Wiadomości na temat polskiego lotnictwa

Merdia przynoszą dzisiaj dwie wiadomości na temat polskiego lotnictwa: dobrą i złą.

Zacznijmy od złej. Nie tak dawno polskie MON ujawniło, że rozważana jest możliwość kupna prawie setki używanych F-16 starszych wersji aby nimi zastąpić powoli wycofywane ze służby SU-22 i Migi-29. Oczywiście, oczywiście: wiemy. To miały być F-16 w  wersjach A i B, nie te obecnie używane przez polskie lotnictwo C/D. Ale do rolu samolotów szturmowych w miejsce antycznych SU-22 nadawałyby się. Ostatecznie SU-22 dzisiaj potrafią zabierać tylko „tradycyjne” bomby grawitacyjne, żadnych bomb inteligentnych polskie lotnictwo do nich nie posiada. Do walk powietrznych nadają się  mniej, ale od biedy też.

W każdym razie lotnictwo uzbrojone w setkę starszych F-16 i 48 nowoczesnych stanowioby już jakąś siłę.

Niestety merdia dzisiaj doniosły, że Polska się z projektu wycofała. Oficjalnie podano jako przyczynę koszty. A ponieważ na kupno nowych maszyn pieniędzy nie ma – więc oznacza to, że nadal nie ma pomysłu czym zastąpić SU-22 i Migi-29. A to oznacza, że za parę lat liczba samolotów bojowych w polskim lotnictwie zmniejszy się do połowy.

Gdyby istniał jakiś pomysł co robić w zamian – nie kupujemy używanych F-16 ale mamy inny plan – to jeszcze nie byłoby źle. Ale najwyraźniej żadnego innego planu nie ma.

Teraz wiadomość dobra. Okazuje się, że okresowo w Izraeli odbywają się duże ćwiczenia wojsk lotniczych w których udział biorą kraje uważane przez Izrael za ścisłych sojuszników. Ostatnim razem były to: USA, Polska i Grecja. Obecnie są to: USA, Polska, Grecja, Francja, Niemcy, Indie i Włochy.

To dobrze. Niech się polscy piloci szkolą.

Byleby tylko jeszcze ktoś wymyślił skąd wziąźć ze setkę dodatkowych maszyn bojowych dla polskiego lotnictwa…

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Przejdź do paska narzędzi