Non possumus, Panie Prezydencie – na drugą rocznicę – autor: ebns24

 

Dzisiaj mija druga rocznica zaprzysiężenia Andrzeja Dudy na Prezydenta Polski.

To bardzo dobra prezydentura. To czas wielu zmian w polskiej polityce zagranicznej, realizowanych wspólnie z polskim rządem. Wystarczy przypomnieć inicjatywę Trójmorza, ostatnią wizytę Prezydenta Trumpa, szczyt NATO w Warszawie i wizytę Baraka Obamy, obecność wojsk NATO w tym amerykańskich w Polsce, wybór Polski na niestałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ, ponad 50 wizyt zagranicznych i wiele spotkań ze światowymi przywódcami i monarchami, rozwój współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej, rysująca się na horyzoncie współpraca z Chinami w ramach Jedwabnego Szlaku. To bardzo dużo jak na tak krótki okres czasu.

W polityce krajowej był to też szereg inicjatyw legislacyjnych, jak ustawa o obniżeniu wieku emerytalnego, współpraca z Polonią, polityka historyczna uwzględniająca zapomnianych i niedocenionych bohaterów walki o Polskę Niepodległą.

To ogromna praca i należy ją docenić. Weta Prezydenta do ustaw o sądownictwie przyćmiły te dokonania w ocenie wielu Polaków. Bardzo szybko potrafimy przejść od uwielbienia do potępienia. Ale sytuacja była groźna i mogła pogrzebać nasze szanse na konieczne zmiany.

Wierzę, że to chwilowe wyhamowanie nie będzie odwrotem i zatrzymaniem naszej drogi.

Non possumus Panie Prezydencie!  Nie możemy się zatrzymać.

Tego wszyscy, którym leży na sercu dobro naszej Ojczyzny oczekujemy od Pana.

2 lata temu pisałam:

„Andrzej Duda, tak jak Piłsudski,  zaczyna swój i nasz marsz do Niepodległej.

To nie będzie droga łatwa, bo mamy swoich wrogów, którzy od wieków byli nam nieprzychylni   i  w kraju ludzi im spolegliwych. Bo naprawy wymaga praktycznie każda dziedzina państwa. Bo jest Smoleńsk, otwarta rana, wciąż nie zagojona.

Bo sami jesteśmy niecierpliwi i oczekujemy cudów nic od siebie nie wymagając.

(…) Nie jesteśmy ani ciemnogrodem ani światłymi Europejczykami. Jesteśmy Polakami, którzy mają wspólne korzenie, własną historię, piękną i bolesną, własną kulturę, wiarę, która legła u podstaw naszego państwa. Nie pozwólmy, żeby nam to zabrano, dla interesów, które nie są naszymi.

(..)Panu Andrzejowi życzę potrzebnych sił i dużo zdrowia, wsparcia Bożej Opatrzności i wsparcia Polaków.

A nam wszystkim mądrości i powrotu do naszych korzeni, udanej odbudowy silnego państwa, które będzie dla nas prawdziwym domem.

Panie Andrzeju!  Niech Bóg prowadzi Pana i Polaków……..

Te słowa nic nie straciły na swej aktualności. Dzisiaj dodam jeszcze, że dziękując za te dwa wspaniałe lata, życzę Panu i polskiemu rządowi lepszej współpracy. Tego wszyscy oczekujemy od całej „Dobrej Zmiany”, dla nas i dla przyszłych pokoleń. I w imieniu Tych, którzy życie oddali za ten dzień dzisiejszy.

 

 

You may also like...

15 komentarzy

  1. nagor napisał(a):

    @ebns24
    Witaj
    Jak oczywista oczywistość może budzić kontrowersje to nasza narodowa specjalność .
    Nie podlega dyskusji ,że wizerunkowo i merytorycznie nawet osobowościowo nie mieliśmy takiej osoby na tym stanowisku w tzw Wolnej Polsce.
    Po aktualnych ocenach medialnych i głosach różnych „mężów” wiedzy tajemnej można uzasadnić każda ocenę Prezydenta przywołując cytaty od samego dobra po samo zło . Cząstkowo gdzieś zawarte są oceny składające się w obraz w miarę obiektywny ale, intencje oceniających mają inne niż obiektywne kreowanie wizerunku .
    Wróćmy do początku gry o tron , gry wyborczej z góry przegranej sondażowo brakiem faworyta . Metoda wystawmy młodych niech powalczą politycznie była zaskoczeniem samym w sobie a sukces wyborczy wyłacznie ich zasługą (Pan Duda , Pani Szydło i jej zespół ).
    Konsekwencją tej wygranej batalii mamy premierem młodą osobę P Szydło . Ileż frustracji z takiego obrotu sprawy popadło na działaczy ustawionych wyżej w hierachi partyjnej. To było widać wtedy i da się wyczuć teraz działaniami tak w stosunku do Prezydenta jak też Premiera .
    Jeżeli przyjąć ,że wszystko dzieje się za wolą JK , to wiele świadczy o robocie za jego plecami aby dobrą zmianę spowolnić i musi zdecydowanie korygować niektóre zapędy swojego otoczenia a niektórym ulegać dla zachowania jedności .
    Można ocenić i przyjąć założenie ,że komuna wprowadzając się do Polski był skuteczna i bezwzglądna w realizacji swoich zamierzeń jak każda inna dyktatura a przychodzi czas na zmianę pozostałego po niej myślenia i układu innymi metodami mniej skutecznymi i w tym jest dylemat myślenia o zakresie i tempie między starymi i młodymi .
    Najbliższy czas pokaże czy Prezydent wypełnił do końca swoje zadanie . Na dziś w to wierzę .

  2. Włóczęga napisał(a):

    Zawetował słusznie bo to było „dziadostwo” prawne,ale czy napisze(ą) lepszą?wątpię.

  3. Tadeusz_K napisał(a):

    @ebns24
    #Bardzo szybko potrafimy przejść od uwielbienia do potępienia.#
    /

    To prawda, to jest złe.

    Ale…
    każdy kto mieni się Polakiem musi wiedzieć, że nie jest możliwe uleczenie chorego/zrakowaciałego systemu nie_sprawiedliwości metodą kompromisu, czy też innych definicji pojęciowych. „Ręczny” reset jest konieczny-tak jak start komputera.
    Prawda jest jednowymiarowa/jednoargumentowa od niepamiętnych wieków-niestety.
    Do pozostałych tez nie mam uwag-jest OK.
    Pozdrawiam.

  4. E.B napisał(a):

    Witaj.

    Prezydent wzbudził wielkie emocje swoimi wetami. Ale ja staram się zachować spokój i też wierzę, że Andrzej Duda nie zawiedzie.

    Niepokoi mnie to co Ciebie, różne rywalizacje w szeroko pojętym obozie władzy i konieczność utrzymania całości. To już jest bardzo widoczne. Rolą JK, który nie jest na szczęście uwiązany bieżącą pracą w rządzie, jest czuwanie nad tym, żeby iść w wyznaczonym kierunku, wolniej lub szybciej, bez strat własnych.

    Przed nami dopiero prawdziwe batalie, wielkie bitwy i ta pierwsza powinna dać do myślenia. Te pęknięcia powinny być naprawione. Trzeba współdziałać z Prezydentem, bo bez niego nic się nie uda. Nie można go traktować tylko na zasadzie : Andrzej, podpisz.

    Rosjanie mówią: wolniej jedziesz, dalej zajedziesz. Tylko, że my czasu mamy niewiele i trzeba to jakoś wyważyć.

    To jest bardzo trudna droga, wymaga wyzbycia się własnego ego, własnych ambicji, politycznej dojrzałości również społeczeństwa.
    Już tyle razy nam się nie udało. Nie wiem jak będzie teraz, ale przecież, do licha, w końcu musi się udać :)).

  5. E.B napisał(a):

    Nagor.

    Ten komentarz był do Ciebie 🙂

  6. E.B napisał(a):

    @Włóczęga.

    Może nie tyle lepsze, co bez błędów legislacyjnych i dające więcej uprawnień Prezydentowi. Tak to widzę.

  7. E.B napisał(a):

    Tadeusz

    „Ręczny reset” to dobra nazwa. Tak, to jest niezbędne. Prezydent chyba to rozumie.

    Napisałam tę notkę, bo rocznica, ale również dlatego, żebyśmy się całkiem nie zapętlili.
    Było wiele dobrego i ta jedna, jeszcze nie do końca jasna sprawa, nie może tego przekreślić. Ja uważam, że zawiniła tu cała nasza klasa polityczna. Nie winiłabym tylko Prezydenta. To co zrobił było wynikiem innych błędów, również takich, które jego stawiały jako bezwolnego wykonawcę poleceń sejmu i rządu.
    A tak nie może być. Prezydent ma wielki powszechny mandat i muszą się z nim liczyć.
    To są błędy w konstytucji i ustroju państwa. Takiego dziwolągu ustrojowego to chyba nie ma nigdzie.

  8. fatamorgan napisał(a):

    fatamorgan
    Twój komentarz oczekuje na moderację. (1 sierpnia 2017 – symboliczny gest USA – autor: ebns24)

    7 sierpnia 2017 o 18:51

    Pani Ewo!

    Jak widzę, spóźniłem się z moim komentarzem. Planowałem dzisiaj odpowiedzieć w znacznie szerszym zakresie, zarówno na komentarz@Nagor, jak i na Pani ostatni komentarz.
    Polel uprzedził mnie jednak.
    No cóż, nie pozostaje wiele w temacie do „dodania”.
    Niewiele ponad to – co napisał Polel, wznosząc się na nieco wyższy poziom,
    Polel bezbłędnie podsumował i jednocześnie zakończył niejako wszelką dysputę.
    Będąc w mojej ocenie tak celnym i dosadnym, że odszedłszy od stosowania argumentacji – dokonał na Pani słownej egzekucji.
    Czy postąpił słusznie? Nie wiem jeszcze. Lecz wiem jedno.
    Odrobina zimnej wody, lana……- aby przygasić zbyt jaskrawo błędne oceny
    – nikomu chyba nie zaszkodziła.

    Pozdrawiam Panią jak zawsze serdecznie.

    Postscriptum Powrócenie do tematu za 6 tygodni – podobnie jak Polel i ja znajduję za najlepsze tu rozwiązanie

  9. nagor napisał(a):

    @ebns24
    Zagrożenie zmian czai się wewnątrz i jest najgroźniejsze dla całości .

  10. E.B napisał(a):

    Nagor

    Tak to właśnie widzę.

  11. E.B napisał(a):

    Fatamorganie

    Odpowiedziałam pod poprzednią notką.

  12. nagor napisał(a):

    ebns24
    cd
    Wiesz jak cofam się do czasów konwencji programowych i zespołów ludzkich w nie angażowanych to najbardziej współczuję Beacie która ten program ma realizować a dostała asów hamulcowych w skład o nieprzeciętnych zdolnościach:
    dwa lata abonamet rtv opracowują a jak coś konkretnie to śmierdzi czasami byłymi ,że lepiej schować przed wstydem , a to takie proste do załatwienia w dwa miesiące .
    spec naczelny komitetu ,10 miesięcy dumał nad podatkiem jednolitym aby stwierdzić to co było oczywiste od początku ,że nie w tej kolejności i chyba z jego poręki ten podatek benzynowo drogowy . Największy szkodnik dobrej zmiany, ale wysoko notowany , na zieloną trawkę w try miga.
    Pracowici Tytani z językiem na wierzchu ale do chlapnięcia bez celu , też powinni zostać usadzeni za kotarą , ale oni na scenę aby zapewniać bo słowa,słowa,słowa najczęściej lepiej by nie padały , ale przyzwyczajenie to druga natura.
    ktos co wyglądał profesjonalnie w powierzonej materii skarbu jak odwalił robotę to stał się konkurentem dla sprawujących urzedy zamiast korekty za burtę bo szkodnik największy miał miodzik.
    Ustaw z tego układankę planu długofalowego bez posługiwania się pałką , a pora już najwyższa aby stało się to zajęciem powszechnym Premiera .
    To tak na marginesie tego wnętrza do przewietrzenia

  13. E.B napisał(a):

    2nagor

    Wysłuchałam dzisiaj w Rozmowach Niedokończonych wicepremiera Morawieckiego. Trochę dostało mu się od słuchaczy.
    Tłumaczył, że gospodarka to są naczynia połączone i niczego pochopnie nie można robić, bo będą konsekwencje w najmniej oczekiwanych miejscach. Wskaźniki ogólne się poprawiają.
    Nasze oczekiwania są ogromne, ale państwo otrzymali zgodnie ze słynną wypowiedzią pana Sienkiewicza.
    2 lata to jednak już wystarczający czas, żeby zapoznać się ze stanem faktycznym i teraz należy zdecydowanie przyspieszyć.
    Poprawę odczuli ci co mieli najmniej i rodziny z dziećmi, ale cały środek niespecjalnie. A on jest też bardzo ważny i nie pójdziemy do przodu bez poprawy statusu tej średniej klasy.
    Na koniec mówił o tym, że tworzymy swoją wersję dobrego państwa, nie tylko opartego na dobrobycie materialnym ale też na duchowym, na kulturze. Łączył to w całość.
    Świetnie też posumował jednego ze słuchaczy, który tak jak w zasadzie wszyscy roszczeniowo podchodził do roli państwa. Państwo nie tylko ma być dla obywateli, ale obywatele też dla państwa, bo państwo to my, a nie jakaś nadstruktura.

    My o tym zapomnieliśmy. W komunie państwo to był obcy twór, radziecki, a potem tak nas oszukano i wykorzystano, że również nie potrafimy się wciąż utożsamiać.
    To jest długa droga, żeby tylko wystarczyło nam czasu i cierpliwości.

  14. E.B napisał(a):

    cd

    Pani Premier i tak świetnie sobie radzi. Podziwiam ją.

  15. nagor napisał(a):

    @ebns24
    cd
    nie Morawieckiego mam na myśli (on też starym trutniom zagraża) a ministra ministrów Kowalczyka pierwszy hamulec

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi