Co nam przywiezie Mr. President?

 

Kochamy Amerykę. Trochę ślepą, nie zawsze odwzajemnioną miłością, ale jednak….  Różnie zapisali się w naszej historii amerykańscy prezydenci. Wiele zawdzięczamy prezydentowi Wilsonowi, Rooseveltowi już mniej a nawet wcale. Dużą popularnością cieszył się w Polsce również prezydent Reagan. Przed nami era republikańskiego prezydenta Trumpa, który w trakcie kampanii wyborczej, w przemówieniu wygłoszonym w siedzibie Kongresu Polonii Amerykańskiej w Chicago,  tak mówił do Polaków:

„Polacy to wspaniali ludzie, moi ludzie, a jeśli zostanę wybrany to pamiętajcie, że my troszczymy się o swoich ludzi. (..)Wkład Polaków w rozwój Ameryki dotyczy każdego aspektu naszego życia i zostanie to docenione, jeśli znajdę się w Białym Domu. Polacy zostaną docenieni, gdyż na to zasługują, pamiętajcie o tym. (..) Nigdy Was nie zawiodę”.

Polonia amerykańska wsparła kandydaturę Donalda Trumpa, bo jak powiedział William Ciosek doradca Donalda Trumpa ds. kontaktów z Polonią i Polską,  w rozmowie z Grzegorzem Dziedzicem, redaktorem polonijnego Dziennika Związkowego:

„(…)większość Polaków mieszkających w Stanach Zjednoczonych rozumie zagrożenie, jakie niesie globalizm oraz istotność ochrony naszych granic i tożsamości kulturowej. Otoczenie Donalda Trumpa jest niezwykle zadowolone z faktu, że udało się stworzyć relację z polską grupą etniczną.  Polacy pomogli wygrać Donaldowi Trumpowi wyścig do Białego Domu. Otoczenie Trumpa i on sam zdają sobie z tego sprawę i bardzo to doceniają. (…)  Jestem przekonany, że Polacy już niedługo przeżyją bardzo pozytywne zaskoczenie. (…)W chwili obecnej Polska i Stany Zjednoczone przyjmują ten sam kurs. To co robi polski rząd, to polska wersja hasła Donalda Trumpa „Make America Great Again”. Chcemy, tak jak Polacy, bronić naszej tożsamości, tradycji i wartości.”

5 lipca wieczorem ok. godz. 22, Donald Trump  wyląduje w Warszawie. Będzie u nas przebywał przez następny dzień i o godz. 14 6 lipca odleci do Hamburga na spotkanie grupy G-20.  Jest to drugie po Watykanie, spotkanie bilateralne w Europie. Niewątpliwe wyróżnienie Polski. Program wizyty jest bardzo napięty i ważki. W czwartek o 9 rano Donald Trump porozmawia w cztery oczy z prezydentem Andrzejem Dudą. Później odbędą się rozmowy plenarne. Następnie zaplanowano spotkanie Trumpa z liderami 12 państw Trójmorza, a o godz. 13 – przemówienie na Pl. Krasińskich w Warszawie.

Wg Paula W.Jonesa, ambasadora USA w Polsce :

„sukcesem będzie jeszcze większe zbliżenie miedzy naszymi krajami, w dziedzinie bezpieczeństwa, obrony, powiązań przemysłu zbrojeniowego, a także w sprawach gospodarczych, choćby bezpieczeństwa energetycznego, ale też w innych dziedzinach, gdzie możemy wykorzystać nowe okazje. (..)Myślę, że obrona i bezpieczeństwo będą centralnym tematem wizyty (…). To będzie czytelny przekaz”.

Spotkanie 12-tki to spotkanie państw „Trójmorza”, gdzie oprócz Polski należą: Chorwacja, Węgry, Litwa, Łotwa, Estonia, Bułgaria, Słowenia, Czechy, Słowacja, Rumunia i Austria.

– To ma być wizyta, która podkreśla jedność świata euroatlantyckiego, spotkanie prezydenta USA z 12 krajami, które chcą budować bardziej spójną Unię poprzez umocnienie spójności Europy Środkowej . (…)Po zimnej wojnie w sposób naturalny zostały odbudowane połączenia wschód–zachód. Teraz czas na większą spójność na linii północ–południe. – powiedział w czwartek „Rz” Krzysztof Szczerski, minister ds. zagranicznych w Kancelarii Prezydenta.

Przemówienie na Placu Krasińskich, przed pomnikiem Powstania Warszawskiego ma być bardzo ważne. Będzie transmitowane w Ameryce na żywo i równie bacznie obserwowane w Paryżu i Berlinie. Co powie Polakom Donald Trump? Oczekiwania są duże, przede wszystkim dotyczą naszego bezpieczeństwa, ale także wsparcia siłą USA projektu inicjatywy Trójmorza. Wygłoszone przed szczytem G-20, przed kuluarowym spotkaniem w Hamburgu z Putinem, będzie wyznaczać rozmowy na szczycie. Czy to będzie miało charakter przesłania dla Europy, dla naszej części, skrzywdzonej układem Jałtańskim i dla Zachodu upadającego pod ciężarem swojej politycznej poprawności, zobaczymy. Ale to zbliżenie z Ameryką Donalda Trumpa, wspólnota interesów, która się rysuje, daje nam wielką szansę, jaka rzadko się pojawia. Mam nadzieję, że potrafimy to wykorzystać.

Na Placu Krasińskich zapewne pojawi się wielu Polaków. I bardzo dobrze, bo jak mówi ambasador Jones:

„prezydent chce poczuć to spotkanie z ludźmi, to polityk nawykły do przemawiania do ludzi, odbierania ich reakcji, myślę, że ciepło tego spotkania zrobi wrażenie.”

Po spotkaniu z prezydentem Trumpem będzie zorganizowany przez MON, piknik na Stadionie Narodowym, a więc święto. Tak się zresztą składa, że Donald Trump przyleci do nas na drugi dzień po amerykańskim Święcie Niepodległości. A więc Najlepsze Życzenia od Polaków.

Nasza niepodległość jest jeszcze bardzo krucha. Potrzebujemy przyjaznego wsparcia najsilniejszego państwa na naszym globie, potrzebujemy wsparcia dla budowy silnej Europy Środkowo-Wschodniej, która jest naszym wspólnym interesem.

You may also like...

8 komentarzy

  1. Tadeusz_K napisał(a):

    #Następnie zaplanowano spotkanie Trumpa z liderami 12 państw Trójmorza, a o godz. 13 – przemówienie na Pl. Krasińskich w Warszawie.#

    No i jak tu nie wierzyć przepowiedniom (W-wa stolicą Europy?).
    Czekamy jeszcze na:
    na koniec przyjdzie jedno wielkie serce

  2. Tadeusz_K napisał(a):

  3. E.B napisał(a):

    No, rzeczywiście jest coś symbolicznego w tej wizycie Trumpa. Ale do stolicy Europy jeszcze daleko, chociaż są przepowiednie o nas bardzo optymistyczne.
    Lodovic Rocca, zakonnik franciszkański, tuż przed śmiercią, przy pomocy dwóch księży, przekazał na piśmie proroctwa dotyczące przyszłych losów państw europejskich. O Polsce tak powiedział:

    „Pod hegemonią Polski połączą się Słowianie i utworzą zachodnio-słowiańskie państwo-mocarstwo Europy, którego granicami będą: Odra, Nissa, morze Adriatyk, morze Czarne, Dniepr, Dźwina i Bałtyk. Polska zawsze zostanie. Wielki mąż Ameryki roztoczy nad nią przemożną opieką, pod którą w wielkiej szczęśliwości królować będzie”.

    Ciekawe, nieprawdaż?

  4. Tadeusz_K napisał(a):

    Ciekawe w kontekście nastepujących faktów.

  5. E.B napisał(a):

    I jeszcze powiedział ‚Wiele zdrajców wygnanych zostanie z kraju polskiego”.
    No, jakby czytał w naszym dzisiaj :)).

  6. Tadeusz_K napisał(a):

    Tak winno nastąpić! Nachodźcy zwolnili miejsca.

  7. cisza1 napisał(a):

    @ebns24
    Sytuacja jest dobra. Polska często powoływała się na przyjazn polsko-amerykańską lecz często bez wzajemności. Potrzebujemy poparcia ale tym razem prezydent USA również jest w potrzebie. Media i lewactwo nie dają mu spokoju. Warto okazać mu przyjazń ale również warto należycie ją „wycenić”.
    Pozdrawiam

  8. E.B napisał(a):

    @Cisza1

    Mamy wspólny interes, którym jest silna Europa Środkowo-Wschodnia. I to jest istotne, obok całej sympatii Prezydenta do Polaków i starań Polonii. Rosyjsko-niemiecka Eurazja jest nie na rękę Stanom.
    My będziemy klinem, który na to nie pozwoli. Dlatego tak się w Unii niemieckiej wściekają a nasi zdrajcy dostali też wzmożenia. Merkel powiedziała, że na szczycie G-20 będą bardzo trudne rozmowy z amerykańskim prezydentem. A Francuzi będą go próbowali urabiać i zaprosili do siebie na 14 lipca. Ale z tego nic nie będzie, tak myślę. Dzisiaj to my mamy szansę.

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi