Kochamy Cię Profesorze

Może Ci się również spodoba

6 komentarzy

  1. nohood napisał(a):

    witaj albatrosie sprawdzam, czy wchodzą komentarze…

  2. nagor napisał(a):

    @albatroszlotuptaka

    Lot 09.04.2010 pożyteczny byłby wówczas gdyby to ta sama załoga na Sewirnyj tasiemki skrzynkowe do podmiany na rezerwowe (te stany paliwa) itd………….

  3. albatroszlotuptaka napisał(a):

    W tej sprawie wszyscy skupiają się na 10 kwietnia 2010 roku jako jeden epizod o tragicznych następstwach.
    Czy tak było? Sądzę, że nie.

  4. albatroszlotuptaka napisał(a):

    … ale, żywa dyskusja jak za starych czasów !
    Aby TEMAT pojutrze nie zdechł. Antoni M. jego Przyjaciel Piotr B. się wysilili.

  5. nagor napisał(a):

    na kursie i na ścieżce………….

  6. albatroszlotuptaka napisał(a):

    Podziękowałem Profesorowi i Cyprianowi Polakowi z Salonu 24. Ich PYTANIA bez odpowiedzi to jest: sedno w całej SPRAWIE.
    I jeszcze ta melodia filmu Różyczka melodia kompozytora Michała Lorenca.

    Kto obejrzał Różyczkę ?
    Polecam jutro 10 kwietnia 2017 roku.

    http://www.telemagazyn.pl/artykuly/rozyczka-milosc-i-inwigilacja-recenzja-47847.html

    Przełom lat 1967/68. Ceniony pisarz Adam Warczewski, który przez komunistyczne władze podejrzewany jest o tajne kontakty z Zachodem, poznaje piękną, młodą i wyraźnie nim zainteresowaną Kamilę. Niemłody już literat traci dla niej głowę, biorą ślub. Adam nie podejrzewa, że ich spotkanie nie było przypadkiem – Kamila pracuje na zlecenie agenta SB i w kartotekach ma pseudonim „Różyczka”… Zgodziła się na rozkochanie i inwigilowanie Adama, a także jego znajomych… z miłości do owego agenta, Romana Rożka. Sytuacja komplikuje się, gdy stateczny Adam okazuje się być wyjątkowo interesującym mężczyzną i Kamila zaczyna naprawdę czuć do niego coś więcej, zaś Roman staje się obsesyjnie zazdrosny.
    Co prawda nie jest to powiedziane wprost, wiadomo jednak, że cała historia luźno oparta jest na faktach z życia Piotra Jasienicy (zbyt luźno jednak, by film można traktować jako biograficzny). Nagrodzona Złotymi Lwami na FPFF w Gdyni „Różyczka” to historia skomplikowanego trójkąta miłosnego, która z dramatu nacechowanego mocno politycznie (w tle wszak „Dziady” Kazimierza Dejmka, wydarzenia marcowe, wydalenie z Polski osób pochodzenia żydowskiego) zmienia się stopniowo w melodramat.
    O ile na początku ważniejsza jest polityka, metody działania SB, szpiegowanie, o tyle w finale coraz bardziej liczą się sprawy sercowe i osobiste dramaty głównych bohaterów. A te przeżywa cała trójka i trudno kogoś potępiać, nawet obrzydliwego na pierwszy rzut oka agenta Romana, który swą ukochaną pcha w ramiona innego, by zdobyć informacje – robi to niejako przymuszony przez zwierzchników, a jego rozpacz i zazdrość będą jak najbardziej autentyczne…
    Poruszający film o trudnych i strasznych czasach, mimochodem pokazujący, że ci, których dziś osądza się od czci i wiary mogli mieć różne powody do współpracy czy donoszenia i mierzenie wszystkich tą samą miarą jest niesprawiedliwe. Jan Kidawa-Błoński nakręcił jeden z bardziej interesujących w ostatnim czasie obrazów o życiu w czasach komuny, nie bał się poruszać trudnych tematów (antysemityzm), świetnie poprowadził aktorów – warto zobaczyć!
    Beata Cielecka

    Mafie, loże i służby – geneza filmu i motywu przewodniego TRAGEDII NARODOWEJ.

    I tak trwa do dzisiaj.

Dodaj komentarz

Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili- E. Burke.
Przejdź do paska narzędzi