Witold Gadowski – komentarz tygodnia 25.09.2017

You may also like...

20 komentarzy

  1. Tadeusz_K napisał(a):

    @ebns24

    Ad.1).

    Be_Be__eN.

    Należy pisać eN z kropką, czy bez kropki?
    Myślę, że należy się jednak eN z kropką.
    Teraz już jasny jest mechanizm długiego i zmasowanego dwustronnego ataku (totalnych i „przytotalnych”) na min. Macierewicza.

    1. Vide Tutaj
    2. I Vide Tutaj

    Min. Macierewicz próbuje reformować armię kompleksowo-infrastrukturalnie i kadrowo.
    To „kadrowo” (pamiętamy) napotkało pierwszy potężny opór ze strony tego BB_eN z kropką.
    Bez zmian kadrowych nie jest możliwa żadna reforma (cokolwiek chciałoby się reformować).
    Pamiętamy także słowa łapińskiego, który onegdaj zechciał wyjawić, że prezydent nie ma czasu na rozmowę z min. Macierewiczem z uwagi na napięty (chyba jak struna fortepianu) kalendarz- bardzo śmieszne!
    (zrozumiałe-czytał Wesele).
    ____

  2. Tadeusz_K napisał(a):

    @ebns24
    Ad.2).
    Ustawy.
    Czy ustawka?

    Aplikacja/program działania aparatury nie_sprawiedliwości jest w fazie zawieszenia (jak komputerowy Windows’).
    Zawieszenie powoduje chory (zawirusowany) plik zwany wyższą kastą, która nie podlega żadnym prawom-ani Boskim, ani ludzkim.
    Kasta ta jest formą przetrwalnikową uzgodnień grubo ciosanego okrąglastego’ stołu.
    Bez ręcznego resetu nie jest możliwe prawidłowe działanie aplikacji (czyli reformy -tak jak w Ad.1).
    Słyszym o pewnych dobrych uzupełnieniach prezydenta, ale….

    Nie znamy jeszcze dokładnego algorytmu, ale pierwsze info wskazuje, że nie przewiduje się resetu- ma być leczenie raka poprzez głaskanie i zimne okłady z kwaśnej wody..
    Oznacza to w sumie, że reformę ma realizować zrakowaciała, spróchniała , zdemoralizowana struktura.
    -Czarno to widzę.
    Oczywiście, że jestem za tym iż niebezpieczne jest dać władzę politykom nad sądami.
    Bo niechby dorwał się do niej np. taki budka, albo inny psychopata, albo dewiant- makabra!
    Z kolei chodzenie po prośbie do gersdorf, czy do „większej mniejszości” (?) także sensu nie ma.

  3. Tadeusz_K napisał(a):

    @ebns24
    Każda reforma, rewolucja, trasformacja-jednym słowem ZMIANA- przypomina gotowanie zwykłej zupy.
    W miarę jak gotowanie zbliża się do końca, tym śmielej i gęściej wypływają na powierzchnię męty/szumowiny.
    (ich zalążki są wszędzie- na każdym listku warzywnym)
    Tak było zawsze, tak jest i tak będzie.
    Wystarczy tylko spojrzeć w niedaleką wstecz, kiedy kucharzył nijaki wałęsa ze śliżem.
    Z pięknej idei powstała hybryda.
    Dzisiaj (jak słyszę) wszyscy uczeni i niedouczeni rozważają jak należy przeprowadzić reformę (za komuny definiowaliśmy toto leforma) aparaturę sprawiedliwości.
    Czy od góry?, czy z doła’?, czy też od środka.

    Ja odpowiadam prosto:
    – we wszystkich punktach jednocześnie (tak nakazuje przyroda i jej odwieczny mechanizm).
    Tu nic nowego nie należy zwymyślać’, bo takie zwymyślanie’ do nikąd prowadzi.
    Trzeba tak jak ten promień światła, który biegnie po trajektorii, gdzie czas przelotu jest najkrótszy.
    I tu właśnie Należy brać przykład z koncepcji Macierewicza jak należy przeprowadzać reformę.
    No ale cóż:
    stało się tak, że abebe be-be eN z kropką miało inne zdanie ponieważ wedle mniemania abebe leformę’ mają wprowadzać jenerałowie szoguna ze s-ki komorowskiego-czyli ci, którzy wprowadzali rozbrojenie.
    Najpierw wedle abebe ma nastąpić cuś Tam cuśtam, a póżniej zmiana kadry jak czas zezwoli (czyt. WSI).
    Całe szczęście, że Macierewicz nie poddaje się i nadal samotnie walczy-chwała mu, podziwiam go.

    PS.
    Ja Cię Ewo przepraszam za stosowanie prostych, trywialnych sformułowań (w w/w komentach).
    To nie brak szacunku dla Ciebie, a próba powrotu do pojęć naszych dziadów, których uczyła przyroda i Boskie prawa.
    Gdybym miał przywilej pisać do Ciebie prywatnie użyłbym innych pojęć przynależnych Tobie.
    Nie piszę pracy doktorskiej i nie mam zamiaru zwymyślać’ niezrozumiałych, prztransformowanych nowo_pojęć (aby pracę obronić) , aby kogoś tam nie urazić, czy też po to, aby sobie ktoś podstawiał pod słowa co mu na duszy gra..
    Nie może być przesłanek do żadnych podstawień asygnatów pod moje pojęcia.
    Pozdrawiam.

  4. Tadeusz_K napisał(a):

    A jak wszyscy posłowie uprą się i zagłosują na jednego kowalskiego, albo upadłą w stresie gersdorf (kurna trudne to polskie nazwisko) , to co i jak będzie??
    Czy SN może być jednoosobowy?
    Wtedy chyba potrzebny będzie zakwas z żurku/żurka- co nie?, aby żurek rozmnożyć.
    Chyba, że wrócimy jednak do Kany Galilejskiej… :).

  5. fatamorgan napisał(a):

    Pani Ewo!

    Kolejny b/celny i poprawny logicznie komentarz tygodnia Witolda Gadowskiego.
    Wykazujący bezsprzecznie, do tego w bardzo prosty – kierunek działań zarówno wątpliwej jakości współpracowników/doradców („otoczenia”) – jak i działań samego Pana Prezydenta.
    Nie wszystko jednak, zostało w powyższym komentarzu opowiedziane (powiedziane).
    Właśnie dlatego myślę, że powyższy materiał, zdecydowanie staje się bogatszym, jednocześnie łatwiejszym do przyswojenia (mam nadzieje, że również i do zrozumienia) jeśli zostanie uzupełniony
    i wzbogacony, o ten oto wywiad:

    Witold Gadowski – Odkodujmy Polskę 25.09.17

    (kolejność odsłuchania – bez większego znaczenia)

    Gorąco polecając Pani powyższy link – pozdrawiam serdecznie.

  6. E.B napisał(a):

    Witaj, Tadeusz

    Masz barwny język i wykładasz „kawę na ławę” 🙂 Prosto określasz nasz zagmatwany świat. Dobrze się to czyta :)).

    A co do naszego Prezydenta. Trochę się pogubił. Ale wina nie leży zazwyczaj po jednej stronie.
    Teraz najważniejsze jest, żeby wyjść z impasu i tu potrzeba dobrej polityki i odłożenia na bok ambicji. Za dużo jest do stracenia.
    Nie wiem, czy to potrafią, ale to jest egzamin z dojrzałości politycznej wszystkich.

    Ja uważam, że w sprawie KRS wyjściem są wybory powszechne 15 sędziów, Wtedy nikt nie będzie miał pretensji o upolitycznienie sędziów i zamknie się usta opozycji, bo wybrał suweren
    A suweren sobie z tym tematem poradzi.

    Pozdrawiam

  7. Tadeusz_K napisał(a):

    @ebns24
    #Ja uważam, że w sprawie KRS wyjściem są wybory powszechne 15 sędziów, #
    /
    Nie widzę tego rozwiązania w sensie technicznym, a dokładniej merytorycznym.
    Jaki kowalski wie co i kogo dany sędzia reprezentuje.
    To byłaby „gra w kości”.
    Przynajmniej ja miałbym wrażenie, że w takiej grze uczestniczę.
    /
    #A co do naszego Prezydenta. Trochę się pogubił.#

    Czy ja wiem, czy trochę….
    Oglądałem reportaż z manewrów z Drawska.
    soloch o mało nie zasłonił (wlazł był do) kamery prezydentowi- dobrze , że po jego lewicy (znaczy PAD) jakiś jenerał był.
    A Macierewicza i „o” ani dudu……nadal trędowaty 🙂
    „Cosik mi tu nie gra”.

  8. E.B napisał(a):

    Witam Fatamorganie

    Dzięki za wywiad. Mogłam go odsłuchać na Google Chrome, na Firefoxie nie dało się.

    Wiem, że jest Pan bardzo krytyczny w stosunku do ostatnich działań Prezydenta i ja to rozumiem.
    Prawdopodobnie Prezydent uległ różnym wpływom ze swojego otoczenia, rodzinnego i towarzysko-zawodowego a także agenturalnego. Nie uważam, że jest w tym zła wola, raczej zagubienie.
    Rozmówca pana Gadowskiego podnosił argumenty, które ja sama bym postawiła. Słuchałam więc z ciekawością riposty.
    Jest pewna zaleta całego tego zamieszania. Została rozbrojona opozycja i wytrącono jej broń z ręki.
    Ale oczywiście reformy nie będzie, jeśli nie będzie radykalna, z opcją zerową w obsadzie kadrowej. I tu jest chyba głównie „pies pogrzebany”.
    Prezydent ewidentnie boi się, nie chce wystąpić otwarcie przeciwko kaście, z którą w jakiś sposób jest związany. Dodatkowo został trochę „podprowadzony” przez starych wyjadaczy.

    Czy to jest tylko jego wina? A może było za mało rozmów na linii rząd- prezydent?
    Zbytnie lekceważenie jego roli? Traktowanie go zbyt arbitralnie, na zasadzie: „Andrzej podpisz”?
    Konstytucja nie ułatwia tu współpracy. Ktoś nam podstawił nogę w konstytucji, tak konfliktogennie precyzując zadania dla rządu i prezydenta.

    Teraz trzeba z tego wyjść. Mądrzy politycy to potrafią. Czy będą mądrzy?
    Czy wreszcie Polacy będą mądrzy?
    Wielki test politycznej dojrzałości dla wszystkich.
    Nie uważam, że wojna i atak na Prezydenta jest właściwym rozwiązaniem. Trzeba rozmawiać, rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać, bo stracimy na tym wszyscy.

    Pozdrawiam

  9. robin napisał(a):

    EB,
    już Ci wszystko wytłumaczyły Tadeusze z PIS-u, którym się zdaje, że Polska to jedno truchło oprócz tych, którzy popierają Jarka?
    To dość groteskowe, bo jest tu Was sześciu w porywach do siedmiu, ale polityczna mantra nie zmienia się tu choć na eon.
    Eska na złym s24 broni Dudy jak niepodległości i uważa ( achtung – to ciekawe, bo to pisówka z krwi i kości), że cała wojenka to podszept Karnowskich, albo innych (sic!) prawicowych dziennikarzy, którzy wchodzą Kaczyńskiemu „jak w masło” – cytat z Eski – genialnej analityczki.

    Cóż Wy tu możecie dywagować o tym, czy tamtym, skoro Eska napisała to, co napisała?
    Owszem – wyjebała od razu kilkunastu kolesi ze swej opcji – bo mieli jedynie odmienne zdanie i ją wyłącznie pozdrawiali w końcu akapitu …
    Maud1 ponadto (to też analityczka, że trza klękać i plackiem padać) dodała jeno, że rzecz się rozpłynie w płomieniach kwiatu i klimacie zgody – bo swoim inteligentnym textem wydedukowała, że Duda i Kaczor się pogodzą – inna wersja wg genialnej Pani Małgorzaty nie istnieje po prostu.
    Etc …
    Wasza nisza może jedynie ganiać pisowskich analityków :))
    Eska (i to smutna prawda) traci zwolenników i oprócz wiecznych dupowłazów nikt się już u niej nie pokazuje, bo zbanowała po pisowsku wszystkich oponentów…
    Wejdźcie teraz na jej blog – przecież to jedna wielka wazelina.

  10. robin napisał(a):

    I jeszcze ciekawostka plotkarska.
    RK 1 publikuje po staremu na s24.
    U Was nie chce od dawna pomimo nieustannych błagań, by powrócił.
    Może genialny Tadeusz wytłumaczy to zjawisko w swej niepowtarzalnej i niezłomnej krasie?

    Szkoda tylko, że Eryczek wyjdzie na zwykłego głupola bez domieszki, bo u niektórych kolory biały i czarny robią za pełną percepcję świata zewnętrznego 🙂

    Żałuję lekko, że się sama zamknęłaś w piwnicy, z której wyjść nie możesz na podstawie swego własnego orzeczenia 🙂
    Długo się będziesz tak męczyć?
    Inni już dawno zrobili z gęby cholewę – i tak ich lubisz i poważasz..
    Więc co?

  11. E.B napisał(a):

    Witaj, Robin

    Oprócz tego, że mękolisz jak zawsze, to coś tam rozsądnego też napiszesz. Piętnujesz nas z upodobaniem wartym lepszej sprawy, a nie mógłbyś się tak przyjrzeć tej opozycji za trzy grosze, która nadaje na swój kraj do Brukseli?
    To są dopiero egzemplarze pierwszego sortu, cóż wobec takiego kalibru znaczą blogerzy, którzy sobie publikują gdzie chcą? Taka jest blogerska wola.

    Eskę czytuję, ale nie do końca się z nią zgadzam. Ona stara się, żeby nie rozgorzała prawdziwa wojna po prawej stronie i to jest rozsądne.
    Ale sprawa Prezydenta nie jest tak jednoznaczna. Tam nie jeden diabeł miesza.
    Próbowali z różnych stron, ale najsłabszym ogniwem okazał się Prezydent i go osaczają. Andrzej Duda dzisiaj zdaje swój najważniejszy egzamin w politycznym życiu i nie tylko politycznym.
    On nie jest zły, on jest słaby.

    A my jesteśmy dziećmi salonu. Cóż dziwnego, że tam zaglądamy, czytamy, czasem coś publikujemy?
    Salon już nigdy nie będzie tym co był, bo blogerzy, ci z prawdziwego zdarzenia, stracili zaufanie do jego właścicieli, a tego nie da się odzyskać.
    Ma jednak większą poczytność, więc żeby dotrzeć do czytelników ludzie tam publikują, nieraz przez zaciśnięte zęby.
    Ja też tam sobie poczytuję, ale pisać nie mam ochoty, czasu wystarcza ledwie na PT.
    A jakie będą losy PT, czas pokaże. Jeszcze wciąż żyjemy, czytają nas też z różnych zakątków Polski, coraz to nowych. Autorzy są, ciekawi autorzy, brakuje nowych komentatorów. Coś temu przeszkadza.

    Pozdrów znajomych na S24

  12. E.B napisał(a):

    Tadeusz

    Prezydenta wzięli w swoje tryby różni macherzy.
    On niestety ulega wpływom mocniejszych, którzy są dla niego jakimś autorytetem.
    Teraz widzę to wyraźniej. Ale to było widoczne już w 2010 roku, kiedy zbyt szybko pozwolił na przejęcie władzy przez Komorowskiego. Tłumaczyłam to sobie wówczas ogólnym zamieszaniem i całą grozą sytuacji.
    Ale polityk z prawdziwego zdarzenia, odważny mąż stanu, nie powinien tak się zachować. Niestety. I to się powtarza. To cecha charakteru.

    A co do wyboru do KRS, to podtrzymuję swoje stanowisko.
    Gadowski mówił o zasadach Monteskiusza, że sędziów nie powinni wybierać sędziowie.
    Mogą być rekomendowani prze różne partie, prezydenta, stowarzyszenia, z przejrzystymi do bólu życiorysami, podanymi do publicznej wiadomości, a naród sobie poradzi. Nie jesteśmy tacy znów głupi.
    Przy okazji można dokonać też innych wyborów, np, Rzecznika Praw Obywatelskich itp.
    Pozwolić być narodowi suwerenem.

  13. nagor napisał(a):

    @ebns24
    witaj ok naród , zgoda , ale to nowa procedura . Weź kandydatów 500 osób i co …………….książka wyborcza?
    Czy preselekcja i 4 na jedno miejsce powszechny wybór. Kto ma tę preselekcję zrobić i wg czego .
    Może niech sobie partie zrobią swoich kandydatów po 15 osób a wyborcy będą mieć ok 5 na jedno miejsce.

  14. E.B napisał(a):

    @Nagor

    Można o tym dyskutować. O sposobie zgłaszania kandydatów. Nie więcej jak 15, każde ugrupowanie, w tym jakaś liczba obywateli.

    KRS jest bardzo ważna. Od niej zależą pozostałe stanowiska w SN i cały nadzór nad sądownictwem.

  15. robin napisał(a):

    EB,
    a cóż Wy robicie w takim razie skoro ja „mękolę”?
    Przecież cała Wasza pisanina od a do zet to wyłącznie mękolenie i to jeszcze okraszone dość głupawymi wtrętami o całej głupocie „poza PT”.
    Przypominacie już tak mocno sektę, że sobie z tego sprawy nie zdajecie, bo pojęcie rzeczy u siedmiu osób – na pewno powali każdy światowy think tank, albo nawet korporacyjną radę od spraw „trendów i podaży”.
    Tak się mazgacie w tej swojej uczoności i inteligencji, że piszecie najgłupsze i najśmieszniejsze rzeczy pod słońcem – sprawy sobie nie zdając z tego w ogóle.
    Podpowiedzieć Ci, czemu tak się dzieje?
    To proste jak but:
    Powyganialiście stąd malkontentów, została Was się jedynie jednomyślna sfora i zatraciliście gdzieś po drodze dystans, tudzież umiar.
    Przytakujecie sobie non stop, wdzięczycie się do siebie – ale pryncypialnie, gdyby zaczął tu znowu pisać KG – wypierdolilibyście go z radością, jako to już uczyniliście wtedy, gdy tu jeszcze życie tętniło.
    To głupie i dziwne – ale pomimo że rządzą Wasi ulubieńcy – Wy zamknęliście się z własnej inicjatywy za drutami terenu, którego już raczej nikt nie odwiedza. I który zalatuje nudą coraz bardziej …
    Ale to ja mękolę, nie Wy, bo Wy nie mękolicie z definicji.
    Zajrzyj kiedyś w lustro, które ktoś Wam dawno już ukradł.
    Może brak lemingów porobił z Was wszystkich coś na kształt półbogów, geniuszy politycznych, przy których Eska może jedynie „mękolić”?

    How’s about that, my genius political tutor?

  16. ProvoCatio napisał(a):

    @ robin

    Przytakujecie sobie non stop, wdzięczycie się do siebie – ale pryncypialnie, gdyby zaczął tu znowu pisać KG – wypierdolilibyście go z radością, jako to już uczyniliście wtedy, gdy tu jeszcze życie tętniło.

    ;;;;;;;;;;;;;;;;;;

    przytakne i Tobie. wypierdolilibysmy go jak psa burka. taka gmina.

  17. Tadeusz_K napisał(a):

    @nagor
    26 września 2017 o 23:18

    Zastosować system pucharowy i będziemy mieli harce przez lat 2, a może 8?
    Zastosować jeszcze propozycję kamysza, aby kandydatów do SN i KRS zgłaszały sekty sorosa (jest ich wiele, a każda może zglosić po 200 sztuk) , niemiecke i rosyjskie agendy.
    Żeby tylko nie zabrakło obywateli na kandydatów w tenKraju. 🙂
    Na przyszłość takie zmiany można projektować- co by nie.
    Wdrożenie takich zmian odwleka zmianę na długi czas i o to wielu chodzi.
    Ale na dzisiaj, tu i teraz….
    Bez resetu/restartu nie zafunkcjonuje żadna zmiana.
    A Polska pilnie wymaga zmiany w SN i KRS jak pustynia deszczu (sam to pięknie już potwierdziłeś mówiąc o dniach utraconych)..
    Pzdrw.

  18. Tadeusz_K napisał(a):

    @robin
    26 września 2017 o 21:20
    /
    Ty @robin nie wycieraj sobie gęby moim nickiem.
    Jak ci zabrakło ścierek w chałupie to se idź kup na jarmarku.

    Żałuję, że nauczyłem cię używać okna komentarzy.
    Jak zwykle -od niepamiętnych lat -wstawiasz sążniste komenty, ale puste.
    Czynią jeno hałas jak dzwon, który także pusty jest i dlatego dzwoni..
    Nigdy nie było cię stać na zawarcie w nich (tych komentach swych) krzty argumentu oprócz argumenu nijakiej holand.

    Spróbuj choć raz wznieść się na wyżyny intelekta’ swego (rozumiem, że to trudne dla ciebie jest) i zawrzyj w komencie choćby namiastkę dowolnego argumentu.
    Daję ci zupełną swobodę wyboru.
    Powiedz sobie za klasykiem:

    nie kcem, alem muszem- i śmiało tyłem do przodu.

    -Śmiało!
    Trzymam kciuki…
    zdrówka życzę.

    ps.
    W którym miejscu Łodzi produkują karabiny z krzywą lufą 90 stopni?
    Fajny toto cymes jest.

  19. fatamorgan napisał(a):

    Pani Ewo!

    Tak, jestem bardzo krytyczny w stosunku do działań Prezydenta.
    Nie moje uprzedzenia, nastawienie jednak o tym zadecydowało, lecz tylko i wyłącznie pewne nieszczęsne w skutki działania. Również i świadome niedziałania – o czym będzie za chwile.

    Oceniając działania Prezydenta Pani Ewo – wręcz nie sposób jest! —-> krytyki uniknąć.
    Powrócę już teraz (celowo) do wspomnianych powyżej świadomych „niedziałań” = zaniechań Pana Prezydenta.

    Od tego bowiem bezsprzecznie zło się zaczęło.

    Zło, które wraz z upływem czasu i wyniku rozlicznych, zakulisowych działań ludzi z „otoczenia” Prezydenta, urosło w skali – do otwartego konfliktu z rządem Beaty Szydło.

    Stajać na drodze jakże koniecznych (nieodwlekanych w czasie = natychmiastowych) zmian w źle działającym, bo odziedziczonym po komunistach, mafijnym w naturze —–> chorym od samego zarania systemie prawno/sądowym III RP.
    Systemie który nie tylko stworzył, ale i ugruntował i zabetonował sędziowską kastę.

    Pisze Pani w ten oto sposób:

    „(…)Prawdopodobnie Prezydent uległ różnym wpływom ze swojego otoczenia, rodzinnego i towarzysko-zawodowego a także agenturalnego. Nie uważam, że jest w tym zła wola, raczej zagubienie.(…)”

    Odpowiem Pani tak.

    Nie zagubienie – lecz nieuniknione konsekwencje, całkowicie świadomej bezczynności, dokonującej samo-wyboru.

    Otoczenie się „nowego” Prezydenta – ludźmi —->z otoczenia „byłego prezydenta” – stojącymi od dawna i twardo po drugiej stronie barykady – NIE MOGŁO Pani Ewo kończyć się inaczej, jak tylko otwartym politycznym konfliktem z PiS.

    Koniecznym jest, aby OTOCZENIE Prezydenta przede wszystkim dostrzec, następnie przyjąć pewne oczywiste FAKTY do świadomości.
    Tu nie ma bowiem miejsca na usprawiedliwienia, skoro jest się świadomym tego, że:

    „(…) reformy nie będzie, jeśli nie będzie radykalna, z opcją zerową w obsadzie kadrowej.(…)”

    Skoro Pani pisze:

    „(…)Prezydent ewidentnie boi się, nie chce wystąpić otwarcie przeciwko kaście, z którą w jakiś sposób jest związany.(…)
    – to ja Pani teraz jedynie przypomnę retorykę „kandydata” = przypomnę, co Polakom „obiecywał” Andrzej Duda w trakcie kampanii wyborczej w 2015 roku:

    „(…)Mój mistrz pozostawił po sobie wielkie, niedokończone dzieło odbudowy Polski, uczynienia Polski krajem przyjaznym swoim obywatelom, który będzie umiał pomagać słabym i nie będzie musiał bać się silnych. Dzisiaj takiej Polski nie ma. Dzisiaj w Polsce mamy władzę, która boi się silnych, ale nie waha się uderzyć w najsłabszych. To wymaga wielkiej zmiany. Nasz polski dom wymaga dzisiaj gruntownej naprawy, odbudowy, silnego wsparcia ze strony uczciwej władzy. A uczciwa władza to także prezydent Rzeczpospolite(…)”

    Piękne słowa. Czyż nie prawda?

    Szkoda tylko, że puste słowa.
    Słowa bez pokrycia.

    Dwa lata bowiem minęło Pani Ewo i pozwolę sobie zauważyć co następuje:

    Okazało się, że wybrany głosami przede wszystkim zwolenników PiS – lecz otoczony
    Z WŁASNEGO WYBORU! (po) Magdalenko-wym spoiwem III RP = „ludźmi Komorowskiego” —-> Andrzej Duda, b/szybko zapomniał, że:

    „(…)To wymaga wielkiej zmiany. Nasz polski dom wymaga dzisiaj gruntownej naprawy, odbudowy, silnego wsparcia ze strony uczciwej władzy. A uczciwa władza to także prezydent Rzeczpospolitej(…)”

    Dokonania wielkiej zmiany i gruntownej naprawy, bezsprzecznie podjął się rząd Beaty Szydło.

    Napotykając na przeszkody nie tylko ze strony totalnej opozycji (czego można było i należało się spodziewać) – lecz również i ze strony Prezydenta.

    Czego to – o ironio losu, również można było i należało się spodziewać – już po upływie kilku miesięcy od momentu objęcia prezydentury przez Andrzeja Dudę.

    Wnioskując, już na podstawie wspomnianej na samym początku spolegliwej „bierności” – objawiającej się w pozostawieniu w Kancelarii Prezydenta, Biurze Bezpieczeństwa Narodowego oraz praktycznie w całym swoim „otoczeniu” – ludzi starego, mafijnego w naturze układu.

    Wracając do i dostrzegając PRZYCZYNY – łatwiej jest zrozumieć nieuniknione przyczyn KONSEKWENCJE i skutki.

    Umiejętność wskazywania mechanizmów następstw – polega na umiejętności określenia przyczyn pewnych stanów rzeczy.

    Porządkowanie zdarzeń jest konieczne – bowiem prowadzi do logicznie poprawnych wniosków.

    Pani błędy w ocenach Prezydenta, wynikają z nieuporządkowania zdarzeń.

    Stawia Pani bowiem następujące pytanie:

    „(…)Czy to jest tylko jego wina?(…)”

    ——> dokonując następnie zbytniego uproszczenia:

    „(…)A może było za mało rozmów na linii rząd- prezydent?(…)”

    nie dostrzegając sytuacji w jakiej znalazł się rząd Beaty Szydło w ścisłej relacji do politycznych realiów.

    Pisząc o politycznych realiach – mam tu na myśli przede wszystkim i w pierwszym rzędzie osobowy skład zarówno Kancelarii Prezydenta, jak i osobowy skład Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Albowiem to właśnie osobowy skład „otoczenia” Prezydenta – wpłynął na i bezsprzecznie zadecydował ——> o znikomej ilości rozmów i niedokonywania konsultacji na linii „rząd – prezydent”.

    Proszę się teraz nie-co głębiej nad powyższym zastanowić i postawić w sytuacji Beaty Szydło
    i poszczególnych ministrów jej rządu.
    Przypominając sobie jednocześnie, kolejne zapory stawiane dla przykładu przez ludzi Prezydenta – chociażby koniecznym, szybkim zmianom w Armii.

    Nietrudno będzie Pani wtedy zrozumieć – dlaczego Antoni Macierewicz będąc szefem MON – chcąc zmian dokonać, świadomie ograniczył kontakty z ludźmi z BBN —–> do absolutnego minimum!

    Tylko i wyłącznie dzięki takiemu a nie innemu postępowaniu Antoniego Macierewicza – KONIECZNE ZMIANY w polskich silach zbrojnych postępują i zostają w miarę szybko wprowadzane w życie.

    Mówimy tu Pani Ewo o sprawie nadrzędnej, jaką jest bez wątpienia obronność Polski.
    Dlatego właśnie, pomimo tego, że w relacji do Zbrodni Smoleńskiej – oceniam działania Antoniego Macierewicza jako skandalicznie bierne – ten aspekt, niewątpliwie maksymalnie skutecznej
    (w warunkach w jakich przyszło mu zamian dokonywać) ministra Macierewicza, oceniam nie tylko pozytywnie, lecz nawet i bardzo wysoko.

    Ministrowi Ziobro niestety, ale nie poszło z dokonywaniem koniecznych zmian w aparacie wymiaru sprawiedliwości już tak dobrze.
    Czy to kasta sędziowska i stojące za nią mafijne siły III RP wsparte wetami Prezydenta okazała/ły się zbyt mocną/mocnymi, czy tez minister za słabym, nie pora jednak teraz analizować.

    Pozdrawiam serdecznie

  20. E.B napisał(a):

    Fatamorganie

    Dziękuję za tę analizę. Właściwie trudno z nią polemizować.
    Zastanawiam się nad jednym. Czy nie miał tu wpływu wypadek Prezydenta na A4.
    To nie był żaden wypadek, przynajmniej ja tak to oceniam. Nie usunięto Prezydenta, ale solidnie przestraszono. Ta banda jest zdolna do wszystkiego. Z tyłu głowy jest też przecież Smoleńsk i zuchwałość tej operacji. Cała wierchuszka PiSu dobrze wie, że to był zamach i zamierzona i dobrze przygotowana dekapitacja państwa. Czy nie można tego powtórzyć?

    Prezydent z kampanii wyborczej i Prezydent dzisiaj nieco się różnią.
    Jeśli sięgamy do przyczyn, to trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego tych przyczyn nie zmieniono. Można to było zrobić wiele razy, a jednak nie zrobiono.
    Czy to tylko słaby charakter Andrzeja Dudy? Czy pewnego rodzaju szantaż?
    Niełatwa jest nasza droga do suwerenności i wciąż płacimy za to krwią, jak dawniej.
    Tak sobie myślę.

    Prezydent, z tego co mówi, chce naprawy sądownictwa ale nie na drodze rewolucji, a więc chce oszczędzić kastę. Trochę to spowolni całą sprawę, ale przecież w końcu
    zmiany będą.
    Komentatorzy na różnych forach strasznie pomstują na Andrzeja Dudę, ale są też tacy poważniejsi blogerzy, którzy nie skreślają Prezydenta ale starają się znaleźć dobre strony tej sytuacji.
    JK chyba rozumie więcej niż inni i mam nadzieję, że nie pozwoli na całkowite rozejście się drogi PiSu i AD, ale zrobi wszystko co w obecnej sytuacji jest możliwe.
    Najważniejsze to iść dalej, wolniej czy szybciej, ale konsekwentnie.

Dodaj komentarz

Przejdź do paska narzędzi