Dwie krótkie opowieści o emigrantach

Może Ci się również spodoba

1 Odpowiedź

  1. piko napisał(a):

    Trzecie opowiadanko o emigrantach.
    Pomagałem koledze z czasów studiów wyemigrować. Planowali z żoną przez Szwecję do Kanady. Ostatecznie wyszło że wylądowali w Niemczech. Poprosili o azyl, dostali. Przez rok byli na utrzymaniu państwa, uczyli się języka. On był po chemii na PW. Napisał do laboratorium Henkla czy innego Benkisera podanie o darmową praktykę. Po dwóch miesiącach pracy za darmo został zatrudniony. Pracuje do dziś na ważnym stanowisku w laboratorium.
    Czwarte opowiadanko o emigrantach
    Znajoma ma matkę która mieszka pomiędzy Monachium i Ga-Pa (Bawaria). Pojawienie się ciapatych zmieniło życie tubylców. Na placu przed głównym dworcem biedni uchodźcy nachalnie proponują dragi, popyt na zamki, kamery i alarmy wzrósł o 100%. Pojawiły się miejsca gdzie lepiej nie bywać.

Dodaj komentarz

Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili- E. Burke.
Przejdź do paska narzędzi