JASKRAWY przypadek magnolii w przededniu.

Magnolia ; pdwójnie kwitnie w oczekiwaniu jesieni

 

niedziela 06/08/2017
0

świt kolejny już raz poza nami

jeszcze jednak żyjemy

cokolwiek znaczy ślad do przodu

znaczyć

zapętlonym miejscom

przeznaczenia w ósemkę

w fazie funeralnej

wyciszenia kwestii moralnych

i pytań zbytecznych

czy to już TO

egzegeza mgielnego poranka

każdemu co zasłużył

bądź niewiele więcej tylko TY

smutku gorliwie

spóźnionych nie witaj

nie witaj niechaj sobie drepcą

na temat

You may also like...

15 komentarzy

  1. Tadeusz_K napisał(a):

    @Adam Kadmon
    JASKRAWY przypadek magnolii w przededniu.# (???)
    /
    Najczęściej jest to przeddzień „fazy funeralnej”.

    zapętlonym miejscom

    przeznaczenia w ósemkę

    w fazie funeralnej

    Drzewa dające owoce w tej fazie wydają ostatni krzyk w formie zwielokrotnionego owocowania.
    Kieruje tym chyba siła spełnienia misji przetrwania.
    /

  2. Adam Kadmon napisał(a):

    Prawdopodobnie… chociaż tekst jest generalnie o odchodzeniu, o pożegnaniu z dotychczasową egzystencją. Klimat tekstu odpowiada Koledze Tadeuszowi ?

  3. Tadeusz_K napisał(a):

    @Adam Kadmon

    Oczywiście, że odpowiada.
    Na ten momement trzeba być mądrze przygotowanym.
    /
    #tekst jest generalnie o odchodzeniu#
    Tak go odczytuję.
    /
    #o pożegnaniu z dotychczasową egzystencją#
    Ludzkie formy pożegnania zawarł pan w tekście.
    Ale są też formy pożegnania również wśród drzew.
    I ten element mnie zastanowił, i na to zwróciłem uwagę w komencie, a wynika to z treści tytułu.
    Miałem doświadczenie z jabłonią.
    Umierała, z roku na rok coraz większe płaty kory odchodziły od pnia.
    I tak w miarę jak była coraz bardziej licha, tym bardziej rodziła ilościowo.
    Przerwałem jednak ten eksperyment, aby nie doszlo do zarażenia innych.
    No i tak ta krzycząca magnolia (jak w tytule) skojarzyła mnie się z krzykiem mojej jabłonki (o b.dobrych owocach).
    -Smutne.
    Pozdrawiam.

  4. piko napisał(a):

    Ano, zawiniemy się nie wiedzieć kiedy
    Z tej drogi czy prostej czy krzywej,
    Za tą cienką linię co ziemię łączy z niebem

    Mam parę wierszyków o przemijaniu, temat nie jest mi obcy.

    Sprawę przemijania widzę liniowo. Jesteśmy przez chwilę zawieszeni pomiędzy dwiema wiecznościami – tą za nami i tą przed nami.

    Mówią że człowiek przed zgaśnięciem „rozbłyska” mocniej jak płomień świecy. Według mnie to porównanie nie jest dobre.

    A magnoliom zdarza się drugie późne kwitnienie.

  5. Adam Kadmon napisał(a):

    @Piko : Jestem osobiście doświadczony przez następstwa udaru. Z tym się żyje, ale zmienia to optykę dotychczasowowości. Mam 65 wiosen; nie wiem, ile zim przed sobą
    Pozdrawiam, A.

  6. Tadeusz_K napisał(a):

    @piko
    1).”Mówią że człowiek przed zgaśnięciem „rozbłyska” mocniej jak płomień świecy.”
    Wydaje mnie się, że coś w tym rozbłysku jest.
    Ludzie mają w tym temacie różne doświadczenia.
    /
    2).”Według mnie to porównanie nie jest dobre.”
    Ciekawi mnie dlaczego jest niedobre-można coś bliżej?

  7. piko napisał(a):

    @Adam Kadmon

    Teraz wiersz nabrał nowego wymiaru. Jak widać kontekst jest bardzo ważny. Zawsze.

    Nie zawsze chcemy dzielić się „kontekstem” ale on z reguły delikatnie wyłania się z drugiego planu.

    Dziękuję.

  8. piko napisał(a):

    @Tadeusz_K

    Może inni mają inne doświadczenia. Ja widziałem jak umierali moi bliscy i kochani. Nie było w tym nic poetyckiego, nic co bym nazwał rozbłyskiem.

    Na przykład, mama została potrącona przez samochód. W krótkiej chwili świadomości powiedziała: „Ale wam numer wycięłam, przepraszam”. I tyle.

  9. Tadeusz_K napisał(a):

    @piko
    „Nie było w tym nic poetyckiego..”
    Z tym się zgadzam, że nie można doszukiwać się tu poezji.
    Ale..
    Niekiedy umierający człowiek zachowuje się podobnie tak jak ta magnolia, albo umierająca moja jabłonka – rozbłysk. Najczęściej otoczenie tego nie dostrzega, różnie się objawia.
    Miałem tego doświadczenie w rodzinie, ale nic bliżej nie powiem o tym.
    Gdybym był poetą, to może bym się ośmielił i potrafił o tym napisać.

    Ale mamy tu:
    „Magnolia ; pdwójnie kwitnie w oczekiwaniu jesieni”
    Dla mnie takie zatytuowanie utworu przez @AK jest uderzające,zrozumiałe, oczywiste.

  10. piko napisał(a):

    @Tadeusz_K

    To o czym mówimy jest delikatną i bardzo osobistą sprawą. Wiersz AK taki jest.

  11. piko napisał(a):

    @Tadeusz_K
    To o czym mówimy jest delikatną i bardzo osobistą sprawą.
    Wiersz AK taki jest.

  12. Adam Kadmon napisał(a):

    Piękne dzięki za kolejne komentarze. Wiersz buduję jak suspens w prozie, prawie niczym w kryminale.
    Tu ważny jest kontrapunkt, dzięki któremu dają się poznać ( chyba)cel i zamiar autora. Niestety , od początku zaistnienia, nie radzę sobie z opowiadaniem o sobie i warsztacie. Być może, to mnie zubaża… Trudno wyczuć. Dla mnie jest b. ważny klimat mojej narracji. Nie jestem jednak recenzentem, krytykiem literackim i niech tak zostanie…wybaczone.

    Serdecznie pozdrawiam tut. Czytelników.
    A.K.

  13. izaluka napisał(a):

    @Adam Kadmon
    Nie znam się na wierszach, chociaż lubię je czytać, a nawet mam swój własny skromny zbiorek, którego poza Osobą, dla której je pisałam i dla której były cenne, nikomu nie pokazywałam. Dziś tej Osoby już nie ma, ale pozostały wspomnienia i uczucia zamknięte w strofach i pewność, że przecież kiedyś (nikt nie wie kiedy) spotkamy się znów i już nigdy nie rozstaniemy.

    Nie wiem, czy są dobre, czy kiepskie, wystarczy mi, że pisałam je z głębi siebie i, że są swoistym świadectwem daru miłości, którą dane nam było doświadczyć.

    Nie czuję się też uprawniona do oceny Pana (Twojego) wiersza. Wiem tylko, że jest w nim coś bardzo poruszającego, są uczucia, które poruszają także ukryte przed światem pewne struny i w moim sercu. Zwykle w taki właśnie sposób oceniam wiersze (także obrazy i muzykę) – jeśli utwór wywołuje poruszenie, smutek, radość, zadumę, to w mojej ocenie jest doskonały. Taki jest właśnie Pana wiersz. Nie sposób go przeczytać i zapomnieć. Tkwi w czytającym i kieruje myśli w stronę przeżyć i uczuć autora, ale także odniesienia do własnych doświadczeń, obaw, lęków i nadziei.

    Dziękuję i serdecznie pozdrawiam

  14. Adam Kadmon napisał(a):

    @IZALUKA : parokrotnie użyłem tu sformułowania „klimat tekstu”. Dla mnie to ważne, odczuwanie tekstu, niekoniecznie akurat rozumienie go niczym kawy na ławie. Trzeba ufać instynktowi ducha. A TY to masz. Empatię.

    Wszystkiego dobrego, miła Koleżanko. See you.
    Adam.

  15. izaluka napisał(a):

    @Adam Kadmon
    Dziękuję Ci bardzo za miłe słowa.

    Ja także życzę Tobie wszystkiego dobrego i kolejnych pięknych wierszy.

    See you Adamie 🙂

    Iza

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi