Zwierzęta wiedzą…

Może Ci się również spodoba

41 komentarzy

  1. cisza1 napisał(a):

    Notka niby jest ale zniknięta…widzę anons na lewym pasku. Dobre i to!
    Czytajcie mili goście:)
    ps.
    Pardon, teraz ją widzę.

  2. Tadeusz_K napisał(a):

    @cisza1
    Miły wpis.
    Świat zwierząt jest bardziej ludzki od ludzkiego- niestety.
    I jeszcze…
    Oprócz w/w właściwości zwierzęta umieją się jeszcze same leczyć.
    /
    #Notka niby jest ale zniknięta…#
    A w którym miejscu znikła?, skoro jest.
    Może tu chodzi o opoźnienie pojawienia się, a nie o zniknięcie.
    pzdrw.

  3. cisza1 napisał(a):

    @Tadeusz_K
    Masz rację.
    Leczą nie tylko siebie ale i nas.Dam przykład: okład z jamnika na tzw. krzyże to więcej niż apteczne wynalazki!
    Ponoć koty podnoszą ludzki optymizm…

    „Zwierzęta” wróciły, widać na PT żadnego niebezpieczeństwa…
    Pozdrawiam

  4. ebns24 napisał(a):

    Cisza

    „W XVIII i XIX wieku kanarki stały się nieodzownymi towarzyszami tyrolskich górników. Górnicy wykorzystywali ich niezwykłą wrażliwość na gazy toksyczne ulatniające się w kopalniach. Złe samopoczucie kanarków w kopalni było ostrzeżeniem i sygnałem dla górników do ucieczki z zagrożonego wybuchem miejsca, co niejednokrotnie ratowało im życie.

    Górnicy zabierali kanarki na szychtę i umieszczali w ślepych przodkach, gdzie zawsze były trudności z doprowadzeniem powietrza i gdzie często byli narażeni na kontakt z metanem lub tlenkiem węgla. Pracując górnicy nieustannie obserwowali zachowanie kanarków. Wrodzona wrażliwość ptaków na toksyczne zagrożenia powodowała, że ptaki wyczuwały wcześniej nagromadzenie lub eksplozję szkodliwych gazów. Kanarki najpierw stroszyły piórka, potem spadały z żerdek a przy dużych zagrożeniach padały martwe. Obserwacja ptaków dawała górnikom sygnały do opuszczenia kopalni w momencie zagrożenia.”

    Opowiadał mi o tym fenomenie mój mąż, który był górnikiem.
    To rzeczywiście niesamowite, jak zwierzęta potrafią wyczuć niebezpieczeństwo.
    Ciekawa notka, dzięki. Powinniśmy być bardziej pokorni wobec natury i korzystać z instynktu naszych mniejszych braci.

  5. nagor napisał(a):

    @ Witajcie
    Wpis o moich towarzyszach zwierzętach dużych i małych bo jesteśmy po sąsiedzku . Prawdę mówiąc to nie jestem pewien , kto u kogo jest w gościnie ale tolerować się wypada .Przed tą burzą co rozrobiła pomorze pisaliśmy z EB i wspominałem , że zawitały w domu mrówki , które normalnie o tej porze są bywalcami zewnetrznymi , a dzień wczesniej wypuściły pokolenie uskrzydlonych kandydatek na królową tysiącami .Pisałem ,że coś wisi w powietrzu skoro zawitały pod dachem .W nocy była ta burza a rankiem ani sladu mrówek . Kilka godzin wczesniej przewidywały załamanie pogody.
    Teraz sójki mają most powietrzny jak rosjanie przed inwazją na czechy i znoszą żołedzie , Zapowiada to dużo sniegu jak kilka lat wstecz bo też się uwijały jak w ukropie robiąc zapasy .

  6. Tadeusz_K napisał(a):

    @nagor
    #Zapowiada to dużo sniegu #
    Chyba tak bo odlatują już żurawie.

  7. nagor napisał(a):

    @Tadeusz_K
    Żurawie u mnie to rzadkość , w ubiegłym roku wiosną widziałem kilka . W tym roku słyszałem tylko raz .Widocznie nie mają miejsc żerowania i lęgowych .Stały bywalec w okolicy bociek czarny też się nie wychylał .Nie wiem czy to nie przez całoroczną wycinkę drzew , pobudowali drogi i teraz szaleją cały rok słychać piły spalinowe. Sójki nawet zrobiły gniazdo na moich świerkach koło domu a zawsze były w lesie .Nawet czarną (czarna jak sadza) wiewiórkę mam gdzieś w okolicy moich drzew .

  8. ebns24 napisał(a):

    A wracając ze świata zwierząt do świata ludzi i polityki poczytajcie w wolnej chwili notki AN24 na salonie.

    Można zacząć od tej:

    https://www.salon24.pl/u/an24/810646,o-silna-polske-jak-o-silna-wielka-brytanie

    ale wszystkie są ciekawe.

    Sorry za ten offtop :)).

  9. nagor napisał(a):

    @ebns24
    Witaj
    Polityka przez duże P to zasada kamuflażu , duzo mówić a robić w tym niewiele ,dużo robić a niewiele o tym mówić .
    Tak to, ważne wtedy kiedy mamy wyznaczony cel i makietę zastępczą celu , mówienie o makiecie a robota na drodze do celu .
    Cała sztuka , jak w elementach makiety wpleść elementy składowe celu aby były spójne z makietą .

  10. ebns24 napisał(a):

    Witaj

    Ten cel widać dość dobrze, co tu kamuflować. Dopóki nie zmieni się cel hegemona, będziemy szli do przodu. Szybciej niż mogliśmy marzyć. Taka sprawiedliwość historii.

  11. nagor napisał(a):

    @ebns24
    Jeżeli nas cel jest tożsamy z celem hegemona to pół biedy .Ale to jest zawsze prawie nie możliwe aby celem hegemona był nasz sukces bez jego korzyści . Tak wygląda makieta celu dobrze opakowana . Bo ja widzę dysonans w wypowiedziach naszej premier w sprawie zacieśniania strefy euro .Nie jesteśmy w niej a może chcemy tam być? jak się sprzeciwiamy , tak tylko dla zasady? Czy mamy jakiś pomysł aby ratowali się sami a nie za naszą kasę.? Przecież strefa euro rozwala trójmorze jako projekt równych państw .

  12. ebns24 napisał(a):

    @Nagor

    Dlaczego strefa euro rozwala projekt Trójmorza?

  13. piko napisał(a):

    Gęsi mogą zastąpić psa w ogrodzie. Są czujne, odważne, inteligentne, mają świetny słuch. Nie trzeba ich wyprowadzać na spacer.
    Gdzieś widziałem informację, że pełnią „służbę” na terenie baz rakietowych w US.

  14. ProvoCatio napisał(a):

    @nagor

    #Zapowiada to dużo sniegu #

    ;;;;;;;;;;;;;;;

    wiadomo. ocie[lenie globalne 🙂

  15. nagor napisał(a):

    @ProvoCatio
    Wiadomo , jak sójce żołędzie śniegiem zasypie na pół metra to robi się jej gorąco od dziobania śniegu .
    Na swój sposób walczy z ociepleniem robiąc zapasy .Ale jak się ma do dyspozycji tylko dziób , to potrzeba rozwagi w głowie .
    Nasi niektórzy bez dzioba chcą rozdziobać i nic im nie wychodzi bo brakuje im tego co winno być w głowie.

  16. nagor napisał(a):

    @ebns24
    Centralizacja ekonomicznego zarządzania w strefie euro , to dyktat kierunku i metod spójności faktycznych celów super państwa .
    W ramach trójmorza nie ma potęgi finansowej w walucie euro .Są same płotki zdane na łąskę centrali , a ona ma całkiem inny cel niż współpraca wolnych państw , im chodzi o jeden organizm zarządzany centralnie .
    Naciski jednolitej struktury gospodarczo-finansowej na państewka w ramach TM rozwalają jego główne założenia celu jako elementu niezależności i konkurencji .Widzisz w zależności od wielkości państw , cóż z posiadania działa , karabinu lub pistoletu kiedy wiadomo , że do żadnego nie będzie amunicji . Takie rozumienie może tylko usprawiedliwić stanowisko naszej premier.

  17. cisza1 napisał(a):

    @ Sójka to piękny i mądry ptak! To jedyny kolorowy polski kruk.

    Sójkę znamy wszyscy; w lasach, parkach alarmuje głośnym skrzekiem. To żywe czujniki alarmowe.
    Są bardzo hałaśliwe, reagują zaniepokojeniem na każdy ruch.
    Potrafią naśladować głosy innych ptaków, a nawet ssaków. Miauczą jak koty, szczekają jak psy!
    To niezawodni „strażnicy lasu”, bo pełnią funkcje sygnalizacyjne dla innych osobników i ostrzegają przed niebezpieczeństwem.

    Sójki są zapobiegliwe, na zimę zapełniają spiżarnie; zagrzebują w ziemi nawet parę kilo żołędzi, bo jak wiemy wcale nie wybierają się za morze:))

  18. cisza1 napisał(a):

    @ebns24 @ nagor
    A propos kamuflażu w polityce…
    I w tej dziedzinie ludziom daleko do zwierząt.

    p.s.
    Zasłyszane i prawdziwe: gdyby do TV zaproszono polityków a scenariusz wywiadów z nimi zakładał by podłączenie gości do wariografów, żaden by nie przyszedł.

  19. lordJim napisał(a):

    Takie można jeszcze spotkać 😉 😀


  20. cisza1 napisał(a):

    @lordJim
    :))))
    I pod prysznic!

  21. Tadeusz_K napisał(a):

    @Cisza1
    @lordjim
    _Witajcie.

    #I pod prysznic!#
    /
    Duszy pod prysznicem nie umyje.
    Nikt jeszcze nie wyprodukował takowego mydła.
    Najbardziej ohydnym osobnikiem może być tylko osobnik -tu i ówdzie zwanym dla niepoznanki- tzw. czołwiekiem.
    Człowiekiem wmawiającym sobie, że jest to tytuł dumny.
    Mój pies Max zdania tego nie chce podzielić jednak.

    Mnie natomiast zadziwia to, że wszelkie idee odczłowieczenia wpierw reklamują/propagują kobiety.
    Widzimy to na codzień.
    Oczywiście, że wiem iż nie wymyślają tego one.
    Pytanie tylko dlaczego one na pierwszej linii frontu- są tymi wybrańcami tych, których ja nazywam obślizgłymi satyrami.
    Wedle mojej teorii (księga Henoha i ks. Rodzaju) droga krytyczna degeneracji biegnie prosto przez Kobietę.
    Ale I przez Kobietę może być dokonane odrodzenie.
    -Paradoks???

    Kobieta Zwierze.
    Kobieta Człowiek.
    Kobieta upadku Człowieka.
    Kobieta odrodzenia Człowieka.
    ??
    -All
    Jak to jest?………jak to jest?
    Kto wie i pomoże?

    Wskazówka:
    Za czasów Henocha demony upatrzyły sobie Kobietę za narzędzie destrukcji, a dzisiaj demony te zwą się neomarksizmem. 🙂

  22. cisza1 napisał(a):

    @Tadeusz_K
    Jak to jest?………jak to jest?
    Kto wie i pomoże?

    Jako zwykła kobieta spróbuję pomóc:) Nie wiem na pewno ale obserwuję.
    Od zawsze są femme fatale, są idiotki marnujące życie dla kasy i sławy ale większość ( przynajmniej w Polsce ) to kobiety normalne i dobre, panny, matki, żony a potem….wdowy, niestety.
    Kobieta to Człowiek w potrzebie!
    Dzieli się tym, co ma i czym żyje.
    Miłością albo trucizną… do mężczyzn należy, by to rozróżnić:))

    Pozdrawiam Ciebie i Maxa.

  23. Tadeusz_K napisał(a):

    @nagor
    29 września 2017 o 20:47
    A czy ty nie upatrujesz tych zwiazków w dziwnych zachowaiach zwierząt w fluktuacji ziemskiego pola magnetycznego.
    Pole to jest „zmysłem” naszej Ziemi.
    Przestrzeń pola magnetycznego Ziemi ,coraz bardziej zanieczyszczona jest.
    Lobbyści nie zezwalają na publikowanie prawdziwych danych (2-3 lata temu junia wyasygnował ok. 100mln ojro na badania i nikt nie wie jaki ich efekt jest)..
    Pszczoły nie znajdują powrotu do uli.
    Żurawie długo bładzą nad liniami zniekształconego pola nim znajdą właściwy kierunek (obserwuję to od kilku lat).
    ?

    Szósty zwierzęcy zmysł?, czy deformacja pola magnetycznego?-powodujacy u nich niepokój?
    Ja rozumiem drgania skorupy ziemskiej, trzesącej się konstrukcji budowli (etc) , ale gdy zjawisko zachodzi bez tych drgań?

  24. Tadeusz_K napisał(a):

    @Cisza1
    Rozumiem Ciebie i podzielam.
    OK,
    Ale dlaczego wszystko i wszyscy upatrzyli sobie kobietę jako narzędzie do destrukcji?
    I to ma miejsce od niepamiętnych wieków.
    To jest zadziwiające-przyznasz chyba.
    I to jest temat moich dociekań.
    Na pomysł ten wpadli dopiero neomarksiści w latach 30, a raczej go reaktywowali.
    Bo jak wspomniałem mamy zapis w kwestii tej jeszcze w ks. Henocha.

  25. Tadeusz_K napisał(a):

    @Cisza1
    Uważam, że matriachrat w zdrowej postaci był dobrym pomysłem dla Człowieka.
    W bliższym nam czasach pojęcie to zaczeto deformować propagując „kobiety na traktory”, „uaktywniajmy doły kobiece” i takie tam.
    Dzisiaj neomarksistowska/lewacka kncepcja uaktywniania dołów kobiecych przekracza wszelakie racjonalne granice.
    I tak ja wspomniałem: przekroczono nawet granice wyobraźni demonów z ks. Henocha.

  26. Tadeusz_K napisał(a):

    @Cisza1
    Na pozór nasze ostatnie między nami komenty (2-3) nic, a nic nie odbiegają od kwestii świata zwierząt.
    Podkreślam to, aby ktoś nie zarzucił mi offtopania’.
    Moje pytanie i próba (tylko próba bo temat skomplikowany filozoficznie i socjologicznie) jego rozwiązania nadal aktualna.
    Dla mnie ciekawy i istotny!
    Mniemam, że nie tylko dla mnie.
    A co na to @lordJim?
    #Takie można jeszcze spotkać#
    Mnie się wydaje, że to jest już reguła/zasada/doktryna.

  27. nagor napisał(a):

    @Tadeusz_K 17:44

    Magnetyzm , i jego pole .Nie znam się na tyle aby łączyć skutek z przyczyną a być może takie związki są.
    Mnie zaskoczyły takie informacje , teraz dość powszechne o wielorybach co robią skróty swoich podróży przez plażę .To zwierzęta co też pokonują wielkie odległości poruszając się pod horyzontem i w porównaniu do wędrownych ptaków wrokiem nie są w stanie korygować trasy przemieszczania . Muszą mieć inny odnośnik do namiarów niż bodziec wzrokowy. Problem polega na tym czy to awaria przyrządu w wielorybie czy zakłócenie sygnału zewnętrznego .
    Mówiąc o mniejszych żyjątkach sygnały telefonii komórkowej są wysyłane w całym spektrum częstotliwości i prawie wszędzie , więc możliwe ,że któryś element koliduje z naturalnym sygnałem i jest mylnie odbierany .

  28. ebns24 napisał(a):

    Tadeusz

    W temacie tematu, który Cię nurtuje w te sobotnie popołudnie-wieczór 🙂

    Czy nie można przyjąć, że tak właśnie jest świat skonstruowany?
    Zapowiedź tego mieliśmy już w opowieści o raju, Ewie i Adamie. Ewę zwiódł wąż – szatan, a Ewa zwiodła Adama.
    I tak się dzieje przez całą historię człowieka i tego się nie zmieni.
    Naszym zadaniem jest nie dać się zwieść. Na tym polega nasza mądrość, charakter, wierność danym nam przykazaniom.
    Ale ponieważ słabi jesteśmy, to mamy w kościele katolickim narzędzie, sakrament pokuty, możliwość nieustannego powrotu na dobrą drogę.
    I od nas tylko zależy czy z tego skorzystamy. Na tym polega nasza wolność, miedzy innymi.

    Już dawno zauważyłam, że większymi konserwatystami, rygorystami moralnymi są mężczyźni. Stąd mamy księdza – mężczyznę, a nie kobietę.
    W zdrowym domu, to mężczyzna nadaje ton, jest głową domu pod względem moralnym. Słowo ojca ma większą wagę pod tym względem niż słowo matki.
    Dlatego ojciec religijny bardziej wyznacza drogę dzieciom, niż religijna matka.
    Kobieta ma swoje zadania. Bez niej dom miałby tylko ściany. Ona daje atmosferę domu, ciepło, większą pobłażliwość, ale dobrze jest, kiedy obok jest mężczyzna o zdrowych zasadach.
    To jest model idealny, ale w życiu bywa różnie.
    Dobrze jednak mieć świadomość, że w genotyp człowieka są wpisane takie właśnie cechy, wtedy łatwiej i bezpieczniej jest poruszać się po ziemi :)).
    Biblia to bardzo mądra księga, nie do końca odkryta.

  29. Tadeusz_K napisał(a):

    @ebns24
    „Ewę zwiódł wąż – szatan, a Ewa zwiodła Adama.#
    -No.
    I tak to oto dzisiaj stanowi to neomarksistowski paradygmat.
    Cymes narzędzie pod kryptonimem „feminizm”.
    Pozdrawiam i na dzisiaj pożegnam-Dobranoc.

  30. Tadeusz_K napisał(a):

    @ebns24: #Kobieta ma swoje zadania. Bez niej dom miałby tylko ściany.#
    -Pięknie!
    Czyli mój zdrowo pojęty matriarchat.
    Niestety chłopy!
    🙂

  31. cisza1 napisał(a):

    @Tadeusz_K
    Temat ciekawy i wart notki! Może napiszesz?
    „Ale dlaczego wszystko i wszyscy upatrzyli sobie kobietę jako narzędzie do destrukcji?”

    Już w raju się to zaczęło!
    Łatwowierność? Słabość, zależność i głupota?… do wyboru:)) On nie był lepszy!

    Jednocześnie ogromna siła, odwaga i mądrość kobiet – i pod Krzyżem i z życiowymi krzyżami przez lata.

    Wez pod uwagę siłę mediów!
    To one produkują (na zamówienie lewactwa i sług szatana) wszelkiego rodzaju pułapki na „uszczęśliwianie” kobiet.
    O morzu wylanych kobiecych łez nie mówią, o żalu nad przegranym życiem nie piszą.

    To samo tyczy wielu mężczyzn, którym obca stała się PROSTA i jasna etymologia nazwy własnej płci: męstwo, mąż, mężny.
    „Kobieta” – o pochodzenie i zródła tej nazwy nadal się spierają.
    Skomplikowane tak, jak natura pań.:)))

  32. Tadeusz_K napisał(a):

    @Cisza1 19-19
    Znowu się z całością zgadzam.
    Pytanie , które zadaję sobie: dlaczego.

    #On nie był lepszy!#
    -Fakt.
    I znowu pytanie: dlaczego?

  33. cisza1 napisał(a):

    @Tadeusz_K @nagor

    Magnetyzm, komórki, internet, wiatraki….zwierzęta głupieją, mylą drogi, nie odczytują prawidłowo tego, co widzą …

    Różne takie promienie działają na odwieczny instynkt owadów, ptaków… podobnie działa głupia pruska polityka na człowieka!
    Przypadek polskiego żubra.
    Ciekawość?
    Coś go siekło, by osobiście poznać unijne porządki, tchórzostwo, pruską ‚kulturę” i żarłoczność.
    Na swoje nieszczęście pokonał nurt Odry i skończył na grillu.

  34. ebns24 napisał(a):

    Dlaczego? Bo taki nasz człowieczy los, paradygmat.

    Uderzono w rodzinę, przewracając w głowie kobietom, detronizując mężczyznę.

    Feministki miały rację walcząc o prawa kobiet, ale przesadziły i dzisiaj straciły swoją kobiecość. Są podróbkami kobiet, potworkami. A mężczyźni dali się temu zwieść.

    Trzeba wrócić do tradycji.

  35. cisza1 napisał(a):

    @Tadeusz_K
    Dlaczego?

    Może tak: to pycha i pogarda dla natury, dzieła i planu Bożego.
    Człowiek zaczytany, zapatrzony w lewackie media oślepł pod wpływem blasku nowych błyskotek. Jak ćma….
    To nie potrwa długo, bo natura nie da o sobie zapomnieć i przyjdzie „po swoje” a Pan Bóg nie pozwoli na jawne kpiny.
    Obróci zło w dobro, jak zwykle:)))

  36. nagor napisał(a):

    @
    Trudno pisać o roli kobiety bedąc chłopem ale wrażliwość kobiet została wykorzystana przeciwko nim . Raczej same dały sobie wmówić prawa wyższości , zapominając o swojej roli w prawie naturalnym .Popatrzcie na reklamy w telewizji , dobre 80% to te adresowane do kobiet i to językiem poniżającym samoocenę , jesteś tego warta , stać Cię na to, itp i o dziwo , to musi skutkować skoro to całe przemysły się reklamują grając na próżności .Ale ja nie klient i mnie to nie rusza.
    Na chłopa to wyscig szczurów zadziałał zawodowo-finansowy w strefie ambicjonalnej , ale wiele kobiet w tym wyścigu gotowe jest poświęcić dużo więcej niż chłop . Tak tworzy się wirtualny Świat zależności i nowych ról społecznych a rolą jednostki jest być klockiem lego w układance, która z wiekiem się rozsypuje zostawiając ludzi pobitych życiem i sfrustrowanych pobytem na Ziemi .
    Coraz trudniej dokonywać wyboru poprzez świadomą rezygnację z powszechnych usług uszczęśliwiaczy .To taki narkotyk im dalej tym mniejsza rezerwa i świadomość skutków ubocznych .To zadanie dla szkoły podnoszenia /rozróżniania wartości od substytutów , bo media weszły tak głęboko w te zależności ,ze wyglądało by śmiesznie po reklamie antyreklama.

  37. ebns24 napisał(a):

    @Nagor

    To była i wciąż jest zamierzona działalność, w którą wprzęgnięto media, reklamy, szkoły. Cała socjotechnika, na końcu której ma być nowy człowiek, pozbawiony swoich korzeni, swojej natury, taki robot. Ta działalność trwa już dobre dziesiątki lat, ale od połowy XX wieku przybrała na sile. Nowy Wspaniały Świat Huxleya realizuje się na naszych oczach.
    Jest niszczona nasza kultura, nasza dusza.
    B.R.Barber w swojej książce „Dżihad kontra McŚwiat” pisze, że przemysł rozrywkowy wchłania duszę, rozbiera na części i składa na nowo. No i mamy to co mamy.

    My, po wyjściu z komuny, zachłysnęliśmy się Zachodem, bo wydawał nam się rajem, więc z łatwością wpadliśmy w tę pułapkę. Dzisiaj trzeźwiejemy.

  38. nagor napisał(a):

    @ebns24
    Mam nadzieję , że trzeźwiejemy . Patrząc na własne podwórko to 35% ma dlej kłopot z oceną ostatnich lat i to mnie zastanawia kiedy trzeźwiejemy a kiedy dalej w pijanym zwidzie tkwimy . To jest teraźniejszość!!!

  39. ebns24 napisał(a):

    @Nagor

    Oby to tylko nie był już nałóg :))

  40. nagor napisał(a):

    @ebns24
    Załóżmy najgorsze , to jest już nałóg .Co gorsze nałogowcy nie mają już świadomości , że są nałogowcami . Dla nich to jest świat normalny ich wartości i kryteriów .Przyznam , że z tych wartości artykułują tylko odsunąć Pis od władzy . Czy, aby było tak jak było ,jest to odpowiedź na resztę kryteriów ? To określałoby , że są i byli złodziejami i pasożytują na reszcie społeczeństwa jako nad kasta .

    Albo , to już są tylko pacynki w czyichś rękach bez własnego poglądu na zbiorowisko , kraj ,naród , ważne , że o nich jest mowa publicznie i dają dowód swego istnienia .Taki szpital psychiatryczny kim masz ochotę być tym bądź .
    Jaki może być sposób aby połączyć to w miarę jednolite społeczeństwo z tą całą resztą ?

  41. cisza1 napisał(a):

    @ ebns24 @nagor
    Witajcie przy niedzieli 🙂

    Oby te „panny głupie” nie skończyły jak ów nierozważny żubr!

    Popłynęły na oświecony ‚zachód”, weszły w wartki nurt obcy i wrogi kobiecej naturze i płyną z prądem.
    Część z nich, gdy takie życie zaboli wróci do normalności.
    Część się brzydko zestarzeje:))

    Pozdrawiam z nadzieją

Dodaj komentarz

Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili- E. Burke.
Przejdź do paska narzędzi