Czesław Miłosz, Traktat moralny, Washington D.C., 1947

You may also like...

4 komentarze

  1. boson napisał(a):

    no, to nie mam wyjścia i sam skomentuję – bardzo zdolna i pracowita gnida była z Czesława poety…

  2. cisza1 napisał(a):

    @ Kiedy napisał cytowane cacko (Polak-alkoholik?)
    Gdyby Miłosz był nasz nie dostałby Nobla…

    O polskiej mowie pisał:
    „Moja wierna mowo”

    ” Bo ty jesteś mową upodlonych
    mową nierozumnych i nienawidzących
    siebie bardziej niż innych narodów
    mową konfidentów
    mową pomieszanych
    chorych na własną nienawiść.”

    A Herbert o nim tak się wyraził:

    „… był hybrydą w której wszystko się telepie
    duch i ciało góra z dołem raz marksista raz katolik
    chłop i baba a w dodatku pół Rosjanin a pół Polak …
    czasem wielki płomień z niego bucha
    nad wieloma jednak ciąży duch sztambucha …”

  3. boson napisał(a):

    @cisza1

    ?? tak jak w tytule – w 1947…

    a ów Herbert, to „też” alkoholik, niestety.

  4. boson napisał(a):

    piko, dziadek i …. cisza…

    czy to już koniec??

Dodaj komentarz

Przejdź do paska narzędzi