Myśliwi, posiadacze broni i jej producenci połączyli siły. Nie chcą dopuścić, aby w Czechach zaczęła obowiązywać unijna dyrektywa ograniczająca dostęp do broni palnej.

Coraz bardziej się nam, Wielkiemu Wodzowi, Czechy podobają. Polacy lubią widzieć sprawy tak: My, Polacy, kochamy wolność i jesteśmy narodem walczcznym a Czesi to tchórze. W rzeczywistości jest na odwrót: Czechy to kraj powszechnego dostępu do broni a w Polsce hasło aby pozwolić obywatelom na posiadanie tejże budzi powszechny strach obywateli.