Może Ci się również spodoba

8 komentarzy

  1. Zdjecie do dupy, ale pionierom nigdy nie bylo letko 🙂

  2. nohood pisze:

    magnificent

    pochwalę się, że byłem w alpach aż dwukrotnie ;), w tym raz zimą na sankach. żadne foto nie odda urody tych gór.

  3. Ano nie..
    Mam je na co dzien
    Mam je co noc
    Dbaja o mnie
    Alpy, daja deszcz
    Daja mroz
    Sa piekne, jak kobieta
    I tak samo zwodliwe
    Sa ze mna na codzien
    Gory kamienne, a zywe
    Hej 🙂

  4. Zolw pisze:

    Okrutnik z Ciebie, Robercie 🙂 Takie rzeczy człowiekowi, który od 30 lat mieszka w Poznaniu!

    Uwielbiam Alpy. Słabo znam, ale pare razy byłem „się nawdychać” – są fantastyczne!

    Ale mają wadę – okrutnie duże w nich Niemców (takich, czy innych).

    PS. Słyszałeś o alpejskim zwierzątku-kryptydzie zwanym w Tyrolu i Szwajcarii Tatzelwurm? Taka alpejska jaszczurka-yeti.

  5. Oh, legendy..
    Wole te celtyckie, znajdowane czasem na kamieniach 🙂

  6. Zolw pisze:

    @robertzjamajki
    Wszystkie legendy są fajne. A ta o Tatzelwurm jest jeszcze XVIII-wieczna. Z czasów, gdy rożne Bacony i i nne Shillery odkryli, że świat nie konczy sie na Weimarze i na biodrach Lottty.

    I tak Ci zazdroszcze.

    Pocieszm aie, ze „lepsze swojskie gówno w polu, niżli fiołki w Neapolu”

    Co nie zmienia faktu, ze chciałbym spokojnie przez dzien lub dwa poszwędać się po Campi Flegrei.

  7. Napisales to jednak pierwszego kwietnia

  8. Zolw pisze:

    Kurza twarz, rzecwysiście :))

    Co nie zmienia faktu, że Ci zazdroszcze Alp i że solfatary na Campi Flegrei kiedys wreszcie na pewno odwiedzę.

Dodaj komentarz:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Przejdź do paska narzędzi