Wojna PIS-u z PIS-em

Może Ci się również spodoba

3 komentarze

  1. Anonim napisał(a):

    Nic o krufkach?
    Notka może się nie cieszyć zbytnim zainteresowaniem.
    Za mało manieryzmu i nienakierowania na potrzeby ew. odbiorców.
    Wypada jedynie zauważyć, że Pani Szydło (oby żyła wiecznie!) reaguje zbyt histerycznie na kilka słów swej fachowej minister, natomiast nie ma najmniejszego zamiaru zająć się prawdziwymi szkodnikami, którzy prawie co dzień kompromitują tą ekipę.
    Gdyby rządziła tam osoba z prawdziwego zdarzenia a nie figurantka, która musi słuchać kogoś z zewnątrz – wszelkie problemy kadrowe (a więc i wizerunkowe) tego rządu zniknęłyby jak sen jaki złoty.
    Ale czyż można wyrzucić Macierewicza, który jest Bożkiem sekty smoleńskiej?
    Albo Szyszkę, którego popiera wiadoma persona z Torunia?
    Trzeba więc zęby wykrzywiać na zwyczajną ministerkę bez zaplecza.
    To postępowanie podobne do Dudowych listów do Macierewicza:
    „Pokażę im, żem nie pacynka!”..
    Trochę za późno na takie zmiany imadżu.

  2. nagor napisał(a):

    Nie pierwsza i nie ostatnia taka wojna bo to zwykli ludzie co zamierzają coś robić .
    Zawsze jest tak , że każdy ma swoje ego , ważne gdzie stawia sobie granicę czy jeszcze w zespole czy już poza nim.
    Bywa tak ,że za jedną krówką ugania się stado byczków i jest to naturalne w stadzie .

  3. abyssdotpl napisał(a):

    Strężyńska jest OK. Niech nie chlapie i do roboty.

Dodaj komentarz

Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili- E. Burke.
Przejdź do paska narzędzi