Muzyka apaczoska

Niedawno, napisał do nas Czytelnik oburzony, że propagujemy ludową muzykę mongolską i zażyczył sobie „muzykę apaczoską”. Obiecaliśmy, że zamieścimy – i zamieszczamy.

No dobrze, pewnie poczujecie się Państwo zawiedzeni: nie to konkretnie  oczekiwaliście słysząc o „muzyce apaczoskiej” – tylko jakieś tańce przy bębnach dookoła ogniska. Ale radzimy – posłuchajcie całość, bo warto.

Melodia jest stara, z 1960. Czasy były inne – komuna była w Sowietach a świat Zachodu był jeszcze Zachodem, odwrotnie niż dzisiaj. Na amerykańskich uniwersytetach uczeni zajmowali się rozkręcającym się właśnie podbojem kosmosu – a nie walką o koedukacyjne kible w imię interesów niewielkiej grupy zboczeńców i ludzi pierdolniętych. Nie istniały żadne „gender studies„, przywódcami politycznymi byli ludzie poważni a nie dziwki gotowe dać dupy byle komu, Hollywood robił filmy amerykańskie a nie antyamerykańskie zaś muzyka, w odróżnieniu od gówna produkowanego dzisiaj przez Madonny i inne kurwy nadawała się do słuchania, co widać na przykładzie poniżej.

You may also like...

4 komentarze

  1. rk1 napisał(a):

    @WWA:

    tu gorliwy czytelnik.

    reklamacja

    z poprzedniej notki trafiłem m.in. do „Pożegnania Słowianki”, ale do wersji powojennej. mój niepokój wzbudziła białoarmijcy śpiewający o moskwie w 41 i berlinie w 45. pogrzebałem, pogrzebałem i stwierdzam, ze wersja sprzed IIWS jest fajofsza 🙂

  2. Anonim napisał(a):

    Czy Wielki Wódz czasami nie zabawił się w złego cenzora pod notką „God is awesome … czy jak tam” …?
    To bardzo przykre, że Apacze tak nisko upadli i stali się zamordystami, choć wolność cenili pono najwyżej w świecie.
    Po co w ogóle marnować czas na pisanie tekstu skoro kilka niepochlebnych zdań o jego Bohaterze traktuje się jako herezję i zło objawione?
    Albo się jest oświeconym (z samej natury niejako) użytkownikiem sieci, komentatorem, autorem tekstów…. albo zapyziałym, zaściankowym bałwochwalcą, któremu dyskusja o Bogu, albo nie pisanie o Nim z pozycji klęcznej – wydają się czymś niezrozumiałym i niepojętym.
    Trudno pogodzić te dwa stany, ale chyba niektórym się udaje, prawda?

  3. lordJim napisał(a):

    Moja wersja też bo jest w tematyczniona 🙂

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi