ZWYCZAJNI turpiści

Zwykli turpiści

 

wtorek 19/09/2017

Jego związek z literaturą, dodajmy – poezją, trwa ponad 3.5 roku.

Pisał od prawie zawsze, cóż że do szuflady. W końcu spuchła, utraciła pojemność niezbędną. Oczywiście – z przerwami na niezbędny oddech,autocenzurę i samorefleksję.W sumie na potrzebny wydech, jak wolisz – wytchnienie. Nigdy nie miał  pojęcia, że robi to , czego podjął się bez reszty, jest sprawiedliwe i słuszne, potrzebne i jemu , i czytelnikom. Zwłaszcza tym ostatnim.

W tym czasie wydał 4 książki, przegotował kolejną  piątą, także z myślą  o  tym samym, konińskim wydawnictwie, z którym jest związany od lat.

Miał serię spotkań autorskich, które utwierdziły go  jako autora, w wyborze drogi i końcowego celu. Celu, którego jeszcze nie pozna; to rzadki przywilej piszącego.

Czuje w sobie polskość, dojmujący, szczególny patriotyzm, z którym przecież nie obnosi się, jak z rodzajem proporca, osobistego sztandaru – na chwilową wieczność, na moment obecności.  Jest, pisze, przeżywa, ukrywa co powinno skryte istnieć.

Zwłaszcza, gdy ma poczucie przylgnięcia doń haseł z przewrotnym pojęciem soft-turpizmu lub neoturpizmu.

Trwa w przekonaniu, że warto być, że warto póki co pozostać.

Pozostawia sobie możliwość wyboru w granicach niezbędnego rozsądku.

Nie wie, czy ma dość inteligencji, by sobą zarządzać. Bezpiecznie. To kolejny przywilej wierszopisa w permanentnej Jesieni Poetów.

Nazywa/m/ się Adam Kadmon.Jest/em/ członkiem Z L P  od 15-03-2017 r.

 

Ktoś obcy napisze, co powinno być zapisane na pamiątkę rzeczy:

 Turpizm to nazwa nurtu występującego w malarstwie, muzyce (black metal, death metal), lecz przede wszystkim w niektórych kierunkach poetyckich 2. połowy XX wieku (choć niektórzy krytycy uważają, że jako sprzeciw wobec tego co oficjalne czy stereotypowe funkcjonował w literaturze „od zawsze”).

Termin ten pochodzi od łacińskiego turpis, czyli brzydki, i oznacza celowe wprowadzenie do utworu elementów brzydoty (antyestetycznych), kalectwa, choroby, śmierci w celu wywołania szoku estetycznego.

Przedmiotem opisu i doświadczenia poetyckiego w turpizmie było wszystko to, co odrażające i wzbudzające wstręt, co zepchnięte na peryferie, odrzucane przez kulturę wysoką i formalną, na przykład zniszczenie, przemijanie, cierpienie, kalectwo, starzenie się, rozkład, ponieważ twórcy chcieli uświadomić odbiorcom, że to są także elementy świata, nie tylko rzeczy piękne i zachwycające, które raziły ich sztucznością, fałszem, nie oddawały odwiecznego lęku przed samotnością, chorobą, śmiercią, podtrzymywanego przez wspomnienie wojny.                                                                                        
Turpiści – o ile rozumiem nas, turpistów, dobrze – nawet w najdalej posuniętym akcie buntu (czy przeciwko życiu, czy przeciw tradycji literackiej) wyrażają ostatecznie postawę afirmatywną. Żaden turpista nie przeraża tylko po to, by przerażać, żaden nie krzyczy, aby usłyszano, jaki ma silny głos. I znowu nie rekwizyty decydują, ale postawy.Najwybitniejszym przykładem polskiego wiersza utrzymanego w omawianym nurcie jest Grochowiakowa Płonąca żyrafa, w której pisał:
Kupować mięso Ćwiartować mięso
Zabijać mięso Uwielbiać mięso
Zapładniać mięso Przeklinać mięso
Nauczać mięso i grzebać mięso
I robić z mięsa I myśleć z mięsem
I w imię mięsa Na przekór mięsu
Dla jutra mięsa Dla zguby mięsa
Szczególnie w obronie mięsa
(…).

W ślad za nim poszli między innymi Ernest Bryll (Ojczyzny naszej popielowe bagna; Krajobraz przed kiszeniem; Pijmy albo nie pijmy), Tadeusz Różewicz, Zbigniew Herbert, Miron Białoszewski, Rafał Wojaczek, Tadeusz Nowak (Psalm kaleki; Psalm i łajnie; Psalm wigilijny) i Andrzej Bursa, przyczyniając się do tego, że turpizm na trwałe wpisał się do kanonu sposobów opisywania świata ówczesnych twórców i zyskał miano antyestetycznego protestu pokoleniowego, co widać po przeczytaniu manifestu Grochowiaka, wydrukowanemu w 2. numerze pisma „Współczesność” (1963 roku) i zatytułowanemu Karabela zostanie na strychu

Bo turpizm nie polega bynajmniej na mnożeniu brzydkich rekwizytów, ale na tym, czym turpizm jest istotnie: na upartym szukaniu nowej, realistycznej formuły dla poezji. Realistycznej, tzn. takiej, która da człowiekowi przede wszystkim wiedzę o samym sobie, wiedzę nie upiększoną, niekiedy okrutną, ale tylko w tym układzie ocalającą. A więc człowiek, który zabija – i człowiek jako materiał do zabijania, turpistycznie somatyczny, słaby i bezradny, wzniosły i okrutny.W ślad za fascynacją tematyką brzydoty, turpiści nie zapomnieli o języku. Ich wiersze – zwłaszcza Andrzeja Bursy – pełne są kolokwializmów, wulgaryzmów, scen obscenicznych i nieobyczajnych, czego doskonałym przykładem jest wiersz wspominanego poety – Sylogizm prostacki:
Za darmo nie dostaniesz nic ładnego
zachód słońca jest za darmo
a więc nie jest piękny
ale żeby rzygać w klozecie lokalu prima sorta
trzeba zapłacić za wódkę
ergo
klozet w tancbudzie jest piękny
a zachód słońca nie
a ja wam powiem że bujda
widziałem zachód słońca
i wychodek w nocnym lokalu
nie znajduję specjalnej różnicy.

W polskiej poezji turpizm jest związany bezpośrednio ze Stanisławem Grochowiakiem, który po 1956 roku zaczął promować ten nurt na rodzimej ziemi, pisząc w wierszu Czyści:
Wolę brzydotę, jest bliżej krwiobiegu.

Swoją teorię rozwinął w artykule Turpizm, realizm, mistycyzm, w którym starał się bronić nurtu przed zarzutami zbytniego efekciarstwa.”

Koniec cytatu. Niepotrzebna kropka ?

You may also like...

9 komentarzy

  1. ProvoCatio napisał(a):

    @ Adam Kadmon

    super tekst. gratualacje Adamie z okazji 15-03-2017 r.

  2. Tadeusz_K napisał(a):

    @Adam Kadmon
    #Wolę brzydotę, jest bliżej krwiobiegu.#


    Katalizatorem czego ma być ta brzydota?

    Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich.
    Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie
    – Fryderyk Nietzsche.

    Kto jak kto, ale Nietzsche chyba doskonale wiedział co mówi.
    -Z autopsji/introspekcji chyba.

  3. ProvoCatio napisał(a):

    @Tadeusz_K

    podobnie jest z czerwonym swiatełkiem telewizora. większość ludzi sądzi, ze oglada telewizje, a nieliczny wiedzą, że to telewizor oglada ich.

  4. Tadeusz_K napisał(a):

    @ProvoCatio
    Dobry żart.
    Sądzę jednak, że niebawem stanie się realnością.
    Wszystkie drogi zmierzają ku temu, niestety.

    ps.
    Onegdaj Pawlak sugerował wyłączać to światełko.

  5. Tadeusz_K napisał(a):

    @ProvoCatio.
    Swego czasu rozważano możliwość komunikacji tel. i internetu tymi samymi przewodami, którymi płynie prąd elektryczny.
    Nie wiadomo czy nie powróci się do tej koncepcji.
    Wtedy to „czerwone światełko otchłani” zainstalowane będzie w tv, lodówce, pralce, żarówce, łazience itd….itd.
    Przestaniesz wtedy żartować.
    🙂

  6. ProvoCatio napisał(a):

    @ Tadeusz_K

    Tesla rozważał przekaz energii bezprzewodowo. Tylko paru cwaniakom to przeszkadzało i trzeba dalej płacić za prąd i internent 🙂

  7. nagor napisał(a):

    @Tadeusz_K
    Witaj , Provo nie żartuje .
    Kiedyś kamień owinięty karteczką był informacją dostępną temu co rzucał i temu co do niego trafił .
    Dzięki udogodnieniom technicznym rozmowa i pisanie nie jest tajemnicą dla wszystkich , których to interesuje , a adresat jest ostatnim co wie z tego najmniej .
    Realizm czas dokonany .

  8. Adam Kadmon napisał(a):

    @All : Dzięki za komentarze; pewnie przydadzą się takiemu mnie, niegdyś.
    Fryderyk Nietzsche. Jestem pod wrażeniem….
    Re: W. DZIĘKI PIĘKNE, 3maj się. Wszystkiego naj.

  9. Adam Kadmon napisał(a):

    Pewna dama, niegdysiejsza moja „wielbicielka” , zwykła wdawać się w S-24 w dywagacje. Skończyło się to sporym nieszczęściem , bo w końcu zauważono,że :
    „dywagacja
    Słownik języka polskiego
    dywagacja «długie, rozwlekłe rozważania, zwykle odbiegające od tematu»
    • dywagować”

    Bez bólu nie obyło się…

    @ ALL – itpe

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi