No ludzie trzymajcie mnie, bo nie wyrobię

Mam wrażenie, że od czasu do czasu jestem w jakimś teatrze absurdu. Ale to może ja jestem stuknięty  a wszyscy wokół normalni jak cholera.

O co chodzi.

Na początku jedna pani (@syzyfoptymista) obraziła się za to, że nie zrozumiała albo że źle zrozumiała skierowane do niej słowa.  No i pojawiły się komentarze proszalne o powrót. Wygląda że sprawa jest przegrana i jedna dusza odeszła.

Następnie inna pani (@prowincjałka) nie bardzo ma ochotę u nas działać bo:
stworzyliśmy „kolejne mikro-getto. Wyszło na to, że odwołanie się do Boga i patriotyzmu zawarte w sekcji „o nas” zbudowało to getto. Na moje pytanie o preambułę w Konstytucji Węgier gdzie też jest odwołanie do Boga nie było odpowiedzi. Niezłe getto sobie Węgrzy zrobili.

Poza tym nie ma się ona z kim ścierać, bo nie ma przeciwników:
– „chciałaby się z kimś pościerać lub poczytać ciekawe polemiki, ale nie widzi (na razie) w tym miejscu oponentów”. Napisałem w odpowiedzi na ten komentarz, że można być ideowo zgodnym ale podyskutować na temat konkretnych rozwiązań (np. ustrojowych, czy innych).

Oczywiście można uważać Polskim Tekstem za miejsce nieodpowiednie ale przedstawione argumenty są dla mnie ni pri czom.

No i ostatni numer z @intuicją spowodował, że napisałem ten tekst. Na początku był (wodór) ten tekst:

http://naszsalon24.org/2017/03/20/posel-artysta/

i tam padły okrutne, straszne słowa godne potępienia i kolejnej burzy. Słowa autorki notki dotyczyły p. Mieszkowskiego i brzmiały:

„Sama już nie wiem, czy absolwent szkoły średniej (choć oddać należy mu sprawiedliwość, że z maturą), może narobić więcej szkód jako dyrektor teatru czy jako poseł, którego publiczne wypowiedzi podważają wiarę w rozum człowieczy.”[1]

Polecam cały tekst. Dobrze wiedzieć też kto zacz p. Mieszkowski i jaką rolę pełni w polskiej kulturze i polityce. Jakby kto nie wiedział to w skrócie – gadzinową.

No i teraz najlepsze

Intuicja:

(…)
Podkreślanie braku wyższego wykształcenia jest żenujące.

Szkoda tego orła i hasła „Polskim tekstem”.

(…)
Nie wierzę w argument Cogi, że o walkę z przekłamaniami chodzi.

To pokrętne tłumaczenie, a wiec przekłamanie. Prawda wygląda tak, że posługujecie się taką samą bronią jak strona przeciwna, ale uważacie że wam wolno, bo bronicie słusznej sprawy.

Więcej nie będę cytował.

Podsumowanie.

Teksty @intuicji zawsze dobrze odbierałem, wyważone, trafiające w sedno, wartościowe. A tu szacownej blogerce rozum odjęło.

Mieszkowski to zwykły funkcjonariusz frontu ideologicznego, żaden artysta.  To facet mający do spełnienia rolę plugawą, polegającą na przedefiniowaniu sztuki, piękna, sensu w chłam, szmirę i obscenę. Ma za zadanie zniszczyć to co wiąże się z normalnością pojmowaną po ludzku. On z jemu podobnymi działa w obszarze kultury, która jest jednym z głównych celów neomarksizmu. Jest zwykła kanalią wybraną przez ludzi zdezorientowanych lub  głupich.

Czy ma on wykształcenie pełne podstawowe, średnie, czy jest profesorem jak Hartman to jest bez znaczenia. Wymienienie w notce poziomu jego edukacji, czy wyglądu nie jest żadnym zabiegiem, który ma go zdyskredytować, dyskredytują go jego działania. Według intuicji to zabieg manipulacji, metoda  porównywalna do działań tych sukinsynów z drugiej strony, to „wycieranie orła brudną szmatą”.

Skąd takie widzenie sprawy u intuicji?
Wiadomo, że dla ludzi z zasadami nie mniej ważne od celu są środki jakimi się go osiąga. Tylko według mnie w tym przypadku zastosowała on tę zasadę na ślepo i bez sensu.

Jeszcze taka uwaga:
– tekst autorki składał się głównie z cytatów z wypowiedzi p. Mieszkowskiego a opisy jego powierzchowności to dodatek i nic więcej. Koncentrowanie swojej krytyki na nieistotnym dodatku – do tego w patetycznej formie –  jest nieodpowiednie.

 

Uzupełnienie tekstu (21.03.2017)
Fragment notki @cogi (zacytowany przeze mnie [1]) uważam za dobry. Pokazuje dwie sprawy:
– można do rozwałki porządku społeczno-politycznego zaangażować faceta ze średnim wykształceniem,
– pokazuje miałkość klasy politycznej, która takie indywiduum jak Mieszkowski powinna intelektualne zglanować i rozsmarować na placek, a tego nie zrobiła.

====================

Ad vocem @intuicji:

Rację ma Syzyfoptymista, jeśli chodzi o zarys. Rzeczywiście jest tak, że zaczęło się od lekceważącego stwierdzenia na temat wykształcenia, ale nie chodzi tutaj o to, że takie stwierdzenie obraża K. Mieszkowskiego (w każdym razie nie to stanowi clou). Chodzi o sam fakt, że można użyć takiego argumentu, że komuś przez myśl przechodzi, że jeśli wytknie gorsze wykształcenie, kiepski wygląd, czy coś równie nieistotnego, to zdeprecjonuje przeciwnika (a te złośliwości właśnie mają ułatwić zaklasyfikowanie KM do kategorii „głupek”, no skoro tak wygląda, gada jak kabareciarz i w dodatku ma tylko średnie wykształcenie, to nic dziwnego, ze opowiada takie rzeczy na temat mediów – taka jest konstrukcja tej notki – i taka metoda jest niestety w moim przekonaniu żenujaca)
Czy naprawdę nikt tego nie dostrzega?
Notka Cogi, która tak się wszystkim spodobała, to dokładna kalka wersji light przemysłu nienawiści. Pisałam już o tym u Cogi. Przecież te niby nic nieznaczące uwagi a to o butach Jarosława, a to o siatce z kanapkami Marii, a to o kurduplowatym wzroście, a to niewinne żarciki w stylu: „Jak nazywa się najbrzydsze państwo świata? – Państwo Kaczyńscy”, a to przekręcony szalik z napisem „Polska” to jest dokładnie to, co zaproponowała/zaprezentowała w swojej notce Cogi. notkę Cogi traktuję tutaj jako przykład, na tę notkę padło, stąd te wszystkie odwołania, ale nie znaczy to, że uważam Cogi i Jej notki za samo zło. Chciałabym to wyraźnie podkreślić.
Przecież te wszystkie małostkowe złośliwości, które nam serwowano przed 2010 miały właśnie taki charakter. (piszę o lajtowej wersji tego przemysłu).
cdn ale za czas jakiś

====================

Kolejne ad vocem (jeżeli się pojawi) będzie do przeczytania w komentarzu.

Ze swojej strony nie będę po raz kolejny odnosił się do argumentacji @intuicji.
Niech czytający sami ocenią nasze stanowiska.

You may also like...

172 komentarze

  1. syzyfoptymista napisał(a):

    Ponieważ jestem tu ciągle wywoływana do tablicy – mój nick pojawia się dość często, to zabiorę głos już nie w swojej sprawie, ale w tej, której dotyczy notka.

    Na wstępie chcę zaznaczyć, że w pełni zgadzam się z merytoryczną oceną Mieszkowskiego przez Cogi, ale…

    Ale rozumiem również Intuicję – mam wrażenie, że tym razem, kto inny, nie ja, nie rozumie przekazu.
    Zdanie, które oburzyło Intuicję jest tak sformułowane, że mogło oburzyć, bowiem można odnieść wrażenie, że Cogi w sposób lekceważący wyraża się o wszystkich ludziach ze średnim wykształceniem. W zdaniu tym zabrakło jednego słowa, które, gdyby tam było, nie budziłoby wątpliwości i kontrowersji, a przynajmniej nie tak dużych. Chodzi o słowo „ten” – czyli konkretny człowiek.

    Zdanie powinno brzmieć:

    „Sama już nie wiem, czy TEN absolwent szkoły średniej (choć oddać należy mu sprawiedliwość, że z maturą), może narobić więcej szkód jako dyrektor teatru czy jako poseł, którego publiczne wypowiedzi podważają wiarę w rozum człowieczy.”

  2. Cogi napisał(a):

    @Syzyfka
    Bingo, jak mawia Sowiniec 🙂 . Powinnam była dopisać, dlaczego odnoszę się do wykształcenia Mieszkowskiego. Skrót myślowy – następnym razem będę pamiętać.
    Może byś tak jednak wróciła? 🙂

  3. cisza1 napisał(a):

    @ syzyfoptymista
    Jakże mi miło, że jesteś 🙂
    Czytałaś notkę o tym człowieku wraz z komentarzami?
    Z pewnością Ty najlepiej wyczuwasz, jak rodzi się konflikt i jak narasta.
    Pozdrawiam Cię

  4. piko napisał(a):

    Oburzenie intuicji nie dotyczyło kwestii użycia bądź nie słowa „ten”.
    Zakładanie że cogi – osoba związana z edukacją – obraża wszystkich ludzi którzy mają tylko matury jest absurdalne

  5. syzyfoptymista napisał(a):

    @Cogi

    Cześć, jak widać z dużej burzy mały deszcz i nie ma o co szat rozrywać. Tak samo było w moim przypadku. Myślę, że to nie ja mam problem z precyzowaniem myśli i rozumieniem 🙂

  6. syzyfoptymista napisał(a):

    @Piko

    Absurdalne nie absurdalne, ale zdanie jest nieprecyzyjne i powinno brzmieć tak, jak napisałam.

  7. piko napisał(a):

    @cogi

    Popraw zdanie!

    Zobaczymy czy intuicja zmieni wówczas zdanie o Twoim tekście, czy dalej będzie wycieranie orła brudną szmatą.

  8. cisza1 napisał(a):

    @ cogi

    Ale jakem magistrowa inżynierowa a dodatkowo magister (bez kropki) i doktor in spe proszę Cię, skoryguj ten zarzut o „szmacie”…
    Przecież to, że ten chłop bluzga i „pierdzi” na wszystko, co święte i polskie jest istotne a nie jego cenzurki szkolne!!!
    Pax?

  9. syzyfoptymista napisał(a):

    @Cisza

    Witaj,
    oczywiście czytałam i notka Cogi bardzo mi się podoba. Muszę przyznać, że to „trefne” zdanie też zwróciło moją uwagę, pomyślałam podobnie, jak Intuicja, ale oczywiście nie robiłabym z tego powodu zadymy.

  10. Cogi napisał(a):

    CIsza & all
    Pax!
    Nawet dodałam do notki dopisek. Nie powiem jaki, to będziecie musieli wejść i będę miała po 33 odsłony na minutę. 😀

  11. syzyfoptymista napisał(a):

    @Cisza

    Intuicja mówiąc o wycieraniu szmatą, faktycznie miała na myśli metody.

  12. adamkonrad napisał(a):

    Panie po prostu odpowiadają na zapotrzebowanie prowincjałki by zwiększyć ilość sporów

    Wrażliwość kobieca na inne kobiety
    chęć przyciągnięcia koleżanki

    Taka moja teoria

    😀

    PS oczywiście zartowalem bez złych intencji

  13. adamkonrad napisał(a):

    A prowincjałka oczywiście nie ma racji
    Wcale nie jesteśmy jednomyślni
    W tak ważnych dla Niej sprawach religijnych np
    To zgłaszam się jako niewierzący
    Chyba nie tylko ja z tego co pamiętam

  14. bob marlej napisał(a):

    @syzyfoptymista
    Ten bob to ja — RobertzJamajki 🙂
    Masz racje oczywiscie, jesli analizowac odpowiedni akapit tekstu napisanego przez
    @cogi, lecz jesli posluzymy sie swoistym «przypuszczeniem niewinnosci», to odczytamy intencje autorki prawidlowo. 🙂

  15. syzyfoptymista napisał(a):

    Cześć Stan,

    tu trzeba być precyzyjnym, w tym przypadku nie ma domniemania niewinności, Cogi to rozumie 🙂
    Nie odebrałeś maila:)

  16. syzyfoptymista napisał(a):

    @adamkonrad

    Ja nie odpowiadam na niczyje zapotrzebowanie. Bywam logiczna do bólu i obiektywna.

  17. Cogi napisał(a):

    @all
    Napisałam sprostowanie, wysłałam u siebie gołąbka pokoju do Intuicji. Ufam, że problem się rozwiązał 🙂

  18. piko napisał(a):

    Pragnę zwrócić uwagę, że w tekście zastanawiam się nad tym co pisze intuicja a nie syzyfoptymista w komentarzu.

    Oczywiście nie ma obowiązku odnoszenia się do notki i możemy analizować sprawę „maturzysta” v „ten maturzysta”.

  19. Cogi napisał(a):

    @syzyfka
    Na moje intelektualne odpowiadasz, dlatego nalegam, żebyś wróciła! 🙂

  20. Cogi napisał(a):

    @Piko
    Staram się rozładować ten konflikt. Na przyszłość odpuszczę sobie skróty myślowe.

  21. syzyfoptymista napisał(a):

    @Cogi

    Miła jesteś 🙂 ale poczytaj innych 🙂

  22. adamkonrad napisał(a):

    @syzyfoptymista
    Oczywiście
    Napisałem ze to żart był
    też się ciesze ze wracasz

  23. syzyfoptymista napisał(a):

    Intuicja nie pisze o czymś nie związanym z notką Cogi – i ja się do tego odnoszę.
    Już jaśniej nie potrafię.

  24. Cogi napisał(a):

    @Syzyfka
    O nie, nie, panowie wyraźnie podkreślali, że cenią sobie Twoje notki. Nie pamiętam, który z nich to napisał w trakcie dyskusji w komentarzu, ale takie sformułowanie padło.

  25. syzyfoptymista napisał(a):

    @Cogi

    Jedna jaskółka wiosny nie czyni w towarzystwie jastrzębi 🙂

  26. piko napisał(a):

    @syzyfoptymista

    Z jakimi stwierdzeniami w części notki poświęconej intuicji się nie zgadzasz i dlaczego.

  27. syzyfoptymista napisał(a):

    @Piko

    Wyjaśniłam punkt widzenia Intuicji, z którym się zgadzam, i który był przyczyną konfliktu.

  28. cisza1 napisał(a):

    @ All

    Myślę, że tu jest pies…
    Cytuję @Intuicję, przeczytajcie :

    „Nie znam go zupełnie, nie słyszałam jego wypowiedzi, ale nie sądzę, abym mogła zgodzić się z osobą startującą z listy Nowoczesnej. To chyba jasne….”

    Gdyby słyszała, widziała, być może wiedziała by i to, że wskoczył na dyrektorskie stanowisko nie mając kwitów, które wymagane są od zwykłych „kierowników”. Wtedy kontekst jego wykształcenia byłby widziany, jak należy..

  29. piko napisał(a):

    @syzyfoptymista 19:43
    Intuicja nie potrzebuje rzecznika czy adwokata więc nie potrzebnie wyjaśniasz jej punkt widzenia.
    Pytałem o co innego, ale ten komentarz za odpowiedź mi wystarczy

  30. syzyfoptymista napisał(a):

    @Cisza

    Ciszo, zaczęło się od wykształcenia, to było zarzewiem konfliktu, potem już się potoczyło…

  31. syzyfoptymista napisał(a):

    @Piko

    Nie musisz się wyzłośliwiać, nie jestem niczyim rzecznikiem, chyba nie ma obowiązku myśleć kategoriami Piko, można kategoriami Intuicji…

  32. piko napisał(a):

    Po pierwsze trzeba myśleć swoimi kategoriami, a nie piko czy kogokolwiek.

  33. syzyfoptymista napisał(a):

    Po pierwsze myślę swoimi, a że czasami ktoś myśli podobnie, jak ja, albo ja, jak ktoś, to chyba nic nadzwyczajnego?

  34. facet2017 napisał(a):

    Pierwszy dzień wiosny.

  35. Cogi napisał(a):

    @Syzyfka
    Mów mi Cirilla :).
    A teraz na poważnie (Piko, pozwolisz, że pod Twoją notką, bo to będzie trochę offtop). Na S24 zaczęłam pisać we wrześniu zeszłego roku. Wcześniej – jakoś od czerwca komentowałam trochę u Wielguckiego, ale mnie wywalił 😀 . Wraz ze mną wywalił jeszcze kilka osób, między innymi Zolwia, który był zarzewiem konfliktu (teraz mogę śmiało już napisać „jak zwykle”, ale wtedy jeszcze tego nie wiedziałam) oraz tego starego złośliwca Pawicza. Były jeszcze inne osoby, ale w końcu straciłam z nimi kontakt mailowy. Niemniej wszyscy narzekali, że nie ma sobie teraz, gdzie pogadać. Ponieważ każdy z nich z osobna i wszyscy razem lepiej się znali na polityce niż ja o kilka półek wyżej, namawiałam, prosiłam, żeby któryś zaczął pisać. Ale gdzie tam, więc założyłam sama bloga na S24 dokładnie po to, żeby było gdzie pogadać. Bardzo szybko odkryłam, że na SG wrzucają notki, które mają 3 cechy: dotyczą czegoś aktualnego, są na tyle kontrowersyjne, że przyciągają burzę w komentarzach, nie są nadmiernie wnikliwe. Od tego momentu przez 3 miesiące nie schodziłam z SG, co wywołało niezliczone ilości domysłów na mój temat. A to, że jestem samym Wielguckim (fuj), a to, że Pantryjotą (jeszcze bardziej fuj!), a to, że dziennikarką piszącą incognito. Co niektórzy za żadne skarby świata nie chcieli uwierzyć, że jestem ubogą nauczycielką wiejską (no, podmiejską). Któregoś razu jeden osioł trafił na mój słabszy dzień i napisał, że ja, Zolw i Pawicz to ta sama osoba. Upadłam na duchu, trzasnęłam drzwiami i wykasowałam wszystkie notki, o co zresztą strasznie marudził RK1, że mu jego komentarze pokasaowałam. Wytrzymałam chyba tydzień i założyłam nowe konto, już nie jako libretto tylko jako cogitatio i bardzo się starałam, żeby nie napisać ani jednej notki, która trafiłaby na główną. Od tego czasu udało mi się wyrobić odruch „co mnie to obchodzi, co tak kto sobie o mnie myśli”. Czego twardo staram się trzymać, nie bez potknięć :).
    Ale motto jest bardzo przydatne :).

  36. facet2017 napisał(a):

    A Bogna przywraca komentarze:
    „We wtorek 21 marca wdrożymy nowy system komentowania notek w naszym serwisie.

    Tak jak zapowiedziałam pod koniec stycznia, wracamy do możliwości komentowania z poziomu użytkownika Salon24.pl. W związku z wdrożeniem nowego systemu komentarzy musimy wyłączyć serwis na kilka godzin. Będzie on niedostępny dziś w nocy (z poniedziałku na wtorek) w godzinach 0.00-6.30. Wdrożenie nowego systemu komentarzy nastąpi jutro w godzinach porannych. „

  37. Marek Lipski napisał(a):

    Do syzyfoptymista
    20 marca 2017 o 19:35. Szanowna Pani,proszę wybaczyć tutaj reakcje Panów,,ale tylko ja jestem singlem.Zainteresowanie Pani osobą,właśnie tutaj jakie Pani wzbudziła u Panów jest podobne na moich komercyjnych projektach ,w tym ,na portalach matrymonialnych.

    Pomimo tego szukam żony z Polski.(uśmiech).Nie chcę z Tajlandii,Wietnamu…

    Nie sądzę aby Panowie,podobnie reagowali do swoich żon ,kochanek, przyjaciółek ale nikt nie zna jutra…..

    Ja uważam ,że portale dla autorów,muszą zapraszać najpierw kobiety,autorki a nie tylko Panów dlatego apeluję do właścicieli portali w Polsce:najpierw proszę drzwi otwierać dla kobiet.Kobiety w Polsce,tworzą za kulisami Polskę a nie wygodni,Panowie.

  38. cisza1 napisał(a):

    @ Syzyfko
    Ciszo, zaczęło się od wykształcenia

    Tak. Owszem…ale. Nieznajomość tego człowieka, jego stanowiska etc. spowodowała jej reakcję.
    Pamiętasz „profesora” Bartoszewskiego albo Kwasa? To są osoby publiczne, powinny być
    rzetelne (sic!)

    Proszę przeczytaj powyżej, co pisze Intuicja.
    Ona przyznaje, że NIE znała tego „artysty”!
    Ja ją zacytowałam.
    cisza1
    20 marca 2017 o 19:45

  39. syzyfoptymista napisał(a):

    @Cogi

    Bardzo pouczająca historia i motto 🙂

  40. Cogi napisał(a):

    @Syzyfka
    No to pakuj bambetle i wracaj! 🙂

  41. facet2017 napisał(a):

    I wszystko się samo rozwiąże, wszyscy wrócimy na łono i spory będzie można prowadzić z bardziej anonimowymi blogerami, a to ma tę zaletę, że można takiego wyzwać i „co nas to obchodzi”.

  42. Zolw napisał(a):

    @syzyfoptymista

    Wróć na PT, proszę! A @cogi nie wierz – konfabuluje z tym „jak zwykle”.

  43. syzyfoptymista napisał(a):

    @Marek Lipski

    Prawdę mówiąc nie bardzo rozumiem na czym polega różnica w traktowaniu kobiet przez panów. Czyżby dla „swoich” kobiet byli bardziej pobłażliwi? 🙂

  44. Cogi napisał(a):

    Epilog:
    Swoją drogą, gdybym wiedziała, jakim blog jest pożeraczem czasu i uzależniaczem, puknęłabym się mocno w głowę, zanim napisałam pierwszą w życiu notkę 🙂

  45. Cogi napisał(a):

    @facet2017
    Nie podoba mi się Twoja interpretacja mojej historii życia 😀 . Za karę jutro napiszę o swoich przygodach w przedszkolu!

  46. piko napisał(a):

    @cogi
    Na S24 miałem swoich ulubionych autorów i tematy które mnie interesowały.
    Sprawy kto to libretto czy inny bloger były i są poza mną. Ważne co i jak pisali.

    Notki cogitatio jak zauważyłaś od razu zauważyłem, były o sztuce, architekturze, muzykach, pisane w ciepłych klimatach.

    „… co mnie to obchodzi, co tak kto sobie o mnie myśli”

    Myślę, że większość chciałaby aby o nim myślano w przyjemnych kategoriach. Dla mnie jest ważne, żeby osoby wartościowe, bliskie myślały o mnie dobrze.

    Co o mnie myśli i mówi jakiś jeden z drugim szubrawiec zupełnie mnie nie rusza. W zasadzie jest na odwrót – jakby jakiś łachmyta dobrze o mnie mówił to bym się zmartwił.

  47. syzyfoptymista napisał(a):

    @Cisza

    Wiem Ciszo, co napisała Intuicja, ale zaczęło się od…..Gdyby nie to, pewnie nie padłyby następne słowa.
    Ani ja, ani Intuicja, nie negujemy uczciwości w życiu publicznym. Intuicji nie spodobał się jedne sposób oceniania ludzi po wykształceniu. Tylko tyle.
    Faktycznie zaraz wyjdę na jej rzecznika, a ona o tym nic nie wie.

  48. piko napisał(a):

    Dodam do wypowiedzi z 20:08 że odróżniam krytykę tego co robię i mówię od bezsensownego jazgotania pod moim adresem.

  49. Cogi napisał(a):

    @Piko
    „Dla mnie jest ważne, żeby osoby wartościowe, bliskie myślały o mnie dobrze”.
    Dokładnie!!! Trafiłeś w sedno. Dlatego się obraziłam na Ciszę i Propatriana, bo do nich od samego początku czułam ogromną sympatię i zależało mi na ich opinii.

  50. syzyfoptymista napisał(a):

    @Zolw

    Jeszcze nie wiem, a w „jak zwykle” oczywiście nie wierzę 🙂 Jakoś dziwną sympatię do Ciebie poczułam 🙂

  51. syzyfoptymista napisał(a):

    @Cogi

    Rozumiem, że nie piszesz jeszcze długo… myslę, że z czasem trochę zwolnisz 🙂
    Ja piszę od 2012 roku. Kiedyś dość intensywniej, teraz mniej….

  52. facet2017 napisał(a):

    Ponieważ Bogna skrzętnie zastrzega sobie prawa autorskie (nawet w komunikatach administracyjnych), to zmuszony jestem do podania źródła mojej wiedzy
    © Artykuł jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.

    http://bognajanke.salon24.pl/765126,salon24-pl-z-wlasnym-systemem-komentowania

  53. bob marlej napisał(a):

    @cogi
    Tylko nie publikuj wspomnien prenatalnych 🙂
    @syzyfka
    Walczylem jak lew z systemem…logowania, przepraszam, jutro zajrze, bo z tego dranstwa to nie chce..

  54. Cogi napisał(a):

    @syzyfka
    „Jakoś dziwną sympatię do Ciebie poczułam ?”

    niesłusznie, niesłuszne 😀

  55. syzyfoptymista napisał(a):

    @Cogi

    a ja nomen omen, wierzę w swoją intuicję 🙂

  56. facet2017 napisał(a):

    Może powiem co, moim zdaniem, nie jest warte komentarza (lub notki). Niezrozumienie intencji, clou, sensu, myśli przewodniej nie są godne komentowania. Bo to tylko budzi emocje.

  57. Zolw napisał(a):

    @syzyfoptymista
    Dziękuję, miło mi, mam zresztą to samo odczucie.

    @cogi
    „Panie, poniechaj mię, jam dziecię niewinne” (z czego to, polonistko? HA!)

  58. syzyfoptymista napisał(a):

    @Zołw

    Fluidy jakoweś… 😉

  59. Marek Lipski napisał(a):

    Do Zolw
    20 marca 2017 o 20:03 ,@syzyfoptymista.Dobre pytanie.Cytat:Czyżby dla „swoich” kobiet byli bardziej pobłażliwi? ?”.Nie wiem.Nie znam tych Panów i nie poznam,gdyż lubię kobiety .

    Mogę napisać w swoim imieniu,jako Skorpion.Ja uwielbiam kobiety autorki, poetki, dziennikarzy, publicystów,.Kobiety w Polsce,mają talent,fanatasytczną intuicję, są mistrzyniami w Europie,w improwizacji,mają temperament,intelektem przerastają kobiety w EU,ba nawet w wielu przypadkach Panów w Polsce.

    To kobiety w Polsce,przy cenach zachodnich w Polsce,są bohaterkami a nie Panowie.

    To one poprzez swoją pracę w biznesie,jako pracownicy ,jako matki, babcie mają jeszcze czas dla rodziny, dla dzieci..Dla swoich mężów, kochanków, partnerów…..

    Proszę sobie wyobrazić Panowie,ogród bez kwiatów.Horror.

    Przecież portale internetowe dla autorów to nie są kluby Panów kochających Panów.Znam portale w Polsce,dla autorów,dlła blogerów i ten krajobraz mnie przeraża.Wszędzie Panowie,z małymi wyjątkami.
    Dlatego,popieram projekty społeczne w Polsce prowadzone tylko….przez Panie.Bez podtekstów.

    Autor tego artykułu,wybaczy mi moje refeleksje ale ja jestem normalnym facetem, kochającym piękno,…

  60. Cogi napisał(a):

    @Zolw
    Skoro Ty pytasz, ani chybi z Lema.

  61. Zolw napisał(a):

    @syzyfoptymista

    No wieć daj się przekonać. Co tu będę tak sam siedział, jak Młody z „Psów” na wysypisku?

  62. facet2017 napisał(a):

    Wstawię cytat:
    „Z wykształcenia jestem germanistką, z zawodu – dziennikarką. Od 2013 r. jestem prezesem spółki Salon24.pl S.A. Na co dzień zarządzam też portalem Salon24.pl.
    Wcześniej byłam reporterką Polskiej Agencji Prasowej, wydawcą i redaktor naczelną lokalnego tygodnika powiatu piaseczyńskiego „Gazeta Południa”, zajmowałam się redakcją strony internetowej tvn24.pl.
    W 2006 r. wspólnie z mężem założyłam Salon24.pl.
    W 2014 r. w ramach działalności społecznej stworzyłam internetową bazę powstańczej służby zdrowia Szpitale Polowe 1944.
    W 2016 r. ukończyłam 4-letnie studia doktoranckie na Uniwersytecie Warszawskim.”

    No jeśli ktoś kieruje i jest właścicielem salon24.pl a przedtem „zajmował się redakcją strony internetowej tvn24.pl, no to chyba nie jest dla nas najlepsza rekomendacja do powrotu do salon24.pl.

  63. Zolw napisał(a):

    @cogi. Brawo! „Bajki robotów”. Konkretnie ta o demonicznym Kalkulatorze i planecie okrutnych robotów. Takim tekstem odzywał sie manekin bladawczego dziecięcia, podstawiony Tichemu przez uprzejmego gospodarza do okrutnego poćwiartowania, gwoli uciechy

  64. cisza1 napisał(a):

    @facet2017
    Napisałam o tym TU z rana. Dałam całość Jankowej z linkiem.
    „żółty zaprasza”

  65. syzyfoptymista napisał(a):

    @Zolw

    Ale tu sporo ludzi już jest, co tam jedna awanturnica więcej 🙂

  66. Zolw napisał(a):

    @cogi. JEEZU – to przecież „Dzienniki gwiazdowe”!!!

    Co się ze mną dzieje? Alzheimer pewnie. Niemiec, wiadomo.

  67. facet2017 napisał(a):

    @cisza1 nie wiedziałem. Ciężko pracuję, gdyż jestem ubogim robolem, to nie wiem co się dzieje rankami.

  68. Zolw napisał(a):

    @syzyfoptymista

    Sama widzisz, jak tu jest. @cogi mnie hejtuje, @piko i @cisza1 traktują jak bezbożnego darwina; @ERek i @provo gadają jak Sfinks; już się w Lemie mylę – a u mnie to naprawde zaskakujący objaw.

    Poza tym dobra awanturnica, w dodatku z poczuciem humoru, to jest coś! Wcale nie takie częste coś.

    No weeeź, zalezy mi! I innym też.

  69. facet2017 napisał(a):

    Lem to nuda. Przeczytałem wszystko, ale bez grubych ksiąg Lema, bo nie jestem masochistą.

  70. syzyfoptymista napisał(a):

    @Zolw

    Ale umiesz prawić komplementy 🙂 Bo dla mnie to komplement… to o tej awanturnicy 😉

  71. piko napisał(a):

    Lem to jest to:

    Jam jest robot hartowany,
    zdalnie prądem sterowany,
    nitowany z każdej strony,
    wyklepany, uzwojony,
    stańcie nit przy nicie,
    a zaraz ujrzycie
    czworgiem swych żeliwnych gałek,
    jaki ze mnie zbrojny śmiałek,
    jak lśni mój stalowy duch,
    (…)

  72. facet2017 napisał(a):

    Czy zauważyliście, że zniknęły informacje o autorze notki ze strony głównej? Co się dzieje? Gdzie admini? Dlaczego tak? Czyżby nastąpiła automatyczna aktualizacja któregoś ze składników WordPressa? No to wystarczy zrobić ponownie manewr z zamianą „none” na „inherit”.

  73. Zolw napisał(a):

    @facet2017 To znaczy przeczytałeś całego Lema bez grubych ksiąg?

    Facet był genialny i miał wyobraźnie. W latach 60-tych wyprorokował kilkadziesiąt rozwiązań technologicznych, które dzisiaj są oczywistością, a wtedy wydawały się niemal równie fantastyczne, co dla nas podróże w czasie. Np wpadł na pomysł Internetu, czytników e-booków i koncepcji samolubnego genu (ON był PRZED DAWKINSEM!).

    Poza tym kapitalny język i poczucie humoru. Jeden warunek: NIE CZYTAĆ wczesnego Lema – sprzed „Cyberiady” (czyli „Powrotu z gwiazd”, „Solaris” ani „Astronautów”) – te wczesne rzeczy sa uderzajaca kiepskie, w porownaniu z genialną resztą.

    W „Kongresie futurologicznym” np opisał to, co teraz dzieje sie z europejską kulturą i mediami.

  74. cisza1 napisał(a):

    @Zolw
    Poza tym dobra awanturnica, w dodatku z poczuciem humoru, to jest coś!

    Ja ciężko znoszę awantury. Ale na horyzoncie następna, ze mną w roli „sekciary”.
    Piszę na ogół ” mam to gdzieś” ale tak nie jest.
    Nie jestem z kamienia ale od małpy nie pochodzę, mam na to gwarancje…

  75. Cogi napisał(a):

    @Piko
    Mnie się najbardziej podoba cytat z Lema „lżyjcie nas, bowiem myśmy są prowokatorzy” 😀

  76. facet2017 napisał(a):

    A swoją drogą, to należy zmienić wtyczkę do komentowania, bo aktualna nie obsługuje HTML-a i nie można wklejać obraskuf. A co to za Hueman bez obraskuf.

  77. Zolw napisał(a):

    @piko

    za to przy innej okazji, na ludową nutę:

    „Jam jest robot młody
    nie boję się wody
    bo gdzie woda, to ja hyc
    Nie boję się nic a nic”

    tudzież

    „hej przeleciał robot
    wydał cichy chrobot
    drobne śrubki na nim zadrżały…”

  78. piko napisał(a):

    Kilka aforyzmów Lema. Proszę się nie obrażać, ja TYLKO CYTUJĘ 🙂 :

    – Dopóki nie skorzys­tałem z In­terne­tu, nie wie­działem, że na świecie jest ty­lu idiotów.

    – Nie żałuj, nig­dy nie żałuj, że mogłeś coś zro­bić w życiu, a te­go nie zro­biłeś. Nie zro­biłeś, bo nie mogłeś.

    – Nikt nic nie czy­ta, a jeśli czy­ta, to nic nie ro­zumie, a jeśli na­wet ro­zumie, to nic nie pamięta.

    – Os­ta­tecznie każdy z nas jest ja­kimś pro­jek­tem na śro­dek świata, ty­le że nie zaw­sze dob­rze wykończonym.

    – Człowiek to is­to­ta, której łat­wo zaszkodzić, a trud­no pomóc.

  79. facet2017 napisał(a):

    @Zolw, tam powinno być „jest” – „Facet jest genialny…”

  80. Zolw napisał(a):

    @cisza1

    autentyczny dialog:

    Wnuczka wracajaca ze szkoły: babciu, a wiesz, ze człowiek pochodzi od małpy?
    Babcia: Może ty! Mnie tam Pan Bóg stworzył!

    (i dla jasnosci – ja nie wykluczam, ja NIE WIEM)

  81. Zolw napisał(a):

    @facet2017

    🙂 To tyż, ale nieczytania Lema nie pochwalam!

  82. syzyfoptymista napisał(a):

    @Cisza

    Ciszo, ale to taka awanturnica w cudzysłowie 🙂

  83. Zolw napisał(a):

    @syzyfoptymista

    To nie jest żaden komplement, tylko oczywista oczywistośc.

  84. Zolw napisał(a):

    @cisza1

    Mam nadzieje, że Twoja obawa o „rolę sekciary” nie wynikała z moich słó o bezbożnym darwinie?

    Bo jesli tak, to bardzo Cie przepraszam i podkreślam, że wierzących jest na świecie więcej, niż nie_mogących_uwierzyć absolwentów biologii, więc o tym kto jest tu „sektą” możnaby różnie rozstrzygać.

    Parę razy już pisałem, że naprawdę nie miałbym nic przeciwko temu, ze się mylę.

  85. rk1 napisał(a):

    @Cogi:

    == o co zresztą strasznie marudził RK1, że mu jego komentarze pokasaowałam ==

    moje, swoje i innych. i nadal uwżam, ze to nie ok. bo to juz jst produkt nie tylko autora notki. Poza tym komentarze czesto sa cenniejsze od notek i więcej mozna sie z nich dowiedziec, m.in. pozwalaja tez sobie wyrobic własny pogląd gdy pojawia sie kontrowersja, doczytac wątki, ktore umknęły wcześniej itd.

    jak juz cos zostalo napisane – nie powinno zniknąć.
    „karta-stól”, a nie jak w ruskim cyrku: „było i nie ma”.
    znikanie komentarzy i calych notek bylo jedna z najgorszych
    rzeczy na salonie

  86. nagor napisał(a):

    @facet2017 20:49

    Tu bez obrazków dużo wiewiórek Szyszki , z obrazkami to dopiero by było ……..

  87. piko napisał(a):

    Jeszcze w sprawie Lema, żeby nie było tak jednoznacznie. Fajne książki pisał ale z jego ocenami politycznymi można by ostro dyskutować.

  88. Cogi napisał(a):

    @RK1
    A ja się nadal z tym nie zgadzam. To były moje notki, nie chciałam, żeby tam wisiały, a na to, że znikały też komentarze, to ja już nic nie mogę. Dzisiaj bym pewnie nie pokasowała, ale wtedy chciałam, żeby ślad tam po mnie zginął.

  89. Zolw napisał(a):

    @piko

    To prawda, ale też właściwie wszystkie strony sceny punktował i wykpiwał. Wnikliwie.

  90. piko napisał(a):

    @zolw
    Mylić się jest rzeczą ludzką. Trwać w błędzie też jest rzeczą ludzką.

  91. rk1 napisał(a):

    @Cogi:

    zabieranie swojej cegiełki powodujące rujnowanie wspólnej budowli
    moim zdaniem jest nie ok. tak uważam. nie wymagam bys podziela ten pogląd. zostańmy przy swoich opiniach 🙂

  92. nagor napisał(a):

    @rk1 21:17

    Pamiętaj o wolności decyzji autora , to ryzyko występuje zawsze dla komentującego pod wpisem .
    Jak ktoś uzna ,że budowla przestała być wspólna ? wtedy nawet jest uzasadniona.

  93. piko napisał(a):

    Muszę się oddalić a ponieważ dyskusja poszła, jak za zwyczaj swoim pokrętnym torem, więc sam podsumuję notkę.

    Nie było zastrzeżeń co do moich wniosków w sprawie oceny komentarzy intuicji. Czyli raczej nie jestem wariatem.

  94. rk1 napisał(a):

    @nagor:

    == Pamiętaj o wolności decyzji autora ,
    to ryzyko występuje zawsze dla komentującego pod wpisem . ==

    Pamiętam, ale nie tylko o niej. Otwarcie bloga (czyli udostepnianie swojej pisaniny w celu jej komentowania, dyskusji) jest ofertą opartą na zaufaniu. to niepisana umowa, w ktorej autor w jakiejs czesci zrzeka sie swojego prawa, bo dyskusja bedaca integralna częścia bloga jest tworzona nie tylko przez niego.

    analogicznie:

    portal s24 jet wlasnoscia Janków, PT wlasnościa Nohooda. ale jest jednoczesnie oferta dla blogerów. oczywiście parafrazując twoje slowa „ryzyko wystepuje zawsze po stronie blogerów”. Ryzyko, ze Janki,czy Nohood zmieni plany, będzie mial focha itd.
    ma prawo? ma. czy zatem nie ma znaczenia argument o wspoltworzeniu, o zaufaniu (i jego zawiedzeniu) i patrzymy wyłacznie na wolność decyzji wlasciciela portalu?

  95. nagor napisał(a):

    @rk1

    Piko wybacz ale odpowiem na pytanie

    autor notki i komentator współtworzą temat na zaufaniu wzajemnym .
    miejsce publikacji – portal mający właściciela jest dla autora i komentującego świadomym zapisaniem się na ryzyko własnych decyzji . Między etyką a kasą zazwyczaj ta druga ma argumenty .

  96. rk1 napisał(a):

    @Nagor

    == Między etyką a kasą zazwyczaj ta druga ma argumenty . ==

    ma argumenty, jest silniejsza – to prawda.
    ale to nie jest powód by zapomniec o etyce, uczciwości itp.
    pozwolisz, ze ja sobie będę pamiętał
    i czasami na ten temat wspomne,
    szczegolnie gdy zostanę „wspomniany”
    ale i bez specjalnego powodu.

    a wracając do znikajacych notek (a szczegolnie komentarzy) – czasami mamy do czynienia z sytuacjami kuriozalnymi, z totalnie nieuczciwym podejsciem: gospodarz, wlasciciel wywala komentarze (czesto dodatkowe banuje adwersarza) a potem wysuwa oskarzenia o strasznosciach jakie byly w tych komentarzach, ale jednoczesnie niszczy mozliwośc weryfikacji. kto troche dluzej bloguje ten zna problem.

  97. facet2017 napisał(a):

    Nie przywiązujmy się do niczego. Poza sobą. O sobie gadajmy tylko ze sobą.

  98. tichy napisał(a):

    Piko:

    Ja tam na polszczyźnie nie za bardzo się wyznaję, ale ogólnie na logice i gramatyce – co nieco.

    Rzecz – lub jedna z rzeczy (tyle ich, jak srok, że nie wiadomo za który ogon łapać) poszła o kamień obrazy zawarty rzekomo w zdaniu:

    „„Sama już nie wiem, czy absolwent szkoły średniej (choć oddać należy mu sprawiedliwość, że z maturą), może narobić więcej szkód jako dyrektor teatru czy jako poseł, którego publiczne wypowiedzi podważają wiarę w rozum człowieczy.””

    O taki kamień obrazy, że absolwenci szkół srednich, lecz nie wyższych ani dalszych – jak jeden mąż – są obrażani.

    No tak, w polskim, nie tak jak w angielskim, brak przedimka określonego i nieokreślonego, może powodować konfuzję. Ale określoność lub nieokreśloność jest kontekstowa. W przytoczonym zdaniu kontekst identyfikuje osobę raczej jednoznacznie – bo iluż jest dyrektorów teatrów i zarazem posłów z li tylko maturą? Zatem, zbędne jest „ten” – pomijając to, iż ta „poprawka” psuje oryginalną polszczyznę.

    (w cytowanym zdaniu jest ona poprawna i przejrzysta, a to że przegadana – to rzecz gustu).

    Odnośny fragment – „absolwent szkoły średniej” – po przetłumaczeniu na język angielski, brzmiałby poprawnie „a high scholl graduate”, natomiast „the high school graduate” brzmiałoby dziwacznie i agresywnie, wręcz „rude” (po chamsku, w wolnym tłumaczeniu).

    Co prowadzi do tezy – jak było, nie obrażało. Dodanie „ten” – akurat obraziło absolwentów szkół śednich, którym nie dane było pójść z edukacją wyżej.

    W skrócie (bo też mam tendencję do słowotoku) – na odwrót.

  99. syzyfoptymista napisał(a):

    „W przytoczonym zdaniu kontekst identyfikuje osobę raczej jednoznacznie – bo iluż jest dyrektorów teatrów i zarazem posłów z li tylko maturą? Zatem, zbędne jest „ten” – pomijając to, iż ta „poprawka” psuje oryginalną polszczyznę”

    Być może niewielu jest dyrektorów teatru li tylko z maturą, ale pewnie niewielu jest również takich, którzy kłamią na temat swojego wykształcenia, a tak się składa, że „ten” akurat skłamał.

    Cogi
    20 marca 2017 o 10:22
    @Intuicja
    Nie podkreślałabym, gdyby Nowoczesna nie przekłamywała w materiałach wyborczych, że Mieszkowski jest magistrem kulturoznawstwa. Ponadto uważam, że kto jak kto, ale dyrektor teatru akurat powinien się legitymować wyższym wykształceniem.

  100. piko napisał(a):

    @tichy
    Brak zaimka „ten” jest tu bez znaczenia i nie był powodem takich a nie innych komentarzy @intuicji. Jest ona osobą na poziomie i z kontekstu wiedziała, że mowa jest o Mieszkowskim. Pisanie że brak „ten” wywołał problemem jest nie poważne.

    Stwierdzenie cogi
    Sama już nie wiem, czy absolwent szkoły średniej (choć oddać należy mu sprawiedliwość, że z maturą), może narobić więcej szkód jako dyrektor teatru czy jako poseł, którego publiczne wypowiedzi podważają wiarę w rozum człowieczy.

    uważam za dobre. Pokazuje dwie sprawy:

    – można do rozwałki porządku społeczno-politycznego zaangażować faceta ze średnim wykształceniem

    – pokazuje to miałkość klasy politycznej, która takie indywiduum jak Mieszkowski powinna intelektualne zglanować i rozsmarować na placek a tego nie zrobiła.

  101. Intuicja napisał(a):

    W takim razie tutaj odpiszę.
    Nie chciałam już ciągnąć tego tematu, ze względu na pewne opinie – niekoniecznie pochlebne – które ponownie będą musiały się pojawić.
    Ale ok – już tłumaczę.
    Aha, nie przeczytałam wszystkich komentarzy, które się tutaj pojawiły ani tych, które pojawiły się wczoraj u Cogi, przerzuciłam je pobieżnie, ale naprawdę nie mam teraz czasu, aby solidnie się do nich odnieść.
    Będę pisała w częściach (i tak zawaliłam wczoraj cały dzień w pracy).

  102. Intuicja napisał(a):

    Rację ma Syzyfoptymista, jeśli chodzi o zarys. Rzeczywiście jest tak, że zaczęło się od lekceważącego stwierdzenia na temat wykształcenia, ale nie chodzi tutaj o to, że takie stwierdzenie obraża K. Mieszkowskiego (w każdym razie nie to stanowi clou). Chodzi o sam fakt, że można użyć takiego argumentu, że komuś przez myśl przechodzi, że jeśli wytknie gorsze wykształcenie, kiepski wygląd, czy coś równie nieistotnego, to zdeprecjonuje przeciwnika (a te złośliwości właśnie mają ułatwić zaklasyfikowanie KM do kategorii „głupek”, no skoro tak wygląda, gada jak kabareciarz i w dodatku ma tylko średnie wykształcenie, to nic dziwnego, ze opowiada takie rzeczy na temat mediów – taka jest konstrukcja tej notki – i taka metoda jest niestety w moim przekonaniu żenujaca)
    Czy naprawdę nikt tego nie dostrzega?
    Notka Cogi, która tak się wszystkim spodobała, to dokładna kalka wersji light przemysłu nienawiści. Pisałam już o tym u Cogi. Przecież te niby nic nieznaczące uwagi a to o butach Jarosława, a to o siatce z kanapkami Marii, a to o kurduplowatym wzroście, a to niewinne żarciki w stylu: „Jak nazywa się najbrzydsze państwo świata? – Państwo Kaczyńscy”, a to przekręcony szalik z napisem „Polska” to jest dokładnie to, co zaproponowała/zaprezentowała w swojej notce Cogi. notkę Cogi traktuję tutaj jako przykład, na tę notkę padło, stąd te wszystkie odwołania, ale nie znaczy to, że uważam Cogi i Jej notki za samo zło. Chciałabym to wyraźnie podkreślić.
    Przecież te wszystkie małostkowe złośliwości, które nam serwowano przed 2010 miały właśnie taki charakter. (piszę o lajtowej wersji tego przemysłu).

    cdn ale za czas jakiś

  103. Intuicja napisał(a):

    Ten fragment miał być wyboldowany, ale mi nie wyszło:
    „notkę Cogi traktuję tutaj jako przykład, na tę notkę padło, stąd te wszystkie odwołania, ale nie znaczy to, że uważam Cogi i Jej notki za samo zło. Chciałabym to wyraźnie podkreślić.”

  104. piko napisał(a):

    @intuicja

    Nie będę po raz kolejny odnosił się do Twojej argumentacji. Zamieszczę komentarz z 13:47 w notce jako Twoje ad vocem. Niech czytający sami ocenią nasze stanowiska.

  105. Intuicja napisał(a):

    Piko,

    Ok. Nie wiem tylko, czy będę miała czas i siły aby odpowiadać pod tą notką.
    W sumie – nie mam wiele do dodania.

    Dopiszę tylko drukowanymi literami (w cudzysłowie), że nie bronię poglądów K. Mieszkowskiego, ale nie będę nim gardzić jako człowiekiem, bo – i tu skorzystam z genialnej myśli, którą przytoczyła Cisza – poniżyłabym się sama. Jakkolwiek to pompatycznie nie brzmi.
    Wiem, że przysporzyłam sobie tym wszystkim wrogów, ale wiem też, że kiedyś przyznają mi rację, wiec da się z tym żyć:)

  106. Cogi napisał(a):

    @Intuicja & all
    Szczerze mówiąc, sama nie jestem pewna, czy robię dobrze, pisząc ten komentarz. Z jednej strony, chciałabym nie rozdmuchiwać tego sporu i zaczynam rozumieć zniechęcenie Propatriana, z drugiej, w żaden sposób nie jestem w stanie zgodzić się z tym, co pisze Intuicja. Pozwolicie, że pominę fakt niefortunnego akapitu w mojej notce na temat wykształcenia. Wyjaśniłam tę kwestię, przyznałam, że sformułowanie było nieprecyzyjne, napisałam sprostowanie, uważam sprawę za zakończoną. Jeśli ktokolwiek czuje się nieprzekonany, albo wątpi w szczerość moich intencji, nie jestem już nic w stanie na to poradzić.
    Co się zaś tyczy mojej metody, charakteryzowania Mieszkowskiego przez pryzmat jego pozy, wypowiedzi i tego, co sobą prezentuje, nie widzę w niej niczego nagannego. Przedstawiłam człowieka, którego postawa życiowa jest dalece odbiegająca od mojego systemu wartości – kłamcę, manipulanta, nieliczącego się w najmniejszym stopniu ani z wrażliwością, ani uczuciami religijnymi innych, którego wypowiedzi i działania, w jakich uczestniczy, świadczą o tym, że sam – traktując innych jak głupców – uważa się za lepszego od nich. Nie widzę najmniejszego powodu, żeby potraktować go z jakąkolwiek dozą szacunku, choćby dlatego, że on sam nie szanuje innych. Nie zamierzam udawać żadnej życzliwości wobec kogoś tego kalibru.
    Jeśli zaś jest to metoda, podobna do tej, którą znieważano Lecha i Marię Kaczyńskich, to doskonale, może ci, którzy posługiwali się kpiną, uświadomią sobie, że kij ma dwa końce i można tym samym uderzyć także tych, którzy zaczęli się nim posługiwać. Niestety. żyjemy w czasach, w których toczy się walka już nie tylko polityczna, ale której stawką jest to, czy zostanie nam narzucony system wartości, zgodnie z którym normalne jest uczenie dzieci hedonistycznego zaspokajania własnych przyjemności i normalne jest abortowanie niepełnosprawnych dzieci. Nie chcę, żeby moje dziecko a później jego dzieci żyły w świecie, w którym takie wartości jak rodzina, Ojczyzna, patriotyzm, honor, prawość, sumienie nie mają żadnego znaczenia. Ponieważ zaś druga strona nie przebiera w środkach, nie widzę żadnego powodu, żeby nie posługiwać się tym, czym dysponuję – ostrym piórem. I nie mam najmniejszego zamiaru z tego rezygnować.

  107. piko napisał(a):

    @intuicja

    W tej konkretnej sprawie nie przyznam Ci racji ani teraz ani potem.

    To że się z Tobą nie zgadzam i uważam że nie przemyślałaś wypowiedzi, nie czyni z ciebie dla mnie wroga.

  108. adamkonrad napisał(a):

    jak już kilka razy padło
    uważam, że dyrektor teatru powinien być osobą wykształconą albo przynajmniej ze znaczącymi osiągnięciami artystycznymi – nie w swoim ale w mniemaniu wielu

    w takim razie uważam wytknięcie braku wykształcenia za uprawnione

    rozumiem wrażliwość Intuicji, zmęczenie pewną niezbyt ładną zawsze walką, ale uważam, że przesadza

  109. Intuicja napisał(a):

    Cogi,

    postępując tak samo jak oni, osiągniesz dokładnie to samo, co osiągnęli oni (a może i coś znacznie gorszego, bo teoretycznie istniała możliwość na wyciągnięcie wniosków).

    Piko,

    pewnym to możesz być tylko tego, że umrzesz.
    🙂

    Muszę niestety kończyć, wcześniej wychodzę dzisiaj z pracy.

  110. adamkonrad napisał(a):

    zwłaszcza że mamy pewną długą historię autorytetów na siłę budowanych,
    profesorów, co profesorami nie byli
    prawie magistrów
    i tych, przeciwko którym podłością jest chociażby słowo powiedzieć

    skoro wykształcenie jest nieistotne to po co tak wielu w polityce próbuje czy to swoje ukryć czy zawyżyć

  111. Cogi napisał(a):

    @Intuicja
    „postępując tak samo jak oni, osiągniesz dokładnie to samo, co osiągnęli oni (a może i coś znacznie gorszego, bo teoretycznie istniała możliwość na wyciągnięcie wniosków)”.

    A tę ocenę, jak i wybór postępowania, bardzo proszę, pozostaw już mnie. To moje życie i moja odpowiedzialność.

  112. Intuicja napisał(a):

    Adamkonrad,

    tu chodzi o bardziej ogólne stwierdzenie, a że w oparciu o notkę Cogi – tak wypadło.
    Nie chodzi tylko o to konkretne stwierdzenie i o tego konkretnego dyrektora. To był punkt wyjścia. Myślałam, że to w komentarzach wyjaśniłam…

  113. adamkonrad napisał(a):

    w przypadku Misiewicza też uważam, że byłoby miło gdyby najpierw szkołę skończył
    i niezależnie od innych ataków na być może świetnego człowieka, ten uważam za usprawiedliwiony

  114. Intuicja napisał(a):

    Cogi,

    oczywiście, ze zostawiam Tobie. Mogę już nie ustosunkowywać się do Twoich komentarzy (tylko po co je piszesz?).

  115. Cogi napisał(a):

    @Intuicja
    „Mogę już nie ustosunkowywać się do Twoich komentarzy”
    Ale oczywiście, uważam, że wszystko zostało już wyjaśnione.
    „tylko po co je piszesz?”
    Z tego samego powodu, z którego Ty piszesz swoje – żeby przedstawić swoje stanowisko.

  116. adamkonrad napisał(a):

    @Intuicja
    ależ rozumiem
    zmęczenie poziomem agresji
    uznanie, że język walki jaki panuje w Polsce jest poważnym problemem
    pewna może nawet ekstremalność etyczna

    ale sądzę, że w autokontroli też można przesadzić
    agresja jest po to, by człowiek mógł przetrwać
    tak jest zbudowany

  117. adamkonrad napisał(a):

    tak
    jest masa ludzi bez wielkiego wykształcenia, którzy są mądrzejsi od wielu wykształconych
    tak, tego typu sformułowania mogą być dla nich nie miłe
    ba, to moherom zarzucano brak wykształcenia i sugerowano, że w związku z tym powinni mieć mniej do powiedzenia
    mimo wszystko

    trochę, czasami po głowie dać trzeba (by Bronisław Komorowski? 😀 )
    bo już boję się napisać Bronek

  118. adamkonrad napisał(a):

    i na koniec

    co złego to nie ja

    😀

  119. Zolw napisał(a):

    Powiem tak: jak ktoś okłąda Cię po łbie pałą, to mówienie do niego wyszukanymi słowy, ze nie powinien tak postępować nie jest włąściwym ni skutecznym sposobem postępowania.

    Trzeba wyrwac typowi pałę i tak go zasunąc w jego łeb, zeby się nogami nakrył.

    Ten sposób był skuteczny od zawsze.

  120. Zolw napisał(a):

    Żeby nie było – w zacytowanym programie Pospieszalskiego omawiana jest sytuacja, gdy nieletnie dziewczynki, na warsztatach teatralnych dla młodzieży, narażone były na kilkunastominutowe oglądanie biegającego po scenie kompletnie nagiego męzczyzny.

    A Mieszkowski na to (po pewnym czasie, ale w kontekscie tego zdarzenia)
    „A dlaczego wy się tak boicie nagości”?

    Otóż są tylko dwie mozliwości. Albo jest to kompletny idiota, albo prymitywny i niezdarny prowokator. Tertium non datur!

  121. Lula322 napisał(a):

    @Intu
    „Muszę niestety kończyć, wcześniej wychodzę dzisiaj z pracy.”

    Daliby Ci służbowego lapka do domu Barany!

    :))

  122. adamkonrad napisał(a):

    @Intuicja
    moim zdaniem to kwesta miejsca gdzie postawimy granicę
    czy ironizowanie albo lekkie szyderstwo jest zabronione?
    często najlepiej trafia, także do obiektu, bo człowiek łatwiej znosi to, że inni uważają go za złego, niż to, że uważają go za głupca
    a przecież głupcem być, to nie grzech, więc powinien odczuwać odwrotnie
    nie, większość woli by uważano ich za złych niż za głupich

    nie wiem, ja szyderstwo w pewnym zakresie dopuszczam

  123. Lula322 napisał(a):

    Najbardziej w świecie denerwuje mnie baraneria


    🙂

  124. bob marlej napisał(a):

    @all
    Z drugiej strony, cytat:
    «..probujacego gorowac intelektualiste nalezy nie przebierajac w slowach opieprzyc, bo nic tak nie oczyszcza atmosfery, jak zdrowy opierdol»
    Chyba nie calkiem to zgodne z originalem, ale sens jest jasny 🙂

  125. Cogi napisał(a):

    Podsumuję swoje stanowisko cytatem z mojego ukochanego poety:

    „a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
    ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych

    niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
    dla szpiclów katów tchórzy – oni wygrają
    pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę
    a kornik napisze twój uładzony życiorys

    i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
    przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie”.

  126. adamkonrad napisał(a):

    a moim zdaniem facet po prostu jest głupi
    nie wiem czy zły
    ale głupota posła jest niebezpieczna
    i dyrektora teatru też

    przykład żółwia
    facet były dyrektor po prostu uważa, że lęk przed nagością prowadzi do nerwic a później nienawistnego charakteru
    no i że droga do szczęścia wszystkich prowadzi przez więcej wolności w zakresie kopulacji
    jest wyznawcą takich skomplikowanych i światłych teorii z czasów dzieci kwiatów, które były znane z głębokich przemyśleń
    taki dogmat ma duża część lewicy
    on morze wierzyć, że chce dobra, lepszych ludzi, szczęśliwszego społeczeństwa

    ale jest głupi

  127. piko napisał(a):

    Szanowna @intuicja zaczyna mnie wnerwiać wystawiając cenzurki moralne.

    Wygląda że zaczyna popadać w lekkie oszołomstwo.

    Wygląda, że jej zdanie „… nie znaczy to, że uważam Cogi i Jej notki za samo zło. ” to jednak nie jakaś figura retoryczna tylko ona tak chyba naprawdę myśli.

    Cogi i jej notki nie są samym złem czyli są złem z domieszką innych cech. Chore to.

  128. adamkonrad napisał(a):

    no tam na górze to może a nie morze
    D:

    inny przykład
    nie widzi nic nagannego w sugerowaniu, że środowisko kleru ma tendencję do pedofilii
    to jest ok dla niego krytyka i prowadzi do super dobrych owoców
    właściwie najbardziej artystyczną z artystycznych rzeczy jakie można zrobić to wsadzić do każdej sztuki

    ale oburza się w programie na sugestię, że środowiskiem filmowym/teatralnym zarządzają geje
    pewnie wsadzania takiego wątku do każdej możliwej sztuki teatralenej by nie pochwalał

    i sądzę, że on ma tak naprawdę
    jest po prostu głupi

  129. adamkonrad napisał(a):

    @Piko
    nie jest tak, że Intuicja ciągle kogoś poucza
    jest nachalna ze swoimi opiniami
    po prostu, myślę, że chce być chrześcijanką do bólu — że tak się wyrażę
    i w tym miejscu moim zdaniem przesadza
    ale intencje ma piękne

  130. Zolw napisał(a):

    @adamkonrad

    Moim zdaniem natomiast, jest to klasyczny wrecz przypadek działającego „okna Overtona”. Watpię, by pan były dyrektor zdawał sobie sprawę, co czyni – raczej działa intuicyjnie na zasadzie „to się dobrze sprzeda”, ale on to okno w szybkim tempie przesuwa.

    Spójrz, toć wolnośc kopulacji mamy obecnie w Polsce w nigdy niewidzianym wcześniej natężeniu. Petabajty pornografii w Necie, przyzwolenie społeczne na wszelkie układy seksualne, wszelkoplciowe, pozamałżeńskie, śródmałzeńskie, trójkaty, nawet skandale w szeregach kleru porruszają już tylko najgłupszych trolli.

    Te dziewczynki miały 13 i 15 lat, zdaje sie, pochodzą z dośc konserwatywnej rodziny i zostały w ramach „pójścia do teatru” w trakcie „teatralnych półkolonii” narażone na trwający przez kilkanaście minut widok nagiego, dorosłego faceta z interesem na wierzchu, miotającego sie po scenie i dodatkowo – na widok wulgarnie przeklinającej kobiety, używającej „słów, których te dzieci nigdy wcześniej nie słyszały” (a ich ojciec jest z zawodu policjantem, a nie ministrantem!).

    To nie jest żadna „walka o wolność kopulacji”! To jest brutalne molestowanie seksualne małoletnich dziewcząt. Za to są poważne sankcje!

  131. Cogi napisał(a):

    @adamkonrad
    To czy Mieszkowski jest głupcem, czy cwanym manipulantem, to odrębna kwestia. Dla mnie istotny jest efekt jego działań. Pamiętam, że za moich licealnych czasów teatr – i ten profesjonalny, i tzw. off-topowy i studencki traktowało się jako coś wyjątkowego. To w teatrze przemycane były treści niewygodne dla PRL-owskich władz, to teatr dawał poczucie zetknięcia się z czymś wyjątkowym. Dla nas, młodziutkich podówczas ludzi, ludzie teatru byli kimś szczególnym, nierzadko traktowanym jako autorytet. Dzisiaj teatr to Mieszkowski i Frljić. To w rękach takich ludzi znajduje się potężna broń oddziaływania.
    Dlatego nie zgadzam się ze stanowiskiem, że należy posługiwać floretem w konfrontacji z kimś, kto trzyma w ręku sztachetę. W dyskusji z nimi mogę albo posługiwać się skazanym z góry na przegraną poważnym tonem, który zostanie wykpiony jako patos, albo znacznie skuteczniejszą drwiną. Tej ostatniej zresztą wcale nie uważam za cokolwiek niewłaściwego, nawet najzjadliwszej. Zanim zaś zacznę traktować ich z najmniejszych choćby szacunkiem, oczekuję, że zrobią cokolwiek, żeby na ten szacunek zasłużyć. Wytrych komunikacyjny „mowa nienawiści” został stworzony w celu wytrącenia z ręki broni tym, którzy bronią swoich wartości. Nie działa na mnie jego zamierzony przekaz. Nie dostrzegam niczego dobrego w pochyleniu się nad człowieczeństwem przedstawicieli środowiska tych, których uważam za zdrajców i morderców. I nie przekonują mnie argumenty o trudnym dzieciństwie, złym stanie psychofizycznym, problemach, etc. Albo się jest porządnym człowiekiem, albo nie.
    A teraz z racji jednego ze słabszych dni, o których pisałam wczoraj Syzyfce, będącego prawdopodobnie syndromem SKS-u 🙂 , odkładam uczestnictwo w dyskusji do czasu, kiedy fakt ten przestanie zakłócać mój przekaz 🙂 .

  132. piko napisał(a):

    @adamkonrad

    nie piszę, że ciągle poucza. Piszę, że wystawia cenzurki moralne co dobre, co złe używając przykładu od czapy.

    Takim działaniem szkodzi sobie i pięknej idei że droga jest czasami ważniejsza od celu.

  133. Cogi napisał(a):

    @Piko
    Odpuść. To do niczego nie prowadzi, poza rozjątrzeniem sporu, a dla mnie to naprawdę nieistotne, co kto sądzi na mój temat.

  134. piko napisał(a):

    Ze swojej strony nie mam nic więcej do dodania. Idę sobie do ważnych zadań (będę naprawiał świat i drzwi do komórki)

  135. adamkonrad napisał(a):

    @Zolw
    Aż tak starannie się w filmik nie wsłuchałem — długi
    rzeczywiście szokujący, sprawę do prokuratury powinna zgłosić szkoła

    To jest wszystko strasznie zagmatwane
    z jednej strony – moda na oskarżanie o pedofilie ojców, którzy boją się dziecku na ramieniu rękę położyć,
    a jeśli już dotyczy jakiegoś przedstawiciela kościoła – to każdy pretekst dobry

    z drugiej właśnie wychowywanie sobie przez starzejących się ‚artystów’ dzieci, urabianie w kierunku zachowań seksualnych
    i tutaj, nikt pedofilii nie dostrzega

  136. Cogi napisał(a):

    @Piko
    Mój powyższy komentarz oczywiście w żaden sposób nie wypływa na to, że jestem Ci wdzięczna za to, że się za mną ująłeś, ale tego chyba nawet nie było potrzeby pisać – i Ty to wiesz, i ja wiem, że wiesz.

  137. piko napisał(a):

    Ostatnie zdanie

    @cogi – w tej dyskusji dla mnie nie jest problemem co kto myśli o tobie czy o mnie. Uważam, że ważne jest zachowanie zdrowego rozsądku, nazywanie spraw po imieniu i szanowanie języka.

    Język to jest coś bardzo ważnego. Jak to się zdemoluje to się już nikt z nikim nie dogada choćby był święty.

  138. Cogi napisał(a):

    @Piko
    Rozumiem, ale i tak zrobiło mi się miło.

  139. adamkonrad napisał(a):

    @Cogi
    tzn możliwe że szyderstwo jest jedyną bronią w takim przypadku

    z czym bowiem mamy do czynienia
    – z pustką ubraną w formę artysty, atrybuty są – rozwiany włos, ubiór
    czyli ze zjawiskiem ‚król jest nagi’

    z powodów ideologicznych jest poparcie mediów, które nie mówiąc o wyraz czego chodzi, będą budowały narrację, że to nie pustka tylko tajemnica głęboka, której nie pojmiesz jeśli nie jesteś artystą
    wielu zaczyna udawać, że odbiera przekazywane treści, że dostarcza ona głębokich doznań estetycznych i filozoficznych
    artysta zawsze może się zakryć formułką w rodzaju — nie będę interpretował, bo to zabija sztukę

    więc dyskusji podjąć się nie da, bo jest pod ubraniem tylko pustka
    (więc może nie którl jest nagi, tylko ubiór niczego nie otacza?)
    😀

    można tylko wyśmiać zjawisko jako niepoważne

    tak może być, na szmirę nie da się odpowiedzieć ‚dziełami’
    można tylko komedią

  140. Trzmielka napisał(a):

    @Piko

    Nie znam notki @Syzyfoptymista, ani komentarzy, które stały się przyczyną jej „trzaśnięcia drzwiami”. Ogólnie zawsze sądzę, że zdrowo jest nie być nadmiernie przewrażliwionym na własnym punkcie i nie zakładać od razu złych intencji przeciwnej strony…Ale też warto odnosić się do rozmówców z delikatnością, bo doświadczenie uczy, że każde ostrzejsze słowo będzie odebrane jako obraza. Oj, rozmowa to trudna sprawa!

    Natomiast wytknięcie komuś braku odpowiedniego wykształcenia, które powinien mieć przy pełnieniu funkcji, jakie pełni, bardzo trudno byłoby mi uznać za „brudne metody”. Jak w takim razie nazwać obrzucanie się wulgarnymi obelgami? „Język to jest coś bardzo ważnego. Jak to się zdemoluje to się już nikt z nikim nie dogada choćby był święty”. Masz tu świętą rację Piko – jeśli nie „damy rzeczy odpowiedniego słowa”, to zrobi się wieża Babel.

    A swoją drogą – chyba ta notka i komentarze pod nią to taka tęcza po burzy, która się przetoczyła. Dzięki tej burzy nasza mała społeczność znacznie lepiej się wzajemnie poznała i polubiła. Spadł mi kamień z serca, bo już widziałam lekką paranoję i odczuwałam zniechęcenie…

    Serdeczności dla WSZYSTKICH!

  141. Cogi napisał(a):

    @Trzmielka
    „odczuwałam zniechęcenie…”
    Ja chyba dopiero weszłam w ten etap.

  142. Intuicja napisał(a):

    Różnimy się. Niech każdy pozostanie przy swoim. Tyle.

    Piko – opanuj się, nie ma powodów, aby tak o mnie mówić.

    Pozdrawiam.

  143. Trzmielka napisał(a):

    @Cogi

    Bo byłaś zbyt bezpośrednio zaangażowana i trzymały Cię emocje… W każdym razie „wypisanie się” na te drażliwe tematy było znacznie lepszym wyjściem niż trzaśniecie drzwiami. W końcu po to tu jesteśmy, żeby rozmawiać. I okazuje się, że przy dobrej woli da się wzajemnie jako tako zrozumieć, I przede wszystkim – szanować.

    Ja tymczasem tylko z doskoku, bo nawał spraw rodzinnych i zawodowych…

  144. Cogi napisał(a):

    @Trzmielka
    Dzięki za dobre słowo 🙂

  145. Intuicja napisał(a):

    Aha, podpowiem Ci, Piko, skąd się wzięło określenie „samo zło”. WSZ – czyli Wujek Samo Zło.
    To Twoja interpretacja jest chora, jak to ująłeś, a nie to co napisałam.
    Do głowy mi nie przyszło, że tak można zinterpretować zdanie, w którym chciałam usprawiedliwić się, że wciąż powołuję się na notkę Cogi, żeby pokazać na konkrecie jak widzę sprawy.

    EOT

  146. syzyfoptymista napisał(a):

    A zaczęło się całkiem niewinnie – od niefortunnego zdania, na podstawie którego można było wyciągnąć błędny wniosek – brak szacunku autorki dla ludzi bez wyższego wykształcenia. Tylko dlatego zabrałam głos, ponieważ niefortunność zdania użytego przez Cogi była oczywista. Należy pamiętać jednak, że poruszyła ona sprawę wykształcenia Mieszkowskiego w kontekście jego kłamstwa na ten temat.

    Widzę, że argumentacja Intuicji dotyczy wyłącznie aspektu moralno-etycznego tekstu Cogi, ale w bardzo szerokim kontekście, bez powiązania z postacią głównego bohatera, który swoją postawą, zachowaniem i działalnością, w pełni zasłużył na ostrą krytykę.

    Myślę, że wnioski Intuicji są zbyt daleko idące i nieco uproszczone. Uważam za nieuprawnione kojarzenie tekstu Cogi z mową nienawiści. Jeżeli zło trzeba napiętnować, to należy to robić w każdy dostępny sposób i Cogi zrobiła to doskonale, punktując Mieszkowskiego, któremu do wzoru cnót wszelakich daleko. Dobre, sprawne pióro i cięty język, to doskonały oręż w walce z ludźmi, którzy właśnie niszczą wartości, którzy zachowują się nieetycznie i niemoralnie. Napiętnowanie ich zachowań nie jest niczym złym, a wręcz wskazanym, metoda, którą zastosowała Cogi – nie odbiega od ogólnie stosowanych, powiedziałbym, nadużywanych przez opozycję – opozycję w stosunku do przyzwoitości i zdrowego rozumu. O rozsądku nawet nie wspominam.

    Stwierdzenie przez Intuicję „… nie znaczy to, że uważam Cogi i Jej notki za samo zło” jest nieporozumieniem i nadużyciem. W samokrytyce (wśród ludzi z tego samego środowiska) należy zachować zdrowy rozsądek i nie przesadzać. Żyjemy w czasach brutalnej walki o władzę i trudnej o zasady, tożsamość, sprawiedliwość i wartości. Nadstawiając drugi policzek, raczej nic nie wskóramy. Co najwyżej ośmieszymy się i damy przyzwolenie na powrót zła.

  147. syzyfoptymista napisał(a):

    @Trzmielka

    Pomińmy moje trzaśnięcie drzwiami. Powód był bardziej prozaiczny – emocje stron i brak chęci porozumienia, tak myślę. A notkę można przeczytać tu:
    https://syzyfoptymista.wordpress.com/

    Pozdrawiam

  148. Intuicja napisał(a):

    Syzyoptymista,

    Aa jakie cechy MK napiętnowała Cogi pisząc o wyglądzie i słabym wykształceniu…?

    „Stwierdzenie przez Intuicję „… nie znaczy to, że uważam Cogi i Jej notki za samo zło” jest nieporozumieniem i nadużyciem.”

    Całe zdanie brzmiało tak:
    „notkę Cogi traktuję tutaj jako przykład, na tę notkę padło, stąd te wszystkie odwołania, ale nie znaczy to, że uważam Cogi i Jej notki za samo zło. Chciałabym to wyraźnie podkreślić. ”

    I chodziło mi tylko i wyłącznie o usprawiedliwienie, że w komentarzu wciąż odwołuję się do Cogi. Fałszywie założyłam, że określenie „samo zło” jest znane. Nie miałam nic innego na myśli – daję uroczyste słowo honoru. Zresztą, nie strzelałabym sobie w stopę.

    Piko wyciągnął kawałek – zinterpretował zupełnie bezpodstawnie i poszło w świat.

    Dobrze, już nie chcę się tutaj bardziej usprawiedliwiać.
    To wszystko jest po prostu śmieszno-straszne.

    Dobranoc wszystkim.

  149. syzyfoptymista napisał(a):

    @Intuicja

    Czy Mieszkowski jest postacią anonimową, o której nic nie wiemy? Nawet tego, że skłamał w sprawie tak zasadniczej, jak wykształcenie?

  150. cisza1 napisał(a):

    Tak się zastanawiałam dzisiaj …ogólnie, bez uprzedzeń, kto zawinił?

    – zawinili ci, którzy bez wymaganego wykształcenia (lub wymogu uzupełnienia) przyjęli tego człowieka na stanowisko dyrektora teatru i tolerowali jego bluznierstwa – władze Wrocławia.
    – zawiniło 24 525 osób, które głosowały na niego (już znanego z propagowania „szamba”), w wyborach parlamentarnych.

    Mieszkowski, jako poseł, osoba publiczna nie jest wart ani jednego dobrego słowa, żadnej obrony z naszej strony.
    To my powinniśmy się bronić przed nim i jemu podobnymi.
    A jako człowiek, zawsze godny szacunku? (widzenie @ Intuicji)
    TU, w notce, w mediach będąc posłem nie występuje już jako zwykły, chroniony przez prywatność człowiek ale jako osoba publiczna.
    Jest godny pożałowania i niegodny ani minuty naszych sporów :))

  151. facet2017 napisał(a):

    Coś mi się wydaje, że @Intuicja dała ciała. Wykształcenie dyrektora teatru ma kolosalne znaczenie. Wygląd nie ma znaczenia dla pełnionej funkcji (dyrektora teatru), ale wykształcenie (lub chociaż dorobek teatralny) ma znaczenie. Nie wiem czego broni @Intuicja, ale wydaje mi się to raczej atakiem na @Cogi, niż obronę dziada. jestem z Wrocka i uważam go (Mieszkowskiego) za menela, zresztą widziałem go kilka razy. Zwracający na siebie uwagę dupek ( w kontekście jego dorobku).

  152. Cogi napisał(a):

    @all
    Ja w ogóle nie pojmuję, dlaczego nie mogę napisać, że mi się wygląd Mieszkowskiego nie podoba i dlaczego miałby to być żenujące. Nie podoba mi się wygląd wielu ludzi, a Mieszkowskiego szczególnie mnie śmieszy. Jakoś przyjmuję do wiadomości, że mój wygląd może się nie podobać innym i nie mam pretensji, kiedy ktoś to wyartykułuje. Gdyby się wszystkim podobała ta sama osoba, na świecie byłaby jedna para, a reszta samotnych by im zazdrościła.

  153. facet2017 napisał(a):

    Czy ktoś z powodzeniem skomentował coś na S24?

  154. facet2017 napisał(a):

    Nie, no… @cogi… komentowanie (negatywne) wyglądu jest dobre w przedszkolu, lub w gimnazjum.

  155. syzyfoptymista napisał(a):

    @Cogi

    Osoby publiczne muszą się liczyć z krytyką, a my mamy do niej prawo.

  156. Cogi napisał(a):

    @Facet2017
    Nie zgadzam się, choć w notce wcale nie napisałam, że Mieszkowski jest brzydalem. Natomiast mężczyzna, który farbuje włosy i kreuje się strojem na „artystowko” jest dla mnie niemęski. I to właśnie wyśmiałam. Zgodnie z logiką, gdybym wyśmiała faceta ubranego w różową sukienkę, też byłoby to niepoprawne politycznie?

  157. syzyfoptymista napisał(a):

    @Cogi

    Historyjka autentyczna. Program w Polsacie, w którym Anna Grodzka ma dyskutować m.in. z pewnym taktownym i tolerancyjnym parlamentarzystą. Ten czeka na program wraz z 6-letnim synkiem, którego nie miał gdzie zostawić. Przychodzi Grodzka, na co przerażony synek chowa się za tatusia. „O co chodzi?” – niepokoi się tata. „Dlaczego tan pan przebrał się w sukienkę?” – pyta synek

    🙂

  158. Cogi napisał(a):

    @syzyfoptymista
    😀
    Cóż, dzieci są doskonałymi obserwatorami 😀

  159. nagor napisał(a):

    @ Szanowne Panie
    każda z Was ma Swoje racje i niech przy nich pozostanie dla zachowania różnorodności punktów widzenia .
    Metoda walca prowadzi do absurdu w argumentacji .

  160. facet2017 napisał(a):

    @Cogi, rozumiem, że za wygląd można zbesztać Hawkinga i właściwie przekreślić jego dorobek naukowy. No skandal, ze posługuje się generatorem mowy i wózkiem inwalidzkim (włoskami Mieszkowskiego). „Łysych trzeba pokryć papą”.

  161. adamkonrad napisał(a):

    no nie do końca
    ‚kreacja’ / ‚image’ Mieszkowskiego to jego dzieło
    i jako takie podlega ocenie krytyków
    😀

  162. cogi napisał(a):

    @facet2017
    Nie zauważyłam, żeby Hawking się na kogokolwiek kreował swoim wyglądem, więc powodów do kpin raczej nie dostarcza. Ponadto z jakiego powodu brak aprobaty dla wyglądu miałby być jednoznaczny z przekreślaniem dorobku naukowego?

  163. rk1 napisał(a):

    @AdamKonrad:

    czy w tym sporze chodzi o to, że w przypadku kaczyńskiego jego but był był glownym argumentem w propagandzie pogardy, a zatem nie mozna napisać że Mieszkowski skłamał podając ze ma wyksztalcenie adekwatne do zajmowanego stanowiska?

  164. adamkonrad napisał(a):

    hmmm
    trochę chyba tak

  165. Cogi napisał(a):

    @facet2017
    Nie zauważyłam, żeby Hawking się na kogokolwiek kreował swoim wyglądem, więc powodów do kpin raczej nie dostarcza. Ponadto z jakiego powodu brak aprobaty dla wyglądu miałby być jednoznaczny z przekreślaniem dorobku naukowego?

  166. facet2017 napisał(a):

    To proste, jeśli chcemy kogoś zdyskredytować, nie czepiajmy się wyglądu. łatwo można nieświadomie obrazić swoich zwolenników (czytelników), którzy być może walczą z ułomnościami wyglądu w sposób naganny dla Ciebie. Na kogo się kreuje Mieszkowski? Ma długie włosy? Rety! Nie jego wygląd powinien budzić niepokój. Zauważ, że on występuje w środowisku artystycznym, tam wygląd ma znaczenie i niesie jakieś treści. Nie czepiajmy się wyglądu. W tym środowisku zmiany wyglądu są naturalne. W zasadzie po co ja się tu wygłupiam?

  167. Cogi napisał(a):

    @Facet2017
    Oczywiście, doskonale rozumiem, co masz na myśli, ale po pierwsze, uwielbiam z Tobą pojedynki na słowa z racji posługiwania się przez Ciebie żelaznymi zasadami logiki, a po drugie, bronię swojego prawa do napisania, że Mieszkowski nie dość, że głupi, to jeszcze mi się nie podoba jako facet, chociaż robi wszystko, żeby uchodzić za atrakcyjnego mężczyznę :).
    Ale fakt, że dyskusja zaczyna być paradoksalna 🙂

  168. nagor napisał(a):

    @Cogi

    Witaj, oczywista oczywistość masz prawo napisać jak Ty widzisz ,a ktoś inny ma prawo widzieć to odmiennie.
    Szanujmy te prawa i możliwość odrębnych ocen .

  169. Zolw napisał(a):

    @facet2017 & 2cogi

    Analogia z Hawkingiem kuleje!

    Zdecydowanie możnaby, a nawet należałoby wyśmiać każdego tępaka, który zapuszcza siwe włosy typu „szczypiorek” i gada bzdury pozujac na Zweisteina.

    Albo – gdyby się taki trafił – każdego, kto siada na wóżek, udaje sparaliżowanego i oczekuje, że DLATEGO będzie uznawany za umysł kalibru Hawkinga.

    Ale tak w ogóle, to zgadzam się co do tego, ze „OBYŚMY MIELI TYLKO TAKIE PROBLEMY!”.

  170. Intuicja napisał(a):

    Facet2017,

    to mój komentarz:

    „Intuicja
    21 marca 2017 o 13:47

    Rację ma Syzyfoptymista, jeśli chodzi o zarys. Rzeczywiście jest tak, że zaczęło się od lekceważącego stwierdzenia na temat wykształcenia, ale nie chodzi tutaj o to, że takie stwierdzenie obraża K. Mieszkowskiego (w każdym razie nie to stanowi clou). Chodzi o sam fakt, że można użyć takiego argumentu, że komuś przez myśl przechodzi, że jeśli wytknie gorsze wykształcenie, kiepski wygląd, czy coś równie nieistotnego, to zdeprecjonuje przeciwnika (a te złośliwości właśnie mają ułatwić zaklasyfikowanie KM do kategorii „głupek”, no skoro tak wygląda, gada jak kabareciarz i w dodatku ma tylko średnie wykształcenie, to nic dziwnego, ze opowiada takie rzeczy na temat mediów – taka jest konstrukcja tej notki – i taka metoda jest niestety w moim przekonaniu żenujaca)
    Czy naprawdę nikt tego nie dostrzega?
    Notka Cogi, która tak się wszystkim spodobała, to dokładna kalka wersji light przemysłu nienawiści. Pisałam już o tym u Cogi. Przecież te niby nic nieznaczące uwagi a to o butach Jarosława, a to o siatce z kanapkami Marii, a to o kurduplowatym wzroście, a to niewinne żarciki w stylu: „Jak nazywa się najbrzydsze państwo świata? – Państwo Kaczyńscy”, a to przekręcony szalik z napisem „Polska” to jest dokładnie to, co zaproponowała/zaprezentowała w swojej notce Cogi. notkę Cogi traktuję tutaj jako przykład, na tę notkę padło, stąd te wszystkie odwołania, ale nie znaczy to, że uważam Cogi i Jej notki za samo zło. Chciałabym to wyraźnie podkreślić.
    Przecież te wszystkie małostkowe złośliwości, które nam serwowano przed 2010 miały właśnie taki charakter. (piszę o lajtowej wersji tego przemysłu).”

    I fragment drugiego z 16:07 (fragment, bo tylko to zdanie odnosiło się do meritum, ale zawsze możesz sprawdzić) :

    „Dopiszę tylko drukowanymi literami (w cudzysłowie), że nie bronię poglądów K. Mieszkowskiego, ale nie będę nim gardzić jako człowiekiem, bo – i tu skorzystam z genialnej myśli, którą przytoczyła Cisza – poniżyłabym się sama. Jakkolwiek to pompatycznie nie brzmi.
    Wiem, że przysporzyłam sobie tym wszystkim wrogów, ale wiem też, że kiedyś przyznają mi rację, wiec da się z tym żyć:)”

    Czy możesz wskazać, w którym miejscu, jak to napisałeś, „dałam ciała” ?

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi