Jak wyrzucano mnie z pracy (2)

Tak się składa, że w trakcie mojej „kariery” zawodowej trzykrotnie odchodziłem z pracy na życzenie „pracodawcy”. Tylko jeden raz odszedłem na własne życzenie. No, może nie tylko jeden. Ale o tym szczególnym przypadku opowiem przy innej okazji, jak odnajdę dokument istotny dla opisu zjawiska. Dzisiaj opowiem Państwu o przypadku nr 2, tzw. środkowym. Od razu […]

via Jak wyrzucano mnie z pracy (2) — MUZEUM TORTUR INTELEKTUALNYCH

You may also like...

3 komentarze

  1. nohood pisze:

    @stary wrocek

    ale faza!
    też mógłbym na ten temat napisać,
    lub podobny- jak na początku sam się zwalniałem, gdyż przerastał mnie poziom deprawacji i obłudy otoczenia.
    no nic niezależnie-
    będzie to temat na poranną kawę.

    @wszyscy:
    dobrej nocy wszystkim życzę w tym miejscu, zauważając, że dzięki wam-wszystkim polskim tekstem jest coraz bardziej interesującym miejscem w sieci.
    za co wam dziękuję.
    owacje dla lordajima, dla provocatio i dla tadeusza, oraz grona naszych prześwietnych pań. mógłbym was wymieniać wszystkich kilka razy z rzędu, ale i tak wiecie o co mi chodzi.
    super było tu powrócić po krótkich wakacjach.

  2. E.B pisze:

    Nohood

    Dzięki Szefie :))

    Ale Ciebie brakowało nam. Dobrze, że już jesteś 🙂

    Dobrej nocy 🙂

  3. Ciele pisze:

    Mit młodego zdolnego. Firmę, w której pracowałem, taki właśnie „nowoczesny menedżer” 30+ skurczył z 70 do 15 ludzi. Czułem, że jest do tego zdolny i zdążyłem ewakuować się trochę wcześniej, samodzielnie. Firma informatyczna, kiedyś duża.

Przejdź do paska narzędzi