Islam kontra Zachód

Może Ci się również spodoba

34 komentarze

  1. piko napisał(a):

    Miriam Shaded z fundacji Estera już jakiś czas temu wystąpiła z propozycję delegalizacji w Polsce islamu:

    „Islam jest niezgodny z polską konstytucją. Mamy wolność wyznania i religii, ale islam nie daje tej wolności wyznawcom i niewiernym. Jeśli ktoś jest odstępcą od wiary, to grozi mu śmierć. Jeśli ktoś jest niewiernym, to są wersy (Koranu – red.) nawołujące do walki z niewiernymi oraz do mordów” – przekonywała.

    Jakby zebrać 100 tys podpisów dałoby się przedstawić projekt takiej ustawy w Sejmie.

  2. ProvoCatio napisał(a):

    @ piko

    takie polskie ustawy norymberskie? ale to już było 🙂

  3. piko napisał(a):

    @provo – ty zrozumiałeś powyższy tekst? Wygląda, że nie za bardzo.

    Tłumaczę w prosty sposób – islam to bardzo groźna ideologia, groźniejsza niż komunizm, przed którą trzeba się bronić.

    Obywatel Egiptu, Syrii czy innego kraju arabskiego będący w Polsce podlega prawu polskiemu, nie jest dyskryminowany poza tym, że nie ma możliwości pójścia do meczetu, czy innej instytucji propagującej islam, tak jak Polak o poglądach komunistycznych nie ma możliwości realizowania się jako komunista w partii komunistycznej na terytorium Polski. Publiczne propagowanie islamu i komunizmu powinno być zakazane.

    Kapewu?

  4. ProvoCatio napisał(a):

    @ piko

    – Tych zaś przeciwników moich, którzy nie chcieli, żebym panował nad nimi, przyprowadźcie tu i pościnajcie w moich oczach (Jezus Chrystus) – (ŁK 19,27)

    to może zakazać też propagowania chrześcijaństwa?

  5. piko napisał(a):

    @provo ps

    Jak taki muzułmanin odczuwa przemożną potrzebę pomodlenia się robi to u siebie w domu lub na przykład na terenie ambasady swojego kraju, gdzie może być jakaś kaplica.

  6. ProvoCatio napisał(a):

    @ piko

    wolność wyznania i religii – mówi Ci to coś?

  7. piko napisał(a):

    Czy ty widziałeś gdzieś chrześcijanina, który z okrzykiem:
    „W imię Ojca i Syna Ducha Świętego, Jezus moim panem”
    wysadził się w jakimś tłumie?

    O co ci chodzi? Jesteś muzułmaninem i naruszone zostały jakieś twoje zwyczaje?

  8. piko napisał(a):

    @provo

    No to jak islam to komunizm i nazizm – wolność poglądów

  9. ProvoCatio napisał(a):

    @ piko

    Bazylika Grobu Świętego
    Kościół Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny
    Wieczernik
    kościół św. Piotra in Gallicantu
    cerkiew Wniebowstąpienia Pańskiego,
    Kościół Viri Galilei,
    Kościół Pater Noster,
    Kościół Dominus Flevit,
    rosyjski monaster Marii Magdaleny
    Grob Najświętszej Marii Panny
    Ogrójca

    zastanawiam się jakim cudem wszystko to powstało i przetrwało w muzułmańskiej Palestynie.

  10. ProvoCatio napisał(a):

    @ piko

    Czy ty widziałeś gdzieś chrześcijanina, który z okrzykiem:
    „W imię Ojca i Syna Ducha Świętego, Jezus moim panem”
    wysadził się w jakimś tłumie?

    ;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;

    O wrześniowych żywych torpedach, w 1939 roku, słyszałeś?

    albo:

    Jan Kryst

    Był żołnierzem AK, w Obwodzie Wola Okręgu Warszawa. Chorował na gruźlicę płuc; poznawszy diagnozę, która wróżyła mu rychłą śmierć, wystąpił wiosną 1943 do dowództwa o możliwość wzięcia udziału w akcji odwetowej za masowe rozstrzeliwania, bez względu na ryzyko.

    to nie kwestia religi, tylko desperacji.

  11. piko napisał(a):

    Co ty porównujesz? Terrorystę zabijającego w imię Allacha postronnych ludzi w czasie pokoju z działaniami na żołnierzach wroga podczas wojny!

    Robi się jakoś odlotowo. Sorki ale nie kontynuuję z Tobą tej dyskusji.

  12. ProvoCatio napisał(a):

    @ piko

    znam Miriam osobiscie.jest bardzo ladna.

  13. ProvoCatio napisał(a):

    @ DUMA O WACŁAWIE RZEWUSKIM.

    Po morzach wędrował – był kiedyś Farysem,
    Pod palmą spoczywał, pod ciemnym cyprysem,
    Z modlitwą Araba był w gmachach Khaaba,
    Odwiedzał proroka grobowce.

    Koń jego arabski był biały bez skazy.
    Siedmiokroć na koniu przeleciał step Gazy,
    I stał przed kościołem i kornem bił czołem,
    Jak czynią w Solimie wędrowce.

    Miał drogę gwiazdami znaczoną po stepie
    I życie niosł własne w skrzydlatym oszczepie,
    Błądzący po swiecie zaufał w sztylecie,
    Bo sztylet mu dała dziewica.

    Gdy nocą opuszczał haremu krużganki,
    By odciąć drabinę wziął sztylet kochanki;
    Choć broń była żeńska, lecz stal damasceńska,
    Hartowna — i złota głowica.

    A kiedy odjeżdżał — ta bladła i mdlała,
    O sztylet prosiła, bo zabić się chciała.
    »Żyj długo — bądź zdrowa, dziewico stepowa,
     »Twój sztylet położy mnie w grobie.

    »Bo kiedy już przeszłość ten step mi zakryje,
    »Gdy żyć będzie ciężko, to sam się zabiję,
    »Bo dziką mam duszę. Więc sztylet mieć muszę,
    »Twój sztylet mieć muszę przy sobie«.

    Smutnego uniosły arabskie latawce,
    Bo znikła z krużganku, bo widział w sadzawce
    Pod oknem, w ogrodzie, fal koła na wodzie
    I białą zasłonę… O Lachu!…

    I nocą obaczył kraj miły, rodzony,
    Gdy księżyc się wznosił na stepach czerwony.
    W noc nawet i ślepy, poznałby te stepy
    Po kwiatów rodzinnych zapachu.

    A niwa mu do stóp kłaniała się złota,
    I marzył; że wierny druh wyjdzie przed wrota.
    Lecz druhów nie było… Pod zimną mogiłą
    Posnęli, gdy błądził w pustyni.

    Więc jechał samotny, nieznany nikomu,
    Lecz jeszcze z dziedzińca, od wrót swego domu
    Odwrócić chciał konia i jechać na błonia,
     Gdzie błądzą jak wiatr Beduini.

    Lecz konia podkowy rozkute od krzemion,
    I koń był zmęczony… Więc skoczył ze strzemion
    I wszedł do siedziby, bez zamka, bez szyby,
    Gdzie rosą próchniało obicie.

    I miło mu było, gdy ujrzał te skały
    Nad ciemnym Smotryczem, — gdzie orzeł żył biały
    I wił sobie gniazdo; nadziei był gwiazdą,
    Po nieba szybując błękicie.

    Dla konia w ogrodzie budował altany,
    I żłoby pozłacał, — z kryształu dał ściany.
    Przed Cara żołdakiem mógł uciec tym ptakiem
    Daleko — i wolnym być zawsze.

    I ludzi żałował, że żaden z nich nie miał
    Szybkiego tak konia; więc każdy oniemiał,
    I był jakby głazem pod Cara rozkazem,
    A były rozkazy co krwawsze,

    Raz, starym zwyczajem pomarłych już rodzin,
    Ten Emir arabski w dzień pańskich narodzin,
    Na sianie, za stołem, z przyjacioł swych kołem
     Połamał opłatek i spożył.

    A potem, jak przodków święcono zwyczajem,
    Wzniósł toast nadziei stoletnim tokajem:
    »Żyj Polsko wiek sławy!« Wtem goniec z Warszawy
    Przyleciał, — zawołał: »Kraj ożył!«

    Więc Emir w stepowe zapuszcza się szlaki,
    A za nim na koniach buńczuczne Kozaki,
    W czerwieni i w bieli, po stepach płynęli,
    Po smutnych kurhanach przeszłości.

    I cały ten szereg, błyszczący od stali,
    Zrównanym galopem jak morze się fali;
    Gdzie słychać dział huki, tam lecą buńczuki,
    Jak gwiazdy z ogonem jasności.

    Emira Kozaki gdy błądzą przez wrzosy,
    Umieją pieśń dziką rozłamać na głosy,
    Pieśń z echem odsyła stepowa mogiła,
    Pieśń grzmiącą: »Ho urra! nasz Emir!«

    Do Cara pieśń doszła, — wściekłością się pienił,
    I głowę Emira na ruble ocenił;
    Bo myślał, że w kraju, z hordami Nogaju,
     Czyngiskan szedł — Batt lub Kantemir.

    Bo umiał Rzewuski, jak Arab stepowy,
    Płachtami rumakom ogłuszyć podkowy,
    I cicho, gdy spali, pod obóz Mokali,
    Podkradać się, — bić — i brać działa.

    Więc ściągnął, jak wszyscy ściągali pod Daszów,
    Gdzie nasza konnica ze szczękiem pałaszów,
    Z wesołym okrzykiem stanęła w mur szykiem,
    I chmurą proporców powiała.

    A kiedy z mgły srebrnej wybiło się słońce,
    Ujrzeli Moskalów — straż przednią i Dońce.
    Mur dział, jak mur złota, a za nim piechota
    W bagnety porosła jak zboże.

    I cicho… Wtem bomba śmierciami ciężarna
    Upadła w szeregi zwichrzona i czarna.
    A nasi w tej chwili jeszcze się modlili,
    Do nieba wołali: »O Boże!«

    I razem bomb tysiąc zaryło się w stepy,
    Rozpękłe wrącemi ciskały czerepy,
    I grzmiały, dopokąd piechoty czworokąt
     Nasz Emir opasał konnicą.

    I strasznie ją ściskał, w żelazne brał skręty,
    Przedniemi nogami na bagnet koń wspięty,
    Tak jak oczerety, połamał bagnety,
    W złamanych miecz wiał błyskawicą.

    Przemogliby nasi, choć bój był rozpaczny —
    Wtem wódz od armaty dał rozkaz dwuznaczny:
    »Konnica na skrzydła!« zwinęli wędzidła,
    Odbiegli, ostygli w zapale.

    I popłoch się wmięszał. Ów, co był przyczyną
    Wszczętego popłochu, nie przeżył godziną.
    Bojaźni nie dzielił, dwa działa wystrzelił,
    I sam się zastrzelił na dziale.

    On może, wśród balów ostatnich zgryzoty,
    Pamiętał że dzieci zostawiał sieroty.
    Lecz śmierć zwyciężyła, niech dziś więc mogiła
    Ma łzy a nie skargi wygnańca.

    A Emir gdy ogień ucichał armatni,
    Ujeżdżał z rozpaczą, choć zjeżdżał ostatni.
    Któź męstwa zaprzecza? gdy szczerby nić miecza
     Powlekły, jak perły różańca.

    A kiedy opuszczał kraj miły, rodzony,
    Znów księżyc się wznosił na stepach czerwony.
    »Leć prędzej po błoniu, odpoczniesz, mój koniu,
    »Gdy w ziemi staniemy tureckiej.«

    »O koniu! mój koniu, gdzie twoje zalety?
    »Czy może się rozkuł deptając bagnety?
    »Czyś złaman w kul wiatrze? stój, koniu, opatrzę
    »Czy niema gdzie kuli zdradzieckiej?«

    »Ha zdrowy!… to dobrze, lecz jechać w noc trudno«.
    Więc chatę na stepach upatrzył odludną,
    Koń zimmne gryzł kwiaty, a Emir wśród chaty
    Zmęczony zalegał na ziemi…

    I zasnął głęboko, — bo trud go osłabił…
    Spiącego od Cara najęty chłop zabił,
    I sztylet dziewicy do złotej głowicy
    W pierś nurzył rękami drzącemi.

    O! czemuś, Emirze, nie oddał kindżała
    Stepowej dziewicy, gdy zabić się chciała.
    Dziś ona śpi w fali, lecz dar jej ze stali
     Na wieki w twem sercu zostanie.

    A w Moskwie z dział bito na górze pokłonnej,
    I miasto się trzęsło od pieśni studzwonnej.
    Cieszył się Car Ruski, że Emir Rzewuski
    W stepowym śpi cicho kurhanie

  14. wawel24 napisał(a):

    ProvoCatio
    29 lipca 2017 o 20:02 (Edytuj)

    @ piko

    – Tych zaś przeciwników moich, którzy nie chcieli, żebym panował nad nimi, przyprowadźcie tu i pościnajcie w moich oczach (Jezus Chrystus) – (ŁK 19,27)

    to może zakazać też propagowania chrześcijaństwa?

    PROVO
    ja rozumiem, że nik zobowiązuje ;), ale czy nie przesadziłeś tym razem?

  15. wawel24 napisał(a):

    piko do provo: „Robi się jakoś odlotowo. Sorki ale nie kontynuuję z Tobą tej dyskusji.”
    29 lipca 2017 o 21:01 (Edytuj)

    Fakt. Provo jakby miał dziś słabszy dzień.

  16. wawel24 napisał(a):

    provo

    W sumie dziwne rzeczy dzisiaj wypowiadałeś, aż otwierałem oczy ze zdziwienia. Provokacja pełną gębą.
    Ale dzięki, że skierowałeś moją uwagę na tę przypowieść ewangeliczną, czytałem ją już dziesiątki razy, ale teraz ujrzałem inaczej.
    Nie ma więc tego złego, co by na dobre nie wyszło :).

  17. wawel24 napisał(a):

    PROVO
    czy Ty masz na każdą okazję przygotowane jakieś cytaty deprecjonujące chrześcijaństwo lub porównujące je z Bóg wie czym?

    Jeśli tak, to przyślij mi mailem tę listę. Jestem jej bardzo ciekaw. Przyda mi się do kilku rzeczy.

  18. ProvoCatio napisał(a):

    @ wawel24

    cytaty na każda okazje do wygóglowania 🙂 nie wiem w jaki sposób cytat, który zamieściłem deprecjonuje chrześcijaństwo? on po prostu jest w Bibli. mam udawac, że go tam nie ma?
    zrobiło sie odlotowo, bo mnie sie po prostu nie chce pomieścić w głowie, że prawie dwa miliardy wyznawców islamu, to są zli ludzie.

  19. Tadeusz_K napisał(a):

    ProvoCatio
    29 lipca 2017 o 20:02

    #– Tych zaś przeciwników moich, którzy nie chcieli, żebym panował nad nimi, przyprowadźcie tu i pościnajcie w moich oczach (Jezus Chrystus) – (ŁK 19,27)
    to może zakazać też propagowania chrześcijaństwa?#
    /
    Cytat nieszczęśliwie zastosowany.
    Nie może być zrozumiany w oderwaniu od uwarunkowań panujących w owym czasie, kiedy panujące prawo jednakowo traktowało przestępców za to samo przestępstwo (w odróżnieniu do naszego tu i teraz sądownictwa -inaczej bezmiaru niesprawiedliwości).
    A pytanie:
    to może zakazać też propagowania chrześcijaństwa?
    dopełnia to nieszczęśliwe zastosowanie.

    zrobiło sie odlotowo, bo mnie sie po prostu nie chce pomieścić w głowie, że prawie dwa miliardy wyznawców islamu, to są zli ludzie.

    Ten twój dylemat rozumiem.
    Ale musisz wziąć pod uwagę to, że jest to naród, którego kultura/mentalność kształtowała się od czasów Izmaela syna Abrahama. Jest ona absolutnie obca narodom Europy, a Słowianom szczególnie.
    Tego nic i nikt nie potrafi zmienić!-to jest zagwarantowane.
    Nie może być mowy o jakiejkoleiek asymilacji-to mrzonka, manipulacja.

    Oto ta gwarancja (Ks. Rdz rozdz. 16):
    I znalazł ją anioł Pański przy źródle wód na pustyni, przy źródle na drodze do Szur,
    I rzekł: Hagar, niewolnico Saraj, skąd przychodzisz i dokąd idziesz? A ona odpowiedziała: Uciekłam przed panią moją Saraj.
    Na to rzekł do niej anioł Pański: Wróć do swej pani i oddaj się pod jej władzę!
    Rzekł jeszcze do niej anioł Pański: Rozmnożę bardzo potomstwo twoje, tak iż z powodu mnogości nie będzie go można policzyć.
    Nadto rzekł do niej anioł Pański: Oto poczęłaś i urodzisz syna, i nazwiesz go Ismael, bo Pan usłyszał o niedoli twojej.

    Będzie to człowiek dziki, ręka jego będzie przeciwko wszystkim, a ręka wszystkich będzie przeciwko niemu, i będzie nastawał na wszystkich pobratymców swoich..

  20. piko napisał(a):

    @provo
    Żebyś nie popadał w dysonans poznawczy polecam przypomnienie sobie prac Feliksa Konecznego (FK), np. „O wielości”.

    FK wyróżniał cywilizacje stosując wzorzec zawierający 5 kategorii kierujący życiem zbiorowym. Są to stosunek do:
    dobra (moralność),
    prawdy (nauka, religia),
    piękna
    dobrobytu
    zdrowia

    Uznał (z czym się zgadzam) że cywilizacja łacińska stworzyła najdogodniejsze warunki dla wszechstronnego rozwoju człowieka.

    Nie ma czegoś takiego jak „cywilizacja ogólnoświatowa”. Taki pogląd mogą wyrażać dzieci pod wpływem np. piosenki „Imagine” czy „Pust’ wsiegda budziet sołnce”.

    Walka pomiędzy cywilizacjami jest czymś normalnym, ale dziś cywilizacja łacińska jest rozkładana wewnętrznie i wygląda, że kieruje się ku samozagładzie. Nie będę w komentarzu rozwijał tematu bo należy mu się większy tekst.

    Podsumowując: nie można być cywilizowanym na dwa sposoby – albo my albo oni.

    Z Twoich komentarzy nie wynika jasno do jakiego kręgu cywilizacyjnego należysz.

  21. Tadeusz_K napisał(a):

    @Wawel24
    Świetny artykuł.
    Czyta się to jednym tchem.
    Taka jest niestety prawda o islamie.
    Nie dziwi nic, że neomarksiści (oświeceni przez illuminati) jako jedno z narzędzi rewolucji kulturowej wybrali „wielką migrację” (albo inaczej nachodźctwo), a jego egzekutora wybrali właśnie islamistów. Wojna II św. przerwała realizację zadania/celu ale ruszya w latach 50-tych, a dziś dochodzimy w okolice ekstremum na krzywej nachodźczej (wydaje mnie się, że jeszcze jest kawałek drogi do tego ekstremum- i strach pomyśleć co będzie w ekstremum).
    Reżyserzy już planują jak okiełznać swoje dzieło (uciszyć fermentację):
    -wycofanie pieniędzy/gotówki z rynku,
    -czipowanie, które obezwładni tzw. przez nich bydło,
    -podpięcie wszystkich do centralnego systemu komputerowego*.
    ___________

    *super komputer w Belgii, zdolny zakatologować każdego człowieka na świecie, nazwali „BEAST” –Brussels Electronic Accounting Surveying Terminal.BESTIA 666.

  22. nagor napisał(a):

    @
    Jestem po lekturze wstępu , dalej później ale temat rozwija się poboczem więc i ja z tego pobocza.
    Patrząc na czasy minione od rewolucji technicznej (RT) to totalitaryzmy narzucały główny nurt rozwoju społecznego /w dobrym lub złym znaczeniu/.
    Totalitaryzm kulturowy/religijny , totalitaryzm ideologiczny ,totalitaryzm ekonomiczny jako konsekwencje kolejności ich wymienienia .
    Cywilizacja łacińska z totalitaryzmem chrześcijaństwa to nasze podstawy oglądu zdarzeń od RT z równoczesnym i narastającym polem konfliktów nauka/postęp -wiara . Dogmatyzm i zachowawczość hierarchów na rozwój cywilizacji doprowadził do totalitaryzmu ideologicznego jako narzedzia walki z t.religijnym i promowania nowych wartości zastepczych .Laicyzacja to usunięcie starych barier zasad moralnych patrz EU.
    Islam to raczej totalitaryzm kulturowy który poza wiarą stanowi o zasadach codziennego postępowania wyznawców normując relacje wewnątrz i na zewnątrz świata wyznawców.Takie dwa w jednym ideologia i religia wzajemnie blokując ewentualne zmiany/ewolucje wzorca zachowań społecznych.
    @Provo pyta czy 2 miliardy to źli ludzie? Pewnie nie , ale w niemczech też nazistą nie był każdy fizycznie , jednak hitlera wspierali masowo owacjami czyli duchowo nazizm im nie wadził z przekonania słuszności jego czynów . Podobnie jest z wyznawcami islamu co zostają na emigracji dalej w swoich wartościach i rozumieją motywacje bojowników.Efekt jest taki jak w kraju gdzie ruch drogowy jest prawostronny anglik uparcie poruszałby się lewą stroną i dziwił zamętowi jaki powoduje .

  23. piko napisał(a):

    @nagor
    Pisząc: „Cywilizacja łacińska z totalitaryzmem chrześcijaństwa … ” wprowadzasz chaos pojęciowy. Gorzej – piszesz nieprawdę.

    Powszechnie przyjęta definicja totalitaryzmu:
    – system rządów (reżim polityczny), w którym państwo posiada całkowitą kontrolę nad społeczeństwem i stara się kontrolować wszystkie aspekty życia publicznego i prywatnego na tyle, na ile jest to możliwe.

    Należąc do cywilizacji łacińskiej wcale nie trzeba być osobą wierzącą. Należy posługiwać się etyką chrześcijańską a przynajmniej nie walczyć z nią, nie negować jej.

  24. ProvaCatio napisał(a):

    @ piko

    oszczędzmy sobie wielkich słów. Konecznego znam. nie znosze odruchów stadnych i dlatego nie właczam się nurt nienawiści do ludzi wyznających inna religie. nienawiści na bazie czynnów nielicznych radykałów, opłacanych przez grupy mające na celu destabilizacje porządku i dotychczasowych wartości cywilizacji arabskiej i łacinskiej, tak na Bliskim Wschodzie jak i w Europie. w jednym sie tylko możemy zgodzić. jestem przeciwko terrorowi islamskich radykałów tak samo jak byłem i jestem przeciwko terrorowi chrześcijańskich bandytów wypisujacych na sztandarach i klamrach – Gott mit Uns.

    ciekawe dlaczego nikt dotychczas nie dał mi odpowiedzi na pytanie w moim komentarzu:

    ProvoCatio 29 lipca 2017 o 20:40

  25. nagor napisał(a):

    @piko
    Jednak nie w definicji sedno a w praktyce .
    ===Należy posługiwać się etyką chrześcijańską a przynajmniej nie walczyć z nią, nie negować jej.===
    Zamienisz chrześcijańską na islamską i twierdzenie jest równie prawdziwe /sprawdzalne w rządzie dusz .
    Wyrośliśmy w tej pierwszej i z jej optyki patrzymy na innych nawet jako niewierzący a akceptujący tu i teraz . To nasz wewnętrzny świat wartości , totalitaryzm który akceptujemy świadomi równoległości innych światów wartości .Czy zawsze dokonaliśmy wyboru? Wierzący napewno tak , pozostali tylko akceptują zasady etyczne (przynajmniej ich większość) . Więc uciekanie od historii chrześcijaństwa w której przez wieki spełniało rolę zgodną z definicją totalitaryzmu to ucieczka w krzaki .

  26. piko napisał(a):

    Sorki ale to co piszesz to jest jakiś bełkot.

  27. piko napisał(a):

    @provo

    Co ma tu do rzeczy nienawiść? Wawel dał dosyć obszerny opis czym jest islam, co jest napisane w Koranie. Zgadzasz się z tym opisem?

    „jestem przeciwko terrorowi islamskich radykałów tak samo jak byłem i jestem przeciwko terrorowi chrześcijańskich bandytów wypisujacych na sztandarach i klamrach – Gott mit Uns.”

    Czy Ty na prawdę nie rozumiesz o czym jest mowa. Jak jakiś bandyta używa symboli związanych z Kościołem Katolickim to znaczy, że doktryna Kościoła Katolickiego jest zła?

    Nie wierzę, że tego nie rozumiesz. Wynika z tego że świadomie manipulujesz.

  28. nagor napisał(a):

    @piko 19:00

    Przyjmuję Twoją ocenę ,trudno stanąć obok jak jest się w środku ( w dyskusji jest to możliwe). Dajesz odpowiedz przyczyny laicyzacji zachodu.

  29. nagor napisał(a):

    @Wawel24

    ===Można też powiedzieć tak: „islam opiera się zasadniczo na negowaniu nie ma więc swojej własnej tożsamości. Jego racją bytu, motorem działania, jest sprzeciw i walka. Islam nie istnieje sam przez się, a tylko poprzez odniesienie do grup wyznaniowych, którym się przeciwstawia. ===
    Równie dobrze zatępując islam – totalną opozycją , twierdzenie odpowiada opisowi rzeczywistości .Mamy swoich naśladowców .

  30. Trzmielka napisał(a):

    „Gott mit uns (pol. „Bóg jest z nami” czy „Bóg z nami”) – dewiza Orderu Łabędzia, przejęta w roku 1701 jako dewiza państwowa Królestwa Prus, używana do 1945 w armii niemieckiej i aż do lat 70. XX wieku na sprzączkach pasów sił policyjnych RFN”.

    Raczej więc nie katolicki, tylko luterański był ten „Bóg”. A III Rzesza pewnie jakiegoś Wotana pod tę nazwę podstawiała, bo chrześcijaństwo, zarówno katolickie, jak i luterańskie, było przez nią tępione.

    Komunistyczna propaganda, jak się okazuje, niezwykle trwale wdrukowała ludziom różne bzdury. A podobno w tę propagandę nikt nie wierzył…

  31. ProvoCatio napisał(a):

    @ Trzmielka

    mówimy o chrześcijaństwie i islamie, w szerokim słowa tego znaczeniu. Bóg jest jeden, choc wiele dróg do niego prowadzi.

  32. Trzmielka napisał(a):

    @ProvoCatio

    „mówimy o chrześcijaństwie i islamie, w szerokim słowa tego znaczeniu”

    Którego słowa? „Chrześcijaństwo”, czy „islam”?

  33. nagor napisał(a):

    @Wawel24
    Dobry tekst , dzięki .
    Im bliżej końca tym więcej interpretacji z celowością/intencjonalnością przedstwicieli państw zachodu z przyjmowaniem migrantów.
    Przyjmując wariant wojenny migracji islamu tworzenie gett jako formy opieki jest najgorszym z możliwych rozwiązań cywilizacyjnych poborowych a meczet fundowany przez AS to dowództwo na zapleczu wroga. Skład migracyjny to 70% młodzieńcy co zostają bez zajęcia skazani na siebie i wiele zachowań w tak licznej grupie nie musi być wyłącznie motywowana religijnie mimo ,że są zgodne z koranem .
    Pewnie nie było motywacją godzących się na migrację rozbicie chrześcijaństwa na ich terenach bo wcześniej doszło do jego zaniku z innych powodów, nie zakładam też bezmyślności elit w tym działaniu i braku oceny realnych problemów współistnienia kultur .
    Jest coś istotnego i nadrzędnego aby taką drogą osiągnąć cel , który jak dotąd jest ukryty i wszystkie dolegliwości spadną na lokalne społeczności doprowadzając albo do buntu albo przyzwolenia na neoniewolnictwo . Koniec demokracji?

  34. ProvoCatio napisał(a):

    @ Trzmielka

    prosze przeczytac notke Wawela i zameszczone pod nia wszystkie komentarze i znajdzie Pani odpowiedz na swoje pytanie.

Dodaj komentarz

Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili- E. Burke.
Przejdź do paska narzędzi