JASKRAWY przypadek magnolii w przededniu.

You may also like...

15 komentarzy

  1. Tadeusz_K napisał(a):

    @Adam Kadmon
    JASKRAWY przypadek magnolii w przededniu.# (???)
    /
    Najczęściej jest to przeddzień „fazy funeralnej”.

    zapętlonym miejscom

    przeznaczenia w ósemkę

    w fazie funeralnej

    Drzewa dające owoce w tej fazie wydają ostatni krzyk w formie zwielokrotnionego owocowania.
    Kieruje tym chyba siła spełnienia misji przetrwania.
    /

  2. Adam Kadmon napisał(a):

    Prawdopodobnie… chociaż tekst jest generalnie o odchodzeniu, o pożegnaniu z dotychczasową egzystencją. Klimat tekstu odpowiada Koledze Tadeuszowi ?

  3. Tadeusz_K napisał(a):

    @Adam Kadmon

    Oczywiście, że odpowiada.
    Na ten momement trzeba być mądrze przygotowanym.
    /
    #tekst jest generalnie o odchodzeniu#
    Tak go odczytuję.
    /
    #o pożegnaniu z dotychczasową egzystencją#
    Ludzkie formy pożegnania zawarł pan w tekście.
    Ale są też formy pożegnania również wśród drzew.
    I ten element mnie zastanowił, i na to zwróciłem uwagę w komencie, a wynika to z treści tytułu.
    Miałem doświadczenie z jabłonią.
    Umierała, z roku na rok coraz większe płaty kory odchodziły od pnia.
    I tak w miarę jak była coraz bardziej licha, tym bardziej rodziła ilościowo.
    Przerwałem jednak ten eksperyment, aby nie doszlo do zarażenia innych.
    No i tak ta krzycząca magnolia (jak w tytule) skojarzyła mnie się z krzykiem mojej jabłonki (o b.dobrych owocach).
    -Smutne.
    Pozdrawiam.

  4. piko napisał(a):

    Ano, zawiniemy się nie wiedzieć kiedy
    Z tej drogi czy prostej czy krzywej,
    Za tą cienką linię co ziemię łączy z niebem

    Mam parę wierszyków o przemijaniu, temat nie jest mi obcy.

    Sprawę przemijania widzę liniowo. Jesteśmy przez chwilę zawieszeni pomiędzy dwiema wiecznościami – tą za nami i tą przed nami.

    Mówią że człowiek przed zgaśnięciem „rozbłyska” mocniej jak płomień świecy. Według mnie to porównanie nie jest dobre.

    A magnoliom zdarza się drugie późne kwitnienie.

  5. Adam Kadmon napisał(a):

    @Piko : Jestem osobiście doświadczony przez następstwa udaru. Z tym się żyje, ale zmienia to optykę dotychczasowowości. Mam 65 wiosen; nie wiem, ile zim przed sobą
    Pozdrawiam, A.

  6. Tadeusz_K napisał(a):

    @piko
    1).”Mówią że człowiek przed zgaśnięciem „rozbłyska” mocniej jak płomień świecy.”
    Wydaje mnie się, że coś w tym rozbłysku jest.
    Ludzie mają w tym temacie różne doświadczenia.
    /
    2).”Według mnie to porównanie nie jest dobre.”
    Ciekawi mnie dlaczego jest niedobre-można coś bliżej?

  7. piko napisał(a):

    @Adam Kadmon

    Teraz wiersz nabrał nowego wymiaru. Jak widać kontekst jest bardzo ważny. Zawsze.

    Nie zawsze chcemy dzielić się „kontekstem” ale on z reguły delikatnie wyłania się z drugiego planu.

    Dziękuję.

  8. piko napisał(a):

    @Tadeusz_K

    Może inni mają inne doświadczenia. Ja widziałem jak umierali moi bliscy i kochani. Nie było w tym nic poetyckiego, nic co bym nazwał rozbłyskiem.

    Na przykład, mama została potrącona przez samochód. W krótkiej chwili świadomości powiedziała: „Ale wam numer wycięłam, przepraszam”. I tyle.

  9. Tadeusz_K napisał(a):

    @piko
    „Nie było w tym nic poetyckiego..”
    Z tym się zgadzam, że nie można doszukiwać się tu poezji.
    Ale..
    Niekiedy umierający człowiek zachowuje się podobnie tak jak ta magnolia, albo umierająca moja jabłonka – rozbłysk. Najczęściej otoczenie tego nie dostrzega, różnie się objawia.
    Miałem tego doświadczenie w rodzinie, ale nic bliżej nie powiem o tym.
    Gdybym był poetą, to może bym się ośmielił i potrafił o tym napisać.

    Ale mamy tu:
    „Magnolia ; pdwójnie kwitnie w oczekiwaniu jesieni”
    Dla mnie takie zatytuowanie utworu przez @AK jest uderzające,zrozumiałe, oczywiste.

  10. piko napisał(a):

    @Tadeusz_K

    To o czym mówimy jest delikatną i bardzo osobistą sprawą. Wiersz AK taki jest.

  11. piko napisał(a):

    @Tadeusz_K
    To o czym mówimy jest delikatną i bardzo osobistą sprawą.
    Wiersz AK taki jest.

  12. Adam Kadmon napisał(a):

    Piękne dzięki za kolejne komentarze. Wiersz buduję jak suspens w prozie, prawie niczym w kryminale.
    Tu ważny jest kontrapunkt, dzięki któremu dają się poznać ( chyba)cel i zamiar autora. Niestety , od początku zaistnienia, nie radzę sobie z opowiadaniem o sobie i warsztacie. Być może, to mnie zubaża… Trudno wyczuć. Dla mnie jest b. ważny klimat mojej narracji. Nie jestem jednak recenzentem, krytykiem literackim i niech tak zostanie…wybaczone.

    Serdecznie pozdrawiam tut. Czytelników.
    A.K.

  13. izaluka napisał(a):

    @Adam Kadmon
    Nie znam się na wierszach, chociaż lubię je czytać, a nawet mam swój własny skromny zbiorek, którego poza Osobą, dla której je pisałam i dla której były cenne, nikomu nie pokazywałam. Dziś tej Osoby już nie ma, ale pozostały wspomnienia i uczucia zamknięte w strofach i pewność, że przecież kiedyś (nikt nie wie kiedy) spotkamy się znów i już nigdy nie rozstaniemy.

    Nie wiem, czy są dobre, czy kiepskie, wystarczy mi, że pisałam je z głębi siebie i, że są swoistym świadectwem daru miłości, którą dane nam było doświadczyć.

    Nie czuję się też uprawniona do oceny Pana (Twojego) wiersza. Wiem tylko, że jest w nim coś bardzo poruszającego, są uczucia, które poruszają także ukryte przed światem pewne struny i w moim sercu. Zwykle w taki właśnie sposób oceniam wiersze (także obrazy i muzykę) – jeśli utwór wywołuje poruszenie, smutek, radość, zadumę, to w mojej ocenie jest doskonały. Taki jest właśnie Pana wiersz. Nie sposób go przeczytać i zapomnieć. Tkwi w czytającym i kieruje myśli w stronę przeżyć i uczuć autora, ale także odniesienia do własnych doświadczeń, obaw, lęków i nadziei.

    Dziękuję i serdecznie pozdrawiam

  14. Adam Kadmon napisał(a):

    @IZALUKA : parokrotnie użyłem tu sformułowania „klimat tekstu”. Dla mnie to ważne, odczuwanie tekstu, niekoniecznie akurat rozumienie go niczym kawy na ławie. Trzeba ufać instynktowi ducha. A TY to masz. Empatię.

    Wszystkiego dobrego, miła Koleżanko. See you.
    Adam.

  15. izaluka napisał(a):

    @Adam Kadmon
    Dziękuję Ci bardzo za miłe słowa.

    Ja także życzę Tobie wszystkiego dobrego i kolejnych pięknych wierszy.

    See you Adamie 🙂

    Iza

Dodaj komentarz

Przejdź do paska narzędzi