You may also like...

16 komentarzy

  1. robertzjamajki napisał(a):

    Ok, to pozostańmy w temacie 🙂

  2. robertzjamajki napisał(a):

    ok,ok, moze troche na powaznie 🙂

  3. robertzjamajki napisał(a):

    Jakieś podsumowanie dnia..
    To chyba nie to miejsce.. dla moich prac. Nie dziwię się, że powrót do kategorii: historia, z kategorii: cielęce lata internetu, zaskutkował ciszą..

  4. wawel24 napisał(a):

    Witaj Robercie,
    To nie tak, że to nie to miejsce. Tego typu teksty wszędzie raczej nie obfitują w komentarze. 1. wymagają skupienia, uwagi o wiele większej, niż przy czytaniu notek o polityce 2. ludzie nie komentują, gdyż czują się w porównaniu do autora tego typu tekstów niekompetentni 3. pochodne punktu nr1 – czyli wymóg większej ilości czasu do lektury i komentarzy tego typu tekstów. Część osób odkłada sobie lekturę na ten moment w tygodniu, gdy będą mieli więcej czasu. Zapewne zjawią się także komentarze.

  5. wawel24 napisał(a):

    Czekam z dużym zainteresowaniem na kolejne części.
    Egipt to fascynujący temat. W bardzo wczesnej młodości poszukiwałem, nabywałem i kolekcjonowałem literaturę (w różnych językach) o okresie rządów (rewolucji) Echnatona (Amenhotepa IV). W zeszłym roku uzupełniłem sobie kolekcję o materiały z internetowych źródeł zdigitalizowanych.
    Mój ulubiony egiptolog to James Henry Breasted. Zapewne znasz, ale na wszelki wypadek polecam dwie jego prace:
    1. A History of Egypt
    2. The Dawn of Conscience
    Mimo że sprzed 100 lat jest to niezwykła lektura.


    Breasted w swoim gabinecie

  6. wawel24 napisał(a):

    Ciekawy jestem, czy któraś z części poświęcona będzie niezwykle oryginalnej i głębokiej egipskiej koncepcji duszy.
    Świetnie jest ona przedstawiona w b.dobrej pracy Wiesława Batora „Myśl starożytnego Egiptu” (Kraków 1993).

    Jeśli ktoś byłby zainteresowany książkami Breasteda, to tutaj są linki do kilku głównych prac:
    https://de.wikipedia.org/wiki/James_H._Breasted#Schriften

  7. wawel24 napisał(a):

    Na koniec tej mojej dzisiejszej wizyty na Twoim blogu wklejam exlibris Breasteda:

    https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSi2fm0qtt1p2rM1APl7ItGmKm3dGuvnBXs2ur9UG-GtuSeaKrS

    Kompozycja na nim uwidoczniona oparta jest na tympanonie nad wejściem do Oriental Institute (University of Chicago), którego autorem był Ulric Henry Ellerhusen.

    Tutaj dzieło Ellerhausena:

    Ciekawy jest wybór postaci występujących w tym dziele jako reprezentanci Wschodu (po prawej) i Zachodu (po lewej):
    „This figures on this tympanum symbolize the passing of writing from the East to „vigorous and aggressive figure of the West.”. The East is represented by a lion in the foreground with Zoser, Hammurabi, Thutmose III, Ashurbanipal, Darius the Great and Chosroes farther back. The West has a bison as its totem while its great men are Herodotus, Alexander the Great, Julius Caesar, a crusader and two modern men, an excavator and an archeologist.”

    Ech, łza się w oku kręci, gdy czyta się: „vigorous and aggressive figure of the West”…

    Pozdrawiam i dzięki za wszystkie teksty 🙂

  8. wawel24 napisał(a):

    (ponownie wklejam exlibris Breasteda):

  9. wawel24 napisał(a):

    (oczywiście Wschód jest po lewej, a Zachód po prawej)

  10. cisza1 napisał(a):

    @robertzjamajki
    Napisałeś ‚ciszą’, jestem:)
    Czytam zawsze ale oprócz historii Echnatona z „Egipcjanina Sinuhe” Waltari’ego nie znam innych..
    a’propos mamy tu na PT @ sinuhe, kaptah – powinni wiedzieć więcej:))

  11. Tadeusz_K napisał(a):

    @robertzjamajki
    3 czerwca 2017 o 00:09
    -Dzien dobry.
    Brak komentarzy nie świadczy o tym, że nie czytamy i nie doceniamy wiedzy Autora.
    Daleką historię ( często kontrowersyjną) przesłaniają zupełnie nielogiczne działania degenerującej się cywilizacji współczesnej.
    I gdyby tak znaleźć/pokazać/uwypuklić związki tej dalekiej (a szczególnie bliższej) historii z dzisiejszą rzeczywistością nie opędził by się Autor od komentarzy.
    No bo historia wielką nauczycielką jest.
    Uczy wiele rzeczy oprócz „bigosowania”, ma się rozumieć- czego wielu polityków nie chce zrozumieć.
    -Z szacunkiem.

  12. piko napisał(a):

    Pisz o historii bo bez niej ze społeczeństwa można wszystko ulepić.
    Tylko trzeba pisać uczciwie (nawet boleśnie) bo zakłamana historia jest matką zakłamanej polityki (uwaga nie do Ciebie)

    Miałem okazję przez tydzień płynąć z Assuanu w dół Nilu i zwiedzać egipskie zabytki. Zobaczenie ich z bliska robi niesamowite wrażenie, daje odniesienie czym jest nasza współczesna cywilizacja w porównaniu z egipską. To jest kamyk na drodze.

    Wrażenie jakie wywołują zabytki architektury i sztuki starożytnego Egiptu są bardzo mocne. Porównanie ze sztuką np. jaką widziałem na dalekim wschodzie wypada jak dla mnie na jej (Egiptu) korzyść. Tam to jakieś nadziubdziane detale czasami zatrącające o kicz. Tu monumentalizm, powaga, ogrom, ponadczasowość.

    Przykładowo – w świątyni w Edfu stoją dwa granitowe olbrzymie posągi Horusa – sokoły wyrzeźbione z granitu.

    Sokół przed wejściem do świątyni

    Sokół na dziedzińcu

    Jest też sokół w świątyni Hatszepsut w dolinie Deir el-Bahari (po drugiej stronie Nilu jest Karnak).

  13. Sinuhe napisał(a):

    @cisza

    mamy tu na PT @ sinuhe, kaptah – powinni wiedzieć więcej:))

    ===========================
    Czuję się (czujemy;)) wywołany;).
    Już się, co prawda, częściowo pożegnałem z pisaniem w PT, ale niniejszym zaświadczam, że czytam:).
    Historia to moja ulubiona dziedzina, a Bob b. poważany i lubiany przeze mnie autor.

    A dlaczego próbuję rozstać się z pisaniem? A dlatego, że bardzo cenię i lubię również Syzyfkę i to samo mogę powiedzieć o Piko. Nie rozwijam, Oboje mnie natychmiast zrozumieli.

  14. robertzjamajki napisał(a):

    @All
    Strasznie mi miło, choć wiem że to sam sprowokowałem.. 🙂
    Powinienem odpowiedzieć szczegółowo, ale potem, to znaczy później.. sobota, gorączka sobotniej nocy i takie tam Travoltki 🙂

  15. Włóczęga napisał(a):

    „To nie tak, że to nie to miejsce. Tego typu teksty wszędzie raczej nie obfitują w komentarze. 1. wymagają skupienia, uwagi o wiele większej, niż przy czytaniu notek o polityce…”
    Zgadzam się z Wawelem.I zabieram się za czytanie!

  16. robertzjamajki napisał(a):

    @WAWEL24
    Owszem,masz rację co do pustki pod notkami, które nie są „pisane z ręki”, które powstały na bazie wiedzy, które interpretują ową wiedzę, w których autorzy tworzą mniej lub bardziej plastyczne wizje i interpretacje rzeczy i rzeczywistości dawnych, obecnej i przyszłości..
    Komentatorzy na polskich blogach są nastawieni raczej na komentowanie obrazu pt. „Nic nie wiem, dlatego mam prawo do wypowiadania się..”, czyli dyskusje wieczne o przeszłości, o czymś co miało miejsce w polityce, ale to już przeszłość, która jest przez komentatorów interpretowana zawsze postfactum, gdzie Polak jest mądry po szkodzie.

Dodaj komentarz

Przejdź do paska narzędzi