DEKLARACJA (częstochowska)

 

Pyszni się amarantem nasze Polskim Tekstem

Jest Ptaszysko, gdzieś tam Pieśń z Królestwem,

Rozparły się Katedry, tłoczą inne Foty

I tylko „jakoś” nie mam tej dawnej ochoty

Do pogwarków, śmichów, purnonsensów smacznych,

Atmosfery miziania (lub udrów pokracznych)

Gdzie duch nad materią, w skromnym anturażu

Przeważał – na próżno go szukać w stłoczonym kolażu

Dawnego z Najnowszym, Namysłu z Wygłupem,

Opinii z Instrukcją, Refleksji z Przytupem…

 

Tak skacząc po dymkach, łaknąc geniuś loci,

Wróciłem (mimo chęci) tutaj, Moi Złoci.

 

Niechta się tam wiedzie, komu zechciałosię

Ja – zostaję (pogróżki mam w nosie)!

You may also like...

11 komentarzy

  1. Cogi pisze:

    Maruda 😀

  2. Zolw pisze:

    A „loci” wymawiane „z latyńska”? To wtedy „złocji” ze lwowska.

    Chyba, że „loci” z włoska, to wtedy „złoczi” z… lubartowska?

  3. prop pisze:

    kto maruda – chyba żuuf? Ok, Żółwiu: poprawiłem na geniuś

  4. Zolw pisze:

    Nie maruda, tylko językoznawca!

    Jak Stalin!

    Albo nawet jak ERek!!!

  5. prop pisze:

    Erka, to jam, nie chwaląc się, wykurzył 😀 😀 😀

    a Stalina – noblistka nasza (znaczy się ichnia):

    „TEN DZIEŃ”

    Jeszcze dzwonek, ostry dzwonek w uszach brzmi.
    Kto u progu? Z jaką wieścią, i tak wcześnie?
    Nie chcę wiedzieć. Może ciągle jestem we śnie.
    Nie podejdę, nie otworzę drzwi.

    Czy to ranek na oknami, mroźna skra
    tak oślepia, że dokoła patrzę łzami?
    Czy to zegar tak zadudnił sekundami.
    Czy to moje własne serce werbel gra?

    Póki nikt z was nie wypowie pierwszych słów,
    brak pewności jest nadzieją, towarzysze.
    Milczę. Wiedzą, że to czego nie chcę słyszeć –
    muszę czytać z pochylonych głów.

    Jaki rozkaz przekazuje nam
    na sztandarach rewolucji profil czwarty?
    – Pod sztandarem rewolucji wzmacniać warty!
    Wzmocnić warty u wszystkich bram!

    Oto Partia – ludzkości wzrok.
    Oto Partia: siła ludów i sumienie.
    Nic nie pójdzie z jego życia w zapomnienie.
    Jego Partia rozgarnia mrok.

    Niewzruszony drukarski znak
    drżenia ręki mej piszącej nie przekaże,
    nie wykrzywi go ból, łza nie zmaże.
    A to słusznie. A to nawet lepiej tak.

  6. Ja szlem, szlem, ale nie doszlem na PT.

    Za wysokie progi na me krotkie nogi.

  7. prop pisze:

    ach, cóż: zrobimy sobie tu małe manewry 🙂

  8. Zolw pisze:

    „A to słusznie. A to nawet lepiej tak.”

    Jakie to piękne! Dzieki za przypomnienie.

    „A to nawet lepiej tak.” Szkoda tylko, ze nie dwie dekady wcześniej!

  9. Deklarację powyższą przyjmuję jak swoją…
    Nie że częstochowska, nie że zapis wierszem….
    Wiemy, że Polskiego Tekstu hultaje się boją,
    Być tam trzeba, tu – ziarno zasieliśmy pierwsze.

    🙂

  10. Ale – gdzie jest Erek???
    Oddawać Erka!

  11. Ostatnia „polska” Noblistka i Noblista. Noblistki i nobliści nasze i wasze. Liberały i komunały wszystkich krajów łączcie się. Nasze słońce Peru górą do gwiazd. A „kasiorka” płynie szerokim strumieniem od tych co to nie chcą ale muszą.

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi