Broni nie złożę. Munduru nie zdejmę. Tak mi dopomóż Bóg

Może Ci się również spodoba

15 komentarzy

  1. cisza1 napisał(a):

    @EBNS24
    Wspaniały Hubal!
    Dzięki.
    „Nie jest znane miejsce, w którym Niemcy pochowali ciało Henryka Dobrzańskiego”

    Może to się zmieni?

    „Specjaliści rozpoczęli badania genetyczne szczątków osoby, typowanej jako mjr Henryk Dobrzański „Hubal” – powiedział w środę w Szczecinie genetyk dr Andrzej Ossowski. Naukowcy są ostrożni, ale liczą, że szczątki uda się zidentyfikować./…/
    Szczątki znaleziono w miejscowości Inowłódz (woj. łódzkie)
    Do Polskiej Bazy Genetycznej Ofiar Totalitaryzmów trafiły szczątki osoby typowanej jako mjr „Hubal” – powiedział dziennikarzom dr Ossowski z Zakładu Medycyny Sądowej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie. – Materiał przekazała Fundacja „Honor, Ojczyzna” im. Raginisa, która prowadziła prace poszukiwawcze – dodał.”

    http://www.tvp.info/25178553/znalezli-szczatki-hubala-naukowcy-ostrozni-w-ocenach

    ps.
    Znany głównie z filmu „Hubal”.
    Niestety nagonka na Porębę i Filipskiego doszła zbyt daleko aż do plucia na grób twórcy filmu.
    Ciekawe, jak on powstał:
    https://histmag.org/Hubal-na-zakrecie-historii-8365

  2. nagor napisał(a):

    @ebns24
    Czytając tę historię Hubala mam takie odczucie jak , jedna Polska pod trzema zaborami .Mamy „szczęście ” do legend i antylegend i czasami tak niewiele je dzieli ,że czasy historii wydają dopiero rostrzygnięcie .
    Może na wojskowości się nie znam , ale rozkaz i jego wykonanie to podstawa tej organizacji , a to jest zaprzeczenie czynów bohatera wpisu dzieki , którym , stał się wzorem legendarnego żołnierza dla innych żołnierzy.
    Prywatnie mogę akceptować wiele z tej postaci bo mieliśmy i mamy pokręconą skalę wartości jako polacy , jednak winno być w tym miejsce na racjonalizm , kiedy stawiamy kogoś na wzór za całokształt . Idea i jej wykonanie .
    Taki zamęt ocen postaw moralnych mamy w konsekwencji do dzisaj i podobną realizację . Istotne będzie kto i kiedy historycznie takiej oceny dokona.
    Pouczający tekst .

  3. ebns24 napisał(a):

    Witaj, Ciszo 🙂

    Było już kilka miejsc, w których miał być pochowany Hubal. Może teraz rzeczywiście?

    Film o Hubalu powstał już za czasów Gierka, więc było trochę luźniej, ale i tak reżyser musiał się postawić, żeby zostawiono scenę mszy z udziałem żołnierzy.

    Sam reżyser tego filmu jest postacią bardzo ciekawą i tragiczną. Bohdan Poręba, syn Legionisty i oficera AK, pochodził z Wilna. Była narodowcem i patriotą. Udawało mu się wiele wątków o polskiej przeszłości, tej prawdziwej przemycić do swojej twórczości teatralnej i filmowej.
    Był reżyserem m.i.in. „Nad Niemnem”, „Między ustami a brzegiem pucharu” i wielu wielu wspaniałych filmów i sztuk teatralnych.

    Zmarł nagle w wieku 80 lat, po zastrzyku podanym przez wezwanego do domu lekarza. Historia jego śmierci jest o tyle dziwna, że był bardzo sprawnym i pełnym sił człowiekiem, mimo lat.
    Reżyser, będący na ukończeniu przygotowań scenariuszowo-dokumentacyjnych i przed przystąpieniem do kręcenia filmu (pod roboczym tytułem „Obronić Prawdę”) głosił, że zamierza obnażyć propagandowe żydowskie kłamstwa o Jedwabnem. Był styczeń 2014 roku.

    Tak więc historia Hubala jakby nie skończyła się, bo nie skończyła się walka o polskość i prawdę.

    Śp. BOHDAN PORĘBA – reżyser „Hubala”
    .
    ?itok=b74Tj053

  4. ebns24 napisał(a):

    @Nagor

    Tak przypuszczałam, że Hubal i jego historia wzbudzą kontrowersje.
    Rzeczywiście, był nieposłusznym rozkazom żołnierzem, ale w sytuacji bardzo specyficznej. Niemcy nazywali go „szalonym Majorem”.

    Czy powinien się podporządkować rozkazom ZWZ? Być może, ale w Polakach jest taki pierwiastek szaleństwa, który czasem daje dobre rezultaty a czasem nie.
    Ja nie wiem czy to jest dobre, ale jest.
    Może dlatego właśnie Lachów się bano? Rzucaliśmy się nieraz na przeważające siły wroga i zwyciężaliśmy.
    Może to dlatego Stalin rozkazał Polaków traktować na bardziej „luźnej smyczy” niż innych?
    O tym naszym szaleństwie pisał @Almanzor w swojej notce:

    https://www.salon24.pl/u/almanzor/661702,co-nam-zostalo-z-powstania

    Ciekawa jestem oceny Hubala dzisiaj.
    Ja podziwiam jego determinację. Nie wiem czy bym się na to zdobyła.

  5. nagor napisał(a):

    @ebns24
    Nieposłuszny żołnierz , sprzeczność funkconalna . Jak nieposłuszny to nie żołnierz .
    Specyficzna sytuacja , z opisu wynika , że to on stwarzał sytuacje nie mieszczące się w przyjętym systemie zależności, nie pasował osobościowo do miejsca i funkcji , jakaś nadpobudliwość lub inna od przyjętej skala ocen .Swiadczy całe jego życie prywatne , że z czymś ma kłopot on a nie otoczenie(zakładam) .
    Pierwiastek szaleństwa , emocjonalny Niesioł ,programowy HGW , myślę ,że mówisz o takim co można nazwać fantazja , przecenienie swoich możliwości i taki balans na granicy klęski i zwycięstwa , to moje tak ,lubimy się porywać na nieznane nadrabiając determinacją.
    To przynosi sukcesy kiedy dotyczy spraw rozpoznanych i znamy na czym polega nasza słabość i gdzie i w czym ryzykujemy .Inaczej to kończy się z motyką na słońce .
    Po zlekceważeniu rozkazów ZWZ , wybrał walkę do końca , który był przewidywalny dla niego samego z pełną świadomością. Bo w innych ramach się nie mieścił jakie miał do wyboru . „szalony major” ile nazwisk dzisiaj mozna byłoby wpisać w miejsce majora z naszego punktu widzenia i odpowiadałyby treści określenia.

  6. ProvoCatio napisał(a):

    @ ebns24

    wspaniał postac polskiego oficera i symbol żołnierskich cnót. posmiertne zdjecie Hubalaw otoczeniu Niemickich żołnierzy powinno byc symbolem polskiego września. Cześć Jego Pamięci.

    jedna z najbardziej polskich scen w polskiej kinematografi.

  7. ebns24 napisał(a):

    @nagor

    Będę bronić jego „szaleństwa”. To nie było takie do końca szaleństwo. Hubal zakładał, że alianci wywiążą się ze swoich zobowiązań i wiosną przystąpią do wojny. Wtedy on da Ojczyźnie gotowego żołnierza. Nie było to więc nieracjonalne.

    Nikogo nie zmuszał do walki razem z nim. Dawał żołnierzom wolną rękę. Raczej musiał opędzać się od ochotników i wielu wysyłał z powrotem do domu, bo byli nie przeszkoleni lub za młodzi. Kazał im czekać do wiosny.

    Ludzie go wspierali. Otrzymywał pomoc i wsparcie. Dodawał im otuchy, bo to było wciąż polskie wojsko. Żołnierze go kochali.
    Owszem nie chciał się poddać rozkazom, bo uważał, że nie mają racji. To był dopiero początek okupacji i jeszcze wszystko mogło się zdarzyć.
    Dopiero upadek Francji odebrał nadzieję.

    To sytuacja była dramatyczna i tragiczna dla nas. Podobnie było z Powstaniem Warszawskim.

  8. nagor napisał(a):

    @ebns24
    Wcześniej już napisałem :
    Prywatnie mogę akceptować wiele z tej postaci bo mieliśmy i mamy pokręconą skalę wartości jako polacy
    Ale z pozycji racjonalnej , wzorca postaw dla żołnierzy , roli podległości dowództwu widzę wiele momentów dyskusyjnych .
    Zgadzam się z tym co wyżej napisałaś o roli wsparcia duchowego i pozostałych argumentów .

  9. ebns24 napisał(a):

    @Provocatio

    To jest to zdjęcie:

    .

    Podobno wnuk oficera Wermachtu przekazał w marcu tego roku nieznane zdjęcia majora Hubala polskiemu konsulatowi. Może więc będzie ich więcej.

    A o tę piękną scenę w filmie reżyser Bohdan Poręba musiał stoczyć walkę.
    Takie polskie dzieje.
    Major Hubal wpisuje się w ten polski dramat naszej historii.

  10. ebns24 napisał(a):

    @Nagor

    Ja nie wiem, czy on formalnie podlegał ZWZ. Być może tak. Nie atakował Niemców, chyba, że sam był atakowany. On tylko przygotowywał ludzi do walki na wiosnę.

    Była jeszcze taka historia, którą tu przytoczę w całości za dziennikiem bojowym oddziału:

    7 kwietnia otrzymał ponowny rozkaz w sprawie rozwiązania oddziału, podpisany przez „Grabca” z komendy obwodu w Końskich:

    „Z powodu dwukrotnego niewykonania rozkazu rozwiązania oddziału p. Major będzie odpowiadał sądowo-karnie”

    Po przeczytaniu rozkazu Hubal wpadł we wściekłość, po czym podyktował odpowiedź:

    „Grabców itp. nie znam, ich rozkazy mam w d…e. Hubal mjr”.

    I komentarz z dziennika:

    Więc za to, że znalazł się jeden człowiek do dzisiejszego dnia utrzymujący oddział zbrojny, jako jedyną reprezentację armii na terenach Polski, a tym samym jedyny dowód, że Polska żyje, że ze stanem obecnym nie pogodziła się, że nie wszyscy dowódcy byli albo zdrajcami, albo tchórzami, za to człowiek ma być odpowiedzialny sądownie?”

    To pokazuje jaki był stan ducha jego żołnierzy i przybliża tamtą atmosferę.

  11. ProvoCatio napisał(a):

    @ ebns24

    to zdjęcie, to po prostu alegoria przyjazni Niemiecko-Polskiej.

  12. ebns24 napisał(a):

    @Provocatio

    W punkt.

  13. nagor napisał(a):

    @ebns24
    Ja nie neguję jego intencji i postawy patrioty do końca .Dyskusyjna jest forma działania .Kiedy był kontakt ZWZ z jego oddziałem , a sama przytaczasz fakty , czyli w istniejącej sytuacji istniała jakaś struktura organizacyjna oporu, która dokonała oceny sił i środków wydając taki rozkaz . Zanegowanie podporządkowania swojego działania w strukturze krajowej przekonaniem ,że Francja uczyni coś lepszego w naszym interesie niż ZWZ to takie znajome nawet z dnia dziszejszego . Kiedy struktury państwa napotykają wewnętrzną obstrukcję ludzi upatrujących poza krajem dobra wyższego niż własne budowanie bezpieczeństwa . Pisałem o pokręconej skali wartości , bo taką mamy. Taką odziedziczyliśmy po zaborach a może i wcześniej , kiedy na ustach są wielkie i szczytne słowa a formę ich wykonania nie potrafimy uzgodnić powątpiewając we własne możliwości. To nie wizja państwa stanowi problem ale jego forma jak przychodzi do czynu .
    Dlatego ten wpis w dzienniku bojowym odbieram z mieszanymi odczuciami jako niesubordynację strukturze organizacyjnej czyniąc resztę osobistą wojną Hubala . Takie janosikowe i sztytne , skazane na klęskę .

  14. ebns24 napisał(a):

    @Nagor

    Plan Hubala był następujący:

    „Będziemy oczekiwać wiosny i ofensywy francusko-angielskiej, tworząc na zapleczu niemieckim ogniska oporu, spełniając rolę pomostu, który ułatwi powrót naszym wojskom na ojczystą ziemię. Czeka nas długa walka, na polu i pod ziemią. Z tych zmagań wyjdziemy zwycięsko”.

    Opracował zarys organizacji, której nadał nazwę Okręg Bojowy Kielce.
    W rozkazie z dnia 26 października wyjaśniał:

    „Rozkazuję tworzyć ochotnicze oddziały Wojska Polskiego, jako nieprzerwany ciąg Armii Rzeczpospolitej. Nowozaciężni zostaną wcieleni do szeregów stojących od początku wojny na straży swego żołnierskiego honoru i obowiązku, szeregów, które broni ani munduru nie rzuciły i nie ustając ani na chwilę w pełni zaszczytnej swej służby wywalczą ostateczne zwycięstwo”.

    Taki miał cel.

    Nawiązał kontakt z siatkami tworzących się organizacji podziemnych: „Orzeł Biały” i Służba Zwycięstwu Polsce, poprzedniczce ZWZ.
    Zajmował się zbieraniem informacji o nieprzyjacielu, gromadzeniem broni i przeszkalaniem nowo przyjętych do oddziału.
    Miał bardzo dobre kontakty z ludnością i „Orłem Białym”. Z SZP niestety nie. Nie chciano mu pozwolić na utrzymanie w terenie umundurowanego oddziału.

    Ale w grudniu Hubal spotkał się w Warszawie z generałem Tokarzewskim-Karaszewiczem, ówczesnym komendantem polskiego ruchu oporu.
    Generał był wzruszony relacjami Hubala i polecił mu organizowanie kadry, gromadzenie broni i unikanie konfrontacji z Wermachtem, w oczekiwaniu na spodziewaną ofensywę wiosną. Kilku żołnierzy Hubala otrzymało awanse.
    Uzgodniono również, że obejmie funkcje z-cy komendanta Okręgu SZP w Kielcach, pozostając dowódcą Oddziału Wydzielonego WP.

    Rozkaz o rozwiązaniu oddziału Hubal otrzymał 13 marca na spotkaniu z ppłk. Okulickim, po przekształceniu SZP w ZWZ i zmianie jego dowództwa. Wtedy dał wolną rękę swoim żołnierzom, Sam oświadczył, że rozkazu nie wykona i nie rozbroi się.

    Tak, wtedy to już była jego prywatna wojna i prywatna wojna tych, którzy przy nim dobrowolnie zostali.

    Można to oceniać różnie. Naświetliłam lepiej całą sprawę. Nie był watażką, był żołnierzem, który nie potrafił się poddać.
    Generał Rowecki chciał go wysłać do Francji, do tworzących się tam oddziałów Wojska Polskiego, ale nie wiem czy to ujawnił Hubalowi.
    Po kapitulacji Francji, gdyby przeżył, pewnie by rozwiązał swój oddział.

  15. nagor napisał(a):

    @ebns24
    Był indywidalistą w sporcie ,żołnierka to trochę inna dyscyplina działań zespołowych w granicach określonych wyznaczonymi zadaniami, a w te ramki się nie mieścił .Taki widocznie był z natury .Sam sobie wyznaczał cele szczytne i patriotyczne pomijając inne racje brakiem zaufania .
    Nie uważam go za watażkę , raczej za człowieka zagubionego w sobie .

Dodaj komentarz

Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili- E. Burke.
Przejdź do paska narzędzi