Czas na szczerość… refleksje Wielkanocne… psie pole

Kłamstwo ma wiele obliczy, Prawda nawet ta która boli jest oczyszczająca.

Wszyscy politycy oprócz tych którzy milczą, wykorzystują Smoleńsk w grze. I tak przez całe 7 lat od 10 kwietnia 2010 roku.

Nasza wiara z pokolenia na pokolenie. Jak odnosimy się z szacunkiem do ludzi ?!, którzy posługują się jako Wiarą: TALMUDEM.

Zamiast robić porządki u Siebie wierzymy w Dobrego Wujka: a to ze wschodu ( kryminalista Michał Rola-Żymierski), a to z Zachodu (Anders na białym koniu). A to Wielka Brytania i USA.

Czy Smoleńskiem można grać aż do zdarcia. Chyba, nie !

Related image

http://dwudziestolecie-miedzywojenne.klp.pl/a-8882-2.html

Chyba, że ta PRAWDA zabije pozostałych przy życiu Zakładników.

http://www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/1234256,Obrona-Glogowa-%E2%80%93-utrzymac-grod-za-wszelka-cene

Obrona Głogowa – utrzymać gród za wszelką cenę

ostatnia aktualizacja:24.08.2016 06:04
Wyprawę cesarza Henryka V na państwo Bolesława Krzywoustego powstrzymał wytrwały opór Głogowa. Gród na Odrze trwał w oporze nawet wtedy, gdy wróg użył ciał polskich zakładników jako osłony dla machin oblężniczych.
AUDIO

2 pliki

  • 05’29

    Audycja o stosunkach polsko-niemieckich za czasów Bolesława Krzywosutego. Goścmi red. Krystyny Żebrowskiej są prof. Benedykt Zientara i prof. Stanisław Krawkowski (12.12.1980).
  • 05’20

    Obrona Głogowa – audycja z cyklu „Kronika polska” z udziałem dr Grzegorza Myśliwskiego (17.01.2001).
Bitwa na Psim Polu, drzeworyt z Kroniki polskiej Marcina Bielskiego (1597), fot. Wikimedia Commonsdomena publiczna
Bitwa na Psim Polu, drzeworyt z „Kroniki polskiej” Marcina Bielskiego (1597), fot. Wikimedia Commons/domena publiczna
Zbigniew i Bolesław Krzywousty
W 1109 roku niemiecki król Henryk V, wspierany przez czeskiego księcia Świętopełka i Zbigniewa – wygnanego brata Bolesława Krzywoustego ruszył na wyprawę wojenną przeciw Polsce. Przyczyną wojny było wsparcie sprawy wydziedziczonego Zbigniewa, a także chęć przywrócenia zależności Polski od Niemiec. Polski władca toczył wtedy wojnę z Pomorzanami. Na wieść o wkroczeniu najeźdźcy ruszył pośpiesznym marszem na południe. Nie mogąc jednak podjąć otwartej walki z racji przewagi liczebnej przeciwnika, nakazał grodom nadodrzańskim bezwzględną obronę do samego końca.
Obrona Głogowa
W tym czasie wojska niemieckie wdarły się na Śląsk i po bezskutecznych próbach zdobycia Bytomia przystąpiły do oblężenia Głogowa.
Cesarzowi udało się zaskoczyć twierdzę, podchodząc od strony, z której się go nie spodziewano. Po zdobyciu podgrodzia wycofał się jednak i zgodził na pięć dni rozejmu, licząc że Krzywousty zgodzi się na kapitulację Głogowa. W zamian obrońcy wydali cesarzowi swoich synów jako zakładników.
Zakładnicy na machinach
Polski król kategorycznie odrzucił możliwość poddania się. Rozczarowany cesarz zaatakował wściekle. Otoczył gród wałem i rozpoczął szturm, w trakcie którego młodych chłopców, jako żywe tarcze przywiązano do maszyn oblężniczych. Mimo to obrońcy nie zawahali się.  ”Grodzianie wcale nie oszczędzali własnych synów i krewnych bardziej niż Niemców, lecz zmuszali ich kamieniami i orężem do odstąpienia od muru. Zewsząd wtedy przypuszczono szturm i z obu stron podniósł się krzyk potężny” – można przeczytać w kronice Galla Anonima.
Bohaterska obrona grodu była początkiem niemieckiej klęski. XIII wieczny kronikarz zapisał: „Niemcy nakręcali kusze ręczne, Polacy machiny oprócz kuszy. Niemcy wypuszczali strzały, Polacy pociski oprócz strzał. Niemcy obracali proce z kamieniami, Polacy kamienie młyńskie z zaostrzonymi drągami. Gdy Niemcy osłonięci pokryciem z belek usiłowali podejść pod mur, Polacy sprawiali im łaźnie płonącymi głowniami i wrzącą wodą. Niemcy podprowadzali pod wieżę żelazne tarany, Polacy zaś staczali na nich z góry koła nabijane żelazem. Niemcy po wzniesionych drabinach pięli się w górę, a Polacy nabijali ich na haki żelazne i podnosili w powietrze”.
Historycy spierają się o prawdziwość przekazu kronikarza. Część z nich jest zdania, że oblężenie, jak i cała wojna została przez Galla Anonima wyolbrzymiona. Jak było naprawdę? Posłuchaj komentarza dr Grzegorza Myśliwskiego.
Odsiecz Bolesława
Cesarz na wieść o zbliżającej się odsieczy z Bolesławem Krzywoustym na czele odstąpił od oblężenia. ”Dokądkolwiek się zwrócił, gdziekolwiek rozbił obóz lub zrobił postój postępował za nim Bolesław raz z przodu, raz z tyłu i zawsze trzymał się w pobliżu miejsca postoju cesarza”.
– W wojnie wzięli udział prawie wszyscy Polacy, którzy zamieszkiwali tereny bezpośrednio zagrożone. Z jednej strony rdzeń armii, czyli książę ze swoją drużyną. Dalej poczty różnych możnowładców, a wreszcie pospolite ruszenie całej ludności – mówił prof. Benedykt Zientara.
Psie Pole
Henryk V ruszył w kierunku opuszczonego Wrocławia licząc na łatwy łup. Jednak Bolesław Krzywousty przejrzawszy zamiary niemieckiego króla zastąpił mu drogę przed miastem, gdzie doszło do walnej bitwy, zakończonej zwycięstwem Polaków i zdobyciem wrogiego obozu.
W Kronice Wielkopolskiej zostało zapisane: ”Tak wielkie zaś mnóstwo psów zbiegło się na miejsce walki, że pożerając trupy wpadły w jakąś dzikość. To też przez wiele dni ludzie nie mieli tamtędy bezpiecznego przejścia. Dlatego pole bitwy do dziś nazywa się psim polem”.
mjm

24 sierpnia 1109 w czasie najazdu króla Niemiec Henryka V Salickiego na Polskę rozpoczęła się obrona Głogowa.

  • Wojna Polski z Niemcami z 1109 roku należy do jednej z najjaśniejszych kart narodowej tradycji i jest uważana za powód do oceniania Bolesława Krzywoustego jako jednego z najwybitniejszych władców Polski. Każde polskie dziecko wie, czym była obrona Głogowa i Psie Pole – mówił na antenie Polskiego Radia historyk dr Grzegorz Myśliwski.

Zbigniew i Bolesław Krzywousty

W 1109 roku niemiecki król Henryk V, wspierany przez czeskiego księcia Świętopełka i Zbigniewa – wygnanego brata Bolesława Krzywoustego ruszył na wyprawę wojenną przeciw Polsce. Przyczyną wojny było wsparcie sprawy wydziedziczonego Zbigniewa, a także chęć przywrócenia zależności Polski od Niemiec.

Polski władca toczył wtedy wojnę z Pomorzanami. Na wieść o wkroczeniu najeźdźcy ruszył pośpiesznym marszem na południe. Nie mogąc jednak podjąć otwartej walki z racji przewagi liczebnej przeciwnika, nakazał grodom nadodrzańskim bezwzględną obronę do samego końca.

Obrona Głogowa

W tym czasie wojska niemieckie wdarły się na Śląsk i po bezskutecznych próbach zdobycia Bytomia przystąpiły do oblężenia Głogowa. Cesarzowi udało się zaskoczyć twierdzę, podchodząc od strony, z której się go nie spodziewano. Po zdobyciu podgrodzia wycofał się jednak i zgodził na pięć dni rozejmu, licząc że Krzywousty zgodzi się na kapitulację Głogowa. W zamian obrońcy wydali cesarzowi swoich synów jako zakładników.

Ojcowie strzelają do synów

Polski książę kategorycznie odrzucił możliwość poddania się. Rozczarowany cesarz zaatakował wściekle. Otoczył gród wałem i rozpoczął szturm, w trakcie którego młodych chłopców, jako żywe tarcze przywiązano do maszyn oblężniczych. Mimo to obrońcy nie zawahali się. ”Grodzianie wcale nie oszczędzali własnych synów i krewnych bardziej niż Niemców, lecz zmuszali ich kamieniami i orężem do odstąpienia od muru. Zewsząd wtedy przypuszczono szturm i z obu stron podniósł się krzyk potężny” – można przeczytać w kronice Galla Anonima.

Bohaterska obrona grodu była początkiem niemieckiej klęski. Polacy przez wiele dni odpierali kolejne natarcia. XIII wieczny kronikarz zapisał: „Niemcy nakręcali kusze ręczne, Polacy machiny oprócz kuszy. Niemcy wypuszczali strzały, Polacy pociski oprócz strzał. Niemcy obracali proce z kamieniami, Polacy kamienie młyńskie z zaostrzonymi drągami. Gdy Niemcy osłonięci pokryciem z belek usiłowali podejść pod mur, Polacy sprawiali im łaźnie płonącymi głowniami i wrzącą wodą. Niemcy podprowadzali pod wieżę żelazne tarany, Polacy zaś staczali na nich z góry koła nabijane żelazem. Niemcy po wzniesionych drabinach pięli się w górę, a Polacy nabijali ich na haki żelazne i podnosili w powietrze”.

Wojna

Wojna polsko-niemiecka 1109 fot. Wikipedia/cc/Killroyus.

Historycy spierają się o prawdziwość przekazu kronikarza. Część z nich jest zdania, że oblężenie, jak i cała wojna została przez Galla Anonima wyolbrzymiona. Posłuchaj komentarza dr Grzegorza Myśliwskiego.

Odsiecz Bolesława

Cesarz na wieść o zbliżającej się odsieczy z Bolesławem Krzywoustym na czele odstąpił od oblężenia. ”Dokądkolwiek się zwrócił, gdziekolwiek rozbił obóz lub zrobił postój postępował za nim Bolesław raz z przodu, raz z tyłu i zawsze trzymał się w pobliżu miejsca postoju cesarza”.

  • W wojnie wzięli udział prawie wszyscy Polacy, którzy zamieszkiwali tereny bezpośrednio zagrożone. Z jednej strony rdzeń armii, czyli książę ze swoją drużyną. Dalej poczty różnych możnowładców, a wreszcie pospolite ruszenie całej ludności – mówił prof. Benedykt Zientara.

Psie Pole

Henryk V ruszył w kierunku opuszczonego Wrocławia licząc na łatwy łup. Jednak Bolesław Krzywousty przejrzawszy zamiary niemieckiego króla zastąpił mu drogę przed miastem, gdzie doszło do walnej bitwy, zakończonej zwycięstwem Polaków i zdobyciem wrogiego obozu.

W Kronice Wielkopolskiej zostało zapisane: „Tak wielkie zaś mnóstwo psów zbiegło się na miejsce walki, że pożerając trupy wpadły w jakąś dzikość. To też przez wiele dni ludzie nie mieli tamtędy bezpiecznego przejścia. Dlatego pole bitwy do dziś nazywa się psim polem”.

mjm

Zobacz więcej na temat: głogów historia niemcy odra polska śląskie średniowiecze

To Niemcy, posługiwali się na swoich kolubrynach DZIEĆMI JAKO ZAKLADNIKAMI.

http://www.nowastrategia.org.pl/tragiczny-wybor-czyli-historia-obrony-glogowa/

TRAGICZNY WYBÓR, CZYLI HISTORIA OBRONY GŁOGOWA

24 sierpnia 1109 roku doszło do jednej z najkrwawszych bitew w XII wieku w Polsce. Pod dowództwem króla niemieckiego Henryka V i wspomagającego go czeskiego księcia Świętopełka połączone siły niemiecko-czeskie dotarły pod polskie miasto – Głogów. Obrona tego miasta zapadła bardzo głęboko w pamięci mieszkańców, którzy związane z nią wydarzenia wspominają do dziś.

image

Po śmierci Władysława I Hermana w 1102 roku w kraju zapanował chaos. Po wielu zawirowaniach, w które zamieszany był były doradca Władysława Hermana – Sieciech, a także dwoje synów króla – Zbigniew i Bolesław państwo zostało podzielone na dwie części. Dzielnicą północną władał Zbigniew, a południową Bolesław. Zbigniew, jako starszy syn, miał prawo domagać się pełni władzy, której w jego mniemaniu został bezprawnie pozbawiony. Szukał sojuszników przeciwko Bolesławowi. W latach 1102–1106 trwała bratobójcza wojna o dominację, w której Zbigniew poniósł porażkę i był zmuszony udać się na wygnanie do Niemiec.

W 1108 roku Bolesław udzielił pomocy swojemu sojusznikowi Kolomanowi królowi Węgier, atakując podległe Cesarstwu Czechy. Spowodowało to wycofanie się Czechów z wojny przeciwko Węgrom, a tym samym nie powiódł się plan podboju Królestwa Węgier przez Cesarstwo. Było to wbrew planom Króla Niemiec, dlatego też Henryk V zdecydował się użyć konfliktu wewnątrz rodu Piastów jako pretekstu do rewanżu na Bolesławie.

W lipcu 1109 roku król ogłosił wielką wyprawę z całej Rzeszy przeciwko Polsce. Władcy niemieckiemu udało się zebrać ok. 10 000 wojowników głównie z Saksonii, Bawarii, Frankonii i Lotaryngii. Rolę przewodników po nieznanym terenie mieli pełnić Czesi. Przed atakiem Henryk V wystosował ultimatum do polskiego władcy, zażądał od niego w zamian za zaniechanie wyprawy oddania połowy państwa wygnanemu Zbigniewowi, uznania zwierzchnictwa Cesarstwa, a także regularnego płacenia daniny wynoszącej 300 grzywien rocznie lub dostarczania 300 rycerzy. Odpowiedź Bolesława była jednoznaczna:
 bacz zatem, komu grozisz, jeśli chcesz wojować, znajdziesz wojnę„.

Mapa ukazująca przebieg wojny polsko-Niemieckiej z 1109 r. / Źródło: Wikimedia

Mapa ukazująca przebieg wojny polsko-Niemieckiej z 1109 r. / Źródło: Wikimedia

Około 24 sierpnia 1109 roku wojska niemieckie dotarły pod mury Głogowa. Mieszkańcy miasta ze zniecierpliwieniem czekali na Bolesława, który w tym czasie walczył na Pomorzu i nie mógł ruszyć na odsiecz.

Henryk pierwszym atakiem zaskoczył głogowian niszcząc podgrodzie, biorąc łupy i jeńców, a także rozbijając i rozpraszając część wojsk Bolesława, które tam obozowały. Nie próbował jednak zdobywać grodu, w którym skupili się obrońcy. Władca Niemiec zgodził się na zaproponowany przez mieszkańców 5-dniowy rozejm, w czasie którego głogowianie mieli uzyskać zgodę Bolesława na poddanie się. Ten jednak nie zgodził się na kapitulację, ponieważ upadek Głogowa mógł skończyć się tragicznie dla losów całej wojny. Zagroził, że jeśli grodzianie poddadzą się to zostaną powieszeni lub ukrzyżowani. Po otrzymaniu takiej odpowiedzi ze strony Bolesława, Henryk V podjął decyzję, przez którą zapadł w pamięci głogowian na wieki. Władca wydał polecenie przywiązania jeńców do machin oblężniczych uważając, że obrońcy nie zdecydują się strzelać do własnych ojców i synów. Jednak według Galla Anonima „grodzianie nie oszczędzali własnych synów i krewnych bardziej więcej niż Niemców i Czechów„. Możemy sobie tylko wyobrazić przed jakim tragicznym wyborem stanęli głogowianie. Aby obronić miasto przed najeźdźcami musieli zabijać swoich przyjaciół, członków rodziny.

Współczesna rekonstrukcja trebusza i tripantium - machin wojennych używanych w Europie w okresie oblężenia Głogowa / Fot. Luc Viatour, źródło: Wikimedia

Współczesna rekonstrukcja trebusza i tripantium – machin wojennych używanych w Europie w okresie oblężenia Głogowa / Fot. Luc Viatour, źródło: Wikimedia

Po nieprzynoszącym korzyści oblężeniu Niemcy zdecydowali się na szturm twierdzy. Obrońcy desperacko bronili się wylewając napastnikom wrzącą smołę na głowę i staczając na nich ciężkie belki. Według Galla Anonima:
Niemcy nakręcali kusze ręczne, Polacy zaś machiny z kuszami; Niemcy wypuszczali strzały, a Polacy strzały i inne pociski; Niemcy zataczali proce z kamieniami, a Polacy kamienie młyńskie i silnie zaostrzone pale. Gdy Niemcy zakryci przykrywami z desek, usiłowali podejść pod mur, to Polacy sprawiali im łaźnie wrzącą wodą, zasypując płonącymi głowniami. Niemcy podprowadzali pod bramy żelazne tarany, Polacy zaś staczali na nich z góry koła, zbrojne stalowymi gwiazdami. Niemcy po wzniesionych drabinach pięli się pod górę, a Polacy, zaczepiając ich hakami żelaznymi, porywali ich w powietrze.

Kolejne szturmy grodu kończyły się niepowodzeniami i przynosiły duże straty. W tym samym czasie wojska polskie prowadziły wojnę podjazdową. Polacy nękali wroga w dzień i w nocy. Henryk próbował ratować swój autorytet, oferując Bolesławowi niewielką daninę za pokój i przyjaźń. Oferta jednak została odrzucona. Król niemiecki nie zdobył Głogowa i musiał odejść na południe po około trzech tygodniach walk.

Była to jedna z ważniejszych bitew średniowiecznej Polski. Jej znaczenie podkreślają pomniki i tablicę umieszczone w mieście upamiętniające to wydarzenie sprzed blisko tysiąca lat. To bardzo ważne, aby pamiętać o historii własnej Małej Ojczyzny i mieć świadomość, że codziennie chodzimy po ziemi, która była niegdyś nasączona krwią jej obrońców.

Pomnik Dzieci Głogowskich w Głogowie / Fot. Paweł Dembowski, źródło: Wikimedia

Pomnik Dzieci Głogowskich w Głogowie / Fot. Paweł Dembowski, źródło: Wikimedia

Bibliografia:
– Karol Olejnik: Głogów 1109. Warszawa: Dom Wydawniczy Bellona, 1999.
– Paweł Jasienica: Polska Piastów. Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy.
– Mała Encyklopedia Wojskowa. Warszawa: Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, 1967. Wydanie I, Tom 2.

You may also like...

Dodaj komentarz

Przejdź do paska narzędzi