Widzenie papieża Franciszka

„Chrystus, zmartwychwstały Pasterz, do którego dołączyli jego towarzysze, pasterze wygnani ze swoich krajów idzie do tych, którzy zagubili się w labiryncie swojej samotności” – tak barwnie powiedział papież Franciszek w homilii wielkanocnej.

Idą. Niektórzy owinięci pasem szahida. Bracia Chrystusa. Może czegoś go nauczą. Już. Przymierza. Zakłada, dopasowuje do swych wycieńczonych zmartwychwstawaniem bioder. Czuje się lepiej. Czuje ducha wspólnoty. Idą teraz pewniej. Jak towarzysze wspólnej sprawy. Jedna sprawa, jeden glob, jeden krok ku jednemu celowi. Idący po prawej stronie Chrystusa wyjmuje iphone`a.

Zresztą trudno mówić „wyjmuje”. Dzielni pasterze, wyglądający, jakby występowali w reklamie nike nie wypuszczają z rąk – niczym sakramentu – swoich prostokątnych kawałków szczęścia. I łączy się przez iphone`a z centralą wszystkich bogów. Chrystus pyta się: Co tam robisz? Mahmed odpowiada: Sprawdzam, czy żyjesz…

 

Dotarli do Watykanu. Przed nimi rysowała się kopuła Bazyliki św.Piotra. Czuli narastające podniecenie. Widząc ich oczy miało się pewność, że trudno będzie wybrać tylko jednego na akcję. Każdy by tego pragnął. Pasterze z Bliskiego Wschodu i jeden zmartwychwstały Pasterz, pasterz honorowy. Zbliżali się do spełnienia sensu swych przeznaczeń. Czas zatoczył koło. Jaszczurka zwinięta w krąg poczęła połykać swój ogon.

 

Musieli ciągnąć losy. Każdy chciał być tym, który wstąpi na obłokach do niebios. Los wskazał na zmartwychwstałego Pasterza. Chrystus wziął w jeszcze nie zagojone po gwoździach dłonie pas szahida i jednym szybkim gestem owinął się nim w pasie.

Chwila do której go wybrał „bóg losów” była blisko. Czekali, aż zegary wybiją godzinę, gdy w oknie ma pojawić się papież. Jeden z pasterzy, tych najwierniejszych swemu nie cofającemu się Bogu – powiedział półgłosem w kierunku papieża: Wzywałeś nas, jesteśmy. Przyszliśmy, żeby wyzwolić ciebie z labiryntu samotności. Zbliża się godzina wymarzonej przez was wieczności. Chrystus spuścił głowę zastanawiając się co on tu, w środku tej zorganizowanej grupy właściwie robi, ale czasu na kontynuację rozważań już nie było, bo wydarzenia zaczęły toczyć się zbyt szybko. Zaczęli go wypychać, przypominać mu o tym, po co On ich zbierał po drodze. O czekającej wieczności, choć wieczność ich, zwykłych pasterzy i jego, jedynego Pasterza, który zmartwychwstał – nie miały ze sobą nic wspólnego.

 

Papież w otwartym oknie, wypowiada po raz kolejny w ostatnich kilku dniach – magiczną parę słów „zmartwychwstały pasterz”. Chrystus jest wciąż wyraźnie zaskoczony niespodziewanym zleceniem od papieża. Na dzisiejszy dzień zaplanował swoje powtórne przyjście do swoich wiernych. Przez głowę przemknęła mu myśl: Co za teatr absurdu, przecież Wniebowstąpienie dopiero za 40 dni…

Nagle pchnięty daleko do przodu przez jednego z pasterzy Chrystus zahaczył dłonią o zapalnik pasu szahida.

 

Był to dzień wniebowstąpienia i wielkiej światłości, która rozbłysła nad Watykanem i Rzymem.

 

Po Placu św.Piotra walały się oparcia dwóch ulubionych, wygodnych foteli, na których papież lubił jednocześnie odpoczywać. Na jednym oparciu widniał ledwo rozpoznawalny, przysypany pyłem krzyż, na drugim – błyszczący księżyc i pyszniąca się gwiazda.

 

Z Bazyliki św.Piotra zostały tylko szczątki, chrześcijańska ściana płaczu – ale pod nią nikt już nie płacze. Chrześcijan już nie ma. Przestali opłacać się. Byli wbrew. Ulice Rzymu i wszystkich stolic zapełnili pasterze z baranami. Po ulicach wiatr rozwiewał resztki kościelnych plakatów z informacjami o przygotowaniach narzędzi i miejsc do polowań dla uchodźców, aborygenów Australii Zachodniej.

 

Ponieważ chrześcijan już nie ma a chrześcijaństwo jeszcze istnieje (albo odwrotnie), to przewidziane na przyszły rok zaproszenie do Europy i Watykanu grupy zawodowej afrykańskich rybaków dalekomorskich zostaje odwołane. A jak wiadomo rybacy mają tak dużo wspólnego z apostołami-rybakami, jak duchowy Pasterz z pasterzami baranów.

.

 

 

You may also like...

10 komentarzy

  1. piko napisał(a):

    Czy bazylikę św. Piotra spotka los bazyliki Hagia Sophia?

    Czy znajdzie się współczesny Dante, który umieści Mahometa w 8 kręgu piekielnym?

  2. Michalina Terkowska napisał(a):

    W przestrzeni medialnej pojawia się, obok znanej nam informacji iż islam uznaje Jezusa za proroka, również informacja o Fatimie. O miejscu w Portugalii.
    To arabskie imię. A mahometanki podobno pielgrzymują do Maryi, utozsamiajac Ją z jedną z Fatim.
    To chyba całkiem świeża wrzutka. Ma pomóc w ,,łagodnym przejściu ,, ?
    Kij i marchewka?

  3. AnnaM napisał(a):

    Wawelu, mocne, przestraszające. Ze dobrze napisane, to juz dodatek:))

    Jeśli jest jakiś ratunek, to tylko w nas. Wciąż wierzących, wyobrażających sobie, wizualizujących (mówiąc językiem dzisiejszej skołczowanej na wskroś psychologii) myślących o Jego przyjściu w chwale.
    To jest niby nic – i jednocześnie wszystko.
    No i każdy z nas, pojedynczych, osobnych, ma na to wpływ.

  4. nohood napisał(a):

    nie wiem dlaczego tak łatwo narzucono nam tożsamość pojęć islam i terroryzm.
    to znaczy nie rozumiem dlaczego tak łatwo przyjęliśmy ten punkt widzenia…
    obróbka zaczęła się wiele lat temu.
    na pytanie o przyczyny tego zjawiska jest prosta odpowiedź- historyczna nienawiść wobec cywilizacji łacińskiej….
    oraz łatwość angażowania zbrodniarzy do akcji, czym od początku charakteryzowała się rewolucja.
    przecież na nas także przećwiczono ten schemat.

    do czytania:
    http://estetykaikrytyka.pl/art/27/eik_27_10.PDF

    do słuchania:

    pozdrowienia wawelu

  5. cisza1 napisał(a):

    @ wawel24

    Może trochę off?
    Wygląda to tak, jakby Bóg nie był Panem historii a my ospali, wyzbyci wolnej woli i przewodnika…

    Co mnie uderzyło czytając, nie wiem, czy o tym wiecie?
    Papież Franciszek już dwa razy otwarcie poleca nam, katolikom lekturę „Władca świata” Roberta H. Bensona. Książka napisana w 1907 roku.
    Czytam….jeszcze nie skończyłam, bo tłumaczenie i język „polski”, czyta się fatalnie.
    Uparłam się……
    Rzym, Watykan zniszczone, katolicy urzędowo prześladowani, mordowani, większość porzuca wiarę a panem świata człowiek, niejaki Felsenburgh, mason, prezydent Europy….obowiązuje wiara w człowieka, humanitaryzm etc.
    Dodatkowo wszechobecna eutanazja.

    Autor, anglikanin, nastepnie katolik, kapłan. Opisuje swoje „wizje” 110 lat temu.
    Nadal nie odnajduję odpowiedzi, dlaczego Franciszek ją poleca?
    (homilia 18.11.3013, 2015-wywiad)
    Czyżby kierował się „funkcją apokaliptyczną”? (postscriptum Łaszewskiego)
    Dlaczego poleca właśnie tę książkę, bo innych polecanych nie słyszałam, nie wiem.
    Kto nie odporny i lękliwy niech sobie tę lekturę podaruje.

  6. Tadeusz_K napisał(a):

    @nohood
    17 kwietnia 2017 o 11:57

    Czekałem, aby pan Michalkiewicz pociągnął wątek neomarksistów frankfurckich, którzy rozwinęli tezy Antonio Gramsci’ego (a następnie Spinelli) do formy, którą dzisiaj obserwujemy, którą junia narzuca.

    Spinelli na frontonie gmachu UE:

    -świetna teza (uzasadniona i weryfikowalna) o przerzucaniu odpowiedzialności za zbrodnie Niemiec na Polskę!
    -pedagogika wstydu – czyli przyznaj się!- dobre.
    -szlachta jerozolimska-dobre!.
    – lasy, lasy-pkt.6.:
    http://www.wikileaks.org/plusd/cables/09WARSAW78_a.html

    jeśli nie potrafimy przeciwstawić się, to przynajmniej powinniśmy wiedzieć co się dzieje-dobre!.
    Przy okazji przypomnę …
    Realizowny neomarksistowski program (rewolucji kulturowej) tu i teraz:

    Ustanowienie przestępstw rasowych
    Ciągłe zmiany w celu wywołania nieporozumień
    Nauczanie dzieci o seksie i homoseksualizmie
    Podważanie autorytetu szkoły i nauczycieli
    Ogromna imigracja w celu zniszczenia tożsamości [narodowej]
    Promowanie nadmiernego picia [alkoholu]
    Opróżnianie kościołów
    Nierzetelny system prawny uprzedzony wobec ofiar przestępstw
    Uzależnienie od państwa czy świadczeń od państwa
    Kontrola i ogłupianie mediów
    Zachęcanie do rozpadu rodziny.
    Pozdrawiam.

  7. nagor napisał(a):

    @wawel24

    Witam , podzielam Pana niepokój w tym widzeniu .
    Przemyślenia S. Michalkiewicza , to takie dość zbieżne w podłożu z tym niepokojem .

  8. Michalina Terkowska napisał(a):

    Od kilku dni jest nowy tekst Pink Panther, cofajacy w czasie decyzję o powołaniu państwa Izrael. Bardzo ciekawy.
    Przy okazji, ciekawa uwaga tam się znajduje.
    Otóż sułtan chciał wspierać katolicką Hiszpanię przeciwko protestanckiej Anglii.
    Sporo tam innych uwag o bliskim wschodzie.
    Polecam

Dodaj komentarz

Przejdź do paska narzędzi