You may also like...

31 komentarzy

  1. robertzjamajki napisał(a):

    Jak widzę, to naparzanki trwają w najlepsze, dlatego historyczność tego procederu jest bezsporna..

  2. RobertzJamajki napisał(a):

    Ponieważ nie chcę popierać notek typu „nie odpuszczę”, jestem zmuszony pisać pod własną notką. Tako i czynię..
    Wspomnienia internetowe, czy blogerskie uważam za taki sam materiał historyczny, jak pamiętniki z podróży, czy memuary sławnych ludzi. To, że historię tworzymy my – zwykli zjadacze chleba wiadomo od zawsze, tylko to wcale nie oznacza, że jest to coś ciekawego..😁

  3. Kopi bara napisał(a):

    A było to tak, kupiłem wtedy tego Compaq-ua i na takim reklamowym słupku obok były dyski CD-RW „Tiscali” z wgranym programem darmowego korzystania z internetu przez linie telefoniczną (fix), znaczy stacjonarną.

    Owszem operator, to znaczy „Tiscali” dawał darmowy dostęp, ale Trance Telecom (przekaźnik, bo nie serwer) brał za każdą sekundę połączenia jakieś centimy, co dziś już by było przestępstwem, wtedy nie. Coz, przyszła faktura, kobieta rozdarła się niby stare prześcieradło i trzeba było doprowadzić do wzięcia internetu przez France Telecom, co było drogie jak cholera, ale nie aż tak, jak to zuodziejstwo za 1500€..

    Ok, zanim jednak przyszła owa nieszczęsna faktura, to troche sobie popisałem na forum WPROST (za 1500€). Nie powiem, spodobała mi się ta forma korespondencji, szybsza od papierowych listów, obszerniejsza od sms-ów.

    Forum Wprost miało, dziś powiedzielibyśmy; tradycyjną konstrukcje. Forum Główne, z którego przechodziło się do działów typu: HISTORIA, POLITYKA.. lecz wszyscy pisaliśmy w Hyde Park. Trzeba było się rejestrować, lecz w roku 2000 chyba jeszcze nie miałem mojego pierwszego maila na yahoo.fr, tego nie pamiętam niestety i dlatego wydaje mi się, za pierwsza rejestracja była prosta, bez maila. Po zarejestrowaniu stałem się forumowiczem o dumnym niku „Marcel”.

    Strona forum Wprost była tak skonstruowana, ze w pionowej kolumnie pojawiały się tematy, razem z nikiem autora i nik osoby, która napisała ostatni post, a także godzina z minutami, czyli czas zamieszczenia posta. Nie było jeszcze wtedy stricte moderacji, była jednak adminka „Eliza”, która banowała za „kurwa macie” i ataki ad personam. Strona na samej gorze miała taki bannerek, podobny w działaniu do bannerka s24, przy jego pomocy można było i zgłosić i trola, i chama, i pomysł racjonalizatorski.
    Adminka reagowała z opóźnieniem nieraz tygodniowym, stąd wniosek ze chyba była to osoba, która trudniła się moderacją niejako nieodpłatnie i dorywczo..

    Byl i troll, Piotruś, mieszkający z Magdeburgu, pracujący w jakimś poDeDeRowskim Instytucie od badania przewodów elektrycznych tam, gdzie jeszcze ich nie przebadano. Wiem tak duzo o nim ponieważ mniej więcej w tym czasie jeden z forumowiczów zadał sobie trud i popełnił przy okazji przestępstwo hakując dane Piotrusia i ujawniając je na forum (z zemsty). Choc już wtedy było to przestępstwem, to owo ujawnienie było bez żadnych konsekwencji dla hakera, a poza tym haker robił za bohatera, co to zdemaskował potwornego trolla, a i ów troll był dumny z tego, ze jako jedyny forumowicz jest zdekonspirowany, co przy niejednej nawalance wykorzystywał, jako dowód swojej szaleńczej odwagi ponieważ mordobiciem grożono mu dosyć często.

    Skoro już przy nim jestem, to napisze na czym jego trolling polegał. Prosty off top, to Piotruś popełniał, gdy był znudzony i bez nowych pomysłów. Jako „naukowiec” niepotrzebnej placówki badawczej ze Wschodnich Niemiec, Piotruś działał cala dobę i wszyscy podejrzewaliśmy, ze był na farmakologicznym wspomaganiu, ponieważ jeśli miał przerwę w nadawaniu, to była ona całodobowa, jakby ktoś wyciągnął mu z gniazdka wtyczkę zasilającą, potem wypoczęty miał znowu czterodniowy szal.. Potrafił w nocy na przykład założyć trzydzieści tematów, wszystkie wokół jednego njusa, przeważnie ze sfery politycznej. Wszystkie owe tematy, opcjonalnie były we wszystkich wersjach, od „za”, do jak najbardziej przeciw..

    Piotruś poza tym miewał okresy dewiacji, kiedy to twierdził, ze jest homoseksualistą i z detalami opisywał na forum jakieś filmiki XXX z serii „John kocha Johna”, ogólnie był uciążliwym skurwielem, który potrafił rozwalić każdą dyskusje, chyba ze..
    Dosc szybko wpadliśmy nas pomysł ignorowania jego postów i tematów, udawaliśmy ze go nie ma. Oczywiście wtedy zaczynał dawać jakieś wklejki z innych forów o koszmarnej długości.

    Adminka „Eliza” banowała Piotrusia mniej więcej raz na miesiąc, po czym odradzał się on pod nowym nikiem mniej więcej po tygodniu..
    Coz, Piotruś, to jednak nie była kwintesencja forum WPROST, które funkcjonowało poza tym w miarę normalnie.
    Tematy przeważały wokół polityczne, choc nie brakowało w owych czasach tematów stricte obyczajowych, opisujących kraj docelowy emigranta, jego życie i oczywiście wieczne emigranckie problemy. Polaków mieszkających na stale w Polsce była mniejszość, a wiec My, emigranci łapaliśmy jakiś wspólny mianownik, filling i pisaliśmy na tematy.. krajowe mając o nich blade, co najmniej, pojecie. Przypomnę tylko, ze w roku 2000 Wikipedia nie istniała, to tak dla rożnych „wszystkowiedzących omnibusów.. 

    Bylem nowy, wiec jako „greenhorn” zostałem najpierw zignorowany, a potem pouczony i przytulony do jakiejś miejscowej koterii.
    Byliśmy wtedy anonimowi, chcieliśmy zachować anonimowość.. nasza anonimowość nie tylko dawała komfort psychiczny, ale i jak się okazało niezle kusiła..

    Na porządku dziennym była wtedy wielonikowosc, często wymuszona nikłym zainteresowaniem „naszym” tematem. Klony robiły za klakę i za klikalność, bo przypomniałem sobie, ze własnie wtedy już był licznik odsłon, dosyć prosty, bo można było klikając, aż do bólu reki naklikac sobie jakąś astronomiczna liczbę wejść, co przy „łysym tytule” (bez zajawki) było dodatkową zachętą dla ewentualnego czytelnika, by kliknąć i wejść, i poczytać, jeśli było co.

    Najpopularniejszym tematem była taka kawiarenka forumowa pt.: „Kawa, czy herbata” prowadzona przez starszego pana o niku „Serzonil”. Byl to bardzo potrzebny temat ponieważ w zwyczaju było napisać, zaraz po wejściu na Hyde Park jakieś „dzień dobry, pije własnie pierwszą kawę”, itp.. a potem dopiero przechodziłem na swój temat, czy temat cudzy, ale mnie interesujący..

    Narka
     
    24 maja 2017 roku
    RobertzJamajki

    Link: https://robertzjamajkisite.wordpress.com/2017/05/24/wspomnienie-czyli-od-pagera-do-tableta-od-budki-telefonicznej-do-bloga-pt-2/

  4. robertzjamajki napisał(a):

    Po co to skopiowałas?

  5. Death von Kaputt napisał(a):

    Rewelka opowiadanie !

  6. Alishia napisał(a):

    Super notka panie Robercie !
    Komenty nie wchodzą..

  7. robertzjamajki napisał(a):

    Zbiorcza odpowiedź:
    Nie wiem czemu komentarze wam nie wchodzą. Nie kłamcie, notka jest taka sobie, jest pisana „z ręki”, czyli jest improwizowana, bardziej niż wiersz. Proza to jest? Nie, to jakaś publicystyka blogerska. 😁

  8. Sunquics napisał(a):

    Notka świetna. Kiedy następne odcinki ?

  9. miss pyrlandii napisał(a):

    Nowych gości wielu…
    Ja próbuję, jak to się robi:))

  10. cisza1 napisał(a):

    Fajna notka, dla mnie obszar nieznany.
    Przepraszam za miss…proszę ew. skasować;

  11. Zorka 5 napisał(a):

    Może starzy znajomi z Wprost znaleźli pana ?

  12. Przyzwoitka napisał(a):

    Byle nie Piotruś z enerdówka..

  13. Piotruś napisał(a):

    To nie ja !
    p.s. notka prima sort

  14. syzyfoptymista napisał(a):

    @robertzjamajki

    Trzeba przyznać, że w tej kategorii (felietonu) jesteś niezły 🙂

  15. piko napisał(a):

    Fajne wspomnienia forumowe. Ja zacząłem później od prywatnej strony prof Gwiazdowskiego, wtedy jeszcze dr.

    Wówczas tam zamieściłem chyba swój pierwszy tekst pod tytułem

    http://piko.salon24.pl/423502,kon-z-kratka-kura-z-modemem-cla-z-wyzyskiem

  16. Arthur.King napisał(a):

    no, spoko tekscik 🙂

  17. Death von Kaputt napisał(a):

    Na Wprost jest archiwum tego Hydeparku ? Ponoć w necie nic nie ginie.

  18. Sabinka napisał(a):

    Czemu nie ma felietonu nowego netowej historii Roberta ?

  19. robertzjamajki napisał(a):

    @Sunquics
    Następny odcinek może jeszcze dzisiaj..

  20. robertzjamajki napisał(a):

    @cisza1
    Każdy ma jakieś wspomnienia..

  21. robertzjamajki napisał(a):

    @Zorka5
    Sporo znajomych trafiło nawet na s24..

  22. robertzjamajki napisał(a):

    @Przyzwoitka
    Piotruś miał też nik @lexblue i chyba mi kiedyś mignął na s24..

  23. Przyzwoitka napisał(a):

    Mi też mignął ! Z innych forumów też poszli na Salon ? Bo chiba na PT marne chance..

  24. robertzjamajki napisał(a):

    @piko
    Nie pamiętam dokładnie treści swojego pierwszego posta 😀

  25. robertzjamajki napisał(a):

    @Arthur.King
    Dzięki 😁

  26. robertzjamajki napisał(a):

    @Death von Kaputt
    Forum Wprost zostało zlikwidowane na wniosek zdradka Sikorskiego ponieważ na forum znieważano jego żonę Appelbaum, dlatego nie wiem czy jest jakieś archiwum..

  27. robertzjamajki napisał(a):

    @Przyzwoitka
    Najpierw był dziennik.pl, potem wyemigrowalismy prawie wszyscy na forum GP, ale to następny odcinek..😁

  28. Warka Pstrąg napisał(a):

    wyemigrowalismy prawie wszyscy na forum GP, <<<<<

    Z Gazety Polskiej troche przyszło na Salon inni piszą tu i tu.

  29. robertzjamajki napisał(a):

    @Warka Pstrąg
    Z forum GP desantowalismy się i na s24, i na Gargangruelandie, i na forummastodont, ale najpiękniejszy był desant na GP.😀

  30. Mikker napisał(a):

    Tak, desant na GP był jak niemiecki najazd na Kretę.

Dodaj komentarz

Przejdź do paska narzędzi