Szwagier prezydenta, 3/5, zamach stanu, wróg wewnętrzny, Staszic i… Estera

 

Kukiz całuje telewizor z przemawiającym prezydentem Dudą. Andrzej Duda proponuje 3/5, albo veto. Szwagier prezydenta Dudy, artysta Jakub Kornhauser podpisuje apel kilkuset artystów i „ludzi kultury” zatytułowany: „Nie ma naszej zgody na zamach stanu”. Jaki jest stosunek teścia do aktualnego kierunku przemian w Polsce – nie ma danych. Szwagier prez. Dudy już od ponad roku „grozi” mu i straszy Trybunałem Stanu.

Reformowanie najbardziej zdemoralizowanej i rozpanoszonej kasty, głównej siły uderzeniowej, jak to nazywał Dmowski: „wroga wewnętrznego” zostaje nazwane „zamachem stanu”. Brednia spod znaku Petru, Schetyny i Gasiuk-Pichowicz jednoczy dziesiątki dzieci resortowych. Każdy może sobie uważnie przejrzeć listę sygnatariuszy. Wystarczy powiedzieć, że dwie przykładowe postaci, których syn i córka podpisali ten list to gen. Wacław Komar (prawdziwe nazwisko Mendel Kossoj, dowódca KBW) oraz płk. Adam Humer, zbrodniarz stalinowski. Ów wróg wewnętrzny (którego opisowi destrukcyjnej roli dla państwa polskiego i polskości poświęcił Roman Dmowski wiele stronic, oczywiście jeśli sięgniemy do oryginałów, a nie do kastrackich relacji Ziemkiewicza o Dmowskim) ma kilka części składowych („organów” niepisanej władzy w Polsce Pookroągłostołowej).

Sądy to głowa owego wroga wewnętrznego. Przekładając to na ludzki język: czyżby Agata Kornhauser wprowadzała do gry dwie partie: Kukiz`15 i PSL oraz stała się ekspozyturą kasty prawniczej? Czyżby urocza Agata była szyją, która kręci głową, tzn. swoim mężem? Jarosław Kaczyński musi wreszcie zrozumieć, co jest wspólnym mianownikiem ludzi, którzy broniąc orientalnej, nieeuropejskiej konstrukcji państwa, czyli państwa kastowego (kasta prawnicza, kasta medyczna, kasta „ludzi kultury” etc.) – niszczą państwo i kulturę chrześcijańską. Zresztą mam nadzieję, że Prezes wie, tylko, że używa „nazw opisowych”… Bo nie w nazewnictwie kwestia, tylko w zrozumieniu jakie to środowiska, jak niereformowalne z natury rzeczy (natura ciągnie wilka do lasu), jak antypolskie z tejże samej natury rzeczy i jak ważne jest wzmocnienie struktur państwa broniących przed agresją nacjonalną (nieredukowalny etnocentryzm) na prawa Polaków. Ta walka jest główną walką patriotycznego, narodowego rządu. Jakiekolwiek ustępstwa wobec tego lobby bezwzględnego w obronie swych partykularnych interesów i w anarchizacji Polski (słabość państwa polskiego jest ich siłą). Oni nigdy nie przestaną, to jest ich imperatyw wewnętrzny (ich natura, mentalność, „kultura”, tradycja, sposób funkcjonowania umysłu). Trzeba tylko zredukować możliwości ich wpływu na fundamentalne struktury państwa i na świadomość zwykłych obywateli, których umysłami od 100 lat próbują owładnąć za pomocą grubej demagogii i ulicznych ruchawek.

Jarosławie Kaczyński, czas wrócić do pewnych lektur, odświeżyć (Koneczny, Dmowski). Roman Dmowski nie miał wątpliwości z jakich środowisk wywodzi się ów wiekowy wróg wewnętrzny Polski („przeciwnik wewnętrzny”), owe „mordy zdradzieckie i kanalie”. Ich cele zawsze były przeciwne celom silnego państwa polskiego. Osłabianie i anarchizowanie życia społecznego w Polsce było ich tradycyjnym celem. Świetnie opisał tę destrukcyjną dla polskości mentalność Staszic w znanym tekście. Tutaj nie ma miejsca na złudzenia. Jeśli ktoś jeszcze miał złudzenia i wzbraniał się ze strachu przed polityczną poprawnością nazywać rzeczy po imieniu, to dominacja „staropolskich nazwisk” (takich jak np. Anderman, Datner, Dehnel, Engelking, Fiedler, Fudalej, Goerke, Kossoj, Humer, Halber, Hen, Holland, Knittel, Kofta, Meller, Rabij, Reinhart, Rient, Saramonowicz, Springer, Szamałek, Sznajderman) pod apelem „polskiej” inteligencji i artystów – pozbawia go złudzeń.

 

Jakiś czas temu mówiło się o tym, że małżeństwo prezydenta Dudy jest na krawędzi. Reporterzy obserwowali wzajemne gesty i spojrzenia pary prezydenckiej. Od pewnego czasu temat wygasł. Relacje pani Kornhauser i pana Dudy zdają się być… naprawione. A jeszcze niedawno miały miejsce dziwne ataki. Przełożony i promotor doktoratu prezydenta Dudy, pochodzący z grupy o tej samej mentalności, co ojciec pani prezydentowej – prof. Jan Zimmermann podjął publicznie krytykę cech charakteru swojego wychowanka, jego politycznych posunięć oraz… całej polityki rządowej i kierunku obecnych przemian. „Profesor Jan Zimmermann (…) nie ma wątpliwości, że prezydent Andrzej Duda łamie prawo. – Dziś Polska nie jest demokratycznym państwem prawnym. Podstawowe instytucje państwa prawnego zostały albo zachwiane, albo wręcz zniszczone, co stało się m.in. z Trybunałem Konstytucyjnym – mówi prof. Zimmermann w wywiadzie dla „Dziennika Polskiego”. Jego zdaniem ustrój Polski zmierza raczej w kierunku autorytaryzmu.” Dalej były przełożony prezydenta chwali jego żonę i prawie obraża jego samego. Szermuje domorosłymi opiniami psychologicznymi (że prezydent jest zakompleksiony, uzależniony od Jarosława Kaczyńskiego, że posiada, bez mała, skłonności… masochistyczne, bo jak interpretować zwrot, że prez. Duda dąży „do podporządkowania się” różnym osobom) i posuwa się do iście starotestamentowych proroctw w stylu Jeremiasza: „jeżeli Andrzej Duda przejdzie do historii, to raczej jako „bezwolny prezydent Polski”. Mamy tu obraz niewidocznej dla opinii publicznej presji, jakiej prez. Duda jest poddawany prawie od początku kadencji przez – jak to nazywa Marian Miszalski w swej b.interesującej książce – żydowskie lobby polityczne w Polsce. Hasła, slogany propagandowe Zimmermanna stały się wzorcem dla „totalnej opozycji” (niszczenie demokracji przez PIS, państwo autorytarne etc.). Zwykła logika prowadzi do wniosku, że „totalna opozycja” działa w interesie owego lobby. Jaki jest związek teścia prezydenta z tym lobby – to pytanie wbrew pozorom niezwykle ważne. Nie możemy przed nim uciekać, wszak to mężczyzna jest głową rodziny, ale głową kręci szyja, czyli urocza pani Agata. O wpływie uroku niewiast i „afer sercowych” na bieg historii mówił już Pascal: „„Gdyby Kleopatra miała krótszy nos, całe oblicze ziemi wyglądałoby inaczej”. Można tu dodać, gdyby Estera nie mówiła pod adresem perskiego króla tak słodkich słówek i gdyby tak przekonywająco nie mdlała u jego stóp – państwo perskie wyglądałoby inaczej: nie zginęłoby 75 tys. Persów i nie zostałyby nałożone na nich – jak to podaje Biblia – „nowe podatki” a mniejszość hebrajska nie niszczyłaby praw państwa w którym gościnnie przebywała.

Każdy kochający mąż starałby się za wszelką cenę ratować swoje małżeństwo i swoje dawne przyjaźnie ze swymi nauczycielami. Ale czy jest godne, by monetą jaką płaci się za mir rodzinno-towarzyski była… Ojczyzna?

Staszic ujmował to syntetycznie pisząc o mniejszości żydowskiej (dzisiaj nazywamy to bardziej naukowo i nowocześnie „żydowskim lobby politycznym”, ale w gruncie rzeczy chodzi o to samo, co przed wiekami), że uważają (mają zakodowane), iż im „od wierności, od posłuszeństwa rządowi obcego narodu uchylić się jest wolno (…) krzywdzenie ludzi (…)nie obciąża żydów sumienia (…) dotrzymywać słowa rzetelnego (…) nie ma żyd obowiązku (…) niweczą rządowe postanowienia, chociaż dla kraju najzbawienniejsze, jeżeli żydom nie są dogodne (…)Stąd pochodzi, że oni bez uspołecznienia, bez łączenia się z nami, pomieszani z naszym ludem, niszczą (…) psują go tylko, a cywilizacji nic od nas nie przejmują (…) usiłują udaremniać zamiary rządu krajowego (…) odejmować wszelkie zyski narodom.

Od miesięcy trwają rozmowy o tym, skąd takie barbarzyństwo w polskim sejmie. Staszic miał odpowiedź pisząc o mentalności ówczesnego lobby żydowskiego, że kompletnie obce są tym ludziom „ludzkość, tolerancja, grzeczność, które w innych ludach oświecenie i cywilizacja rozwija”. Nie są to żadne odkrycie Staszica, gdyż znane już od starożytności a najlepiej ujmuje to Biblia (wielce samokrytycznie, zważywszy na pochodzenie autorów Starego Testamentu): „wmieszał się pomiędzy inne szczepy całego świata pewien naród wrogo [do pozostałych] usposobiony, który przez swoje prawa sprzeciwia się wszystkim narodom i stale lekceważy zarządzenia władz, tak iż stanowi przeszkodę w rządach nienagannie sprawowanych przez nas nad całością (…) jedynie ten naród pozostaje ze wszystkimi w stałej niezgodzie (…) trzyma się w odosobnieniu na skutek swych praw, nieżyczliwy jest dla naszych spraw, spełniając najgorsze czyny, tak iż państwo nigdy nie będzie mogło dojść do wewnętrznego pokoju.” (Biblia Tysiąclecia, Księga Estery 3,13b). Staszic stawia kropkę nad „I”: „Jest to więc sekretna korporacja, tajemniczy zakon, jest związek z wszystkich dotąd znanych organizowany najdoskonalej, przeto niebezpieczny; on w najistotniejszych częściach podkopuje narody i rządy”.

Wielce smakowite jest użycie przez Staszica słowa „korporacja”, które pięknie nawiązuje do trwającego w Polsce już wiele miesięcy rokoszu korporacji prawniczej, choć oczywiście Staszic miał na myśli nie tylko prawników. Zacytujmy jeszcze Staszica: „Taka korporacja, taki lud (…) cywilizować się niechcący, zawsze równy: surowy, gruby i zacięty, wśród ludu cywilizacją złagodzonego, wśród narodu w dziejach Europy tolerancją szczególniej nacechowanego, on od dzieciństwa nietolerancją, fanatyzmem (…) ustawicznie elektryzowany, dla swoich naczelnych (…) chowając ślepe posłuszeństwo; z swoimi związkowymi w całym świecie prowadząc piśmienne porozumienia, a w swoich rękach całą krajową gotowiznę mając (…) za tej użyciem, pod pozorem filantropii, coraz sobie wśród nas więcej zazwolonych namnoży.” Jak widzimy Staszic nawet… przewidział destrukcyjną, niszczącą polskie państwo działalność fundacji i stowarzyszeń „filantropijnych” (dziś mówimy „sorosowych”) wciągającą odpłatnie w swe interesy także Polaków („wśród nas więcej zazwolonych namnoży”). Każdy, kto widział obłęd pani Gasiuk-Pichowicz na mównicy – powinien zrozumieć ostatnie zdanie Staszica… Dmowski ujmował to bez ceregieli: „Iluż ludzi w całej Europie zawdzięcza lepszą od innych materialną egzystencję i kariery polityczne temu, że się wynajęło Żydom…”.

Fantastyczne jest zauważenie zgodności analizy prof. Staniszkis destrukcji moralności propaństwowej, która dokonała się za rządów Tuska z odpowiednim fragmentem Staszica.

Najpierw prof. Staniszkis: „To pod rządami Tuska stworzono sieci redystrybucji i zawłaszczania pieniędzy zanim dotrą do realnych wykonawców: od ustawy o zamówieniach publicznych do różnych, nie kontrolowanych, agend i fundacji rozprowadzających środki europejskie (…) Za rządów Tuska strach i niepewność (oraz demoralizowanie pracowników ukrywających stan rzeczy) są narzędziami władzy. (…)do historii Tusk przejdzie jako wzór (…) demoralizacji , oportunizmu i karierowiczostwa! (…) Tusk istnieje jako zwornik zgniłego układu, słabego państwa i słabego społeczeństwa (…) Tusk… kolonizuje nasz kraj. Rząd Tuska, kolonizując własne społeczeństwo, bo wysysając jego zasoby aż do poziomu, gdy oddolne inicjatywy rozwojowe już nie będą możliwe (…)”, [jego partia stała się] „przykrywką dla środowisk powiązanych na innych zasadach” [niestety, pani profesor nie doprecyzowała, czy miała tu na myśli obce lobby, wywiady, czy mafie, czy interesy obcych państw, czy… wszystkie te 4 rzeczy naraz…].

Teraz Staszic: „To im podaje wszędzie tak szkodliwy, tak niebezpieczny wpływ i tę możność każenia w naszych ludach obyczajów i moralności, to im ułatwia ten sposób w podwładnych, i w samych urzędnikach krajowych zagubienia wstydu czynów nieuczciwych, popełniania niewierności swoim obowiązków, nadawania im sprzedażności dusz znikczemnianych.”

 

Proroczo brzmi też akapit Staszica o… aferze reprywatyzacyjnej i wyrzucaniu tysięcy rodzin z ich mieszkań: „Przypuścili nasi przodkowie żydów bezwarunkowo w niektórych miastach do nabywania w nich placów [dzisiaj mówi się „działek”]. Wkrótce wszędzie oni naszych zamożnych zrujnowawszy, wszędzie wykupili ich place, ich własności miejskie w rynkach, na głównych ulicach, a ludnasz wypchnęli w zakąty i w niedostępne przedmieścia.” Zważywszy na decydującą rolę nadzwyczajnej kasty prawniczej (ulubionej rzeczonego ludu sfery zawodowej oprócz medycyny i „świata kultury”) w przebiegu i kryciu afery reprywatyzacyjnej należy się tylko zadziwić nad trafnością słów Staszica. Ale czy on miał trudne zadanie? Opisał tylko mechanizmy, powszechnie znane cele i metody postępowania pewnego specyficznego środowiska. Jak trwałe, o tym świadczy dzisiejszy sejm, dzisiejsza „scena polityczna” i dzisiejsze afery. Kto jeszcze nie rozumie skąd pochodzi ten rozpoznawalny na tysiąc mil kod kulturowy – zrozumie to niechybnie przez następne miesiące. Natury nie wygnasz widłami.

Ciekawe jest też proroctwo Staszica względem „Polski pookrągłostołowej” i jej skutków, likwidacji przemysłu i ubożenia większej części społeczeństwa: „gdzie źródła handlu i przemysłu, źródła wszczynającego się krajowego bogactwa i zamożności (…) zostają w ręku żydów nieszczęśliwy naród (…) zamożności, bogactwa, swobody swoich wsi i miast nie ujrzy nigdy! Z żydów nie wychodzi już nic dalej [przypomnijmy tu słyszane kilkanaście lat „w budżecie nie ma pieniędzy”] tylko jeszcze szynkarze, przekupnicy, przemytnicy, wekslarze, bankierzy, liweranty kupieckie zagranicznych towarów faktorzy, którzy wielki łańcuch kontrabandytów utrzymując, zakazane, albo na komorach niezapłacone obce towary w kraj wprowadzając, krajowe fabryki, rękodzielnie już wszczęte niszczą, a nowym wszczynać się wzbraniają.”

Na koniec prezentacji proroctw Staszica zwraca uwagę zwięzły opis „donosów do Brukseli” i szukania tam pomocy: „podług swoich widoków z każdym nieprzyjacielem [narodu polskiego] się wiąże.”

 

Wciąż przychodzi nam trudno zrozumieć absurd, głupotę, pustkę, agresję części klasy politycznej w Polsce i pewnych, ściśle określonych środowisk bezustannie wzniecających rozruchy, ruchawki uliczne, prowokacje. Anarchizujących polskie życie społeczne dosłownie od rana do wieczora, łamiących ostentacyjnie polskie prawo, nawołujących do buntu w resortach siłowych, nawołujących do jawnego łamania prawa i prowokujących polską większość choćby przez bezustanne agitowanie za przyjmowaniem islamskich nachodźców obcej cywilizacji albo przez krytykowanie sensu ulżenia doli Polaków przez 500+. Im w Polsce gorzej – tym dla nich lepiej. Czas to zrozumieć wreszcie, by skończyć opowiadanie szmoncesów o wojnie polsko-polskiej i o wojnie dwóch plemion i przestać nieefektywnie zastanawiać się skąd w totalnej opozycji i kaście prawniczej (także wśród „ludzi kultury”) taka buta, bezczelność, agresja, oszczerstwa, arogancja i grubiaństwo. Biblijny autor Księgi Estery nazwał tę narodową cechę „bezczelność” (łac.insolens – arogancki, butny, bezczelny Est 3,8). To nie wojna dwóch plemion, to skutki najazdu jednego plemienia na naród. Plemienia nie poddającego się asymilacji ani integracji (analogicznie do swych braci Arabów), bardzo… specyficznego plemienia. Właśnie słyszę w TV pytania: „dlaczego takie złe, agresywne, niekontrolowane emocje rządzą tymi ludźmi”? Czytajmy więcej książek a odpowiedź znajdziemy w mig…. To wszystko jest już opisane, nie trzeba wyważać otwartych drzwi. Opisane w Księdze Estery, opisane u T.Zielińskiego, F.Konecznego, Izraela Szahaka, A.Lilienthala i u dziesiątek innych autorów. Odpowiedź jest prosta, aczkolwiek nie dochodzimy do niej, bo droga została sprytnie zablokowana przez polityczną poprawność i pałki pojęciowe (antysemityzm, ksenofobia, faszyzm). Nie dochodzimy też do odpowiedzi z powodu zastraszenia byciem nazwanym „zwolennikiem teorii spiskowych”. Łatwy jednak ten straszak  do odparcia przez cytat z Dmowskiego, który inteligentnie zauważa, że do tego, by jakaś grupa prowadziła destrukcyjną pracę nie jest potrzebny świadomy zamiar, spisek – wystarczy instynkt i po prostu… bycie sobą: „Ogromna różnica między Żydem a Europejczykiem sprawia, że udział Żydów w życiu społeczeństw europejskich musi wywierać wpływ wyjątkowo rozkładowy na europejskie instynkty społeczne, choćby Żydzi w tym kierunku żadnych nie czynili zamiarów„. I dalej Dmowski: „Zagnieżdżenie się w kraju i silny udział w życiu społeczeństwa żywiołu wybitnie obcego, odrębne mającego instynkty, musi nieuchronnie działać na instynkty społeczeństwa, na jego uczucia, pojęcia, wierzenia, zasady moralne, na wszystkie tradycyjne podstawy bytu społeczeństwa i jego siły. Na szczęście społeczeństwa europejskie mają zdolność szybkiego wchłaniania żywiołów obcych, które się wśród nich osiedlają. Ta zdolność wszakże nie działa w stosunku do Żydów, którzy trwale zachowują swoją odrębność nawet wtedy, gdy się formalnie asymilują. Zbyt się różnią od Europejczyków, żeby się mogli na nich przerobić, zresztą przerabiać się nie chcą.”

Media dzisiaj pełne rozważań o przyczynach agresji w Polsce, pytań „skąd te prowokacje, to zwulgaryzowanie języka i emocji, „traktowanie swojego społeczeństwa jak obce” (Dmowski), atakowanie środkami stosowanymi do obcych, posługiwanie się gwałtem, przemocą, „nie znającym granic kłamstwem” (Dmowski) i poczucie, że naród polski jest „bity od wewnątrz” (Dmowski). I wszyscy zadający na głos te pytania i szukający na nie odpowiedzi zachowują się jak przysłowiowy Pan Hilary, który „biega, krzyczy (…) Gdzie są moje okulary?”.

„Nagle zerknął do lusterka…
Nie chce wierzyć… Znowu zerka.

Znalazł! Są! Okazało się,
Że je ma na własnym nosie.”

 

Czas czytać stare książki, by znaleźć w nich opisy mechanizmów tylko pozornie „nowych” i obserwować dokładnie naszego prezydenta, czy ważniejsza jest dla niego rodzina, czy… wielka rodzina, czyli ojczyzna.

============================

Purimowe kukły na demonstracji „totalnej opozycji” 16 lipca (zwraca uwagę zamiłowanie do wiązania sznurów wokół szyi)

Purimowa kukła Hamana (bohatera Księgi Estery) wieszana przez dzieci w przedszkolu

=================

„Nie ma naszej zgody na zamach stanu” – piszą przedstawiciele kultury w liście do Andrzeja Dudy

Promotor Andrzeja Dudy: Polska nie jest demokratycznym państwem prawnym. Przyjaźnił się z Andrzejem Dudą. „Chyba zablokował mój numer”

Rękoczyny w Sejmie! Poseł PO T. Lenz brutalnie atakuje posła PiS      

PAD i PiS pod pręgierzem teścia i szwagra prezydenta

Przeciwnicy rządu znów urządzają zadymę! Po Sądzie Najwyższym przyszedł czas na parlament. Obywatele RP: „Sejm jest nasz!”

Przeciwnicy PiS grożą puczem. Nykiel we „wSieci”: „Opozycja nie cofnie się przed niczym, by zablokować reformę sądownictwa, ostatniego bastionu III RP”

Awantura podczas posiedzenia komisji sprawiedliwości! Posłowie opozycji próbowali zakłócić obrady. Posłowie zabrali mikrofon przewodniczącemu

Może Ci się również spodoba

14 komentarzy

  1. Tadeusz_K pisze:

    @ProvoCatio
    Zgadzam się i dodam, że w większości prawdziwe.
    Jeno tytuł jest dla mnie kontrowesyjny.
    Sugeruje zbyt wiele jak na moje rozumienie, a jego idea zawarta jest w tekście..

  2. piko pisze:

    dobra diagnoza

    „To nie wojna dwóch plemion, to skutki najazdu jednego plemienia na naród. Plemienia nie poddającego się asymilacji ani integracji (analogicznie do swych braci Arabów), bardzo… specyficznego plemienia. Właśnie słyszę w TV pytania: „dlaczego takie złe, agresywne, niekontrolowane emocje rządzą tymi ludźmi”? Czytajmy więcej książek a odpowiedź znajdziemy w mig…. To wszystko jest już opisane, nie trzeba wyważać otwartych drzwi. Opisane w Księdze Estery, opisane u T.Zielińskiego, F.Konecznego, Izraela Szahaka, A.Lilienthala i u dziesiątek innych autorów. Odpowiedź jest prosta, aczkolwiek nie dochodzimy do niej, bo droga została sprytnie zablokowana przez polityczną poprawność i pałki pojęciowe (antysemityzm, ksenofobia, faszyzm). Nie dochodzimy też do odpowiedzi z powodu zastraszenia byciem nazwanym „zwolennikiem teorii spiskowych”.”

  3. izaluka pisze:

    Jestem pod wielkim wrażeniem i pod całością wywodu mogę z czystym sumieniem podpisać się „obiema ręcami”. Zastanawiam się jedynie nad tym, czy jest szansa, choćby najmniejsza, na wyzwolenie się spod tego jarzma. Chyba tylko Boskie działanie może nam pomóc. To wszystko zaszło już zbyt daleko i nie dotyczy tylko naszego Kraju.

  4. Włóczęga pisze:

    @izaluka

    Może by się i wyzwolił,ale mamona stoi na przeszkodzie.

  5. wawel24 pisze:

    Tadeusz_K
    20 lipca 2017 o 09:25

    „Jeno tytuł jest dla mnie kontrowesyjny.
    Sugeruje zbyt wiele jak na moje rozumienie, a jego idea zawarta jest w tekście..”

    Niewykluczone :).

    Ech, te tytuły. Czasem wychodzą, a czasem nie.

    Będę wdzięczny za propozycję. Jaki byłby wg Pana lepszy/skutecznijeszy/adekwatny?
    Zawsze można zmienić :).

    pzdr.

  6. wawel24 pisze:

    ProvoCatio
    20 lipca 2017 o 06:59

    „mocne”

    Czasem trzeba mocniej ;).

    pzdr.

  7. wawel24 pisze:

    izaluka
    20 lipca 2017 o 13:00 (

    Thx :).

    „To wszystko zaszło już zbyt daleko i nie dotyczy tylko naszego Kraju.”

    W tym rzecz.

    Zło cząstkowe bywa, że rodzi dobro. Zło istotowe zaś jest autodestrukcyjne (zgodnie z rządami logosu nad światem). Kali juga zaszła już tak daleko, że na drodze jest ściana. Zaczyna się odwrót :).

    Pozdrowienia

  8. E.B pisze:

    @Wawel24

    Oświetliłeś scenę Wawelu. Tak właśnie jest. Na to nakładają się interesy naszych sąsiadów, a także angielskie.
    Dla nas jedynym wyjściem jest zbudować silne państwo, uzbrojone po zęby, budować koalicję państw naszego regionu, koalicję wspólnych interesów.

    Silne państwo to państwo nie tylko o dobrej gospodarce, porządnej edukacji, nauce wspierającej gospodarkę, ale także państwo, które nie pozwala kraść, zdradzać własnych interesów, działać na swoją szkodę obywatelom w nim mieszkającym. To państwo, które też sprawiedliwie karze.

    Siłą państwa są również jego obywatele wychowani do wartości, które są ponad czasowe. To ludzie o silnych moralnie osobowościach.
    Z takim państwem nie poradzą sobie. Ale najpierw trzeba takie państwo mieć.

  9. izaluka pisze:

    @Włóczęga
    „Może by się i wyzwolił,ale mamona stoi na przeszkodzie.”

    No właśnie, a kto to tę mamonę trzyma w garści, a wraz z nią całe narody?

  10. izaluka pisze:

    @wawel24 🙂

    No tak, podobno kończy się, a nawet miała się skończyć w marcu 2013 roku, uważasz, że nadchodzi satja juga? 🙂

    Pozdrawiam również

  11. Tadeusz_K pisze:

    @Izaluka
    #No właśnie, a kto to tę mamonę trzyma w garści, a wraz z nią całe narody?#
    Trwają intensywne prace, aby tej mamony nie było.
    Zamiast niej „pieczęć” co będzie jeszcze gorsze.
    Szwecja jak zwykle jest już w procesie eksperymentalnym- cyrk.

  12. izaluka pisze:

    @Tadeusz_K
    Tak, znak bestii. Szwecja jest już stracona, to od lat poligon doświadczalny dla inżynierów NWO.

  13. Tadeusz_K pisze:

    KOMUNIKAT

    Od dzisiaj, z upoważnienia Nohhod’a wklejam komunikat.
    Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom wielu, aby przy Wpisie widniała sygnatura autora, wyjaśniam i proponuję:
    1.nie udaje mnie się znaleźć sposobu automatycznego wstawiania sygnatury autora Wpisu,
    2.w związku z powyższym proponuję, aby każdy zakańczał Tytuł Wpisu krótkim: „autor: Nick”.
    To wiele nie kosztuje, a zadowoli wielu..

Dodaj komentarz:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Przejdź do paska narzędzi