Czytanie książek niewiele uczy

You may also like...

6 komentarzy

  1. ProvoCatio napisał(a):

    @ „Czytanie książek niewiele uczy”

    samo czytanie, to nie, ale zrozumienie czytanego tekstu, czegoś tam moze nauczyc.

  2. piko napisał(a):

    Na przykład zrozumienie „Kapitału” czy zarządzeń EU może wiele nauczyć.

    Piko

  3. ProvoCatio napisał(a):

    @ piko


    „Kapitał „to fraszka, to tylko krytyka erkonomii politycznej 🙂

  4. Ciele napisał(a):

    „korelacja nie oznacza związku przyczynowo skutkowego” – to nie jest prawdą, o ile się nie doda „słaba korelacja”.
    Przy okazji, nie rozumiem dlaczego Wielki Wódz pisze to zdanie w jakimś innym języku, tak jakby po polsku było niezrozumiałe.

  5. Włóczęga napisał(a):

    Pan prof. Krzysztof Biedrzycki z UJ mówi:”Liczba lektur jest przytłaczająca. Wychodzi na to, że w każdym roku licealista będzie miał do przeczytania sześć-siedem książek, a do tego dużo poezji, fragmentów obszernych tekstów”
    http://wmeritum.pl/dziennikarz-udostepnil-fragment-wywiadu-wyborczej-internet-peka-ze-smiechu-bestie-pis-szykuja-uczniom-prawdziwe-pieklo/184204

  6. tichy napisał(a):

    @WWA

    Ależ, Wodzu, raczysz plątać i mieszać. Co ma korelacja do czytelnictwa, i co tu robi Olga Tokarczuk?

    Czytelnictwo podnosi ogólny – nazwijmy to – „fitness” umysłowy. Ludziom czytającym – zgadnij co – łatwiej przychodzi czytać.

    Brzmi to jak tautologia, ale nie całkiem.

    Kto czyta, nie grzeszy. Tzn., nie robi różnych głupich rzeczy w rodzaju picia wódki, brania drugów, bicia bliźniego, uczestnictwa w gangach, etc.

    W dawnych swych postach lamentujesz nad poziomem czarnych, co żle wypadają w szkole, i chwaliz Azjatów, którzy dobrze wypadają. W środku wspominasz białych.

    Dlaczego tak wychodzi? To ja Ci powiem,Wodzu, bo tyle widzisz, co nowo narodzony opos – z czytania książek.

    Tak od razu?

    Nie, nie od razu. Trzeba lat, pokoleń, pracy u podstaw, i pzreorania mentalności całych grup społecznych, poczynając od indywiduów.

    Więc co, Wodzu – będziesz w te szprychy pracy u podstaw sypał piasek, czy też wyjdziesz na ulicę, złapiesz Murzyna, i ofiarujesz mu książkę?

Dodaj komentarz

Przejdź do paska narzędzi