tam skarb gdzie serce twoje

Może Ci się również spodoba

8 komentarzy

  1. nagor napisał(a):

    @ProvoCatio

    Witaj , piękne sejfowe rygle po zawale .
    Na moje oko zblokowane złym ustawieniem lewej strony.Z lewicą tak bywa , że źle się ustawia z natury.
    Mechnika , to piękne czasy kiedy królowała , zawsze było widać niedomagania gołym okiem.

  2. ProvoCatio napisał(a):

    @ nagor

    widze żą mam do czynienia z „uchem od sledzia”. W cywilu Kwinto sie Pan nazywa i gra na trabce?

    🙂 🙂 🙂

  3. nagor napisał(a):

    @ProvoCatio
    On dobrze grał i nie tylko .Kwinto to nie ja , ale te przedmioty też znam z życia bliżej niż trąbkę .Zmyślne bywały do czasu.
    Przyłożyłeś czas i serce a kończyła się tajemnica .
    To Twój obiekt?

  4. ProvoCatio napisał(a):

    Nie. Gdzie tam. Nalezal do jednej z bogatszych rodzin w NYC. Teraz chyba nalezy do stanu NY.

  5. Lula322 napisał(a):

    Szefu

    a ja sobie poczytuję właśnie Miłosza:

    Blisko

    Od tamtej wiosny, kiedy chodził drogami Galilei,
    Wydaje się daleko, a jest blisko.
    Prosiłem tam:”Miej litość nade mną grzesznym”.
    I dalej słyszę:”Gdzie skarb twój,tam serce twoje”.

    Czesław Miłosz, Poezje Wybrane, s. 126.

    taki zbieg okoliczności wiesz

    🙂

  6. ProvoCatio napisał(a):

    @ Lula322

    a ja sobie poczytowywuje Hłaske.

    http://www.comporecordeyros.cba.pl/lektury/Hlasko%20Marek%20-%20Opowiadania.pdf

    Pierwszy krok w chmurach…tak troche w związku z tym co się wydarzyło w Rimini. To są ostatnie dzwonki dla Europy i jej narodów.

  7. Lula322 napisał(a):

    Znam to opowiadanie bo kiedyś czytywałam ( i bardzo lubiłam, lubię) Hłaskę .

    Jednak nie do przełożenia.

    Bo mamy do czynienia z prawdą i czynem wielokrotnie brutalniejszym.

    Byłam w szoku, gdy się dowiedziałam co się stało w Rimini.

    🙁

  8. ProvoCatio napisał(a):

    @ Lula322

    Szok. Właśnie o to mi chodzi. O traume z jaką przyjdzie im życ. Znam się cos na traumach i wierz mi że nie do pozazdroszczenia.

    Wracając do sprawców:

    Rozmawiałem niedawno z mamą mojego szwagra Claudio z Rzymu. To jest cyrk. „Emigranci” mieszkają sobie w pięciogwiazdkowych hotelach. Włoska kuchnia i kieszonkowe. 30 euro dziennie. WTF????
    Sam mieszkałem w Rzymie jako emigrant przez pięć lat. Nie ma porównania. Jakie pięciogwiazdkowe hotele? Jedzenie hotelowe? Nie przypominajcie mi tej bidy 🙂 Jakie kieszonkowe? Włosi nie moga absolutnie nic zrobić w tej sprawie, bo zaraz im zamykaja usta polityczna poprawnością i jazgotem. Pomijając oczywiście sprawe, że we Włoszech nie kupisz juz nic włoskiego 🙂

Dodaj komentarz

Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili- E. Burke.
Przejdź do paska narzędzi