Maratończyk — w bezkresach ponad czasem czasami tu

Jeszcze jeden krok, mała wieczność Ta chwila trwać może sto lat Obok twoich szans niedorzeczność Jest samotność jak głowa i kat To twoja jaźń zmyła cię chłodem szarym Stuka ci, jak kornik, nie ma cię Nie ma istnienia, nie ma draństw Jedno pewne, jesteś sam I tak juz będzie, będzie jak jest Za mamę […]

via Maratończyk — w bezkresach ponad czasem czasami tu

You may also like...

2 komentarze

  1. cisza1 napisał(a):

    @hej! Czy ja w ogóle rozumiem poezję?
    Samotność i ciszę rozumiem i powiem szczerze, że obie cenię…w trudnych chwilach one pozwalają na refleksje. „Ze strat się żyje” – moje!

    A wódka? tylko wytrawna jak już 🙂
    Wolę jednak porto…teraz sobie wspominam.

  2. RobertzJamajki napisał(a):

    @cisza1
    Żołądkowa, jeśli już mam się nostalgicznie rozkleić..
    Bywa że życie jest piękne i zdrowe, jednak to jest unikalne i bardzo trudne do wykonania..

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi