Koguty, kury i rośliny mięsożerne

Normalni ludzie w sobotę poszli nie na jakiś durny marsz tylko odwiedzili w Ogrodzie Botanicznym PAN w Powsinie wystawę kur ozdobnych i roślin mięsożernych.

Ponieważ uważam siebie za w miarę normalnego poszedłem do Ogrodu.

Mogę teraz uczciwie powiedzieć – kura to piękne zwierzę a precyzyjniej, że kogut to piękny ptak. Zresztą co będę opowiadał – sami zobaczcie.


Shoukoku
Kogut na sterydach

Czubatki (powyżej i poniżej)

 

 

Ohiki

Shoukoku

 

 

 

 

 

 

 

 

To jest kura. To nie jest kotek. Na dole ma łepek u góry ogon.

Jednocześnie w pobliskiej szklarni odbywała się prezentacja roślin mięsożernych. Kury mogły być spokojne bo odległość była spora a roślinki wyglądały na najedzone.

Dzbanecznik

Kapturnica

Heliamfora

You may also like...

28 komentarzy

  1. E.B pisze:

    Piękne. Dzięki, za zdjęcia. Nie wiedziałam, że są takie dziwy wśród tego ptactwa.

    Teraz w RM mówią o konstytucji. Jak możesz to posłuchaj.

  2. izaluka pisze:

    @piko
    O kurczę (nomen omen), ale pięknoty. Dawniej, co roku na początku maja jeździliśmy z mężem i córką do Ogrodu Botanicznego w Powsinie. Teraz nie jeżdżę 🙁 Dzięki za relację. Odżyły wspomnienia.

  3. piko pisze:

    Cieszę się że poruszyłem miłe wspomnienia i pokazałem ładne zwierzaki.

    Drób niespecjalnie przejmowały się tłumami. Koguty robiły swoje, a kury znosiły jajka.

    Jajka były mniejsze jak od niosek i nie wyglądały odlotowo jak kury. Były jak normalne sklepowe jaja.

  4. cisza1 pisze:

    @piko
    Śliczności egzotyczne…pierwsza jak pudel z dzióbkiem.

    Podpisałeś:
    „To jest kura. To nie jest kotek”
    Przypomniałeś mi scenę z badania psychiatrycznego z CK Dezerterzy i uśmiałam się:))

  5. E.B pisze:

    Piko, uwolnij Ciszę 🙂

  6. piko pisze:

    @cisza1

    Wszystkim się z pudlem kojarzyła.

    Tak, Pokora był wyśmienity w tej roli.

    Przyjemnie było popatrzeć na dzieciaki i ich reakcje. Zrobiono im kącik między klatkami (stoły, papier, kredki) gdzie mogły narysować swoje wrażenia. Ich malunki były nie mniej odlotowe od tych kur.

  7. Zolw pisze:

    Wszyscy zachwycają się drobiem, to ja się pozachwycam kapturnicami i dzbanecznikami 🙂

    Niektóre gatunki to nawet żabę-drzewołaza potrafią „wtrynić” 🙂

    Chociaż drób jest super. Kiedyś zwiejemy z Pozka na wieś i będą nam takie łazić po podwórku i gdakać. I będziemy mieć przynajmniej dwa koguty – do wkurzania sąsiadów.

  8. Cogi pisze:

    A ja umiem doskonale imitować głos kury 😀 . Bez fałszywej skromności powiem, że jestem mistrzynią. Nawet psy się nabierają 😀 😀 😀

  9. Zolw pisze:

    Fakt! Kura domowa! Jako żywo!

  10. piko pisze:

    @cogi
    Jakby żółw potrafił udawać koguta to by było …

  11. piko pisze:

    Skoro mowa o udomowieniu ptaka poprzez hodowlę to ciekawe co było materiałem wyjściowym, jak taka „dzika kura wyglądała”. Może coś pomiędzy kuropatwą i bażantem?

  12. lordJim pisze:


    kogut dziki i kogut domowy 😉

  13. piko pisze:

    Niektóre koguty tak wyglądały, że strach było się bać.

    Np. ten na sterydach był wielkości średniego psa. Ale jak wiadomo małe kogutki też są zadziorne.

    A kura jak to kura, tu grzebnie, tam grzebnie, jajko zniesie, kupkę zrobi …

    A propos kupek – kurzak jest świetnym nawozem. Zawiera dużo azotu, fosforu, wapnia, ma wysokie pH odkwasza glebę.

  14. Włóczęga pisze:

    „Za przodka kur uznaje się kur bankiwa (Gallus gallus) – gatunek ptaka z rodziny kurowatych, który do dziś żyje w Azji Południowej.”http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,413856,od-biskupina-do-ferm-przemyslowych—zawrotna-kariera-kur.html
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Kur_bankiwa

  15. piko pisze:

    @włóczęga

    Ciekawe jak ma się info z polsatu do wiki?

    Może po prostu kury zostały sprowadzone z Azji do Europy?

  16. cisza1 pisze:

    @ kurka wodna…
    Po głosie go poznam, łobuza!

  17. Trzmielka pisze:

    Malarz Leon Tarasewicz, który mieszka na Białostocczyżnie, od lat ma hodowlę kur ozdobnych – koło 200 sztuk.

    https://www.tygodnikpowszechny.pl/hoduje-modelki-32879
    http://archiwum.rp.pl/artykul/756150-Nie-na-rosol.html

    A w Starej Morawie koło Stronia Ślaskiego jest niezwykłe miejsce: Wapiennik „Łaskawy Kamień”, gdzie artystyczna rodzina Rybczyńskich założyła „Rzeczpospolitą Wapienniczą” z artystycznym ogrodem, którego elementem jest też mała hodowla kur ozdobnych (nie wiem, czy nadal istnieje, bo założyciel tej enklawy, Jacek M. Rybczyński, już nie żyje). Miejsce absolutnie niezwykłe, z noclegami dla artystów i turystów (można przenocować w bunkrze albo w chatce na kurzej łapce). Warto zajrzeć pod link:

    http://www.wapiennik.eu/

  18. cisza1 pisze:

    Dla Wszystkich

  19. piko pisze:

    @trzmielka @cisza1

    Mój kolega z ławki w liceum robił dyplom na ASP u Tarasewicza. Wapiennik faktycznie wyglada na niesamowite miejsce.

    Ciechowski – szkoda że go nie ma. „Gdzie są moi przyjaciele z dawnych lat”

  20. piko pisze:

    Słyszałem wielokrotnie
    obywatela GC na żywo.
    Republika to było to.
    Zostały wspomnienia i winyle
    w czarnobiałych okładkach.

  21. nagor pisze:

    @piko
    GC nie miał chłop szczęścia , wielka szkoda a takie podróby dalej chodzą i smęcą

  22. Trzmielka pisze:

    @piko

    Nie byłam w Wapienniku już 9 lat, pewnie sporo się tam zmieniło. Oferta cały czas rozwijała się. Nie wiem, na ile młodsze pokolenie przejawia nieprawdopodobną kreatywność i przedsiębiorczość ojca.

    W każdym razie bardzo polecam odwiedzenie tego miejsca. Za życia Jacka Rybczyńskiego każdy gość był przez niego oprowadzany po „Rzeczpospolitej Wapienniczej”.

    Zakończenie pleneru artystycznego w podziemiach Wapiennika, z ogniem płonącym w kominkach rozłożonych wokół rdzenia tej budowli, oraz w ogrodzie japońskim, wraz z koncertem zespołu ze Stronia (prowadził go projektant szkła z huty w Stroniu, grający na saksofonie) – to było niezapomniane przeżycie!

  23. nagor pisze:

    @piko
    Wiesz tak pomyślałem , Ze nawet pojechał bym do Powsina mimo ,że szmat . Kiedy by te ” orginały ” w klatkach były na marszu a te z marszu w tych klateczkach .Zadeptali by Powsin na max odwiedzający .

  24. piko pisze:

    @nagor

    Ludzi było dużo, głównie rodziny z dzieciakami. Myślę, że więcej niż na tym marszu.

    Jaja też były ale prawdziwe i bardzo ładne.

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi