej.

    A tak o jesieni pisze Sergiusz Jesienin, rosyjska dusza:

    „Cicho po urwisku jałowcem schodziła,
    Czesze grzywę jesień – rudawa kobyła.
    Ponad brzegu rzeki skłębione poszycie
    Rozbrzmiewa jej podków granatowe bicie.

    Wiatr zakonnik idąc zalęknionym krokiem
    Miętosi listowie za drogi wyskokiem.
    I całuje krzak jarzębiny rozchwiany
    Niewidzialnego Chrystusa purpurowe rany”.

  34. Trzmielka pisze:

    @ wszyscy

    Ciekawe, czy uda mi się wkleić zdjęcie mojej begonii…

    < img src=”” width=”380″>

  35. Trzmielka pisze:

    @piko

    Coś dziwnie wyszło – zdjęcie małe i adres pod spodem widać… Co mogłam zrobić źle?

  36. Trzmielka pisze:

    Jak powiększyć?


    .

    .

  37. Tadeusz_K pisze:

    @Trmielka

    Piękne jak na tę porę roku.

    #15 października 2017 o 20:31#
    -kodu img scr okno nie przyjmuje.
    Pisać wprost https lub http.
    /
    #Jak powiększyć?#
    Trzeba zmienić (przeskalować) zdjęcie w bibliotece (już to zrobiłem).

  38. Trzmielka pisze:

    @Tadeusz_K

    Dzięki wielkie! Już zorientowałam się, że ten kod, który kiedyś sobie zapisałem, wcale nie jest potrzebny, metoda jest dużo prostsza – sam adres się wkleja. Spróbuję następnym razem sprawdzić, jak się robi powiększenie.

    Begonie źle znoszą upały, dopiero teraz odżyły… Będą kwitnąć, aż je mróz zetnie.

    A Twój ogród przepiękny i za płotem też chyba ładny kawałek natury.

  39. lordJim pisze:

    To i ja coś z dzisiaj dołożę jesiennego (goldenoktobrowego) z Linii Maginota 😀


  40. Tadeusz_K pisze:

    @Trzmielka
    #Spróbuję następnym razem sprawdzić, jak się robi powiększenie.#

    Podaję Ci procedurę:
    Szczegóły TUTAJ

  41. piko pisze:

    @tadeusz_k

    No pięknie masz w ogrodzie, kolory takie jak trzeba, aż miło popatrzeć.

    Kiedyś miałem jesienne kwiaty tzn. astry, dalie i cynie. Jakiś czas temu zrezygnowałem z takich rabatek.

  42. piko pisze:

    @trzmielka

    Widzę że tadeusz się zajął Twoimi zdjęciowymi problemami.

    Begonie super. Może posadzę w przyszłym roku.

  43. piko pisze:

    @lordJim

    Bunkry jak się patrzy. Ciekawe czy są sprawne i do wykorzystania w przyszłości jakby co?

  44. Tadeusz_K pisze:

    @piko
    #Kiedyś miałem jesienne kwiaty tzn. astry…[..]#
    /
    Astry mi nie wychodzą.
    Ale…
    Te michałki co pokazałem (drugie podobne to marcinki) należą do astrowatych.
    Jest dziesiątki kolorów tych kwiatów bogato ukwieconych-biel, czerwień, żółcie, niebieskie itd.(zobacz w google).
    Myślę, że warto zająć się nimi- zrobię to w przyszłym roku.
    Są wieloletnie, a na jesieni po mrozach ścina się u samej ziemi.
    Na wiosnę same odżywają bez zbędnych zabiegów, ceregieli-bardzo lubię taką opiekę..

    np.

    I jeszcze:
    Rozsiewają b. delikatny zapach, a tym samym tejemniczy.

  45. Tadeusz_K pisze:

    @piko
    Przepiękny dzisiaj u mnie październikowy dzień.
    Dzisiaj byłyby piękne zdjęcia jesieni u mnie-fantazja jesienna!.
    Ale już nie zaśmiecam Twojego pięknego, interesującego wpisu.
    Ale…powiem jednak co mnie boli:
    -coraz więcej pojawia się na niebie kluczy żurawi-zima będzie wczesna.
    I jak zwykle od paru lat :
    gdy trafią na linię telefonii komórkowej gubią kierunek, krążą wokół niej ok. 20 min nim znajdą „przewód” na południe.
    Junia twierdzi, że to nie szkodzi- ani zwierzaczkom, ani człowiekowi.
    Człowiekowi to rozumiem: człowiek to nie świnia i wszytko’ przetrzyma.
    Ale zwierzaczek?- tu mam wątpliwości.
    Pozdrw.

  46. Trzmielka pisze:

    @piko

    Bardzo polecam begonie. Sadzę je w maju od kilku lat i przez wiosnę, lato i jesień mam cały balkon w kwiatach, nie muszę nic wymieniać sezonowo. Zdarza się nawet, że niektóre przetrzymują zimę w mieszkaniu i na następny rok znów wspaniale kwitną. Szczególnie udaje się to z tzw. dragonami (wysokie czerwone, u mnie rosną na prawym skraju parapetu). Begonie potrzebują więcej chłodu, a u mnie nawet przy zakręconych kaloryferach jest ciepło.

    Begonie są żółte, pomarańczowe, różowe, czerwone – w różnych odcieniach tych kolorów.

  47. Trzmielka pisze:

    @Tadeusz_K

    To rzeczywiście żurawie mają problem i na pewno inne ptaki też. Rozumiem Twoje zmartwienie, bo mam też wiele sentymentu dla ptaków, tych „opierzonych dinozaurów”. Miałam kiedyś zaprzyjaźnioną kawkę, która chętnie „pomagała” mi przy myciu okien.

    Może by wymyślili jakieś częstotliwości telefoniczne, których ptaki nie odbierają?

  48. Tadeusz_K pisze:

    @Trzmielka
    19-26
    Jeśli to działa na zwierzęta, a działa, to również działa na ludzi.

  49. lordJim pisze:

    @piko
    Część z tych bunkrów w jakimś zakresie nadal skuteczna w swoim przeznaczeniu 😉

    Wszystkie zamieszczone fotki piękne. I te z ogrodów i te z balkonów 🙂
    Wierszyki też 🙂

    To ja dołożę dzisiejsze dwa cudaki 😀

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi