Jestem?

Może Ci się również spodoba

9 komentarzy

  1. adamkonrad napisał(a):

    no z pewnym prawdopodobieństwem
    tak

    🙂

  2. adamkonrad napisał(a):

    w sumie
    chyba ciężej być pewnym istnienia innego człowieka
    niz wlasnego

    😀

  3. piko napisał(a):

    Pewnie tak. Zależy to od nastroju i innych spraw.

  4. Zolw napisał(a):

    Wiosennej burzy zielona grzywa
    Horyzont smuży, bruki obmywa

    A my naprzeciw
    A my naprzeciw
    Jak dzieci

    Skaleczy serce bolesna drwina
    Świat się nie kończy i nie zaczyna

    A my naprzeciw
    A my naprzeciw
    Jak dzieci

    Oby nam dane było najwięcej
    Otwarte oczy i czułe serce

    A my naprzeciw
    A my naprzeciw
    Jak dzieci

    Jest frasobliwa radość istnienia
    Kto nie przeżywa świata nie zmienia

    A my naprzeciw
    A my z nadzieją
    A my jak dzieci
    Niech nas wyśmieją
    My pomachamy do nich z daleka
    Tak długa droga jeszcze nas czeka

    (Jonasz Kofta. Tytuł: „Radość istnienia”, roku nie znam)

  5. Lula322 napisał(a):

    „Świat zobaczyć w ziarenku piasku, Niebo w dzikiej roślinie, Nieskończoność uchwycić w ręku, a Wieczność w godzinie”

    Spadam 🙂

  6. piko napisał(a):

    Stuk, puk

    Stuk, puk, stuk,
    Kto tam, to kto?

    To ono tak stuka
    I puka: puk, puk.

    Tak ma to z siebie
    Tak robi i już.

    Raz puk, raz stuk
    A czasem pup,puk,puk,puk,puk…

    Ach nie spiesz się tak
    Bo nie ma dokąd.

    Twój takt to tak:
    Stuk puk, stuk puk, stuk puk ….

  7. Zolw napisał(a):

    Zamieszczam to śmiertelnie serio!

    Czego chcesz od nas, Panie, za Twe hojne dary?
    Czego za dobrodziejstwa, którym nie masz miary?
    Kościół Cię nie ogarnie, wszędy pełno Ciebie:
    I w otchłaniach, i w morzu, na ziemi, na niebie.
    Złota też, wiem, nie pragniesz, bo to wszytko Twoje,
    Cokolwiek na tym świecie człowiek mieni swoje.
    Wdzięcznym Cię tedy sercem. Panie, wyznawamy,
    Bo nad to przystojniejszej ofiary nie mamy.
    Tyś Pan wszytkiego świata. Tyś niebo zbudował
    I złotymi gwiazdami ślicznieś uhaftował.
    Tyś fundament założył nieobeszłej ziemi
    I przykryłeś jej nagość zioły rozlicznemi.
    Za Twoim rozkazaniem w brzegach morze stoi
    A zamierzonych granic przeskoczyć się boi.
    Rzeki wód nieprzebranych wielką hojność mają,
    Biały dzień a noc ciemna swoje czasy znają,
    Tobie k woli rozliczne kwiatki Wiosna rodzi,
    Tobie k woli w kłosianym wieńcu Lato chodzi,
    Wino Jesień i jabłka rozmaite dawa,
    Potym do gotowego gnuśna Zima wstawa.
    Z Twej łaski nocna rosa na mdłe zioła padnie,
    A zagorzałe zboża deszcz ożywia snadnie.
    Z Twoich rąk wszelkie źwierzę patrza swej żywności,
    A Ty każdego żywisz z Twej szczodrobliwości.
    Bądź na wieki pochwalon, nieśmiertelny Panie!
    Twoja łaska, Twa dobroć nigdy nie ustanie.
    Chowaj nas, póki raczysz, na tej niskiej ziemi,
    Jedno zawżdy niech będziem pod skrzydłami Twemi.

  8. piko napisał(a):

    Dzięki

  9. Zolw napisał(a):

    Spokojnej, dobrej nocy 🙂

Dodaj komentarz

Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili- E. Burke.
Przejdź do paska narzędzi