„Syn znowu smrodzi” – felieton Stanisława Michalkiewicza

Jak wiadomo, pan Bodnar, zajmujący operetkową posadę rzecznika praw obywatelskich, wypowiada głupstwa – być może z powodu ignorancji, a nie podłości – chociaż oczywiście niczego wykluczyć nie można. Po uchwaleniu przez Sejm ustawy o Sądzie Najwyższym uraczył opinię publiczną deklaracją, że oto odtąd Polacy będą pozbawieni prawa do sprawiedliwego sądu. To może być oczywiście prawda, ale dlaczego dopiero „odtąd”? Czyżby dotychczas obywatele polscy mieli zagwarantowany dostęp do sprawiedliwych sądów? Można mieć co do tego bardzo poważne wątpliwości zarówno na podstawie zachowania niezawisłych sądów w sprawie Amber Gold czy warszawskiej reprywatyzacji, a także wielu innych afer, jak i operacji „Temida”, którą Wojskowe Służby Informacyjne przeprowadziły już w tak zwanej „wolnej Polsce”, a która polegała na werbunku agentury właśnie w środowisku sędziowskim. ABW konsekwentnie odmawia ujawnienia szczegółów tej operacji, co wzbudza podejrzenie, ze środowisko sędziowskie jest naszpikowane agenturą, niczym wielkanocna baba – rodzynkami.

W tej sytuacji o żadnych „sprawiedliwych sądach” nie może być mowy, bo z faktu, że sądy wyemancypowały się z jakiejkolwiek podległości wobec konstytucyjnych organów państwa, wcale nie wynika, że podlegały „tylko ustawom” – jak buńczucznie zapisali w konstytucji tacy tędzy prawnicy, jak Aleksander Kwaśniewski. Niezawisłe sądy nie podlegały nawet „ustawom”, tylko – oficerom prowadzącym, którzy wielu niezawisłych sędziów powystrugiwali sobie z banana – więc dzisiaj, kiedy Niemcy doszły do wniosku, że nie mogą dłużej czekać ze zmianą rządu w Polsce, by zablokować realizację projektu „Trójmorza” – środowisko sędziowskie, pod dyrekcją starych kiejkutów, którzy wykonują zadanie zlecone przez niemiecką BND, staje w pierwszym szeregi walki „o praworządność”, być może nie zdając sobie sprawy, że pełni rolę mięsa armatniego dla Naszej Złotej Pani z Berlina.

Pan Bodnar sprawia wrażenie, jakby też nie zdawał sobie z tego sprawy, chociaż spostrzeżenie tej zależności nie przekracza możliwości umysłu ludzkiego. Inna sprawa, ze nie bardzo mu wypada – bo gdyby przyznał, że te niezawisłe sądy, to i dotychczas też był Scheiss, to musiałby odpowiedzieć na kłopotliwe pytanie, dlaczego przedtem nie zauważył tego słonia w menażerii. Woli zatem opowiadać głupstwa, które potem na użytek mikrocefali kolportują rozmaite resortowe „Stokrotki” za pośrednictwem nadajników Stacji TVN, którą podejrzewam o niebezpieczne związki ze starymi kiejkutami.

Stanisław Michalkiewicz

You may also like...

15 komentarzy

  1. E.B napisał(a):

    Redaktor Michalkiewicz jak zwykle celnie objaśnia rzeczywistość. Uruchomiono wszelkie siły, ale jakoś niezbyt silny odzew. Czyżby Polacy wreszcie zmądrzeli?

  2. anoX napisał(a):

    S. Michalkiewicz:

  3. izaluka napisał(a):

    Zwykli obywatele, którzy mieli to nieszczęście mieć do czynienia z sądami w Polsce, doskonale wiedzą, jak wygląda w praktyce wymierzanie sprawiedliwości. Żadne banialuki panów rzeczników tego nie zakrzyczą. 70% Polaków domagało się reformy wymiaru sprawiedliwości, a te 30%, to po części osoby, które nie miały z sądami do czynienia oraz oczywiście ci, którzy korumpowali sędziów lub na takiej korupcji korzystali unikając sprawiedliwości.

  4. anoX napisał(a):

    a zeby nie bylo za slodko, to Michalkiewicz o „10.04.10” (od 2:00)

    SM:: (..) .. zakladajac, ze ludzie zachowuja sie racjonalnie (rosjanie), to 10 kwietnia 2010 roku juz nie mieli waznego powodu zeby zabijac na swoim terenie polskiego Przydenta w sposob sciagajacy na siebie podejrzenia ..” i takie inne tam pierdoly.

    SM, to typowy przyklad osoby, ktora nie powinna sie zajmowac sprawami, o ktorych nie ma zielonego pojecia.

  5. piko napisał(a):

    @anox

    Wydaje mi się, że ty nie masz zielonego pojęcia o czym mówisz.

  6. izaluka napisał(a):

    Miałam do czynienia z sądami osobiście i jako strona i jako ławnik. Nikt nie jest w stanie przekonać mnie, że reforma nie jest potrzebna. Jest niezbędna i to nie tylko ze względu na agenturę sędziowską chroniącą aferzystów, ale ze względu na zwykłych ludzi, którzy mogli liczyć na sprawiedliwość w sądach z równym prawdopodobieństwem, jak grający w Toto Lotka na główną wygraną.
    Dotyczy to nie tylko spraw cywilnych, ale również karnych. Praktyką sądów jest np. wymierzanie wyroków skazujących na podstawie pomówień. Bez dowodów, a pomawiający może być osobą kompletnie niewiarygodną. Patologii jest oczywiście znacznie więcej.

    Mam nadzieję, że obecna reforma jest wstępem do gruntownej przemiany systemu sprawiedliwości w Polsce. Usunięcie z SN sędziów orzekających w latach 70-tych i 80-tych, to podstawa, ale za tym powinny iść kolejne kroki. Czekam na zmiany w KK, KPK, KPC oraz w więziennictwie. To, co dzieje się w więziennictwie, to taka sama patologia, jak w sądownictwie.

    Powszechne jest przywoływanie faktu, że największy odsetek popierających w wyborach, czy to Komorowskiego, czy PO, jest w zakładach karnych. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę z tego czym grozi więźniom przyznanie się do poglądów politycznych sympatyzujących np. z PIS. Głosowanie w ZK na PO to był zwykły instynkt samozachowawczy. Dlatego twierdzę, że głęboka reforma więziennictwa, to kolejne bardzo ważne społecznie zadanie dla PIS. Mam nadzieję, że zdają sobie z tego sprawę.

  7. izaluka napisał(a):

    Uważam, ze zarówno min. Zieliński, jak i red. Michalkiewicz mają absolutną rację. Najwyższy czas, aby nazywać sprawy adekwatnie. Widziałam wczoraj popis Stalińskiej. To wyjątkowy cynizm i bezczelność, aby wykorzystywać tę kultową piosenkę do obrony agentów i esbeków.

  8. anoX napisał(a):

    @Piko : Wydaje mi się, że ty nie masz zielonego pojęcia o czym mówisz.

    Tylko sie tobie tak wydaje.

    ps.: A poza tym to, albo nie odpowiadaj, albo pisz „pelnymi zdaniami”, bo niejednokrotnie mam takie wrazenie, ze za czesto „patrzysz z gory”.

  9. ProvoCatio napisał(a):

    @ Piko

    a co ten Bodnar, w ogóle jeszcze robi, w polskiej przestrzeni publicznej?

  10. izaluka napisał(a):

    @ProvoCatio i Wszyscy

    Petycja – Adam Bodnar musi odejść!

    http://www.mamwplyw.pl/adam-bodnar-musi-odejsc-,57,k.html

    Fragmenty tekstu protestu:

    „Za sprawą Adama Bodnara, łódzki drukarz, który odmówił produkcji materiałów promujących organizację LGBT, został skazany wyrokiem Sądu Rejonowego dla Łodzi – Widzewa. Ofiara propagandowej akcji radykalnych działaczy homoseksualnych, zamiast wsparcia w realizacji swych praw sumienia i wolności gospodarczej, spotkała się z atakiem urzędującego Rzecznika Prawa Obywatelskich.”

    „W zeszłym roku, wbrew zasadom z rozdziału I Konstytucji RP, Adam Bodnar podjął interwencję przeciwko Urzędom Stanu Cywilnego odmawiającym wydawania zaświadczeń o zdolności do zawarcia małżeństwa osobom, które chciały zawrzeć jednopłciowe związki partnerskie.”

    „Kilka miesięcy temu, naruszając zasadniczą rolę Rzecznika jako obrońcy obywatela przed bezprawnym działaniem państwa, Adam Bodnar zainterweniował w sprawie cywilnej pomiędzy prywatnymi podmiotami. Kwestionując orzeczenie Sądu Okręgowego w Trouniu, wsparł działaczy LGBT zobowiązanych wyrokiem do przeproszenia dr. Paula Camerona za lata bezpodstawnych ataków na jego naukową renomę badacza uwarunkowań i konsekwencji praktykowania homoseksualnego stylu życia. Także w tym przypadku Adam Bodnar uznał konstytucyjnie gwarantowane wolności słowa, myśli i badań naukowych za podrzędne wobec partykularnego interesu działaczy LGBT niezdolnych do akademickiej debaty z szanowanym naukowcem.”

    Adam Bodnar rozpoczął kadencję 9 września 2015. Kadencja RPO trwa 5 lat.

  11. piko napisał(a):

    @anox
    Ok, przesadziłem z zielonym pojęciem.

    W sprawie 10.04.2010 mam inne zapatrywania niż SM, co nie znaczy że w większości sprawach się z nim zgadzam.

    Na pewno 10.04.2010 to dzieło „internacjonalne” zbiorowe z udziałem RP oczywiście. Rosja czy raczej jakiejś jej służby dały miejsce oraz zrobiły partacką inscenizację katastrofy. I w tym sensie SM ma rację, że Rosja jakby sama chciała usunąć Lecha Kaczyńskiego zrobiłaby to inaczej a nie u siebie. Poza wszystkim to nie tylko o LK chodziło. Tam było jeszcze parę ważnych osób np. Skrzypek.

  12. Tadeusz_K napisał(a):

    KOMUNIKAT

    Od dzisiaj, z upoważnienia Nohhod’a, wklejam komunikat.
    Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom wielu, aby przy Wpisie widniała sygnatura autora, wyjaśniam i proponuję:
    1.nie udaje mnie się znaleźć sposobu automatycznego wstawiania sygnatury autora Wpisu,
    2.w związku z powyższym proponuję, aby każdy zakańczał Tytuł Wpisu krótkim: „autor: Nick”.
    To wiele nie kosztuje, a zadowoli wielu..

  13. anoX napisał(a):

    Wg. mnie dywagacje co do samej Rosji, jej roli i ze mozna bylo inaczej, nie maja zadnego sensu, zadnego, bo skoro tak sie stalo, to znaczy, ze po wielu analizach wybrali najbardziej optymalna z punktu widzenia wszystkich udzialowcow (glowni akcjonariusze spolki akcyjnej IIIRP) wyjscie dla nich optymalne.
    Wsrod „akcjonariuszy” oczywiscie nie ma polskojezycznych tubylcow – z glownym gwarantem powodzenia operacji Tuskiem, bo im przypadla jedynie rola realizacji postanowien ich panow i czynili to z wrodzona sluzalczoscia (za napelnianie koryta), bo do tego byli tresowani latami. Dopiero w sobote rano dowiedzieli sie w czym rzeczywiscie maczali swoje zdradzieckie paluchy i trzymani za nabial, w obawie o konsekwencje brneli dalej. Dzis w rekach PiS-u i/znaczy LK jest ich los i jedni, i drudzy dobrze o tym wiedza.

    Mnie zastanawia jedno, a minowicie, ze w tym samym dniu, albo nieco pozniej, tego samego losu (96) nie podzielil JK i to byl ich blad, bo gdyby tak sie stalo, to przejeliby pelna kontrole nad RP na dziesiatki lat, bo bez LK tzw. owczesna opozycja przestala by sie liczyc; (zadbalaby o to wewnetrzna agentura; czytaj „spiochy”) tzn. jej czesc opanowana przez agenture funkcjonowalaby sobie dalej dla zachowania „demokracji”.

    ps.: a SM jest ok. i jednym wyjatkiem, o czym bylo powyzej.

  14. anoX napisał(a):

    z 18:29 => Piko 16:20

  15. piko napisał(a):

    @provocatio
    Co Bodnar robi w przestrzeni publicznej?

    Smrodzi.

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi