Przed trzema laty odszedł Asmodeus…

 

 

Dziś mijają trzy lata od przedwczesnej i niespodziewanej śmierci jednego z nas – blogera i komentatora salonu24, mistrza ciętej riposty, piszącego pod nickiem Asmodeus (Parabellum, Askarot) – Pawła – człowieka o wielu talentach – przyjaciela…

Być może niewielu obecnych użytkowników znało Asmo, bo od tamtego czasu sporo zmieniło się na S24, ale znajdą się pewnie tacy, którzy jednak pamiętają…..

 

Ave Pawle!

*Tekst przystosowany do zamieszczenia na S24 ze zrozumiałych względów.

 

You may also like...

31 komentarzy

  1. adamkonrad pisze:

    Wielu pamięta
    Ciekawy człowiek
    Bardzo intensywny
    TRudno było nie zwrócić uwagi

  2. Tadeusz_K pisze:

    @SYZYFOPTYMISTA
    Pamietam go jako poetę.
    Poetę trudnej poezji.
    Może zacytujesz jakiś jego ponadczasowy wiersz- a były takowe.

  3. @adamkonrad

    Był człowiekiem nietuzinkowym, zapewne pamiętają go ci, którzy się z nim zetknęli.

  4. @Tadeusz2017

    To jeden z jego wierszy:

    „Na początku było słowo”

    Za głupotę nie karzą, a szkoda
    Dużo lepszy byłby świat, czyż nie ?
    Ale Stwórca też zaczął od słowa
    I nie było to dobrym entree

    Nieprzydatny by raj był ni piekło
    Czy późniejsze - mane, thekel, fares
    Zło nikogo by już nie urzekło
    Żadnych wojen, niepotrzebny Ares

    Nikt na krzyżu by konać nie musiał
    Ani stosów by nie podpalano
    Gdyby tak, przed stworzeniem świata
    Sprawę wcześniej trochę przemyślano

    Trudno pojąć czym Biblia się puszy
    Duży błąd, widoczny do dziś
    No bo zanim się cokolwiek ruszy
    Na początku powinna być myśl.

    Opublikowany na blogu Askarota
    17.04.2013

  5. @Tadeusz2017

    Jakoś nie wyszło mi kopiowanie, nie wiem dlaczego.

  6. Tadeusz_K pisze:

    @syzyfoptymista
    Dobrze wyszło- może być.
    Ten wiersz akurat wyjątkowo pamiętam .
    A to dlatego, że nie zgadzam się.

    „Ale Stwórca też zaczął od słowa
    I nie było to dobrym entree”
    &
    „Trudno pojąć czym Biblia się puszy
    Duży błąd, widoczny do dziś
    No bo zanim się cokolwiek ruszy
    Na początku powinna być myśl.”

    I pamietam dlatego, że pomyślałem iż Paweł ukończył automatykę.
    Myślę, że to była jego swoista prowokacja.
    Ale to niczego mu nie ujmuje.
    Dzięki i pozdrawiam.

  7. @Tadusz2017

    Lubił prowokować, to prawda.

    Pozdrawiam również.

  8. rk1 pisze:

    @SO:

    Pamiętam,
    Bystry facet, świetny dyskutant, niemonotematyczny.
    Trochę przeszkadzała mi jego wielonickowosc, ale to drobiazg

    Ciepło wspominam, gadaliśmy trochę..

  9. @rk1

    Nawet pod wieloma nickami był sobą. Fajnie, że masz miłe wspomnienia…

  10. A poniżej komentarz Szamanki (z wierszem Asmo) spod notki na s24:

    Szamanka17.04.2017 21:24

    Zapaliłam znicz i przypomniałam sobie jego wiersze.
    ***To jeden z nich
    :

    „Nie zostawiaj mnie więcej”

    A kiedy już przypłynie ta dziwna łódź
    To zadrży moje serce
    Bo nie na taki rejs w życiu czeka się
    Nie zostawiaj mnie więcej

    Wiatr niesie strach i liśćmi miota w szyby
    Stygnie kawa i ręce
    Gdybyż to można przewidzieć….gdyby
    Nie zostawiaj mnie więcej

    I ta cisza jak struna napięta
    Czas też odejść czym prędzej
    Wokół ciemność niczym krew skrzepnięta
    Nie zostawisz mnie więcej”

    14.10.2013r

    ============

  11. adamkonrad pisze:

    @syzyfoptymista

    no ja też miło wspominam
    chociaż do rozmów się nie rwałem
    Asmodeus był zdecydowanie bardziej kategoryczny niż ja
    osobiście wolę bardziej ‚miękkie’ podejście, tak bym to wyraził

    ale nie znaczy, że nie doceniałem

    w ogóle sporo już tych odejść salonowych znajomości
    smutne
    a niektórzy chcą to wszystko nazwać ‚wirtualem’

  12. adamkonrad pisze:

    tylko nie potraktujcie piosenki zbyt dosłownie
    ale kiedyś mi się skojarzył
    nie chciałem wyrazić nic złego

  13. nohood pisze:

    pamiętam.
    wiele mu zawdzięczam w temacie blogowania i nie tylko.

    świeć Panie nad duszą pawła

  14. @adamkonrad

    Masz rację, to nie do końca jest wirtual. Szczególnie, gdy kogoś poznamy bliżej, gdy słyszymy siebie nawzajem, a czasem spotkamy się w realu…na dodatek, gdy łączy nas podobna wrażliwość, albo temperament…. Potem trudno jest zapomnieć….

  15. @adamkonrad

    Kto wie, może trafnie dobrałeś tę piosenkę…..

  16. nohood pisze:

    podziwiam twoją niezłomną pamięć syzyfko.

  17. @nohood

    Pawła nie można zapomnieć. Ja nie mogę.

  18. Włóczęga pisze:

    „…w ogóle sporo już tych odejść salonowych znajomości
    smutne
    a niektórzy chcą to wszystko nazwać ‚wirtualem’”

    Jestem na 98%pewny że „lepiej”poznaje się ludzi w „wirtalu”niż na żywo.Czyli bardziej odsłaniają maski w internetach.

  19. adamkonrad pisze:

    @Włóczęga
    Często jest moim zdaniem tak jak piszesz
    Nawet jeśli czasami kreacja to może wynikać ze wzorca osobowego – wyboru

    Ale też często ‚wirtual’ służy ćwiczeniu się w udawaniu, doskonaleniu kłamstwa

    Więc tak a jednocześnie nawet odwrotnie

  20. ProvoCatio pisze:

    @ syzyfoptymista


    juz trzy lata. pamietam że ostatnia jego notka, to były świąteczne zyczenia dla wszystkich. opublikował ja na kilka dni przed świętami.

    RiP.

  21. HeluTek pisze:

    Time will tell,
    They say that you’ve passed away,
    And I hope you’ve gone to a better place.
    Time will tell,
    Time will tell,
    They say that you’ve passed away,
    And I know that you’ve gone to a better place.

    [youtube https://www.youtube.com/watch?v=B_H_8rF0QGM?rel=0&w=400&h=225%5D

  22. HeluTek pisze:

    Przepraszam za zamieszanie. Nie chce mi się wkleić to Cranberries i już. :((

    Przypomniał mi się ten utwór, bo autorka (i wokalistka) żegna w nim swego zmarłego kolegę, przyjaciela…

  23. Syzyfoptymista pisze:

    @ProvoCatio

    Tak to prawda, a wiadomość o Jego śmierci dotarła do mnie w Wielki Piątek…

  24. Anonim pisze:

    Jednak miał i drugą stronę.
    Była spora grupa blogerów, których nie lubił, którymi gardził i z których robił sobie grube nieprzyjemności.
    Miałem szczęście do tego ekskluzywnego klubu należeć i Facet nie miał jakichś większych trudności z obelgami, epitetami i wyzwiskami.
    Zazwyczaj robił to w otoczeniu swego dworu, który mu przyklaskiwał i podziwiał jego intelektualną „prężność”.
    Trochę mnie zaskoczyły te wszystkie apologie na jego temat po jego śmierci.
    Temat został stanowczo „podrasowany”

  25. Syzyfoptymista pisze:

    @Anomim

    Temat niepodrasowany, tylko dla rasowych. Tyle.

  26. arthurkw pisze:

    Robinie-anonimie, a ja oprócz tego, że nie zapomniałem o Pawle…jednym z najlepszych i najbardziej charyzmatycznych blogerów salonu24 to również nie zapomniałem o tym z jakim najprawdziwszym skurwysyństwem i łajdactwem spotkałem się ze strony najprawdzowszego bydła salonowego po śmieci właśnie Pawła.
    Z czymś takim w moim realu nigdy dotąd nie miałem do czynienia. Tego się ie zapomina. Właściwie to już nic nie powinno mnie zdziwić po bydlakach, którzyb pokazali co potrafią po 10 kwietnia 2010….ale jednak miałem nadzieję, że w takiej społeczności jak s24 zwykła smierć blogera będzie przyjęta zwyczajnie przez to łajdackie bydło…niestety nie było. Ty też dolewałeś oliwy do ognia prowokując takie smieci jak Gorzelanczyk czy to ścierwo poznanskie wielonikowe i zboczone „only łan” aby wylewali swoje fobie pośmiertne na Nim.
    O innych łajdakach i łajdaczkach salonowych nie wspomnę bo mimo obrzygiwania nie posunęli się do tego co te dwa bydlaki którym wtórowałeś.
    Zatem skorzystaj z okazji i zamknij się na temat śp Pawła. Swój występ dałeś już.

  27. Anonim pisze:

    AK
    Właściwie swoim wpisem potwierdziłeś, że „kryształowość” tego człowieka była co najmniej problematyczna. Tolerował „u siebie” takie osoby jak Ty i z Twoją „formą” też nie robił zbytniego ambarasu. Potrafiliście zaszczuć każdego, używając podobnej ekspresji, jak ta powyżej.
    Co z tego, że był poetą?
    Był ponadto człowiekiem, któremu nie brakło wyrafinowanego chamstwa i pajacykowatej niekiedy złośliwości. Przecież to tkwi gdzieś w archiwach i nie ma co przeczyć za bardzo.
    Autorka pisze, że to temat dla „rasowych”…
    Po Twoim wpisie – strach się pytać, co ona za „rasę” uważa.

  28. Syzyfoptymista pisze:

    @Anonim

    Gdybyś jeszcze nie zauważył, to jest notka upamiętniająca rocznicę śmierci Asmo, a nie rozprawka pod którą niewiniątka – frustraci, rzekomo skrzywdzeni przez nieżyjącego od trzech lat człowieka, nawet po paru latach są skłonni do uprawiania hucpy. Doprawdy żałosne to i niegodziwe zwłaszcza w wykonaniu ludzi, którzy swoimi prowokacjami powodowali i powodują adekwatne reakcje, a potem mają pretensje, że są źle traktowani.
    Współczuję takiej małostkowości i pamiętliwości, szczególnie, gdy samemu nie jest się bez grzechu.
    Następne komentarze będę usuwać.

Dodaj komentarz:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Przejdź do paska narzędzi