Czas deklaracji (PT)

Może Ci się również spodoba

64 komentarze

  1. robertzjamajki napisał(a):

    Dobranoc..

  2. izaluka napisał(a):

    @robertzjamajki
    Taki ładny i optymistyczny wiersz i dobranoc? 🙂

  3. cisza1 napisał(a):

    Ładnie….u nas jasny dzień:)

    Do poloneza potrzeba słuchu by czuć rytm, smaku by strój stosowny i nade wszystko serc polskich by całość zagrała.
    Nawet wtedy, gdy nikt nie słucha, nie ogląda.

  4. piko napisał(a):

    Ładny.
    Nie pamiętam czy zamieszczałem ten wierszyk. Jeżeli czytaliście to przeczytacie jeszcze raz

    Słowo

    Słowo – dźwięk, znak, czy znaczenie?
    Czarne znaczki na białym papierze?

    Słowo – nadzieja, miłość, kochanie?
    Czy lód, zadra i zmysłów zmieszanie?

    Słowo – miecz, ogień, cierpienie?
    Czy balsam, dobro, wzruszenie?

    Słowo – wytwór emocji, napięć i chwili?
    Czy obraz duszy i myśli szczęśliwych?

    Słowo – jesteś darem od Niego.
    Jesteś wszystkim.
    Jest w tobie i piekło, i niebo.

  5. ebns24 napisał(a):

    Na początku było słowo……

    Nie wiem czy zastanawialiście się kiedykolwiek nad tym, że tylko ludzie mają zdolność mówienia, są obdarzeni słowem. To nas najbardziej wyróżnia na świecie. Jesteśmy uprzywilejowani.
    Tak jak napisałeś Piko, słowo jest darem od Niego i trzeba ważyć słowa, bo mają wielką moc.

  6. Ciele napisał(a):

    Ludzie myślą, że są wyjątkowi w zdolności mówienia. Bo nie rozumieją języków innych istot.

  7. piko napisał(a):

    @ciele

    Ty tak nie myślisz, nieprawdaż?

  8. Ciele napisał(a):

    @piko
    Niesłusznie uogólniłem na wszystkich ludzi. Nie wszyscy tak sobie myślą.

  9. piko napisał(a):

    Ty się zaliczasz do której grupy?

  10. Ciele napisał(a):

    @piko
    Do tej, która nie zbudowała w sobie przekonania, że tylko i wyłącznie ludzie potrafią mówić.

  11. Syzyfoptymista napisał(a):

    Pięknie, ale mam wrażenie, że to słowa doprowadziły do tego, do czego doprowadziły (mam na myśli PT).

  12. piko napisał(a):

    @ciele
    Widzę poplątanie z pomieszaniem.
    Nikt nie neguje że zwierzęta porozumiewają się ze sobą. Ludzka mowa to jest dużo więcej niż porozumiewanie się.

    Ale możesz twierdzić że nie ma tu różnicy bo nie rozumiesz co krowy do siebie ryczą.

  13. piko napisał(a):

    @syzyfoptymista

    No popatrz, słowa doprowadziły do tego czegoś!

    Proponuję nie używać słów w porozumiewaniu się na PT i wówczas będzie git i w ogóle ten teges.

  14. Ciele napisał(a):

    @piko
    Co jest więcej w mowie niż porozumiewanie się?
    A tak w ogóle, to prędzej Ciebie można by podejrzewać, że nie wiesz o czym krowy ryczą.

  15. Syzyfoptymista napisał(a):

    @piko

    Jak wdać, jesteś mistrzem w używaniu słów. Obyś nie musiał rozmawiać sam ze sobą.

  16. piko napisał(a):

    @syzyfoptymista

    Sugerujesz że nikt nie będzie chciał ze mą rozmawiać? A niby dlaczego?

  17. Syzyfoptymista napisał(a):

    @piko

    Jak zwykle niezrozumienie…
    Po prostu możesz nie mieć z kim rozmawiać…

  18. piko napisał(a):

    Może sprecyzuj co masz na myśli mówiąc „możesz nie mieć z kim rozmawiać…” Brzmi to groźnie.

    Wojna będzie, wszyscy zginą poza mną?

    Czy może wszyscy mnie opuszczą, bo wredny jestem?

    Wywiozą mnie na bezludną wyspę, czy zamkną w izolatce?

  19. Syzyfoptymista napisał(a):

    Ależ Ty doskonale wiesz, co mam na myśli….

  20. piko napisał(a):

    Niby dlaczego mam wiedzieć i do tego doskonale. Nie wiem.

    Jeżeli możesz to oświeć mnie w tej materii.

  21. Ciele napisał(a):

    Tłumaczę z Syzyfoptymistycznego na Pikowy:

    PT może się po prostu wyludnić.

  22. Syzyfoptymista napisał(a):

    Ciele zrobiło to za mnie, kumate jest.

  23. Katah napisał(a):

    Niespecjalnie wiem, o co chodzi w powyższych okolicznościach przyrody, a może nawet nie chcę wiedzieć, bardziej interesuje mnie korelacja apelu o słowa z wczesną porą snu Roberta z Jot.

  24. Katah napisał(a):

    Ciele zrobiło to za mnie, kumate jest.

    =============================
    Może to wydać się bez związku, ale uzupełnię, że aby wydoić krowę, trzeba się do niej schylić.

  25. Katah napisał(a):

    @Bob
    Kiedyś PT umrze

    ================
    Ale później odrodzi się jak Feliks z popiołów, że skorzystam z wiedzy niejakiego Petru.
    (Dobicie Petru przez PO i media koalicji strachu przy życzliwej obojętności PiS uważam za poważny błąd).

  26. Syzyfoptymista napisał(a):

    @Katah

    🙂

  27. piko napisał(a):

    @syzyfoptymista

    No widzisz ciele potrafi jasno się wypowiedzieć a ty nie. Wstyd.

    Komentarz z 21:51 był sformułowany ogólnie i nie podejrzewałem, że odnosi się do PT.

    Przewidujesz upadek PT? Z jakiego powodu? Jak nie chcesz powiedzieć to może niech ciele od razu mi to objaśni. Wszak jest kumate.

  28. Katah napisał(a):

    Wszystkie postaci, do których teraz napiszę, są fikcyjne, a całkowicie przypadkowe podobieństwo w pełni zamierzone. Myślę, że niejaki Wysocki (ew. inny Blumsztajn albo przechodzący obok z białymi różami obywatel RP), jeśli czyta, to właśnie zaciera ręce.

  29. Syzyfoptymista napisał(a):

    @piko

    Wałęsa też nie potrafił, a prezydentem był.

  30. Syzyfoptymista napisał(a):

    @Katah

    Wysocki bez problemu osiągnął to, co sobie zamierzył, bez najmniejszych przeszkód…

  31. piko napisał(a):

    Autorze, @Robercie z Jamajki

    Zobacz co Ci zrobiłem pod notką:

    zamieściłem wierszyk
    wyraziłem parę opinii
    i co najważniejsze napędziłem sporo komentarzy.

    Ten ostatni punkt jest istotny, bo są to komentarze (w odróżnieniu od moich jątrzących) osób szczerze zafrasowanych stanem i perspektywami naszego portalu.

    Oczekuję pochwały przed frontem.

    Czuj czuj czuwaj i na pohybel Wysockim Blumsztajnom i innym wrogom PT.

  32. Katah napisał(a):

    Emocje to emocje (za Rochem Kowalskim).
    A skoro o zwierzętach i innych cielętach…, wilk nie jest temu winien, że Pan Bóg go takim stworzył, ale to nie usuwa, że w sytuacji nieawaryjnej przewagę powinna mieć zauważalna b. wysoka inteligencja, a jeśli i to jest samoczynni hamowane, to przynajmniej rozsądek. Niekoniecznie zdrowy.

  33. Katah napisał(a):

    @Syzyfoptymista
    Wysocki bez problemu osiągnął to, co sobie zamierzył, bez najmniejszych przeszkód…

    ===========================
    Gdybym był żeglarzem, uściśliłbym, że pomogły mu „pomyślne” (cudzysłów zamierzony) wiatry, które choć nie wieją z jego kierunku, bezinwestycyjnie go wyręczają.

  34. Katah napisał(a):

    Korekta.
    Powinno być: a jeśli i to jest samoczynnie hamowane, to przynajmniej rozsądek. Niekoniecznie zdrowy.
    (Laptop, podobnie jak Ekwi, zjada mi literki).

    Korekta 2!!
    W żadnym razie nie miałem na myśli, że to Ekwi zjada mi literki! Zjada Asus;).

  35. Katah napisał(a):

    @Piko
    i co najważniejsze napędziłem sporo komentarzy.

    ========================
    Niech policzę…, liczę…, liczę…
    kaptah raz, kaptah dwa… siedem!
    A nawet osiem.

  36. Syzyfoptymista napisał(a):

    @Katah

    „Gdybym był żeglarzem, uściśliłbym, że pomogły mu „pomyślne” (cudzysłów zamierzony) wiatry, które choć nie wieją z jego kierunku, bezinwestycyjnie go wyręczają”

    Niestety.

  37. piko napisał(a):

    Widzę że jest tu prowadzona rozmowa pełna niedomówień, aluzji, podtekstów, dwuznaczności, wyrafinowanych przenośni . Jak za komuny. Taka gra pół słówek.

    Popsuję tę subtelna narrację i napiszę wprost – nie męczcie się tak dalej, ja piko jestem oddelegowany do rozwalenia PT. Z jednej strony jest jakiś robin i kamilek ze swoją siermiężną politgramotą a z drugiej ja, taki niby przyjaciel PT a na prawdę podstępny wróg.

    Postanowiłem zdradzić swoją rolę, bo zaczyna mnie to wszystko nudzić i wkurzać. A poza tym w Centrali chyba brakuje kasy na wypłaty.

  38. Syzyfoptymista napisał(a):

    @piko

    Czy Ty myślisz, że wszystko kręci się wokół Ciebie? Nie sądzisz, że niedomówienia, aluzje i podteksty są od zawsze w rozmowach (z reguły osób inteligentnych), niezależnie od epoki?
    Żeby taką rozmowę skojarzyć z komuną, trzeba mieć obsesję.
    Ta rozmowa nie była o Tobie. Piszę wprost, bo Cielę chyba śpi.

  39. piko napisał(a):

    @syzyfoptymista

    Ty chyba faktycznie jesteś mądra inaczej.

    Za komuny satyrycy, opozycjoniści niereżimowi pisarze nie mogli pisać wprost więc stosowali to o czym mówiłem.

    Nie o mnie? No kurde, jaka szkoda. Tyle roboty na nic, idę stąd.

  40. robertzjamajki napisał(a):

    @all
    trzydzieści pare komentarzy to jest to ożywienie. Szkoda, ze w większości spowodowane animozjami miedzy PTowcami..
    ale i tak dobrze, dalej dalej

    wymyślajcie tematy, niekoniecznie takie jątrzące, choc wiadomo, ze skrajność w dyskusji jest dla niej ożywcza..

    Ps aha, ten temat był tylko wierszem i miał wspomagać..

  41. syzyfoptymista napisał(a):

    @piko

    A ty bez wątpienia jesteś chamem.

  42. robertzjamajki napisał(a):

    😎uo matko

  43. Katah napisał(a):

    Hej, Wy!
    W żadnym razie nie zamierzam się wtrącać, ale właśnie dlatego (że jestem jak najdalszy) przekopiuję swój dzisiejszy komentarz z Salonu, ponieważ jego (komentarza, nie Salonu) wydźwięk i tu się przyda.

    Kopiuję więc (tylko muszę jeszcze odszukać, szukam…, szukam…, mam!):

    ===========================

    Proszę nie przejmować się atakami i obelgami.
    Aby było Pani (tu: Wam) łatwiej, proszę ponownie sobie przypomnieć, że to wszystko ma miejsce w „świecie” wirtualnym, a ofiarą niewybrednych komentarzy pada równie wirtualny nick.
    Tak, wiem, że to niełatwe, że większość osób w jakiś sposób utożsamia się ze swoim pseudonimem i realnie odbiera zaczepki, a następnie realnie reaguje, co jest zresztą zrozumiałe, dotyczy też większości.
    Niemniej, jest to naprawdę TYLKO i wyłącznie świat wirtualny. Uzmysłowienie sobie, że nie jest AŻ, skutkować będzie dość szybką poprawą samopoczucia.
    I tak, jak przyzwyczajała się Pani (Wy – przyp. Kaptah) do negatywnych następstw, a te następstwa się, niestety, kumulowały, tak proces odczulania będzie przebiegał jeszcze szybciej i b. korzystnie, ponieważ będzie mu towarzyszyć tzw. wzmocnienie pozytywne, które… zaczęło się właśnie w tym momencie:).

  44. robertzjamajki napisał(a):

    @Kaptah
    Czasami fałszerstwo jest piękne, tak piękne, że aż prawdziwe 😉

  45. Katah napisał(a):

    A tak przy okazji.
    Na początku przyjazna sugestia: pewnym magnesem byłoby (miałem napisać: wabikiem, ale od razu się odciąłem), gdyby notki „poczytne” z tzw. automatu przesuwały się na górę Waszej strony głównej.
    A po drugie, chyba pójdę w siną dal, bo przecież nie po to wychodzę z pracy, żeby do niej wracać.

  46. syzyfoptymista napisał(a):

    Mam wrażenie, że tu zakotwiczyli sami indywidualiści o rozdętym ego, dlatego wygląda to, jak wygląda.

  47. robertzjamajki napisał(a):

    @Kaptah
    Zawsze radzismy, zawszec to z korzyścią dla nasz, co expert to nawet w drodze do domu – rada

  48. Katah napisał(a):

    @Bob
    Czasami fałszerstwo jest piękne, tak piękne, że aż prawdziwe

    ======================
    Fałszerstwo jako takie, a jeszcze piękne, to jedna strona medalu, ważniejsze jest to, a nawet najważniejsze, jak jest odbierane. Bywa, że jest jeszcze większym fałszerstwem i jeszcze piękniejsze.
    Albo wręcz przeciwnie.
    Lapidaryzując, to nie fałszerstwo i piękno decyduje, decydujemy zawsze my. W tym także – no, niestety, nieświadomie.

    (Jeśli napisałem nieco zawile, z czym się zresztą zgadzam, ale nie kajam, to dlatego, że wypiliśmy z żoną nieco (eufemizm) wina).

  49. robertzjamajki napisał(a):

    @Kaptah
    Eufemizmy są nieszkodliwe, rusycyzmy w sumie też..

  50. Katah napisał(a):

    Tym razem napiszę jeszcze bardziej zawile;), ale Ty (i tylko Ty, mam nadzieję) zrozumiesz;).
    Kiedyś zapytał mnie o to Margo. Najpierw osłupiałem (co się zdarza nieczęsto), a później zapytałem, skąd takie durne info. Okazało się, że od tego opoja (kryptonim „Bols”) z GP.
    Najwidoczniej przedłużył się u niego cug albo (jedno nie wyklucza drugiego) miał problem ze zrozumieniem, dlaczego zawsze piszę „ogórki kwaszone” a nigdy: kiszone (rusycyzm).
    Skracając.
    Ta pani to czysta krew lacka (że za Wieszczem), choć jej przodkowie (moi za Wieszczem) pochodzą z Małopolski Wschodniej. Lacka oznacza również, że bez kropli krwi tych, którzy pojmali Zagłobę (uwolnił go Wołodyjowski).

    Niemniej jednak (tym niemniej – rus.) i skoro już:
    krew lacka – bz.
    lacka krew – rusycyzm

  51. robertzjamajki napisał(a):

    @Kaptah
    Ha.. Red red win..😋

  52. piko napisał(a):

    @katah 19 maja 2017 o 22:24

    Nie do końca się zgadzam ze stwierdzeniem że blogowanie „… jest to naprawdę TYLKO i wyłącznie świat wirtualny” i „…większość osób w jakiś sposób utożsamia się ze swoim pseudonimem i realnie odbiera zaczepki”.

    Nie rozumiem co oznacza utożsamianie się ze swoim pseudonimem. Ja się z nim nie utożsamiam, po prostu używam (z pewnych ważnych powodów) nicku „piko” zamiast imienia i nazwiska, natomiast wyrażam swoje poglądy, nie bawię się w udawanie czegoś lub kogoś.

    Wielokrotnie zamieszczałem zdjęcia na których występuję więc nie jestem jakimś wirtualem tylko fizyczny. Można oczywiście założyć, że są to zdjęcia kogoś innego niż piko i na to się nic nie poradzi.

    Za nickiem stoją fizyczne osoby. Po sposobie komentowania i treści notek można określić z grubsza charakter, poglądy, cel pisania, emocjonalność. Znam wiele osób z S24 i PT, i z chęcią poznałbym kolejne. Takie spotkania są sympatyczne, budują normalną relację i potem inaczej się komentuje do „takiego nicka”.

  53. Katah napisał(a):

    Jako że mam mało czasu (muszę skosić trawę u teściów – postulowana antropomorfizacja pseudonimu;), choć nie wiem, czy również ocieplanie), postaram się odpowiedzieć najzwięźlej, jak potrafię.

  54. Katah napisał(a):

    W przekazie (dot. to także innych bodźców, w tym czynników stresotwórczych, o czym później) istotne jest nie to, co przekaz zawiera, ale to, jak to obieramy.
    Powyższy wpis (z 9:06) to zresztą potwierdza.

    Nie wiem, ile osób przeczytało mój wczorajszy komentarz, niemniej, jestem przekonany, że liczba czytelników równa jest liczbie interpretacji, w tym tzw. ksobnych.

  55. Katah napisał(a):

    Wczoraj – słynne tu i teraz (ma to znaczenie, a precyzyjniej: miało) – napisałem tak, jak (tak uznałem) w tym momencie należało.
    Dzisiaj zmieniłbym niektóre akcenty (ale nie ogólną wymowę/wydźwięk), co nie znaczy, że cofam cokolwiek z wczoraj, ponieważ nie cofam.

  56. Katah napisał(a):

    Ważne jest, abyśmy wiedzieli, że znaczna część naszego złego samopoczucia inicjowana jest
    (i „pielęgnowana”) przez nas samych.
    Jeśli, np., niejaki Wysocki albo inna Palmer „zaatakują” – w identyczny sposób! – ixa i ygreka, ix zachowa dystans i spokój, natomiast ygrek zareaguje wzburzeniem (będzie to przy okazji „drugi” – już na własne życzenie – atak Wysockiego lub Palmer).

  57. Katah napisał(a):

    Dzieje się tak z wielu powodów, wiele jest również zmiennych, nie mam teraz czasu (że się powtórzę), aby to rozwinąć, dodam jedynie, że reakcja zgodna z własną interpretacją bodźców zewnętrznych bywa wzmocniona i to właśnie miało miejsce wczoraj.
    Neutralnym, w innych okolicznościach, czynnikom przypisano posiadanie właściwości wywołujących stres. W zbliżonym czasie i w wielu miejscach na PT.

  58. Katah napisał(a):

    To tak najkrócej;)

    =======================
    Najprawdopodobniej pożegnam się z PT.
    O powodach również napisałem wczoraj.
    Pierwszy, jedyny* i najważniejszy to nieobecność Ekwi.
    Drugi…, to taki, że staram się, aby nigdy nie przynosić pracy do domu, a wygląda na to, że ona sama przychodzi;).

    (Istnieje możliwość, że się mi odmieni, pomyślę o tym jutro albo po skoszeniu (prawie jak Scarlett).

  59. piko napisał(a):

    @katah
    „… postaram się odpowiedzieć najzwięźlej, jak potrafię.”

    No cóż, ja zwięzłość rozumiem inaczej niż to co zaprezentowałeś w komentarzach od 10:46 do 10:52.

    „W przekazie (…) istotne jest nie to, co przekaz zawiera, ale to, jak to obieramy.”

    Nie kumam.
    Dla mnie istotna jest po pierwsze treść przekazu, potem forma. Moja reakcja, odbiór zależy od tych dwóch czynników.
    Jeżeli według Ciebie przekaz jest nieistotny to rozumiem, że możemy do siebie bredzić od rzeczy i obserwować reakcję?

    Oczywiście reakcja na każdy przekaz może być wyważona, rzeczowa, przemyślana, stonowana, spokojna, dowcipna, żartobliwa, uszczypliwa ale również histeryczna, głupia, nierozumna, emocjonalna, niegrzeczna.

    Ważne jest, abyśmy wiedzieli, że znaczna część naszego złego samopoczucia inicjowana jest (i „pielęgnowana”) przez nas samych.

    i dalej piszesz o jakiś trolach i ich wpływie na odbiorcę. Różne osoby różnie reagują.
    Tekst robinka, innego wysokiego, czy julki nie wywołują we mnie żadnych emocji. Z reguły je pomijam, bo wiem co napiszą, czasami je jednak czytam bo interesuje mnie jak działa człowiek nawiedzony lub sterowany.

  60. Mata Hara Kiri napisał(a):

    Kiedyś PT umrze i łopaty stukną, potem trawa porośnie na grobie ——————–>
    PT dałby radę ale umiera przez kolonistów.

  61. robertzjamajki napisał(a):

    @mata Hari
    Na GiePie było mniej kobitek, dlatego wszystkie mordobicia były do bulu 🙂

  62. yuccon napisał(a):

    na giepie gdzie to jest, piszesz tam ?

  63. robertzjamajki napisał(a):

    @yuccon
    Właśnie bodajże w tamtym tygodniu forum dyskusyjne w Gazecie prawnej zostało zlikwidowane..
    Szkoda..
    Proszę pozdrów morpetki 😁

  64. Morpetka napisał(a):

    Dziekuję !

Dodaj komentarz

Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili- E. Burke.
Przejdź do paska narzędzi