Wymiękanie, płynięcie z prądem i brak odporności na presję

You may also like...

11 komentarzy

  1. boson napisał(a):

    dobre podsumowanie sytuacji

    do kompletu dodałbym tylko rozmowę z Merkel – tam niewątpliwie miał miejsce (bardzo) mocny szantaż

    co nie tłumaczy/broni w żaden sposób treści oświadczenia PAD – miejmy nadzieję, że się jeszcze ogarnie…

  2. piko napisał(a):

    Dobry tekst.

    Grupa ludzi zwanych opozycją to banda przestępców, to partie zagranicy, V kolumna Rzeszy i być może po części Rosji.

    Prezydent tego nie rozumie?

  3. E.B napisał(a):

    Piko

    Rozumie. Dali mu do podpisania wadliwe ustawy. Zlekceważyli i nie skonsultowali z nim niczego. Tak się nie robi. Podpisanie wadliwych ustaw spada na niego i daje opozycji dodatkowe paliwo, które z pewnością wykorzystaliby przy pomocy tej bandy prawników. Wszyscy tu popełnili błędy, ale one są do naprawienia. I jest nauczka na przyszłość, żeby lepiej przygotować następne uderzenie, bo jeszcze trochę przed nami.

  4. piko napisał(a):

    @ebns24 @all

    Może wadliwe, może nie, nie będę tego analizował. Jedno jest oczywiste. Ruch z sądami musi być wykonany szybko i ostro. Nie ma w ogóle jakiś dyskusji z totalną opozycją bo to zwykła targowica. Ze zdrajcami nie konsultuje się rozwiązań prawnych. Idąc tą metodą będzie to co z lustracją i Aneksem.

    Prezydent nie jest prezydentem wszystkich Polaków, jest prezydentem Polski a na urząd został wybrany głosami tych co popierali jego program (czy jak to nazwać). Wobec tych Polaków ma zobowiązania.

    Nie zachował się jak mąż stanu.

    Hołota która protestuje razem z ludźmi szczerze zatroskanymi o „praworządność”, ale sformatowanymi przez propagandę, to jest margines nadmuchany do dużych rozmiarów. Olać ich (patrz notka wawela).

  5. E.B napisał(a):

    Ja podzielam wczorajsze zdanie JK, że mleko już się rozlało i teraz trzeba z tego wyjść. Sądzę, ze JK widzi słabości i błędy po obu stronach.
    Ale nie wyobrażam sobie, żeby Andrzej Duda nie zdał tego egzaminu.

  6. cisza1 napisał(a):

    Decyzja Prezydenta Dudy pochopna. Decyzja o wymiarze sygnału dla układu: spokojnie panie i panowie, nie obawiajcie się, żadna krzywda wam nie grozi.

    Ja byłam prawie pewna, że ta wolta była skonsultowana z klubem PIS. Myślałam, że J.K. cuś wykombinował i ma jakiegoś asa… albo tak jak poprzednio oddając władzę przekombinował.
    Jeżeli prawdą jest, że to samodzielna decyzja Dudy, to znaczy, że powrócił do macierzystej UW.
    Sygnał jest wyrazny – trzy kroki w przód (dla wyborców PIS) i tyleż do tyłu ( Magdalenka obowiązuje!).
    Tak to widzę, niestety…

  7. ProvoCatio napisał(a):

    @

    ciekawe.

  8. Trzmielka napisał(a):

    Sądzę, że tym razem PiS jednak przedobrzył i ruch Prezydenta jak na razie jest korzystny. Ostatecznie zadecyduje jednak kształt ustaw, które za dwa miesiące zaproponuje.

    Nic dobrego dla państwa nie wynikłoby ani z wyboru KRS większością parlamentarną, ani z mianowania sędziów Sądu Najwyższego przez ministra sprawiedliwości. I to zarówno na krótką metę, jak i na przyszłość. Nie chodzi tu o kompromis dla wygaszenia protestów, bo Prezydent dobrze wie, że te burdy „ulica i zagranica” będą trwały niezależnie od tego, co zrobi PiS. Chodzi o dobre podstawy dla państwowego prawa.

    W pierwszej chwili myślałam, że to była ustawka: specjalne „pójście po bandzie”, żeby móc się wycofać z najbardziej wątpliwych rozwiązań i uzyskać to, o co naprawdę chodziło, już bez oporu ze strony „opozycji nietotalnej”. Może dzięki ruchowi Prezydenta na to właśnie wyjdzie – zobaczymy. Tak to w każdym razie potraktował Kaczyński, chociaż jednak został zaskoczony. To jest najlepsze możliwe wyjście – porażkę przekuć w sukces. Tylko różni rozemocjonowani komentatorzy (także politycy!) tego nie rozumieją i obrzucają wyzwiskami Prezydenta…

  9. E.B napisał(a):

    @Trzmielka

    Uff!!. Nareszcie ktoś myśli tak jak ja.Jest tu wielu zawiedzionych i rozgorączkowanych, ale PiS też przedobrzył, Ziobro pojechał po bandzie i postawił Prezydenta pod ścianą.
    Nauczka na przyszłość, że jak się idzie do ataku na tak ważne pozycje przeciwnika to trzeba to lepiej przygotować. Działania osłonowe typu Prezydent, społeczeństwo, ewentualnie zagranica, są niezbędne.
    Andrzej Duda nie zawiedzie, jestem tego pewna.

  10. nagor napisał(a):

    @ebns24
    Witaj
    Już tu pisałem o ” syndromie 5 ” w zjednoczonej prawicy i trudną rolę ma JK aby pogodzić ego koalicjantów i zachować większość sejmową .
    Z wypowiedzi tych prominętnych wynika ,że projekt o SN był kompromisem spójności całości koalicji nad merytoryką ustawy i postulatów KP .
    Problemem nie mniejszym od protestów była siła odśrodkowa i JK był świadomy reakcji Prezydenta bo stracił wpływ/argumenty na zapisy poczynione w ustawie bez rozwalenia większości .
    Uważam , że to nie koniec przełomu odśrodkowego w klubie , problem może powrócić wraz z ustawami Prezydenta które naruszą ego co niektórych co niby wytrzymali .

  11. E.B napisał(a):

    Nagor

    Witaj.
    O tym, że JK zdaje sobie sprawę sprawę z problemów wewnętrznych świadczy fakt, że rozesłał wici po innych klubach z zaproszeniem do klubu PiS. Zgłosiło się podobno 9 chętnych, 5 z Kukiz15, 3 z PSLu i 1 z PO. Większość jest krucha, a ego wielkie. Już raz mieliśmy z tym do czynienia. Chyba, że co niektórzy wreszcie dorośli.
    Nie obawiam się o Prezydenta, ale właśnie o to, o czym piszesz. Zwracają na to uwagę również inni moi znajomi spoza blogosfery, a więc nie tylko my to widzimy. Prezes nie ma łatwego życia.

Dodaj komentarz

Przejdź do paska narzędzi