Pan Charamsa postanowił przypomnieć o sobie

Najwyraźniej znudziło mu się życie w zapomnieniu i z żalem wspomina czasy kiedy był gwiazdą jednej nocy na ustach wszystkich merdiów, więc dał wywiad do Gazwybu:

Dla Kościoła jestem dewiantem

Ależ Szanowny Pan sie myli.  Zapewniamy Pana, że jest Pan dewiantem nie tylko dla kościoła.

Może Ci się również spodoba

3 komentarze

  1. tichy pisze:

    @WWA

    Ależ owemu ks. Ch., wielką reklamę czynisz, Wodzu!

    Nie dość,że trzymasz teczkę z wycinkami (fakt – wirtualnymi, w końcu to XXI wiek) z dokonań publicystycznych x. Ch. jak fan jakiś (antyfan – to też fan), to KONIECZNIE musisz wszystkim na tym zacnym portalu ją wciskać, jak kit jaki.

    A przecież to jest kit, i takim powinien pozostać.

    Jak mówią – nie karmić trolla!

  2. Tadeusz_K pisze:

    @tichy
    #Ależ Szanowny Pan sie myli.#
    ///
    Autor nie myli się.
    Kit dewiacyjny z wrzaskiem zajmuje coraz większą przestrzeń, wypychając normalność do jaskiń i katakumb.
    Proces dokładnie taki sam jak w Sodomie i Gomorze.
    Jeden z punktów programowych neomarksistów/lewaków/libertynów/liberałów (wszystko jedno).

  3. tichy pisze:

    @Tadeusz2017

    Ależ ja nie zaprzeczam faktom.

    Ja tylko podkreślam, że ów „kit dewiacyjny” nie sam „zajmuje coraz większą przestrzeń„.

    Pomagają mu w tym „oburzeni” – czyli przeciwnicy. Albowiem, ów kit napędzany jest skandalem i rozróbą. Im więcej reakcji, zwłaszcza emocjonalnej i popuszczającej języka, tym więcej zacierania rąk u kitu. Obojetnie jakiej, byle by ruch w interesie był. Bo bulwersacja – to jest to.

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi