Witold Pilecki – chrześcijański rycerz XX wieku

Może Ci się również spodoba

17 komentarzy

  1. Cogi napisał(a):

    Jedna z najbardziej niezwykłych postaci w historii Polski.

  2. Nohood napisał(a):

    dziękuję za tą notkę. rotmistrz jest dla nas jedną z jaśniejszych pochodzi w tych ciemnych czasach.

  3. Nohood napisał(a):

    pochodni…

  4. ebns24 napisał(a):

    Cogi, Nohood

    Zastanawiam się czasem, czy my dzisiaj potrafilibyśmy tak samo….

  5. Nohood napisał(a):

    ewo. to można sprawdzić tylko w rzeczywistych okolicznościach. wydaje mi się, że po latach komuny dochodzimy do historycznej normalności.

  6. ebns24 napisał(a):

    To prawda, ale nie chciałabym takiego sprawdzianu.

    Historyczna normalność to dla nas ustawiczna walka o wolność, osamotnienie, zdrada.
    Nie znam innej normalności.
    Z tej konieczności rodziło się takie właśnie bohaterstwo, wręcz nadludzki heroizm.
    Inne narody tak nie musiały.
    To przez ten heroizm dzisiaj jeszcze istniejemy i wciąż jesteśmy zadrą w Europie.
    Jakaś dziwna i trudna rola przypadła nam w udziale.

  7. Nohood napisał(a):

    Krzyż Pański. 🙂 ci, którzy są bohaterami nie czerpią swej siły z siebie. jest im dana.

  8. cisza1 napisał(a):

    @ebns24 @nohood

    Skąd czerpał siły…
    Na jednym z ostatnich widzeń, gdy już było wiadomo, że zginie, dał żonie mały metalowy grzebyk i książkę Tomasza A. Kempisa „O naśladowaniu Chrystusa”. Chciał, by codziennie czytała dzieciom jej fragmenty.
    „To ci da siłę” – powiedział.
    Zofia i Andrzej traktują ją jak testament Witolda Pileckiego. Źródła siły i niebywałej odwagi ojca upatrują w jego głębokiej wierze i ufności Panu Jezusowi.

  9. Cogi napisał(a):

    @EB:
    „Zastanawiam się czasem, czy my dzisiaj potrafilibyśmy tak samo….”
    Nie wiem, mogę mówić za siebie. Ja bym chyba nie potrafiła.

  10. cisza1 napisał(a):

    @cogi

    Trudno mierzyć patriotyzm, bohaterstwo…jednak Pileckiemu mało kto dorównał.
    Wychowanie i formację duchową otrzymał w domu rodzinnym.
    Bił się już jako chłopak, harcerz. Zanim w 1921 roku zdał maturę już dwukrotnie zdobył Krzyż Walecznych…..solidnie „wyposażony” od dziecka.

    Jego córka ma nadzieję:
    „Zofię Pilecką cieszą wszelkie formy upamiętniania jej ojca. Sama wspiera działania ponad 30 szkół i drużyn harcerskich związanych z postacią rotmistrza.
    Ja na tę Polskę liczę. Pilecki jest ważny dla młodzieży. Wraz z wszelkimi takimi działaniami propagowane są te wartości, które dla niego były bardzo ważne: Bóg, Honor, Ojczyzna”

  11. piko napisał(a):

    Ciesze się że rozwinęłaś temat

  12. AnnaM napisał(a):

    Mnie do dziś zastanawia ten grzebyk. Czy to była po prostu jedyna osobista rzecz, jaką mógł dać żonie, czy też jest do niego przypisana historia, której nie znamy?

  13. cisza1 napisał(a):

    Historii grzebyka nie znam ale mam w pamięci słowa Wojciecha Sumlińskiego o Synu Witolda – Andrzeju:

    „Onegdaj wiozłem Andrzeja Pileckiego – syna Witolda Pileckiego – z Warszawy do Kazimierza nad Wisłą, w związku z otworzeniem ulicy imienia Rotmistrza i wówczas syn Bohatera opowiedział mi niezwykłą historię. Któregoś razu zgłosili się do niego „ważni ludzie z Hollywood” z pytaniem: „czy pan wie, że pana tata miał korzenie żydowskie? „ Andrzej Pilecki zaprzeczył, „rewelacje” nazwał bzdurą. W odpowiedzi usłyszał: „O pana bohaterskim ojcu wiedzą co poniektórzy w Polsce, ale nic nie wie o nim świat. A my mamy wielomilionowy budżet i największe gwiazdy Hollywood. Proszę nie przeszkadzać, bo przecież ojciec mógł mieć korzenie żydowskie, a pan mógł o tym nie wiedzieć”. Na kolejne dementi ważni ludzie z Hollywood poprosili o przemyślenie sprawy, później przyjechali raz jeszcze, pisali i dzwonili, przekonywali i namawiali. Andrzej Pilecki nie zgodził się jednak „uczynić” z ojca Polaka – Żyda, którym przecież Rotmistrz nie był. Gdyby się zgodził, jakże „prawdziwy” mógłby powstać hit – historia bohaterskiego Żyda, który ucieka z „polskiego obozu koncentracyjnego”, a następnie zostaje zdradziecko zamordowany przez okrutnych Polaków (bo przecież oprawcy Rotmistrza nosili polskie mundury), których antysemityzm jest przecież na świecie powszechnie znany, prawda?
    Taki film nie powstał tylko dlatego, że na przeszkodzie stanął dzielny syn dzielnego człowieka.”

    /W.S. z salonu24/

    Polak światowym Bohaterem ???? Niemożliwe:((
    Oświeceni i mądrzejsi nie przyjmują prawdy teraz tak samo, jak kosztem wielu ofiar, nie przyjęli jej w czasie IIWŚ.

  14. ebns24 napisał(a):

    Cisza1, Wszyscy

    Apel Zofii Pileckiej-Optułowicz, córki rotmistrza Witolda Pileckiego, wygłoszony podczas obchodów Dnia Żołnierzy Wyklętych 1 marca 2012 r.:

    „Przyszliśmy tu, by złożyć hołd Wam „Niezłomnym” za naszą wolność, za którą zapłaciliście najwyższą cenę.

    Przyszliśmy także po to, aby przekazać Wam Raport, że Wasz etos rycerski, Wasz System Wartości był i jest dla nas drogowskazem prawdy. Jesteście z nami teraz.

    Dlatego przyszliśmy tu, by w Waszej obecności przekazać sztafetę pokoleń, młodym, by służba Ojczyźnie, Jej Wolność i Wielkość była dla nich najświętszym obowiązkiem, że mają pamiętać, że Ziemia na której żyjemy jest ziemią naszą, ziemią ojczystą, której jesteśmy winni miłość i wierność, dla Niej się uczyć, pracować i strzec”.

    Takie są dzieci rotmistrza Pileckiego.

    Historia opowiedziana przez syna jest niesamowita.
    Już nie wystarcza ziemia, majątki, nie wystarczają kłamstwa, trzeba jeszcze zawłaszczyć bohaterów.

    Pan Andrzej postąpił jak należało. Szkoda, ze tak mało ludzi o tym wie.
    Dziękuję Ciszo za te informację.

  15. Polel napisał(a):

    Hi Ewa:)
    Tytul dalas do tej noty primo sorto
    Rycerz pasuje do Rotmistrza jak ulal!!!!!!!!
    Tak na spokojnie sobie poczytalem co napisaliscie tu o tym Rycerzu
    Czesc i chwala temu Rycerzowi i Bohaterowi
    NO-BO to byl Polak z najwyzszej polki
    Wyzej juz niema !!!!!!!!
    Wiesz Ewa zadalas strasznie trudne pytanie
    No czy ‚my’ teraz bysmy tak potrafili……
    Ciezko by bylo Rotmistrzowi ‚dorownac’
    Tyle powiem ja Polel (I am Polel)
    Jesli to co napisalem przy takim Hero jak byl Rotmistrz Pilecki
    …..cos w ogole znaczy

  16. ebns24 napisał(a):

    Witaj, Polel.

    Jeszcze zajrzałam tu. Dzięki, że się wpisałeś. Jeśli Ty mówisz, że byłoby trudno Rotmistrzowi dorównać, to co ja mam powiedzieć :).

    Nohood napisał, że taka bohaterska siła jest dana i nie wypływa sama z siebie. I chyba tak musi być, bo sami jesteśmy zbyt słabi.

    On czerpał moc ze swojego chrześcijaństwa, które autentycznie realizował w praktyce.
    Nikt przecież nie poszedł dobrowolnie do obozu,żeby przekonać się jaka jest prawda.
    Szedł na niewiadome, na prawdopodobną śmierć za innych. To jest dzisiaj trudne do zrozumienia, że można aż tak. Dlatego napisałam o chrześcijańskim Rycerzu.

    Ale wtedy, w tych ekstremalnych warunkach było jednak wielu Polaków, którzy narażali swoje życie nie tylko walcząc, ale też ratując innych, często Żydów.

    I to, tak jak pamięć o Pileckim, o jego raporcie, najchętniej też zakopano by głęboko.

    Jak wiele my dzisiaj musimy zrobić, żeby ta pamięć była żywa, żeby przywrócić sprawiedliwość. Mamy wielki dług i zobowiązanie.
    Dlatego czasem trochę o tym piszę.

  17. Polel napisał(a):

    Hi:)
    NO-i supero ze o tym Ewcia piszesz
    NO-BO ktosik musi
    NO-TO lepiej ze padlo na Ciebie
    NO-a jak Ci to pisaniewychodzi kazdy widzi
    :))))))))))

Dodaj komentarz

Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili- E. Burke.
Przejdź do paska narzędzi