Latawiec jeden

Wędrując przez smutne dni w kalendarzu
Znając wędrówki cel – ciągle szukam cię.
Nawet jak jesteś z płatków i chmur
Wiem –  kiedyś spotkamy się.

Niesiony wiatrem jak chiński latawiec
Unoszę się w górę jak ptak
Wyżej i wyżej gdzie jasny krąg
Zostawiam gdzieś w dole świat.

I zda się tak blisko drugi brzeg
Rozkładam ręce i łapię wiatr
Lecz przestrzeń dziwnie zakrzywia się
I nagle ogarnia mnie strach.

Jestem tu sam – tu nie ma nic!
I tak nagle kończy się dziwny lot,
I tak kończy się ten dziwny sen, 
I tak mija noc, tak mija kolejny rok.

You may also like...

2 komentarze

  1. lordJim napisał(a):

    Pikne…

    Na razie w gif_ie

  2. cisza1 napisał(a):

    @piko
    Lataj wysoko!
    Ląduj szczęśliwie:)

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi