Zapachy i smrody

Może Ci się również spodoba

13 komentarzy

  1. robertzjamajki napisał(a):

    Ja tak symbiotycznie troszke, bo „zazdraszczam” @Provocatio veny tworczej 🙂

  2. ebns24 napisał(a):

    Robert

    Twoi znajomi sklasyfikowali tak cały portal. Ale prawicowa łatka nie jest powodem do zmartwienia a raczej do dumy. To lewicowość brzydko pachnie oszustwem i zakłamaniem.
    Twoi polscy znajomi tego nie dostrzegają?

  3. robertzjamajki napisał(a):

    @ebns24

    Nie, nie to jest powodem do zmartwienia, ale postaram sie wytlumaczyc..
    Polacy i Polki, ktorych poznalem tu, w Szwajcarii sa duzo mlodsi ode mnie, jedna, czy dwie osoby sa po 40stce, reszta w przedziale 30 – 35 lat. Ich problem polega na tym, ze konstatujac kazdy istniejacy system polityczny, biora przyklad ze szwajcarskich anarchistow, ktorzy w zasadzie anarchistami sa tylko w tygodniu, bo week-endy spedzaja czesto w domach rodzinnych, czy u przyjaciol.
    Ja rozumiem rozgoryczenie mlodych Szwajcarow, ktorym Demokracja daje mozliwosc pobrania bardzo dobrego wyksztalcenia, lecz czesto kompletnie bez kontynuacji, to znaczy bez sensownego zatrudnienia (po studiach), na miare ambicji, na miare marzen. Problem to znany (nadprodukcja magistrow, powiedzmy). Blad, ktory robia nasi mlodzi, dobrze wyksztalceni Polacy i Polki, obracajacy sie w kregach powiedzmy, w oparach anarchii, polega na wzieciu zachowan wprost, postaw wprost i oceny systemow politycznych wprost branych od kolegow i kolezanek ze Szwajcarii. To w ogole dla mnie zakrawa na kuriozum poniewaz mlodzi, zanarchizowani Szwajcarzy maja oprocz czynnych ciagle zwiazkow z wlasnymi, czesto dobrze sytuowanymi rodzinami (owe weekendy), rownierz zabezpieczenie, male (w porownaniu z zarobkami osob czynnych zawodowo), bo male, ale jednak pobieraja socjal. Moi mlodzi rodacy czesto z rodzin, powiedzmy bacznie patrzacych na miesieczny budzet musza to zabezpieczenie socjalne po prostu sobie wypracowac. To pierwsza roznica, ktorej w zasadzie nie zauwazaja, a ktora jest zasadnicza. Mlody Szwajcar rezygnuje w wiezow familijnych, albo je rozluznia na maxa, a jednak gdy trwoga, to mama jest tam gdzie byla tydzien temu..
    ok..
    Ja skolei nie moge sie wypowiadac w kwestiach zabezpieczenia socjalnego Polakow za granica, bo tego tematu (od strony polskiego serwisu socjalnego) po prostu nie znam, a wiadomo, ze dzentelmeni o pieniadzach..
    Kolejna sprzecznosc, to moja szanowna osoba, emigranta politycznego, ktory opuscil PRL, bedac w konflikcie z realnym socjalizmem i znajac zbrodnie wypaczonego komunizmu.
    Ja, po prostu wiem, ze na lewo kazdej sceny politycznej, a znam dzialania lewicujacych politykow francuskich bedacych niby to centrowymi i przeciez poprzedni prezydent Francji byl socjalista, ktory zachowywal sie i dzialal, jak nieudolny przedstawiciel prawicy. Jednak nieudolnosc jest tylko przykrywka do szarych, czy calkiem czarnych stref gospodarczych. Tu na Zachodzie nie ma dloni polityka, ktora by udzwignela mityczny kamien do cisniecia w tlum innych Filistynow.. Stad gorycz i zapatrzenie sie ludzi mlodych w systemu utopijne, czy teoretycznie piekne..
    Moi mlodzi znajomi (Polacy) jednak pewne upodobania polityczne (lewicujace) przywiezli z kraju, tu w Szwajcari znajdujac jedynie pewna nisze ideologiczna, bo powiedzmy sobie szczerze, ze pojecie patriotyzmu w tym sfederowanym kraju w zasadzie nie istnieje, a co za tym idzie istnieje tylko ambicja, poparta dobra organizacja pracy. Chcialbym przez to powiedziec, ze interes wspolnoty jest bardzo czesto przysloniety interesem prywatnym, choc ja widze, ze mozna i znalezc i poprawnie zinterpretowac dzialania dla komun, dla miasta, dla federacji, kopletnie pozbawione egoizmu. Jednak kazdy znajduje to, czego szuka, bo swiat nie jest bialo-czarnym filmem, nie jest dwuwymiarowym obrazem..
    Smutnym natomiast dla mnie jest fakt, ze nasz obecny system edukacyjny kompletnie zaniedbuje wychowanie mlodych ludzi na propanstwowcow.. (to tak na marginesie)
    No tak, ale przyklady do nasladowania ciezko pewnie znalezc w obecnej rzeczywistosci..
    Natomiast na moje dictum i opowiesci o PRL maja odpowiedz (ci mlodzi), ze przeciez teoretycznie komunizm jest dobrym systemem politycznym, tylko te wypaczenia..
    Taka jest rzeczywistosc
    Taki jest czas, gdzie Batman jest bohaterem, choc to kompletna fikcja..

    pzdr

  4. robertzjamajki napisał(a):

    Ps
    Ten wielowymiarowy swiat isnieje powiedzmy od lat stu. na skutek syndromu wietnamskiego i dzialan Imperium Zla, jakim byl tzw. „oboz socjalistyczny” powstala znaczaca nierownowaga, ktora usunela pewnie na trwale istnienie rzetelnej informacji pozwalajacej ocenic fakty, jakiekolwiek zreszta. Nie istnieje ow przekaz od lat kilkudziesieciu i dlatego mlodzi, nie tylko Polacy sami dokonuja waznych wyborow zyciowych, patrzac na kolejne obalane pomniki i autorytety, ktore jak Lech Walesa nigdy autorytetami byc nie powinny..

  5. ebns24 napisał(a):

    Robert

    Dzięki za wyjaśnienie 🙂
    Z młodymi ludźmi jest ten problem, który przecież znamy, że w swojej młodości są często socjalistami, idealistami itd.
    Ja nie dziwię się, że im może podobać się komunizm czy socjalizm bez wypaczeń :)).
    Ale z tego się wyrasta. Trochę w tym przeszkadza syndrom roku 1968, który jest wciąż obecny, nieco zmodyfikowany, ale jest.

    Szwajcaria ma inne doświadczenia i inny dzień dzisiejszy, ale problem z prawdziwym widzeniem rzeczywistości jest podobny.
    U nas jest jeszcze żywy kościół katolicki i on oddziałuje. Oni tam tego nie mają.
    Mam przyjaciół, którzy po latach pobytu we Francji stali się ateistami. Tak to działa.

    Potrzebny jest punkt oparcia, wiara, rodzina, środowisko. Bez tego można się pogubić. Oni są zagubieni. Ale z fascynacji socjalizmem, liberalizmem itp., można się wyzwolić. Trzeba tylko chcieć spróbować poszukać innego świata. Prawdziwego świata.

  6. cisza1 napisał(a):

    @robertzjamajki

    A ja bym pospacerowała po Vevey. Poszłabym sobie do Grand Hotel Du Lac na kawkę (drogo?) , pod pomnik Sienkiewicza w ogrodzie…. tam pięknie pachną kwiaty.
    Spróbuj zabrać tam znajomych, pieska:))
    Pozdrawiam

  7. ProvoCatio napisał(a):

    @ robertzjamajki

    to nie vena twórcza Robercie mnie ręke prowadzi. to czysta desperacja 🙂

    dzięki za wzmianke 🙂

  8. cisza1 napisał(a):


    Pachnąca Polską fotka

  9. ebns24 napisał(a):

    Cisza

    O Ty nasz obieżyświecie :)) Pewnie byłaś w Vevey.
    Sienkiewicz przebywał w Szwajcarii. Czy właśnie tam?

  10. cisza1 napisał(a):

    @ Dziś pozostały piękne wspomnienia; jeziora Bodeńskie, Walensee…Rapperswil. Okolic Jeziora Genewskiego nie znam, nie znam francuskiego:))
    Sienkiewicz zmarł 15 listopada 1916 roku w Vevey!

  11. cisza1 napisał(a):

    @ebns24
    Teraz kursuję sobie po mapach :)))
    Mam „pusty łeb”, zapominam się logować.
    Nie byłam w Vevey ale byłam w „polskim” Rapperswil.
    Nasi tam przyjeżdżali – jak jest dziś? Czy nas wykurzyli? Pewnie @Robert wie…

  12. ProvoCatio napisał(a):

    @ cisza1

    Walensee? Rodowe jezioro Wałesów?

  13. ebns24 napisał(a):

    Cisza

    Wcale nie taki pusty.
    Nie wiedziałam, że zmarł w Vevey. Dzięki

Dodaj komentarz

Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili- E. Burke.
Przejdź do paska narzędzi