Apel do pogrążonych w letargu intelektualnym dziennikarzy „prawej strony”

Może Ci się również spodoba

10 komentarzy

  1. piko napisał(a):

    9/10

    Przecież ci dziennikarze to też uczniowie odpowiednich szkół, wychowywani w swoim środowisku itd. Trudno od kury wymagać żeby szybowała jak orzeł.

    Poza tym oni wiedzą co mogą powiedzieć a co nie. Został zaszczepiony mechanizm autocenzury z którego w większości ci ludzie nie zdają sobie sprawy. Oni są zniewoleni mentalnie (nie wszyscy ale większość). Mówię o tzw prawicowej części. Co jest teraz prawicą też trzeba by jasno zdefiniować.

    Trzeba by idąc za Konfucjuszem zacząć od naprawy języka i pojęć.

  2. wawel24 napisał(a):

    To wszystko prawda – autocenzura, powiązania towarzyskie (czynnik b.istotny), kapitałowe, wąskie horyzonty. Ale – jacy by nie byli – stać ich na więcej, tylko trzeba nimi potrząsnąć. Np taki Ziemkiewicz jest aktualnie w stanie śmiechawki-głupawki. Aż przykro patrzeć nań, nie mówiąc już o słuchaniu. A ma przecież możliwości.

  3. rk1 napisał(a):

    @Piko:

    sądzę, ze to nie ten problem (autocenzura).
    bardziej brak wiedzy. to trudny temat.

    druga sprawa to „ometkowanie”: dla obojetnego odbiorcy to są „oszołomy”
    i „żołnierze propagandowi Kaczyńskiego” – a więc są postrzegani
    jako niewiarygodni albo wywolują alergię. Będą negowani nawet
    jeśli stwierdzą, że po czwartku jest piątek.

    Wreszcie kwestia polipoprawności , którą wali się jak maczugą
    – spora częśc spoleczenstwa jest jednak po solidnym praniu mózgów.
    i łatwo reaguje negatywnie. szczegolnie, gdy ktos jej podpowie
    że opor wobec kulturkampfu to rasizm, faszyzm itd. Trzeba przyznać,
    że w tej materii na przestrzeni wielu lat GazWyby odniosły znaczący
    „sukces”. I nie jest to tylko kwestia propagandy, ale także obserwacji
    działania panstwa – przeciez 3RP hojnie wspierała „postemp”
    (dotacje, wsparcie prawa i sadów, stanowiska..).

    podsumowując – to nie jest tylko problem tytułowego
    letargu intelektualnego dziennikarzy.

    .

  4. rk1 napisał(a):

    @Wawel:

    == Np taki Ziemkiewicz jest aktualnie w stanie śmiechawki-głupawki. ==

    przyklad Ziemkiewicza jest dobrą ilustracja tego co napisałem wyzej:

    jesli Ziemkiewicz napisze ważny, mądry tekst.
    to ten tekst i tak nie trafi, nie zagra – bo Ziemkiewicz dla wiekszosci
    nawet neutralnych odbiorców juz jest ometkowany jak cham i prostak
    niegodny uwagi. Akurat strona przeciwna bardzo skutecznie korzysta z metody niemerytorycznego dyskredytowania oponentów (a tym samym tego co oni glosza,
    mimo ze obiektywnie przecież to nie ma ze soba związku)

  5. rk1 napisał(a):

    @

    ale na koniec optymistycznie:

    to co obserwujemy to jednak w duzej mierze virtu medialne (podobnie jak ostatnie sondaże) – mamy scieranie sie dwóch stron propagandowych, raczej nie przebierających w srodkach. Ale przy okazji, wreszcie do szerokiej opinii publicznej docierają także fakty. Suche fakty (ostatnio np. info o niemieckim sterowaniu mediami „demokratycznymi”). Inny pozytyw to demaskowanie manipulacji (teraz ZNP, ostatnio „lex Szyszko”, wczesniej „parasolki”) – to wymusza samodzielne myślenie i wyciaganie wniosków. Jestem dobrej mysli: te dwa czynniki (dostep do faktów i demaskowanie manipulacji, rzeczywistych intencji totalniaków) sprzyja wyrabianiu postaw w realu.

  6. robertzjamajki napisał(a):

    @rk1
    Nie chce byc niegrzeczny, ale pewne typy zachowan, nalezace do grupy niepowaznych, kultywujesz z cala premedytacja i wielka doza energii razem z kuzynostwem, reprezenttujac prawa strone sceny. W skali mikro zamieniliscie tylko Petru na Robina i napawacie sie sukcesem. Twoje notki przewaznie lsnia swiatlem odbitym od jakiegos rewelacyjnego njusa, itp..
    Przepraszam, ze sie czepiam akurat ciebie, ale chce zwrocic uwage na belki w oczach blogosfery czepiajacej sie konserwatywnej grupy dziennikarzy..

  7. cisza1 napisał(a):

    @wawel24

    Przepraszam, zapytam: których prawicowych dziennikarzy masz na myśli?

    Ci, których można obejrzeć ( słuchać trudniej ) w TVP są skrojeni na jeden sznyt – prawdopodobnie narażę się tu wielu osobom – „Gazety Polskiej” lub wsieci.
    Króluje jeden temat : bieżące tematy, co kto powiedział, napisał na Twitterze etc.

    Wg. mnie odważniej i mówi Gadowski (muzułmanie w Polsce! ), Michalkiewicz (pisze, RM), Sumliński, Braun….

    Przyznam się, że nie ufałam i nie ufam dziennikarzom (brak lustracji).
    Publicystyki w TVP nie daję rady….kto głośniej, kto komu przerwie, kto umie gadać jednocześnie… to propaganda.
    Dlaczego oni krzyczą, kogo przekonują?
    ps.
    innych telewizorni, radia, prasy springera etc. nie znam.

  8. rk1 napisał(a):

    @RzJ: nie jestes niegrzeczny (albo cos przeoczyłem :D)

    1.Nie zauważyłem bym gdzies sie czepiał dziennikarzy, a więc nie wiem o której belce mowisz. napisalem o uwarunkowaniach w jakich działają. i o kilku innych sprawach.

    2.nie wiedzialem, ze jestem prawicowym blogerem. Ale to ciekawe, o czym wspomniałeś… moglbys naszkicować wzrór idealnego blogera prawicowego?
    prosze, prosze, prosze 🙂

    3.mowa w notce jest o zawodowcach. Ty ich porównujesz z amatorami/cywilami.
    troche bez sensu. Nie jestem profesjonalnym blogerem ani dziennikarzem. Jestem nauczycielem. jako prywatny Erek lubie sie powyglupiac, wodeczki napić itd – ale jestes w bledzie sadzac ze nagrzany prowadzę zajęcia, na ktorych sie bałwanie.

    4.ten fragment o odbitym swietle jeszcze przemysle.
    nie spotkalem sie jeszcze z takim okresleniem muzy 😉

  9. Trzmielka napisał(a):

    @Wawel

    Temat bardzo poważny i ważny. Ciekawe, co byłoby w odpowiedziach, gdyby takie pytanie zadać wprost konkretnym dziennikarzom w ramach ankiety?

    Żeby sprostać tym – naturalnym przecież! – wymaganiom, musiałaby zaistnieć poważna publicystyka, która owocuje nie tylko artykułami w prasie, ale książkami. Jest już świetna publicystyka, dostępna i w formie wykładów w internecie, i książek, ale zorientowana historycznie: Andrzej Nowak, Marek Chodakiewicz, Grzegorz Braun; o geopolityce – Jacek Bartosiak; o chrześcijaństwie i Kościele – Paweł Lisicki. Brakuje jednak konkretnych koncepcji ekonomicznych, społecznych, politycznych na przyszłość.

    Czy to sprawa braku odbiorców, o czym wyżej mowa? Fakt, bardzo nieliczne są prawdziwe elity, które interesują takie zagadnienia, w miejsce popularnych naparzanek na temat „co kto powiedział”. Kto więc sfinansuje tę poważną publicystykę? To musimy zrobić my – bo takie artykuły i książki muszą się sprzedać.

    Mam tez jeszcze jedno wyjaśnienie tego braku koncepcji wśród publicystów: świadomość wśród kręgów patriotycznych, że dopóki nie wyczyści się stajni Augiasza w postaci sądownictwa, urzędów, uczelni – nawet najlepszych koncepcji nie da się zrealizować.Trwa więc wielkie oczekiwanie na skutki tego czyszczenia, które rozpoczęło się, ale idzie ciężko i w zagrożeniu takim czy innym zamachem…

  10. robertzjamajki napisał(a):

    @rk1
    Ciesze sie, ze nie strzeliles zoltego focha (nie tak uatwo nas obrazic, coo?)
    Musialem sie ciebie czepnac, bo wiem: «gwardia sie nie poddaje..», ale dlaczego nim trzeci kur zapial wypiales sie na swe «prawactwo»?
    To jest nie fair, to ucina dyskusje

Dodaj komentarz

Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili- E. Burke.
Przejdź do paska narzędzi