Europa ma”świński problem” — CISZA

Może Ci się również spodoba

28 komentarzy

  1. cisza1 napisał(a):

    Filmik:

    „Tysiące muzułmanów posmakowało wieprzowiny (napisy pl)”

  2. nagor napisał(a):

    @cisza1
    Witaj , nie bedę się upierał jak nie jedzą bo im wiara zakazuje to czym uwłaczam muzułmanowi kiedy ja świnię jem . W szwecji jak widać można słono oberwać od politporawności spożywając tradycyje danie . Właśnie to jest symptom zawłaszczania kultury i ograniczania wolności , od czegoś się zaczyna aby na szatach skończyć .
    Swoją drogą będzie problem , tam gdzie ich dużo z dziećmi ,stołowkami ,restauracjami itp .Znając tendencje administracji dzieci bedą narażone najbardziej na muzułmanizację obyczajów w szkołach i zajęciach dodatkowych . Dziwna ta wolność i urażanie uczuć ,czysto chrześcijańska , zło dobrem i ustąp .

  3. ebns24 napisał(a):

    2Cisza1

    No i bardzo dobrze. Niech sobie ma problem. Sama tego chciała.
    A swoją drogą zawsze mnie ciekawiło dlaczego Żydom nie wolno jeść wieprzowiny?
    Czy rzeczywiście nie jest zdrowa?

  4. cisza1 napisał(a):

    @nagor
    No, właśnie…nam nie przeszkadzają ich zakazy i nakazy. Widać, że wolnością w UE kieruje strach przed gośćmi. A poza tym, trudno zrozumieć ich boga, który „bada żołądki” wyznawców.
    Ustępujemy, bo od dawna najbardziej „świętym” jest świety spokój.

  5. cisza1 napisał(a):

    @ebns24
    Pytasz dlaczego? Nie wiem, może uczył ich posłuszeństwa?
    Gdy znajdę coś na ten temat wpiszę.

    @ E.B
    Czy rzeczywiście nie jest zdrowa?
    Moja Droga, myślę że całe nasze życie jest niezdrowe:)))
    Najzdrowszy jest boczek i smalec.

  6. nagor napisał(a):

    @cisza1
    Własnie ,właśnie , boczek i smalec estra mikstura na muzułmanów , a jakie smaczne i zdrowe – potwierdzam .
    Na ile sposobów można przyrządzic te dania cudeńka.
    Każde cudeńko to samo zdrowie . dodam golonkę , kulinarny prymityw do dwóch poprzednich i na tym świania powinna się zaczynać i może się kończyć.

  7. cisza1 napisał(a):

    @ebns24
    Dodam to, co dopisałam a jest chyba najistotniejsze dla nas:

    Tak jest u nas, katolików?

    „Nic z tego, co z zewnątrz wchodzi do człowieka, nie może uczynić go nieczystym; bo nie wchodzi do jego serca, lecz do żołądka, i zostaje wydalone na zewnątrz. […] Co wychodzi z człowieka, to czyni go nieczystym. Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, […]. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym (Mk 7,18-23).”

  8. cisza1 napisał(a):

    @nagor
    Masz całkowitą pełnotłustą rację 🙂
    Boczek, golonki i ew. karkówka bronią się przed majsterkowiczami, którzy z 1kg mięsa (szynki) robią 4 kg.
    Jestem szczupła, lubię takie „niedozwolone” części świnek a smalec uważam za super do chlebka ( ze skwarkami, dodatkami) i do smażenia. Nie tyję….trzymam się na kulach i „śmigam” :))
    Golonka to osobna opowieść.
    W szpitalu rehabilitacyjnym karmili paskudnie, dzięki Bogu był bufet z golonką, kapuchą. Domowej roboty, pycha.
    Boczek zaś do wszystkiego; nadaje „czujność”.

    ps. nie ma nic bardziej ślicznego i zabawnego od biegających po podwórku prosiąt. A stara maciora karmi aż do 20 małych! Nas też wykarmi!

  9. nagor napisał(a):

    @cisza1
    Szczęsie , że ta golonka była ,bo aktywny w szpitalu może popaść w depresje .
    Tylko skończyły się czasy z prosiakami na podwórku (pewnie mogą szybko wrócic) bo wszystko z kolczykami może tylko biegać , by nie było świńskiego problemu . Śp dziadkowie mieli zawsze świniaka w zagródce , takie były czasy , miałeś to nie prosiłeś.
    Dziadek lubił jeść tłusto i zakrapiać,jak dał do koryta pestki śliwek po śliwowicy ,a swinia pojadła do upojenia alkoholowego to było dopiero .Dosłownie jak pijany człowiek , zataczała się , kwikała , aż wyłożyła się na plecy z nogami do góry , zasnęła i zaczęła chrapać .
    Pamiętam babcię jak zobaczyła swoją pupilkę zaskoczona jej zachowaniem i do dziadka mówi popatrz dobrze ,ty też tak wyglądasz jak stracisz umiar .

  10. ebns24 napisał(a):

    @Cisza1

    „Tak jest u nas , katolików?”

    A skąd ten znak zapytania? Czyżbym budziła wątpliwości?

    To, że mnie interesuje dlaczego coś jest, to chyba nic złego ?:)). Zwykła ciekawość świata.

    „Nic z tego, co z zewnątrz wchodzi do człowieka, nie może uczynić go nieczystym;..”

    No nie jest tak do końca. Z zewnątrz też pochodzi wszelka manipulacja. która może wkraść się do umysłu i do serca. Ważne jest czym się karmimy, również duchowo i intelektualnie.

    A tak w ogóle, to niech każdy je co mu pasuje. Organizm sam podpowiada co jest nam w danej chwili potrzebne.

  11. ebns24 napisał(a):

    @Nagor

    Miałeś fajnych dziadków :))).

  12. cisza1 napisał(a):

    @nagor
    Nie tylko kolczyki ale też unijne paszporty 🙂
    Dla Ciebie i wszystkich, nasze polskie łaciate z Pyrlandii.

  13. nagor napisał(a):

    @ebns24

    Witaj

    Organizm sam podpowiada co jest nam w danej chwili potrzebne.===
    Prawda , wiem po sobie ,że to dobra podpowiedź . Ale rozmawiając ze znajomymi to nie wszyscy te podpowiedzi organizmu wyczuwają .
    Wiele osób kieruje się jakimś dietami z pism ciągle zmieniając upodobania do tego co napiszą , a nie bo wyczuwają podpowiedzi.
    Wiesz , ciekawe jak z manipulacją , instynkt samozachowawczy i doświadczenia życiowe nie powodują żadnej refleksji , może to zbieżne z niewyczuwaniem podpowiedzi pokarmowej .Wiem , że to nie identyczne ale niektóre manipulacje są tak prymitywne a skutkują.

  14. cisza1 napisał(a):

    @ebns24
    A skąd ten znak zapytania? Czyżbym budziła wątpliwości?
    To błąd, który wkradł się z pospiechu.
    Dodałam do notki cytat z NT dotyczący wątpliwości, czy co nieczyste wg. Żydów jest dozwolone.
    Nie miałam na myśli ‚ustawiania’ diety komukolwiek polecając wieprzowinę.
    Jeżeli wyszło niezgrabnie, to przepraszam.
    Pozdrawiam

  15. nagor napisał(a):

    @ebns24
    Fajni byli , z piachów Wielunia ,ale zaradni po trzech klasach.
    Świnia to babci pupilka zawsze była . Tak każdą nuczyła , że jak wychodziła z domu to musiała z nią pogadać , drapnąć za uchem , albo coś dać do koryta ochłapik. Jak wyszła i nie zagadała przechodząc obok a inaczej nie szło z domu wyjść jak obok , to świnia uskuteczniała takie kwikanie przeraźliwe jak na świniobiciu tak długo aż babcia nie spełniła swojej powinności .
    Cała okolica wiedziała , że babcia świnię zlekceważyła i jest na podwórku . Tylko ona miała takie względy , nikt inny z domowników .

  16. ebns24 napisał(a):

    Cisza1

    Ależ, nic się nie stało. Trochę sobie zażartowałam :)).

    Ja też lubię szynkę, schab, karkówkę, a nawet o zgrozo, kiełbasę. Jadam też dobry, chudy boczek i uwielbiam ziemniaki okraszone słoninką :).
    Nie przejmuję się dietami itd. Wszystkiego w miarę, to chyba najlepszy sposób. Tak mi kiedyś powiedział lekarz. Ważna jest różnorodność.

    A świnki, które nam wkleiłaś, są bardzo sympatyczne.
    Na pohybel więc różnym zakazom i niech żyje wolność pokarmowa !! ))

    Pozdrawiam Cię 🙂

  17. nagor napisał(a):

    @cisza1

    Ładne te swinki , kiedyś na rynku się kupowało od gospodarza prosiaka z wozu i do worka .
    I zaczynał się domowy ceremoniał jak mu dogodzić aby żaś były tłuste święta .

  18. ebns24 napisał(a):

    @Nagor

    Z Wielunia, tego który pierwszy poznał dobrotliwość Niemców we wrześniu?

    Moja babcia też miała świnkę. Takie były czasy. Ja zapamiętałam tylko mojego kuzyna, który jeździł na śwince na oklep. Jakoś to znosiła :).

    A co do manipulacji…
    My jesteśmy podatni. My tzn. Słowianie, a szczególnie Polacy. Jesteśmy łatwowierni, przyjmujemy wszystko zazwyczaj za dobrą monetę.
    O tym, że moneta bywa fałszywą przekonujemy się po czasie.
    Powinno nas to doświadczenie jakoś uzbroić. ale tak nie jest. Tacy jesteśmy.

  19. nagor napisał(a):

    @
    Zawsze jak słyszałem stwierdzenie „zlekceważ świnie” to miałem uśmiech wspomnień z młodości i odpowiadałem . Nie wiesz jakiego wrzasku potrfi narobić zlekceważona świnia . Teraz jak patrzę na zachowania niektórych polityków to mam przed oczyma babci świnię , ktoś czuje się zlekceważony .

  20. Tadeusz_K napisał(a):

    @Cisza1

    Dużo tu fajnego humoru.
    Ale istotnie: Europa/UE ma świński problem.
    Dawniej wieprze trzymano w chlewikach.
    Dzisiaj rozlazło się to_to na salony i poważnie zanieczyszcza przestrzeń.
    Słońce już ledwie przedziera się przez te opary i wyziewy z tych junijnych chlewisk.
    .

  21. Tadeusz_K napisał(a):

    @nagor
    #Nie wiesz jakiego wrzasku potrfi narobić zlekceważona świnia .#
    /
    – a szczególnie, gdy jej tort pokażą.

  22. Tadeusz_K napisał(a):

    @ebns24 15 września 2017 o 21:04

    #A swoją drogą zawsze mnie ciekawiło dlaczego Żydom nie wolno jeść wieprzowiny?#


    Może nie tyle chodziło o nie jedzenie, a traktowanie wieprzowiny jako podstawy wyżywienia i hodowli.
    Tu chyba chodzi o to, że mięso z tych zwierząt (w tamtym klimacie) ulega szybko rozkładowi (np. jad kiełbasiany). Może również chodziło o kwestię rozprzestrzeniania chorób z którą to kwestią ma akurat problem min. rolnictwa.
    Technolog żywności wypowiedziałby się kompetentnie w tej kwestii.

  23. cisza1 napisał(a):

    @ebns24 @nagor

    Miałam to szczęście, że rodzinka ze strony mamy mieszkała na wsi.
    Bywałam, widziałam a nawet pasłam krówki z miejscowymi dziećmi)
    Wspominam świnki i owieczki. Maludy wojowały a my, dzieciaki obserwowaliśmy te harce.
    Pamiętam, że aby wywołać koncert świni, wchodziliśmy do chlewa i drapaliśmy tłustą maciorę patyczkami.
    Ona to bardzo lubiła i kwiczała zachwycona.
    Nie raz oberwaliśmy za to od cioci a „wieś spokojna” zamieniała się niemal w kargulową arenę pt:”kryj ryj”!
    Piękne chwile…

  24. piko napisał(a):

    @cisza1

    Piszesz, że liczba świń w Europie się zmniejsza? Polemizował bym.

    Uważam, że rośnie. Nie mam na myśli poczciwych świnek, które dają nam szynkę, boczek, schabowe, golonkę czy kiełbasę. Bardzo mi brakuje pysznych nóżek w galarecie robionych przez moją nieżyjącą już gosposię.

    W czasach studenckich byłem na świniobiciu, nawet reportaż fotograficzny żeśmy zrobili. W czasie stanu wojennego jeździło się po ćwiartkę świni do znajomego chłopa.

    Mam nadzieję, że coś takiego jak świńska dupa w kapuście z ziemniaczkami będzie u nas dalej królować.

  25. cisza1 napisał(a):

    @Tadeusz_K
    Dzięki:))

    Fotka ze świńskimi dupskami ilustracją ponadczasową ale teraz bije rekordy popularności; To ilustracja europejskiej, nowoczesnej idei przedsiębiorczości.
    Świnie są wszechstronne i pożyteczne!

  26. cisza1 napisał(a):

    @piko
    mi brakuje pysznych nóżek w galarecie …

    Ja przed operacją byłam karmiona „spacerówkami” bogatymi w kolagen, glukozaminę…pewnie pomogły. Świnia nie tylko karmi ale także leczy:))

    Tak było w stanie wojennym, ludziska kupowali wielkie szafy, zamrażarki co by świnka się zmieściła. Trudno było na balkonie hodować, ciszę zachować…świnia musi żreć na czas, co do minuty, bo jak nie to kwiczy niemiłosiernie.
    Dla Ciebie ku wesołości, stare ale na czasie ( fragmenty o rudym!! ):

    „świnia” Rewiński (Fiut)

  27. piko napisał(a):

    @cisza1
    Dawne dzieje 🙂

    Co do nóżek to zawierają one kolagen, czyli białko które powstaje z chrząstek, skórek wieprzowych i tkanki łącznej. Nie ma go prawie w żadnym innym jedzeniu.

    Nóżki dobrze robią na kości i stawy. Uelastycznia skórę czyli zmniejsza zmarszczki, pomaga walczyć z cellulitem. Przy osteoporozie też warto zjeść co jakiś czas nóżki.

    No i po pierwsze to jest świetna zagrycha do sety. Dawniej się u miłej barmanki zamawiało lornetę i meduzę.

  28. cisza1 napisał(a):

    @piko
    „Zimne nóżki” leczą!
    Słynna lorneta i meduza to nostalgia wysoce niepoprawna.
    Dyrektywy UE pójdą w stronę kebabu bez świńskich domieszek.
    A seta? W barach na dywanikach i z pod blatu.
    Wyobraznia mnie poniosła….

Dodaj komentarz

Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili- E. Burke.
Przejdź do paska narzędzi