Albrecht, Karolina on-line i stracona szansa

JPII i Karolina hrabina Lanckorońska w Watykanie, w 1989.

Nie jest tak źle jak myślałem – okazuje się, że królewiecką korespondencję Albrechta opublikowała w Rzymie na przełomie lat 70/80tych niezastąpiona Karolina hrabina Lanckorońska (patrz u góry – miała wtedy 91 lat, a zmarła w 2002). Mało tego, PAU na swojej stronie internetowej umieściła kopie tomów Elementa ad Fontium Editiones, które ją zawierają!

Niestety, mimo upłynięcia od tej publikacji ponad 30 lat dotąd nie ukazało sie żadne polskie opracowanie owej korespondencji – ciekawe czy jest to może planowane przez zespół prof. Nowaka w ramach nowej polityki historycznej? Tymczasem polscy uczeni wznawiają swoje stare, jeszcze prlowskie książki, nadal ignorując istnienie tych tak łatwo teraz dostępnych źrodeł…

Przy tej okazji, warto wspomnieć o drugim kluczowym momencie w historii Rzplitej, kiedy to można było zamknąć definitywnie sprawę pruską. Ciekawe czy są jacyś młodzi, bystrzy historycy którzy nam to też niebawem naświetlą… Chodzi mi o początek panowania Jana III, kiedy to o mały włos, a by mu się udało odwojować Prusy Książęce i w efekcie przywrócić Rzeczpospolitej szansę na odbicie się od dna.

Aby zrozumieć kontekst trzeba się nam cofnąć do 1660

Może Ci się również spodoba

10 komentarzy

  1. Ależ tam są opublikowane znakomite dokumenty. Może ktoś to jednak czyta, tylko my nie wiemy? I co z orginalami? Bo z netu mogą zniknąć

  2. @boson
    Nie chce byc upierdliwy, ale ta notka powinna zaistniec rowniez na blogu «historia». 🙂

  3. boson pisze:

    Moze ktos czyta, ale nic nie publikuje…

    A oryginały maja oczywiście Niemcy.

  4. boson pisze:

    @rj

    reblog mi tu nie działa…

  5. boson pisze:

    PS. „Pokój w Nijmegen dał Francji przygraniczne fortece w Niderlandach oraz należącą dotąd do Hiszpanii prowincję Franche-Comté. Francja, która dzięki znakomitym wodzom oraz licznej i świetnie wyszkolonej armii, zaczęła zdobywać nad potężną koalicją coraz bardziej znaczącą przewagę, nie była zbyt chętna do zakończenia wojny, tym bardziej, że po jej stronie walczyła Szwecja, a do wojny chętna była także Rzeczpospolita, która właśnie wyplątała się z ciężkich zmagań z Imperium Ottomańskim i traktowała tę wojnę jako możliwość odzyskania Prus Książęcych, a może nawet i będącego pod władzą Cesarstwa Śląska. Tym, co ostatecznie skłoniło Francuzów do rozmów pokojowych, była coraz groźniejsza postawa Anglii, sojusznika z początku wojny, ale teraz państwa, które z coraz większym zaniepokojeniem spoglądało na wielką potęgę Francji, jaka się w tej wojnie objawiła.

    Możliwość przystąpienia Anglii do i tak już potężnej koalicji groziła zachwianiem równowagi sił na korzyść wrogów i ostatecznie skłoniła Francję do zawarcia pokoju i pozostawienia samotnie walczących z Danią i Brandenburgią Szwedów.”

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_Francji_z_koalicją_hiszpańsko-austriacko-lotaryńską#Koniec_wojny

  6. Ok, trzeba lorda albo nohooda zapytac,bo zdaje sie ze opcja «share» nie dziala w obrebie samego PT, do ktorego «historia» nalezy.

  7. boson pisze:

    PS. Nie ulega wątpliwości, oczywiste, wielkie zaangażowanie Berlina (i Wiednia) w wysadzenie w powietrze planów Jana III, ale wygląda na to iż sama Anglia maczała w tym łapy – któż inny mógł przekonać Turków do bezsensownego wtedy wikłania się w wojny z Rzplitą?

    W efekcie czego zabrakło im nieco pary w 1683…

  8. Bardzo brakuje map w takich przypadkach. Jestem wzrokowcem.
    W różnych momentach dziejów mam wrażenie, że Francja wspoldzialala z Anglią, gospodarczo. Ale może to bardziej skomplikowane. Tzn różnie w różnych dziedzinach

  9. Na wtracanie się Anglii w późniejszym czasie mam poszlaki, inne niż w pana notkach. Trudno z telefonu pisać komentarz. Ale ,,pomysły, , angielskie były powielanie przez nich tyle razy.

  10. boson pisze:

    „Podczas sejmu w 1661 roku Jan Kazimierz w czasie przemówienia argumentował sens przeprowadzenia elekcji vivente rege i trafnie wtedy przepowiedział rozbiory Polski (tzw. przepowiednia Jana Kazimierza). Mówił bowiem:

    Moskwa i Ruś odwołają się do ludów jednego z nimi języka i Litwę dla siebie przeznaczą; granice Wielkopolski staną otworem dla Brandenburczyka, a przypuszczać należy, iż [ten] o całe Prusy certować [starać się] zechce, wreszcie Dom Austriacki spoglądający łakomie na Kraków nie opuści dogodnej dla siebie sposobności i przy powszechnym rozrywaniu państwa nie wstrzyma się od zaboru. Powtórzył podobne słowa w czasie sejmu abdykacyjnego.”

Dodaj komentarz:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Przejdź do paska narzędzi