You may also like...

65 komentarzy

  1. cisza1 napisał(a):

    @nohood

    Przechodziłam akurat, na polityce znam się słabo. Ale miewam „nosa” :))
    Gdy „wpolityce” dało Polakom możliwość głosowania, było tak:
    Marine Le Pen – 7639
    Emmanuel Macron – 781

    Same „”ruskie trolle”?
    Śmiałam się, bo to wysoce niepoprawne.

    Jak tam we Francji?
    Teraz pewnie wszyscy się sprężą, by tylko nie ona. Jednak wszystko możliwe…

  2. nohood napisał(a):

    będzie jak w stanach.
    macron to królik z kapelutka.
    francuzi chyba nie są kompletnymi idiotami.

  3. Znawca napisał(a):

    @nohood

    będzie jak w stanach i francuzi chyba nie są kompletnymi idiotami.

    Gdzie tu logika? 🙂

  4. nohood napisał(a):

    @znawca:

    logiki brak.
    czyste przeczucia

  5. E.B napisał(a):

    Moi przyjaciele we Francji, z którymi dzisiaj akurat rozmawiałam, mówią, że tak jeszcze nigdy nie było. W zasadzie rząd przechodził raz na jedną, a za 5 lat na drugą stronę i niewiele się zmieniało. Teraz jest inaczej.
    O Marii Le Pen mówi się tam powszechnie, tzn. polit poprawnie: faszystka. A pan Macron jest oceniany jako centrowiec, liberał, nie przeszkadza, że z banku Rothschildów. Mówi się, że przyciągnie centrum wyborców.
    No to kto wygra, jak myślicie?

  6. Znawca napisał(a):

    A mnie intuicja podpowiada, że Europę trudniej będzie złapać na lep rojeń o powrocie do tego, co było kiedyś. Doświadczone narody chcą mieć już tylko święty spokój. Nie w głowie im żadne rewolucje.

  7. Znawca napisał(a):

    @ebns24

    Zdaje mi się, że Francja nie posiada tradycji faszystowskich 🙂
    Co innego, gdyby panią Le Pen nazywano komunistką, wtedy miałaby szansę. A tak – wygra gwarant stabilności.

  8. nohood napisał(a):

    @ebns24

    jeśli wygra macron- francja jest stracona.
    za dwa lata będą mieli kompletny chaos.
    i chyba o to chodzi rotszyldom.

    dlatego nie widzę innej możliwości jak wygrana le pen.
    podobnie jak nie widziałem alternatywy dla donalda trumpa przed wyborami w usa

  9. nohood napisał(a):

    @znawca:
    francja trwa w rozkwicie rewolucji. a
    marine le pen nie jest faszystką.

  10. E.B napisał(a):

    Znawca.

    Święty spokój, ciepłą wodę w kranie, przyzwoite pieniądze i żeby im nikt nie zawracał głowy jakimiś ideami.
    To my jeszcze mamy idee, to my sobie jeszcze wysyłamy kartki świąteczne, chodzimy do kościoła.
    Tam, w Europie, nie w polskim zaścianku, żyje się w luźnych związkach, dzieci odkłada na później, zdobywa zawodowe awanse i nie myśli o głupotach.
    Pani Le Pen zaburza ten święty spokój. Więc będzie jak zawsze.

    O Polsce mówi się, że jest zamordyzm, brak swobód, demokracji i w ogóle żyjemy jak w jakimś obozie.
    Strach się bać.
    Problem z muzułmanami jest tylko w Paryżu. Gdzie indziej jest luzik i wszyscy się kochają.
    I w ogóle dolce vita.

  11. nagor napisał(a):

    @nohood
    macron oświadczył ,że zacznie od porządków z Polską swoje urzędowanie ,
    spodziewajmy się zawrotu głowy totalnej propagandy rotszydów .
    Wiesz francuzi to kolaboranci i na Le Pen ich nie stać.

  12. nohood napisał(a):

    @nagor:

    trudno mi zaakceptować myśl, że francuzi mogą wybrać marionetkę establiszmentu
    zobaczymy 🙂

  13. E.B napisał(a):

    Nohood.

    Wybiorą. To jest pewne, jak w banku Rothschildów 🙂

  14. nohood napisał(a):

    @ebns24:

    trumpowi media też nie dawały większych szans…

    wygra le pen,
    warunek, że francuzi nie myślą już tylko o kapciuszkach, bujanym foteliku i termoforach rozgrzewających stawy….

  15. Znawca napisał(a):

    @nohood

    Rewolucje współcześnie bardzo szybko więdną.

    Marine Le Pen faszystką może nie jest, ale taką gębę jej skutecznie przyprawiono.

  16. E.B napisał(a):

    Postawiłeś wysoko poprzeczkę :))).

    Ja myślę, że sytuacja zmierza do jakiegoś przesilenia. Takie przeciąganie liny nie może trwać wiecznie. Coś lub ktoś musi w końcu wziąć górę.
    A więc wszystko się może zdarzyć, chociaż we Francuzów jakoś nie wierzę :)).

  17. Znawca napisał(a):

    @ ebns24 27 kwietnia 2017 o 23:42

    Myślę, że nazbyt krytycznie oceniamy społeczeństwa zachodnie. Zdecydowana większość ludzkości pragnie tego, co one. Kiedyś i Polakom przyjdzie bronić komfortowego status quo przed pomysłami rewolucjonistów, którzy chcieliby wszystko znów budować od nowa.

    Nie sądzę, aby muzułmanie stanowili we Francji aż tak ogromny problem, jak to się wydaje z naszego punktu widzenia, gdy jesteśmy informowani jedynie o przypadkach agresji i terroru. Islam asymiluje się na europejskim gruncie. Akty radykałów to swego rodzaju krzyk rozpaczy – oni wiedzą, że za dekadę Allach będzie tam zupełnie niszowym bogiem 🙂

  18. E.B napisał(a):

    Znawca.

    Ale muzułmańskie dzielnice w Paryżu to jest problem i wylęgarnia ekstremy.

    Tak, Francuzi mają swoje dolce vita i bronią go. Tylko, że tak to bywa w historii, że ci, którym jest dobrze, zatracają instynkt samozachowawczy i tracą to co mają.
    Tak było wielokrotnie w przeszłości.

    My, wbrew pozorom, jesteśmy w lepszej sytuacji, bo my dopiero chcemy wejść na górkę. Mamy silną motywację i jesteśmy głodni sukcesów i dolce vita. I wszystko jest dopiero przed nami.

  19. E.B napisał(a):

    Nohood.

    Pocieszę Cię. Ten dobry wynik Marii Le Pen przełoży się zapewne na wybory parlamentarne, które tam są chyba za miesiąc.
    I to już będzie miało znaczenie.

  20. Znawca napisał(a):

    @ebns24

    Każde slumsy rodzą ekstremizm, niezależnie od pochodzenia czy wyznania religijnego społeczności, która w nich zamieszkuje. Weźmy za przykład Amerykę, gdzie przestępczość zorganizowana powstała w gettach narodowych. To jest problem społeczny, nie religijny.

    Tak, Francuzi mają swoje dolce vita i bronią go. Tylko, że tak to bywa w historii, że ci, którym jest dobrze, zatracają instynkt samozachowawczy i tracą to co mają.
    Tak było wielokrotnie w przeszłości.

    Naturalna kolej rzeczy. Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu…

    My, wbrew pozorom, jesteśmy w lepszej sytuacji, bo my dopiero chcemy wejść na górkę. Mamy silną motywację i jesteśmy głodni sukcesów i dolce vita. I wszystko jest dopiero przed nami.

    Sęk w tym, że będąc mniej więcej w połowie górki nagle wykonaliśmy zwrot w tył. Spór polityczny w naszym kraju dotyczy właśnie kwestii tego, czy nie lepiej teraz ulżyć sobie trochę i z powrotem zbiec na dół.

  21. abyssdotpl napisał(a):

    „Sęk w tym, że będąc mniej więcej w połowie górki nagle wykonaliśmy zwrot w tył. Spór polityczny w naszym kraju dotyczy właśnie kwestii tego, czy nie lepiej teraz ulżyć sobie trochę i z powrotem zbiec na dół.”

    Będę grzeczny i powiem oględnie, że masz nas..ne w głowie.

  22. E.B napisał(a):

    Znawca.
    To jest problem społeczny, polityczny i religijny. To nie jest tak jak w Ameryce.

    Nie bardzo rozumiem, w jaki sposób wykonaliśmy zwrot w tył. Gospodarka ma się nieźle, nawet nas chwalą, powolutku wraca normalność, rodziny się cieszą. W czym jest problem?
    Może w tym, że jesteśmy zbyt tradycyjni? Nasze dolce vita widzimy trochę inaczej? Ale chyba nam to wolno.
    Nie wszystkim się podoba zapewne, bo łatwiej zarabiać krocie przez różne układy niż ciężką pracą.
    Ale to już nie mój problem.

  23. Błotosmętek napisał(a):

    @Znawca
    (…) Każde slumsy rodzą ekstremizm, niezależnie od pochodzenia czy wyznania religijnego społeczności, która w nich Każde slumsy rodzą ekstremizm, niezależnie od pochodzenia czy wyznania religijnego społeczności, która w nich zamieszkuje. Weźmy za przykład Amerykę, gdzie przestępczość zorganizowana powstała w gettach narodowychzamieszkuje. Weźmy za przykład Amerykę, gdzie przestępczość zorganizowana powstała w gettach narodowych(…)

    Oczywiście i nie ma róznicy miedzy ściageniem okupów z osiedlowych sklepów i nielegalnym pedzeniem wódki a podkładaniem bonb w pociaagach i wjeżdzaniem ciężarówkami w tlum. (Co z innej strony zmierza z powrotem do nielegalnego pędzenia wódki…)
    Ot, Znawca…

  24. Błotosmętek napisał(a):

    @Nohood

    Niestety wygra Macron….
    Wojna domowa w Europie Zachodniej wydaje sie już nie do unikniecia…

  25. adamkonrad napisał(a):

    Wczoraj jeszcze nie wiedziałem jak skomentować.
    To znaczy myślę, że wygra Makaron – Francuzi widać są bardziej naiwni i jak u nas nie udało się wcisnąć Petru jako świeżynki, tam ten zabieg z Makaronem się udałę

    Po prostu – obu kandydatów nie darzę sympatią.
    Z jednej strony ‚dogadanie z Rosją’ – co oznacza zgodę na jej postępująca ekspansję w naszą stronę, a jak sympatyczny to kraj doświadczyliśmy
    Z drugiej próba odebrania niezawisłości przez centralę UE

    w sumie, obu stronom przeszkadza Polska
    a Targowica na miejscu już czeka

    ale dzisiaj w radio usłyszałem, że Makaron już rozpoczął wygłaszanie gróźb w stronę Polski
    więc jednak uznam Le Pen za mniejsze zło

    Nie wiem, czy nie będę zmuszony też bardzo nieszlachetnie życzyć Francji po takich wyborach całej masy problemów wewnętrznych
    paskudna sprawa

  26. adamkonrad napisał(a):

    bo przy wewnętrznych problemach nie będą mieli już siły czepiać się Polski

  27. abyssdotpl napisał(a):

    Na początek warto przyjrzec sie „prywatyzacji” TPSA..

    Wypie… Orange z Polski nie jest niemożliwe.

    A przy okazju jeszcze jeden warunek dostateczny do powieszenia Bula się znajdzie.
    Z małżonką.

  28. robertzjamajki napisał(a):

    @adamkonrad
    Bedzie tak, jak w drugiej turze wyborow w 2012 roku, tzn. wyborcy albo oddadza pusty glos (vote blanc), albo beda glosowac „przeciwko” Marine Le Pen.
    Nie mieszkam juz we Francji 4 lata, takze nie moge pisac wiele na temat dnia codziennego Francuzow i Francuzek oraz Francuziatek, ale..
    Znam troche nastroje w roznych grupach spolecznych w regionie Île-de-France. Otoz przewaza zmeczenie stanem wyjatkowym, ktory obowiazuje od poltora roku.
    Dzieci szkolne sa zmeczone kompletnym ograniczeniem swobody, oczywiscie proporcjonalnie do wieku, ale to jest upierdliwe.
    Dorosli sa zestresowani podkopywaniem wzajemnych relacji ludzkich poprzez rosnacy stress i nieufnosc wzajemna.
    To rosnie i kiedys moze pierdyknac..

    Logicznie rzecz rozpatrujac, to Marine Le Pen nie oplaca sie wygrywac drugiej tury, dlaczego?
    Poniewaz potem FN musialby wygrac zdecydowanie wybory parlamentarne, inaczej sytuacja bylaby podobna do czasow prazydentury Lecha Kaczynskiego w Polsce.

    Wygra Macron, a wlasciwie „sorosowi ludzie”, a co oni zrobia po zwyciestwie? NIC

    Pyrrus, to przy tym pikus..

  29. adamkonrad napisał(a):

    @robertzjamajki
    =Wygra Macron, a wlasciwie „sorosowi ludzie”, a co oni zrobia po zwyciestwie? NIC=

    może dla Francji nic
    a nawet pogłębienie kłopotów
    ale obawiam się o wpływ na politykę UE

  30. adamkonrad napisał(a):

    w Niemczech też niedługo wybory
    a durniów w polityce wielu

  31. arthurkw napisał(a):

    nie znam nastrojów społecznych we Francji…ale wiem jaki syf tam jest od dawna. Może 7 maja jednak coś się wydarzy?
    Francja to nie USA….ale..nie skreślałbym jeszcze Le Pen.

  32. robertzjamajki napisał(a):

    @arthurkw
    Zwyciestwo Marine Le Pen przy przewadze lewakow w Assemble Nationale, nie daloby nic, a klopoty z realizacja obietnic wyborczych i w efekcie – zarzucenie ich realiozacji ze wzgledu na mniejszosc parlamentarna, spowodowalyby utrate kapitalu zaufania elektoratu, ktory widzi w M.LE Pen szanse na ratunek dla GASNACEJ PANSTWOWOSCI FRANCUSKIEJ.

    A tak poza tym Francja, to nie USA, a szkoda..

  33. arthurkw napisał(a):

    @Robert—no racja.
    Zobaczymy co będzie już 7 maja 🙂

  34. cisza1 napisał(a):

    Nawet, gdyby Le Pen zdobyła prowadzenie, to przypuszczam, że powtórzy się „wariant austriacki”.
    Dywaguję ino….

  35. cisza1 napisał(a):

    Wróciłam tu na chwilkę…

    proszę przeczytajcie to

    http://alpejski.salon24.pl/774515,le-pen-rozwalkowala-macrona

  36. Znawca napisał(a):

    ebns24 28 kwietnia 2017 o 01:42

    To jest problem społeczny, polityczny i religijny. To nie jest tak jak w Ameryce.

    Zasada jest dokładnie ta sama. Niemoc rodzi przemoc, niezależnie od konkretnych uwarunkowań danego przypadku.

    Nie bardzo rozumiem, w jaki sposób wykonaliśmy zwrot w tył. Gospodarka ma się nieźle, nawet nas chwalą, powolutku wraca normalność, rodziny się cieszą. W czym jest problem?
    Może w tym, że jesteśmy zbyt tradycyjni? Nasze dolce vita widzimy trochę inaczej? Ale chyba nam to wolno.

    Następuje powrót ku mentalności peerelowskiej. Zadowalamy się byle czym, oczekiwania maleją zamiast rosnąć, ponieważ ludzie uznali, że już nadszedł czas zdyskontowania efektów dotychczasowego rozwoju. Nasze dolce vita ma więc oznaczać krótszą pracę i skromne zasiłki. Władza inwestuje w chodniki, fundując Polakom gierkowski pozór dobrobytu na kredyt.

    Nie wszystkim się podoba zapewne, bo łatwiej zarabiać krocie przez różne układy niż ciężką pracą.
    Ale to już nie mój problem.

    Gdzie są dwie osoby, tam już układ. Czyli po prostu kiepska wymówka dla człowieka nieusatysfakcjonowanego własną pozycją w hierarchii społecznej. Nie da się zdobyć (i utrzymać) fortuny bez wielkiego nakładu pracy.

  37. Znawca napisał(a):

    Błotosmętek 28 kwietnia 2017 o 06:53

    Oczywiście i nie ma róznicy miedzy ściageniem okupów z osiedlowych sklepów i nielegalnym pedzeniem wódki a podkładaniem bonb w pociaagach i wjeżdzaniem ciężarówkami w tlum. (Co z innej strony zmierza z powrotem do nielegalnego pędzenia wódki…)

    Oczywiście, że jest różnica, niemniej oba przykłady czerpią źródło w braku perspektyw. Emigranci z Europy podejmowali się przestępczego fachu w Ameryce, chcąc się wydostać z nędzy. Młodym muzułmanom sens podobnie przytłaczającej egzystencji w zachodniej Europie nadaje właśnie radykalny islam.

  38. adamkonrad napisał(a):

    @Znawca
    Nie bardzo zrozumiałem wywód w jaki sposób następuje powrót do mentalności peerelowskiej.
    To PO była sławna z cieszenia się ciepłą wodą w kranie. Teraz spada bezrobocie, gospodarka wydaje się mieć dobrze, spadła ilość ludzi żyjących na progu nędzy, rząd myśli i wdraża plany zwiększenia inowacyjności i uprzemysłowienia.
    To są zdecydowanie większe oczekiwania od poprzednich.
    No wiem, wówczas kupiono Pendolino, takie specjalne dla Polski, by mogło wolniej jeździć

  39. adamkonrad napisał(a):

    a
    no i odwrócono
    też wyraźnie spadkową tendencję narodzin

    w mojej ocenie jest zdecydowanie lepiej
    zresztą badania optymizmu społecznego wyraźnie na to wskazują

  40. robertzjamajki napisał(a):

    @adamkonrad

    dwa ostatnie posty @znawcy, to typowy offtop, bo dyskusja o Macronie i Le Pen widocznie nie po mysli 🙂

  41. Znawca napisał(a):

    @adamkonrad

    Korzystne wskaźniki gospodarcze osiągamy dokładnie w ten sam sposób, jak za rządów Platformy, czyli poprzez zadłużanie państwa. Różnica polega na tym, że za ten kapitał poprzednicy modernizowali kraj, a obecna władza finansuje nim politykę „sprawiedliwości społecznej”.

    Ma to głęboki sens na krótką metę, bo powoduje chwilowy wzrost koniunktury, ale w dłuższej perspektywie doprowadzi do stagnacji, długotrwałego etapu zaciskania pasa.

    Posłuchaj minister Streżyńskiej, zamiast wierzyć w slajdy wicepremiera Morawieckiego 🙂

  42. adamkonrad napisał(a):

    @Znawca
    będę się trzymał tego co obserwuję wokół siebie
    oraz – wskaźników gospodarczych

    ale rzeczywiście tworzymy offtop

  43. Znawca napisał(a):

    Nieco zabrnęliśmy w dygresję, to fakt 🙂

    Za to cywilizowaną, a może nawet konstruktywną.

  44. arthurkw napisał(a):

    @Adam i trzymaj się tego co napisałeś….a’propos różnic między tym co jest teraz i co mam nadziję nie zwolni a tym co proponowała mafia PO ze swoimi krynminalistami i złodziejami. BArdzo szczegółowo bym to wyłożył na czym polecga ta róznica od strony ekonomii ale nie mam czasu teraz ani chyba ochoty. Może nadarzy się jeszcze okazja.
    PS…. wystarczy tylko nie kraść i już na niemal wszytskie programy socjalne lacznie z 500+ wystacza z górką…a te brednie powtarzane przez idiotów ekonomicznych o rzekomym zadłuzaniu się własnie na te socjały nie zamierzam nawet komentować bo i po co. Kto wie jak tworzy się budżet i jaka jest rola pieniądza w gospodarce …choćby na poziomie szkoły średniej ten wie co mam na myśli.
    Miłego popołudnia.

    PSS…mam nadziję ze powszechnie uzywane słowa w jezyku polskim jak „idiota” czy „mafia” stąd nie znikną jako niedopuszcalne dla zmysłow niektorych bytów.
    Pozdro.

  45. E.B napisał(a):

    @Znawca 15.59

    Aż chce się przywołać dobrze znane hasło; „Arbeit macht frei”.

    Arbaitać i arbaitać aż się zaarbaitać. Po to, żeby spełnić oczekiwania, tylko czyje? Może dzieci, których po swojemu, oczywiście nowocześnie będzie wychowywać głównie szkoła, przedszkole i inne instytucje użyteczności publicznej.
    Zaorać swoje zdrowie i już nie pobierać zbyt długo tej wypracowanej przez całe życie emerytury.
    Nie mieć czasu ani dla siebie, ani dla innych.
    Kolejny partner czy partnerka, związki bez zobowiązań, luzik.
    No, ale będzie nowy samochód, może nowy dom, czasem jakiś wyjazd, jak się uda wyrwać trochę urlopu.
    Nowoczesny człowiek……trybik w maszynce, to są te wiekopomne oczekiwania?

    A może część z nas ma inne oczekiwania? Może nie wszystkim taki styl odpowiada?
    Nazywasz to mentalnością peerelowską. Mimo całego zła PRLu byliśmy wtedy mentalnie zdrowsi.

  46. gobisz napisał(a):

    „Nawet, gdyby Le Pen zdobyła prowadzenie, to przypuszczam, że powtórzy się „wariant austriacki”. – Skomentowała cisza1.
    A ja dopytam: Heiderowski czy Bellenowski?

  47. cisza1 napisał(a):

    @gobisz

    Do wyboru…ostatni bardziej „humanitarny”

  48. adamkonrad napisał(a):

    @Artur
    offtopujemy dalej więc przeproszę Nohooda
    🙂

    =wystarczy tylko nie kraść i już na niemal wszytskie programy socjalne lacznie z 500+ wystacza z górką…=

    moim zdaniem ‚bingo’
    przecież Warszawa i jej nieruchomości to jest tylko przykład
    no i każdy kto tutaj żyje ma pewne doświadczenia
    i nie mają one nic wspólnego ze sfrustrowanymi ludźmi, którzy nie odnieśli sukcesu i teraz tłumaczą to sobie nieuczciwością otoczenia
    tylko mierzy się firmami które zbankrutowały, wiekiem emerytalnym, najdroższymi autostradami, kupionymi specjalnie adaptowanymi pociągami, rozmowami na cmenatarzach, dramatem demograficznym
    — długo można

    aa
    w mojej wypowiedzi u Kamila, nie odnosiłem się do Ciebie
    bo widzę, że coś Cię ubodło w mojej wypowiedzi o wokół tematu ubliżania
    byłeś zresztą ocenzurowany, więc nie mogłem stwierdzić co takiego powiedziałeś

  49. adamkonrad napisał(a):

    było to raczej wezwanie do ‚niebios’
    a nie atak na kogokolwiek

    😀

  50. Znawca napisał(a):

    ebns24 28 kwietnia 2017 o 20:13

    Nie da się ukryć, że interes państwa częstokroć koliduje z wyobrażeniami jego obywateli o szczęśliwej egzystencji.
    W pełni zgadzam się z krytyką idei podporządkowującej los jednostki dobru ogólnemu. Sam postulat ciężkiej pracy budzi we mnie odruchowy sprzeciw 🙂
    Zauważmy jednak, że właśnie w myśl tej doktryny przebiegają rządy PiS.
    Człowiek ma poświęcić swój los ojczyźnie, w zamian otrzymawszy gwarancję, że ojczyzna będzie się nim opiekować – oczywiście w miarę jej skromnych możliwości (500+).
    Na dodatek władza chce go w ogóle pozbawić przyjemności zakosztowania, jak smakuje ta nieprzyzwoita obyczajowość XXI wieku… 🙂

  51. E.B napisał(a):

    Znawca

    Na pohybel z taką władzą, która chce nas pozbawić rozsmakowania się w nieprzyzwoitej obyczajowości.
    No, ale w zamian nie musimy tak długo pracować, no chyba, że bardzo chcemy.
    Trochę wolności nam jednak zostawili.
    Gorzej, że chcą zamknąć różne strumyczki płynących tu i tam pieniążków. Na to zdecydowanie nie wolno pozwolić.
    O kasę będzie więc bój jak o niepodległość. Co ja gadam, dużo większy. Niepodległości przecież nie można oddać do banku, nawet w raju.

  52. nagor napisał(a):

    @Znawca
    ==Na dodatek władza chce go w ogóle pozbawić przyjemności zakosztowania, jak smakuje ta nieprzyzwoita obyczajowość XXI wieku… ==
    Co się za tym ukrywa? Witaj

  53. HeluTek napisał(a):

    @ebns24 28 kwietnia 2017 o 23:00
    Na pohybel z taką władzą, która chce nas pozbawić rozsmakowania się w nieprzyzwoitej obyczajowości.

    No, nareszcie jakieś dobre hasło na długi weekend. :))

  54. E.B napisał(a):

    Helutek

    Na 1 Maja nadaje się na sztandary :)). Ale autorstwo sobie daruję :)). Można brać, jak świeże bułeczki :))

  55. Znawca napisał(a):

    ebns24

    Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane.
    Pracować będziemy zapewne jeszcze dłużej, kiedy w kasie państwa zaświecą pustki.

    Kwestia zamykania strumyczków także ma skutek uboczny. Przecież zakładając, że istotnie zależy rządzącym na ukróceniu patologii, a nie tylko wymianie dotychczasowych jej beneficjentów na swoich ludzi (a jest to założenie wielce ryzykowne, w świetle „Misiewiczów”), to „krwiobieg” gospodarczy państwa tym samym pozbawiony zostanie poważnej ilości środków. Te „odzyskane” pieniądze, zamiast do inwestycji, posłużą bowiem finansowaniu programów socjalnych.

    Z tego punktu widzenia mityczny układ jest dla Polski bezpiecznikiem, który powstrzymuje rząd przed marnowaniem publicznego grosza 🙂

  56. Znawca napisał(a):

    @nagor

    To taka żartobliwa sugestia, że poluzowanie rygorów światopoglądowych mogłoby znacznie uatrakcyjnić toporną ofertę decydentów.
    Sam bym się zastanowił nad zaakceptowaniem ich przebrzmiałej koncepcji państwa rodem z ubiegłego wieku, gdyby jej towarzyszyła libertyńska moralność 😉

  57. E.B napisał(a):

    Znawca.

    „Z tego punktu widzenia mityczny układ jest dla Polski bezpiecznikiem, który powstrzymuje rząd przed marnowaniem publicznego grosza ?”

    To też się nadaje na sztandary pierwszomajowe. Bezpieczniacy się ucieszą.

    A tak w ogóle, to państwo należy traktować jak jeden organizm. Jest zdrowe jak wszystkie jego organa są zdrowe.
    Nie może być tak, że jedni mają nadmiar, a drudzy cierpią prawdziwą biedę, albo żyją od pierwszego do pierwszego. Taki stan na dłuższą metę grozi rewolucją, co już nie raz bywało w przeszłości.
    Należy zadbać o różne elementy składające się na sprawne i zdrowe państwo.

    Misiewicze, czy jakoś tam, są po obu stronach. Ludzie mają swoje słabości, nie wszyscy potrafią być niezłomni.
    Dlatego potrzebne jest dobre prawo, jednakowe i sprawiedliwe dla wszystkich, bez względu na stanowisko i orientację polityczną. Konsekwentnie karzące, nawet niezbyt surowo, ale nieuchronnie. Powstrzyma tych słabszego charakteru przed uleganiom pokusom. I mam tu na myśli różne przestępstwa finansowe, korupcyjne itp. Zwykli bandyci, to wiadomo.
    Prawo jest jak kręgosłup dla organizmu.

    A pieniądze w Polsce są, wbrew temu co się sądzi, mimo naszych długów. Ale do tej pory były tylko dla pewnej kasty. Dla zwykłych ludzi ich nie było. I o to jest cały raban. O kasę, która ma być nie tylko dla beneficjentów pookrągłowego przekrętu, zwieńczonego szkodliwymi dla państwa i zwykłych obywateli, rządami Tuska.
    O kasę, którą trzeba się podzielić.

  58. arthurkw napisał(a):

    @Adam—-zapewniam Ciebie, że nic mnie nie ubodło i niczym mnie nie uraziłeś nigdy.
    Poza tym nie bardzo wiem o czym piszesz bo już tam nie wchodziłem 🙂

  59. adamkonrad napisał(a):

    @Artur
    🙂

  60. Znawca napisał(a):

    ebns24 29 kwietnia 2017 o 00:14

    A tak w ogóle, to państwo należy traktować jak jeden organizm. Jest zdrowe jak wszystkie jego organa są zdrowe.

    Bardzo podoba mi się analogia państwa do organizmu. W związku z tym pozwolę sobie poniżej zobrazować powód, dla którego postulaty takie jak powszechna równość i sprawiedliwość jest mrzonką:

    Pierwszy z lewej osobnik to państwo utopijne, a pierwszy z prawej to ponadczasowy standard, w którym nieliczne komórki żyją w dobrobycie, zaś cała reszta w trudzie i mozole 😉

  61. E.B napisał(a):

    Rozumiem, ze jesteś apologetą tego ostatniego, ponadczasowego…..

    Też uważam, że ludzie nie są równi, choćby wzrostem :))

    Ale to nie znaczy, że afirmuję pasożytów, tak jak nie afirmuję glist i tasiemców :)).

  62. nagor napisał(a):

    @Znawca 23:58 i reszta

    Witajcie ołówki .
    Nie jestem pewien na , który ołówek trafię aby być zrozumianym , bo w jednej głowie trudno o taki zamęt argumentów .
    Czy to choroba francuska w odmianie brukselskiej ?

  63. Znawca napisał(a):

    @ebns24

    Zdaje się, że niefortunnie dobrałem grafikę, zapominając o naturze ludzkich skojarzeń 🙂

    Nie było moim zamiarem wywyższenie któregokolwiek z zaprezentowanych „modeli państwa”.

    Wskazuję jedynie na konieczność istnienia pewnych dysproporcji, które pogłębiają się wraz z dojrzewaniem organizmu.

  64. Znawca napisał(a):

    @nagor

    Rzeczoną chorobę nazywamy w języku potocznym szerokimi horyzontami.

  65. nagor napisał(a):

    @Znawca
    Myślę ,że będzie okazja w innym miejscu (wpisie) pogadać o tych szerokościach . Pozdrawiam

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi