Film „Zniesławienie” i analiza antysemityzmu, czyli „zagrać na poczuciu winy”

Może Ci się również spodoba

3 komentarze

  1. cisza1 napisał(a):

    @wawel

    Przeczytam raz jeszcze, dużo i gęsto od informacji….
    Za omawianie i polecanie Finkelsteina, Izraela Szahaka, Henry Forda, Johna Sack’a ( i podobne info o książkach ) z Radia Maryja i Tv Trwam wyleciał prof. J.Robert Nowak!
    Czytajmy, oglądajmy……choć zapewne nic w temacie „antysemityzmu” się nie zmieni 🙁

  2. nagor napisał(a):

    @Wawel24
    Nie oglądałem filmu i chyba nie będę , bo nie czuję się adresatem ani polityki winy ani wstydu .
    Obraz o takich treściach , adresowanych do przemyśleń głównie w Izraelu od żyda dla żydów to dobry głos rozsądku .
    Diaspora rozproszona po świecie ma jakiś kontakt z otaczającą rzeczywistością , natomiast wpajanie odwróconej rzeczywistości żydowskiej młodzieży to przekonywanie do treści ,że tylko na terenie państwa Izrael nic im nie grozi .
    Taka planowana alienacja ocen , ale to ich zmartwienie .

  3. Tadeusz_K napisał(a):

    @Wawel24
    „Antysemityzm” to genialny, cymes wynalazek.
    Pieczołowicie polerowany i gotowy do natychmiastowego użytku na żądanie, albo na zlecenie.

Dodaj komentarz

Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili- E. Burke.
Przejdź do paska narzędzi